Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/18/11 in Posts

  1. 5 points
    A w tym mówieniu komuś nazwiska się nie pomerdały? Niedobór dopaminy jest znamienny dla choroby Parkinsona! Na skutek degeneracji komórek nerwowych w istocie czarnej wytwarzającej dopaminę. Dlatego nikotyniarze, którzy cały czas nikotyną stymulują jej wydzielanie, statystycznie rzadziej na nią zapadają. i tutaj dorzucę 3 grosze: jest hormonem szczęścia typu: leżę na kanapie, jest mi dobrze i nic mi się nie chce, bo nic nie muszę, bo przecież jest mi dobrze. Dopamina też jest hormonem szczęścia, ale w działaniu: jestem szczęśliwy(a), bo coś robię. Jest charakterystyczna dla działania w pasji. Generalnie szczęście, to wypadkowa koktajlu neuroprzekaźników.
  2. 4 points
    Przykro patrzeć, gdy płonie taki piękny Park, gdy giną zwierzęta i rośliny. Wsparcie dla strażaków jest bardzo potrzebne, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju. Nie rozumiem, dlaczego straż pożarna musi w takich sytuacjach prosić zwykłych ludzi o pomoc? Co w tym czasie robi Rząd? Gdzie są środki finansowe, które powinny być w rezerwie na wypadek takich sytuacji? To nie jest sprawa tylko tego pożaru. Od kilku lat, jeśli nie kilkunastu sytuacja staje się coraz gorsza. Brakuje pieniędzy w służbie zdrowia, w ratownictwie, w tym w straży pożarnej i wielu innych służbach. Co chwila jakieś służby błagają zwykłych ludzi o pomoc! A co robią ludzie w urzędach, w ministerstwach w Rządzie? Dlaczego ta pomoc nie idzie z Budżetu Państwa? Co się dzieje z pieniędzmi, które wpłacamy w postaci podatków? Podatki to przecież ok. 50% zarobków każdego z nas! To OGROMNA ilość pieniędzy! Jak to jest, że na propagandę w TVP rząd jest w stanie wydać lekką ręką 2 miliardy zł, a nie ma 2 milionów zł aby dofinansować straż, która próbuje ratować nasze dziedzictwo narodowe? Jak to jest, że Rząd Polski wydaje w ciągu 10 lat na organizacje katolickie tyle pieniędzy, ile kosztował cały naukowy ośrodek CERN(!), a służby ratownicze muszą ŻEBRAĆ o pomoc u zwykłych ludzi? Jak to jest, że Rząd zapewnia wszystkich, że dysponuje rezerwami finansowymi, a tych rezerw nie uruchamia, gdy są rzeczywiście potrzebne? Jak można mieć zaufanie do Rządu, który na każdym kroku pokazuje swoją nieudolność, kłamstwa, arogancję i niegospodarność, żeby nie powiedzieć wręcz kradzież w imię samo-tworzonego prawa, a jednocześnie wmawia nam, że musimy płacić podatki? Po co płacimy te podatki, skoro te pieniądze są potem rozkradane, zamiast zostać rozdysponowane na finansowanie państwowych służb, a my musimy potem i tak wspierać te służby dodatkowymi wpłatami? Na co nam taki Rząd, który nie potrafi rządzić? Na co nam taki Rząd, który nie zna się na ekonomi, który nie potrafi gospodarować budżetem kraju, który nie potrafi zadbać o zapewnienie rezerw finansowych na wypadek klęsk żywiołowych? Jedyne co potrafią, to opowiadać nam bajki na dobranoc o 19:30, jacy to są wspaniali.
  3. 4 points
    Raczej były i są rzadkim widokiem. Abstrahując od tego, że obecnie wykorzystuje się maszyny, to typowe koniec pociągowe, zimnokrwistych ras, były i są raczej malo lub bardzo mało popularne w USA. Wzmiankowany clydesdale to koń rasy szkockiej. Na Dzikim Zachodzie wykorzystywano do zadań wymagających siły i wytrzymałości woły lub ewentualnie muły , konie raczej do tych z pogranicza szybkości/wytrzymałości. Oczywiście nie było to 100% regułą, ale w orce czy w westernowym wagon train, przemierzającym tysiace kilometrów bezdroży, używano przeważnie wołów, które nawet podkuwano, co było ponoć karkołomnym zajęciem. Swoją drogą, najbardziej przemyślany, praktyczny i wytrzymały wóz preriowy, conestogę, skonstruowali prawdopodobnie Niemcy. Mieli i mają skubańcy dryg do "motoryzacji". Typowy wagon train z Dzikiego Zachodu: Ps. A na przełomie XIX/XX w. w USA na masową skalę zaczęto w miejsce wołów (no i koni) wprowadzać w rolnictwie ciągniki parowe. Gdy się okazało, że taki ciągnik o mocy dochodzącej do 200 KM jest w stanie w dobę zaorać 25 ha pola, to zaczęto lamentować o bezrobociu jakie wyował mechanizacja...skąd my to znamy?
  4. 4 points
    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia - dużo szczęścia, zdrowia, odpoczynku i radości - życzą przodkowi: Ania, Jacek i Mariusz :) « powrót do artykułu
  5. 4 points
    Tez mam wrażenie ze KW najbardziej traci w tym zestawieniu na tym ze link jest donstrony głównej. Wielokrotnie tracilem czas na szukanie źródła . Nie bylo moim celem umieszczać KW, uwazam ze jak na wielkosc zespołu który redaguje to jest to rewelacyjny wynik. Niemniej są pewne rzeczy które mozna by bylo poprawić. Głównym atutem KW są zaś komentatorzy, to oni skłaniaja do refleksji nad zasadnością tezy przedstawionej w artykułach. Gdyby wszystkie opinie były zgodne ze sobą niw zaglądał bym na ten portal, to różnorodność poglądów prowokuje ciekawe dyskusje. Ogolnie przy tej okazji chciałbym podziękować autorom za wysoki poziom i życzyć siły woli do kontynuacji.
  6. 3 points
    Koncepcja graficzna bardzo ciekawa. Ważne że jest to poczet zupełnie nowy. W ten sposób możemy się na nowo skupić na ich historii. Naszej historii. Ta "draftowość" grafiki jest czymś co mi się podoba. Daje widzowi pole do wyobraźni, a jednak podpowiada mu na tyle dużo szczegółów że wciąż jest to rzecz edukacyjna. Nie jestem osobą, która hurra-optymistycznie wita każdą taką rzecz, co więcej mam ogromne obiekcje co do współczesnych form graficznych - ale tutaj daję pozytyw.. Należy jednak pamiętać że nie tylko Matejko z uczniami zrobili poczet władców. Są znane przynajmniej jeszcze trzy pełne poczty w tym - taki który niestety podoba mi się bardziej niż naszego mistrza - tj poczet wykonany przez Bacciarellego (choć jest tu więcej nieścisłości historycznych - np. Jadwiga jest u niego brunetką a była blondynką)
  7. 3 points
    Wystarczy nie unikać w diecie surowych warzyw i owoców lub przynajmniej używać często odrobinę świeżej naci pietruszki by nie mieć niedoboru wit. C. Podczas mrożenia rosnące kryształy wody dziurawią organelle komórkowe oraz same komórki. Podczas rozmrażania z uszkodzonych organelli komórkowych wycieka zawartość. Reakcje chem. z witaminą C zmniejszają zawartość tej ostatniej. Do transportu transoceanicznego statkami owoców (papryka to owoc) się nie mrozi! Efektem byłaby paćka po rozmrożeniu, co znamy z kuchni. Stosuje się trik oparty na wiedzy z zakresu fizjologii roślin. Wśród substancji pełniących rolę hormonów u roślin jest m.in. CO² oraz etylen. Zwiększenie stężenia CO² (na czas transportu) sprawia, że owoce przechodzą w stan "hibernacji". Przed wysłaniem do handlu umieszcza się je na kilka dni w pomieszczeniu z małym dodatkiem etylenu, co jest dla komórek owoców NATURALNYM sygnałem, by przyspieszać dojrzewanie. Zresztą dojrzewający owoc dodatkowo sam produkuje i wydziela etylen, który jeszcze przyspiesza dojrzewanie jego i sąsiednich owoców.
  8. 3 points
    @Jarosław Bakalarz, ale Ty bzdury piszesz. Co ma zapylenie do gazów cieplarnianych? Przecież powszechnie wiadomo, że wyższe zapylenie OBNIŻA temperaturę. Za Najważniejszy gaz cieplarniany wciąż uważany jest CO2, który zdecydowanie nie wygląda jak smog. A większość planktonu to jednak fitoplankton, który akurat bardziej produkuje O2 niż CO2. Nie wiem jak jest z pyłami, ale gazy cieplarniane wypuszczane przez największe wulkany podczas erupcji są porównywalne z tym, co produkuje ludzkość w ciągu kilku dni (źródło: https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58). A pyły z nich emitowane wciąż OBNIŻAJĄ temperaturę na Ziemi (był nawet rok bez lata w Europie przez wybuch jednego wulkanu w 1816) Aktywność Słońca spada, ale czytałem kiedyś na KW, że niektórzy naukowcy podejrzewają, iż właśnie niższa aktywność może prowadzić do większego nagrzewania się atmosfery, bo wtedy emisja Słońca przesuwa się bardziej w kierunku podczerwieni, a mniej ultrafioletu.
  9. 3 points
    Foci to nie, ale w pracy, różne potworności z obrazem to i owszem zdarza mi się. Zwykle zaczynam od rozpoznawania krawędzi, w wielu przypadkach dostaje się miodne grafiki. Szkoda, że ten ptaszeł schował łeb.
  10. 3 points
    Od swych początków mechanika kwantowa nie przestaje zadziwiać trudną do zrozumienia niezwykłością. Czemu jedna cząstka wydaje się przechodzić przez dwie szczeliny jednocześnie? Dlaczego zamiast konkretnych przewidywań możemy mówić tylko o ewolucji prawdopodobieństw? Zdaniem teoretyków z uniwersytetów w Warszawie i Oksfordzie, najważniejsze cechy świata kwantów mogą wynikać ze szczególnej teorii względności, która do tej pory z mechaniką kwantową wydawała się nie mieć wiele wspólnego. Od czasu pojawienia się mechaniki kwantowej i teorii względności fizykom spędza sen z powiek niekompatybilność tych trzech konstrukcji (trzech, bowiem teorie względności są dwie: szczególna i ogólna). Powszechnie przyjmowano, że opis mechaniki kwantowej jest bardziej fundamentalny i to teorię względności trzeba będzie do niego dopasować. Dr hab. Andrzej Dragan z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW) oraz prof. Artur Ekert z Uniwersytetu w Oksfordzie (UO) właśnie zaprezentowali rozumowanie prowadzące do innego wniosku. W artykule "Kwantowa zasada względności", opublikowanym w czasopiśmie New Journal of Physics, dowodzą oni, że cechy mechaniki kwantowej decydujące o jej unikatowości i tak nieintuicyjnej egzotyce, na dodatek przyjmowane w niej "na wiarę" (jako aksjomaty), można wyjaśnić w ramach szczególnej teorii względności. Trzeba się tylko zdecydować na pewien dość nieortodoksyjny krok. Albert Einstein zbudował szczególną teorię względności na dwóch postulatach. Pierwszy jest znany jako zasada względności Galileusza (która, notabene, jest szczególnym przypadkiem zasady kopernikańskiej). Mówi ona, że fizyka jest taka sama w każdym układzie inercjalnym (czyli albo pozostającym w spoczynku, albo poruszającym się ruchem jednostajnym prostoliniowym). Drugi postulat, zbudowany na wyniku słynnego eksperymentu Michelsona-Morleya, narzucał wymóg stałości prędkości światła w każdym układzie odniesienia. Einstein uważał drugi postulat za kluczowy. W rzeczywistości kluczowa jest zasada względności. Już w 1910 roku Władimir Ignatowski pokazał, że bazując tylko na niej, można odtworzyć wszystkie zjawiska relatywistyczne szczególnej teorii względności. Efektownie proste rozumowanie, prowadzące bezpośrednio od zasady względności do relatywistyki, przedstawił też w 1992 roku profesor Andrzej Szymacha z naszego wydziału - mówi dr Dragan. Szczególna teoria względności to spójna struktura, która dopuszcza trzy matematycznie poprawne rodzaje rozwiązań: świat cząstek poruszających się z prędkościami podświetlnymi, świat cząstek poruszających się z prędkością światła i świat cząstek poruszających się z prędkościami nadświetlnymi. Ten trzeci wariant zawsze odrzucano jako niemający nic wspólnego z rzeczywistością. Postawiliśmy pytanie: co się stanie, gdy – na razie bez wnikania w fizyczność czy niefizyczność rozwiązań – potraktujemy serio nie część szczególnej teorii względności, lecz ją całą, razem z reżimem nadświetlnym? Spodziewaliśmy się paradoksów przyczynowo-skutkowych. Tymczasem zobaczyliśmy dokładnie te efekty, które tworzą najgłębszy rdzeń mechaniki kwantowej - mówią dr Dragan i prof. Ekert. Początkowo obaj teoretycy rozważali przypadek uproszczony: czasoprzestrzeń ze wszystkimi trzema rodzinami rozwiązań, ale składającą się tylko z jednego wymiaru przestrzennego i jednego czasowego (1+1). Cząstka pozostająca tu w spoczynku w jednym reżimie rozwiązań, w drugim wydaje się poruszać nadświetlnie, co oznacza, że sama nadświetlność jest względna. W tak skonstruowanej czasoprzestrzeni w naturalny sposób pojawiają się wydarzenia niedeterministyczne. Jeśli bowiem w jednym reżimie w punkcie A dochodzi do nawet całkowicie przewidywalnego wygenerowania cząstki nadświetlnej emitowanej ku punktowi B, gdzie informacji o powodach emisji po prostu nie ma, to z punktu widzenia obserwatora w drugim reżimie wydarzenia przebiegają od punktu B do punktu A, a więc zaczynają się od wydarzenia zupełnie nieprzewidywalnego. Okazuje się, że analogiczne efekty pojawiają się także w przypadku emisji cząstek podświetlnych. Obaj teoretycy wykazali ponadto, że po uwzględnieniu rozwiązań nadświetlnych naturalnie pojawia się ruch cząstki po wielu torach jednocześnie, a opis przebiegu zdarzeń wymaga wprowadzenia sumy zespolonych amplitud prawdopodobieństwa świadczących o istnieniu superpozycji stanów, zjawiska dotychczas kojarzonego wyłącznie z mechaniką kwantową. W przypadku czasoprzestrzeni z trzema wymiarami przestrzennymi i jednym czasowym (3+1), czyli odpowiadającej naszej fizycznej rzeczywistości, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Zasada względności w swojej oryginalnej postaci nie jest zachowywana, reżimy podświetlny i nadświetlny są rozróżnialne. Jednak badacze zauważyli, że gdy zmodyfikuje się zasadę względności do postaci - "Możliwość opisu zdarzenia w sposób lokalny i deterministyczny nie powinna zależeć od wyboru inercjalnego układu odniesienia" - ograniczy ona rozwiązania do tych, w których wszystkie wnioski z rozważań w czasoprzestrzeni (1+1) pozostają ważne. Zwróciliśmy przy okazji uwagę na możliwość ciekawej interpretacji roli poszczególnych wymiarów. W reżimie wyglądającym dla obserwatora na nadświetlny niektóre wymiary czasoprzestrzenne wydają się zmieniać swoje fizyczne role. Tylko jeden wymiar świata nadświetlnego ma charakter przestrzenny: ten, wzdłuż którego porusza się cząstka. Pozostałe trzy wymiary wydają się wymiarami czasowymi - mówi dr Dragan. Charakterystyczną cechą wymiarów przestrzennych jest to, że cząstka może się w nich przemieszczać w każdą stronę lub pozostawać w spoczynku, podczas gdy w wymiarze czasowym zawsze propaguje się w jedną stronę (co w potocznym języku nazywamy starzeniem). Trzy wymiary czasowe reżimu nadświetlnego przy jednym przestrzennym (1+3) oznaczałyby więc, że cząstki w nieuchronny sposób starzeją się w trzech czasach jednocześnie. Proces starzenia się cząstki w reżimie nadświetlnym (1+3), obserwowany z reżimu podświetlnego (3+1), wyglądałby tak, jakby cząstka przemieszczała się jak fala kulista, prowadząc ku słynnej zasadzie Huygensa (każdy punkt ośrodka, do którego dotarło czoło fali, można traktować jako źródło nowej fali kulistej) oraz ku dualizmowi korpuskularno-falowemu. Cała dziwność, która pojawia się przy rozważaniu rozwiązań odnoszących się do reżimu wyglądającego na nadświetlny, okazuje się nie być dziwniejsza od tego, co od dawna mówi powszechnie akceptowana i doświadczalnie zweryfikowana teoria kwantowa. Przeciwnie, uwzględniając reżim nadświetlny, można – przynajmniej teoretycznie – wyprowadzić ze szczególnej teorii względności część postulatów mechaniki kwantowej, które zazwyczaj przyjmowano jako niewynikające z innych, bardziej fundamentalnych przyczyn – podsumowuje dr Dragan. Niemal od stu lat mechanika kwantowa czeka na głębszą teorię, która pozwoliłaby wyjaśnić naturę jej zagadkowych zjawisk. Gdyby rozumowanie zaprezentowane przez fizyków z FUW i UO oparło się próbie czasu, historia okrutnie zakpiłaby ze wszystkich fizyków. Poszukiwana od dekad "nieznana" teoria, wyjaśniająca niezwykłość mechaniki kwantowej, byłaby bowiem strukturą znaną już od pierwszych prac nad teorią kwantów. « powrót do artykułu
  11. 3 points
    Zdjęcie z czasów pandemii (znaczy z wczoraj z mojego okna). Wenus w Plejadach. Jak ktoś przegapił, to następny taki obrazek już za 8 lat.
  12. 3 points
    Przepraszam, ja bez żadnego trybu.... Otóż film niesie ze sobą przymiotnik "cienki", podczas gdy słowo warstwa tego przymiotnika zwykle wymaga. Film jest bardzo użyteczny i wiele osób z upodobaniem go używa oraz rozumie, zwłaszcza kiedy opisuje warstwy o miąższości mniejszej niż jedna AU.
  13. 3 points
    Pozwólcie że dodam jeszcze jeden wynik badań na temat rozwoju https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2020.03.05.20030502v1 I tutaj po polsku trochę z innego portalu : https://www.focus.pl/artykul/koronawirus-jest-zarazliwy-przed-wystapienia-symptomow-najgorszy-4-dzien
  14. 3 points
    Coby łatwiej było sobie to wyobrazić: Tutaj jest jeden elektron złapany w sztuczny atom (odpowiednio ukształtowane pole EM), ale więcej, kilka czy kilkanaście, zachowuje się podobnie - ich chmura pdp tworzy podobny dysk. Więcej szczegółów: https://www.unibas.ch/en/News-Events/News/Uni-Research/The-geometry-of-an-electron-determined-for-the-first-time.html
  15. 3 points
    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C80546%2Cwynalazek-uczonego-uj-ogolnie-dostepny-google-nie-patentuje-rozwiazania.html Na KW był wątek wspierający dr Jarka Dudę. PS Tytuł zgodny z obowiązującym trendem.
  16. 3 points
    Albo jesteś naiwny albo ja coś przespałem. Podaj mi JEDEN przykład z postępu naukowo-technicznego który w ogólnym rozrachunku był/jest pozytywny dla Ziemi jako ekosystemu. Znajdź cokolwiek w przedziale od wynalezienia ognia do promu kosmicznego. Jak myślisz do czego będzie wykorzystanie 90% tego twojego taniego prądu z ogniw? Powiem ci, do jeszcze większej konsumpcji,eksploatacji złóż i wód gruntowych, wycinania lasów, betonowania gruntów. Czyli powiększenia problemów Twierdzisz że jak dasz alkoholikowi więcej pieniędzy to on sobie posadzi drzewko pod domem. Ja twierdzę że raczej zainwestuje w większą ilość flaszek.
  17. 3 points
    Dlatego od jakiegoś czasu (to już chyba ponad rok), na każdym spacerze i wycieczce rowerowej, zacząłem zbierać śmieci. Zbieram po lasach, łąkach itp. Pisałem o tym tu: https://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/42343-plastik-zabija-miliony-krabów. Przecież nic mnie to nie kosztuje. Rowy przy drogach, parkingi itp. na razie zostawiam służbom, bo nie jestem w stanie zebrać wszystkiego. Tam gdzie najczęściej chodzę, albo jeżdżę rowerem, ilość śmieci wyraźnie się zmniejszyła. Na początku wstydziłem się, ale to powinni wstydzić się ci, którzy te śmieci wyrzucają, a nie ja. Samym gadaniem nic się nie zrobi. Myślę sobie, że gdyby każdy spacerowicz zabrał choć jednego śmiecia z lasu, to szybko zniknęłyby one z naszego środowiska. Ale na to raczej nadziei nie ma. Ale gdyby choć kilka osób zaczęło mnie naśladować to już byłby sukces. To naprawdę nic nie kosztuje. Biorę z domu zrywkę, albo kilka i po napełnieniu wyrzucam do najbliższego kosza. Nadal trochę mi wstyd te śmieci nosić, więc zabieram też jakąś nieprzezroczystą torbę, w której to trzymam zanim doniosę do kosza.
  18. 3 points
    W tym temacie polecam świetny kurs na platformie Copernicus College "Wstęp do prymatologii kognitywnej". Prowadzony dr hab. Macieja Trojana, doskonale omawia różne aspekty zdolności liczenia u różnych grup zwierząt, np. subityzacja, szacowanie. W niektórych czynnościach nie dorastamy do pięt innym gatunkom. Wygląda na to, że rejony mózgu wykorzystywane w liczeniu są analogicznie podobne u wielu gatunków, a sposób i potrzeba ich wykorzystania dopiero warunkuje w jakim kierunku działają one najwydajniej.
  19. 3 points
    Zależy w jakim społeczeństwie chcesz żyć. Jeśli chcesz żyć w scentralizowanym systemie to zgadza się. Cenzura jest atakiem na taki ład. Jednak jeśli chcesz żyć w społeczeństwie wolnym i tworzonym przez wszystkich jego członków to żadna cenzura nie jest pożyteczna, ani potrzebna.
  20. 3 points
    Trudno mi cokolwiek powiedzieć, bo... Od lat na końcu pola jest u mnie kupa chaszczy i gałęzi, które tam znoszę. Doskonale wiem, że tam mają się dobrze jeże. W promieniu dwóch metrów od tego nie koszę. Czasem zdarza mi się przygarnąć na zimę tych kilka "niechcianych" chudzielców (padłyby z pewnością, ale cóż, taka natura; łatwo nie jest, bo cza to pędzić robalami - zimą ciężko - ewentualnie wołowiną; do tego spory wybieg, ale płyty mfp drogie nie są . Na szczęście w moim domu znajdą miejsce.). Cóż mogę powiedzieć... Kurna, kiedyś grabie człeka nie bolały, a grabienie to bardzo zdrowa rozrywka i bezpieczna dla środowiska.
  21. 3 points
    Nie zrobili w źródle babola. Autor badań wyjaśnia to tak: Short answer: In a DNA context, PEG is the most hydrophobic cosolute available which does not precipitate DNA. I agree many people say PEG is hydrophilic. What they really mean is that PEG easily dissolves in water. But for example HPLC solvent data (for example https://sites.google.com/site/miller00828/in/solvent-polarity-table) lists dioxane, dimethoxy ethane, and diglyme (essentially very short PEG chains) among the more nonpolar solvents. Since we need a water solution to study DNA, we choose PEG-400, diglyme, and dioxane to be co-solutes. They provide the most hydrophobic environment possible, while also being DNA-compatible. Yes the wording in the press release could be misleading. Maybe they (and we in the manuscript) should be more careful when using “hydrophobic” as a shorthand for “reduced water concentration”/”environment with few water molecules”.
  22. 3 points
    Właśnie odebraliśmy wiadomość, że zostaliśmy Autorem Tygodnia na Patronite :) To dla nas olbrzymie i niezwykle miłe zaskoczenie. Mamy nadzieję, że ta nominacja ułatwi nam osiągnięcie założonych celów. O tym, jakie to cele możecie przeczytać na naszym profilu. Pochwalimy się też, że mamy już 25 Patronów, a miesięczne wpłaty przekroczyły 1000 pln, więc ponad połowę z pierwszego celu osiągnęliśmy. To naprawdę dodaje energii do pracy i pozwala optymistycznie spojrzeć na przyszłość KopalniWiedzy. Bardzo dziękujemy obecnym i przyszłym Patronom. Ania i Mariusz « powrót do artykułu
  23. 3 points
    Dobre powiedziane. Pytanie sformułowane jest w taki sposób że wyolbrzymiają problem. Gdyby pytania brzmiały: "Czy popierasz programy szczepień?" i "Czy zaszczepił byś swoje dziecko gdyby ta decyzja zależała od Ciebie?", to może wynik byłby zupełnie inny. Nie mam jednak zamiaru bagatelizować problemu. Ruchy antyszczepionkowe to realne zagrożenie i absolutne szaleństwo. Przynajmniej częściowo jest to efekt archaicznych systemów edukacji. Mamy problemy ze zrozumieniem tego co właściwie jest prawdziwe, a co nie i to na bardzo podstawowym poziomie. Wiedza wielu z nas ogranicza się do wąskiej specjalizacji. Większość ma podstawowe braki. Prawie nikt nie wie, na czym opiera się nauka i prawie nikt jej nie rozumie. Nie potrafimy odróżnić rzetelnych informacji od bełkotu ubranego w ładne słowa. Łatwo ufamy "autorytetom" i łatwo dajemy się nabierać. Charyzma i psychologiczne sztuczki są bardziej atrakcyjne niż prawda. Ktoś kto utonął w zalewie informacji nie może zaufać nawet sobe. Wyjście z tego stanu przypomina proces opuszczania sekty. Powszechnej sekty nieświadomości. Możemy się cieszyć że jako ludzkość robimy postępy i nasza wiedza o świecie się pogłębia. Problem w tym, że ta wiedza dla wielu jest niedostępna, pomimo tego że są otoczenie informacjami. Z perspektywy tych, którzy się pogubili świat już teraz wygląda, tak jakby przekroczył granicę technologicznej osobliwości. Przyśpieszające zmiany, sprzeczne informacje i skomplikowana technologia przypominająca magię. Po zastanowieniu przestaje mnie dziwić, że ktoś może wątpić w skuteczność i bezpieczeństwo szczepionek. Przestaje mnie nawet dziwić, że ktoś może zwątpić w kulistość Ziemi.
  24. 3 points
    Na starcie, zbytnio porównujesz mózg do dysku, a to zero wspólnego. Słabe, ale jednak się nie pośmieją. Robię analogię do sztucznej sieci neuronowej, polecam poczytać na czym polega jej pamięć i o jej pojemność. Nie nie musi znikać. A jak jest sztuczna sieć neuronowa to już "bajty informacji" są powiązane jeden z drugim, nieprawdaż? taaa i dlatego w sieciach neuronowych próbują obliczać właśnie tę pojemność. Udowodnij to wszyscy się pośmiejemy. (że tak zagadam w Twoim stylu). co to jest to skojarzenie? Informacja? Jeśli... A jeśli nie jest powiązana? Rozumiem, że potrafisz zapamiętać nieskończona liczbę jedynek, ale to trochę słaba nieskończona pamięć nie uważasz? Ustalmy pewne rzeczy. Ilość neuronów jest skończona w głowie, tak? Ilość połączeń między neuronami jest skończona, tak? Każda nowa informacja jest "wkomponowana" w sieć tak aby wzmacniania między kolejnymi neuronami zmieniły się jak najmniej, i to jest to właśnie pewna forma Twojego skojarzenia. Jednak każda nowa informacja(do zapamiętania) , nawet podobna, musi jednak zmienić jakoś system wzmocnień między neuronami, tak? I teraz mamy granicę pamięci która polega na tym, że każda nowa informacja, zmieni tak wzmocnienia między neurnoami, że któraś z poprzednio zapamiętanych informacji nie może zostać prawidłowo odtworzona. Otóż drogi kolego nieskończoność jest dość pojemna i każda nowa informacja nawet skojarzona z poprzednim trochę wpływa na cały stan. I własnie da się matematycznie udowodnić (i chyba nawet juz jest to udowodnione), że nie da się tak ustalić wzmocnień między naurnami, aby dokonać asocjacji między nieskończoną ilością różnych elementów. I na koniec, bo szkoda mojego czasu prosty eksperyment myślowy. Czy jak odejmę jeden neuron z mózgu to już nie będę w stanie zapamiętać tej nieskończoności? Będę? A jak jeszcze jeden odejmę to będę? Który neuron daje granicę nieskończoności?
  25. 3 points
    Temu tetrykowi obojętne już, co będzie za kilka lat i obojętna jest mu opinia o jego głupocie, bo ma swój żelazny elektorat i zwolenników (patrz niżej ). Aby pomniejszyć głupotę strzeloną przez swojego idola ( sympatia thikima dla Trumpa, to fakt znany), thikim jest gotów pomniejszyć wartość argumentu przez bezsensowne porównanie.
  26. 3 points
    Świadomość jest funkcją a nie materialnym tworem, wszystko jedno czy organicznych czy nieorganicznych elementów. Czy program nazwiesz zbiorem układów scalonych i rezystorów? Program to funkcja realizowana przez ten zbiór, ale nie ten zbiór.
  27. 3 points
    Twój post to same niejasności. By móc o tym konstruktywnie rozmawiać, należy wpierw przyjąć definicję świadomości. Dopiero na tej bazie można rozwijać pojęcia których użyłeś: kwantowa nieśmiertelność, , tuning mózgu etc. ... Na razie chyba ty tylko wiesz co się kryje pod tymi pojęciami. Sugeruję zacząć od początku: spróbować odpowiedzieć na pytanie: Czym jest świadomość i dopiero później to rozwijać. Sądząc po tym co napisałeś, przyjmujesz za punkt wyjścia, następujące twierdzenie: każdy kwantowy wybór rodzi nowy wszechświat. To bardzo kontrowersyjna teoria z pogranicza s-f, Jej podstawową wadą jest to że nie istnieje możliwość jej udowodnienia, co jednocześnie sprawia że nie można jej zaprzeczyć. Teorii obarczonych taką wadą, nie traktuję w sposób poważny. Mogę np: opracować teorię mówiąca że za każdy obserwowane zjawisko odpowiadają krasnoludki ukryte w szóstym wymiarze przestrzennym , i na tej podstawie stworzyć klasyfikację tych krasnoludków. Ich obecności nie można jednak wykryć : nie istnieje możliwość empirycznego udowodnienia ich obecności. Takiej teorii nikt nie potraktuje poważnie. To sztuka dla sztuki.
  28. 3 points
    To nie całkiem tak... Ale najpierw "przekrój czynny oddziaływania" (scattering cross section): https://pl.wikipedia.org/wiki/Przekrój_czynny Coby najprościej było (dla naszego przypadku): im mniejsza energia cząstki, tym mniejszy jej przekrój czynny, czyli mniejsze prawdopodobieństwo oddziaływania. No i teraz: "neutrino o energii pozwalającej na przemierzenie planety są tak rzadkie" - przeciwnie: jakieś 99,9999% słonecznych neutrin bez problemu przelatuje przez całą Ziemię. Te neutrina mają zbyt małą energię (= przekrój czynny), żeby zostały przechwycone w drodze przez Ziemię (z wyjątkiem minimalnej ilości), a tym bardziej nie mogłyby one być zarejestrowane przez detektor ANITA . Ten detektor mógłby zarejestrować wyłącznie superenergetyczne neutrina (duży przekrój czynny), ale takie wcześniej byłyby przechwycone przez Ziemię, zresztą praktycznie na jej powierzchni (tej od strony Słońca, czyli przeciwnej do detektorów). I na tym właśnie cała zabawa polega - ANITA zarejestrował wylatujące z Ziemi coś, czego by nie miał prawa zarejestrować, gdyby tym czymś były neutrina.
  29. 2 points
    Wyrok na byka już zapadł, ponieważ mutant namiesza w genach populacji (propagandowa śpiewka myśliwych). Teraz w środowisku jest wojna domowa, komu ten "zaszczyt" powierzyć.
  30. 2 points
    No to dziadzio ma na to miesiąc. Statystycznie - z poważnymi chorobami współistniejącymi i podczas hospitalizacji. Powodzenia! Tutaj mamy jasną sytuację. Wystarczy wprowadzić proste prawo, że Facebook nie ma prawa kasować niczego bez wyroku sądu. Regulamin absolutnie nie powinien wchodzić w kompetencje prawa, a Facebook należy uznać za firmę telekomunikacyjną, którą jak najbardziej jest. Raczej nie było sytuacji, aby przerywano ludziom połączenia telefoniczne bo treść rozmowy jest niezgodna z regulaminem. Ustalenie tego co mogą a czego nie mogą robić sieci społecznościowe jest jak najbardziej wskazane, bo w chwili obecnej zwykły użytkownik ma okołozerową możliwość decydowania o charakterze usługi. Żadnych gwarancji i praw. Facebook musi zrozumieć, że prowadzenie biznesu w Uni Europejskiej również ma swoje własne regulaminy. A jak się nie podoba, to wypiad.
  31. 2 points
    Określenie lotu na Księżyc jako "czysto propagandowe" jest iście kuriozalne. Wartością o ogromnym wpływie na gospodarkę ma m.in. wielka ilość wynalazków opracowywanych podczas takich programów. To przecież właśnie do programów kosmicznych opracowano setki nowych materiałów, metod łączenia materiałów, rozpraszania czy kumulacji sił, ciepła, przewodnictwa, izolacji, metod przechowywania żywności itp itd. To ma gigantyczny wpływ na gospodarkę nie mówiąc już o technologiach wojskowych, które mają wpływ na dominację USA w świecie. 24 mld to jest przy tym pestka. Dla Amazona to jest wartość obrotów z jednego miesiąca. A należy pamiętać że to pierwszy krok, do uruchomienia wielkiego biznesu i nowych możliwości energetycznych. Ogólne zyski są nie do policzenia, pójdą w setki bilionów dolarów. Problemem jest to że będą one do skonsumowania za wiele lat, dlatego inwestorzy tak niechętnie do tego przykładają rękę. Czas jest bardzo ważny na rynkach. Dlatego właśnie NASA i Trump tak przyspiesza program kosmiczny, aby stał się bardziej opłacalny dla inwestorów. To naprawdę nie jest głupie.
  32. 2 points
    Moja wina że zacząłem. Nie trzeba było mieszać sportu z przedsięwzięciami z zakresu wysokich technologii. Oczywiście że nie należy tych dwóch zagadnień mieszać. Od wygranej w zawodach nic konkretnego nie zależy. A niech sobie kupią cały skład NBA i jamajską drużynę bobslejową. Co innego gdy kraj ( monarchia ) z dużymi zasobami finansowymi zaczyna rozwijać przemysł hi-tech. W zasadzie infantylizowanie zagrożeń płynących z istnienia podziałów narodowych (na zasadzie że mamy globalną ekonomię i nikomu nie opłaca się wywoływać III Wojny Światowej ) niezwykle minie irytuje. Niemcy wprowadzają ustawodawstwo które ma zapobiegać przejęciom niemieckich przedsiębiorstw przez chiński kapitał. Niemcy to nie KRLD. Turcja transportuje na granicę z UE (Grecja) tysiące migrantów. Turcja to nie KRLD. USA "wyzwalają" każdy kraj który w obrocie ropą naftową chce zrezygnować z dolara amerykańskiego. USA to nie KRLD. Patriotyczno-narodowe podejście do gospodarki tli się pod cienką skorupką lewicowej ignorancji i względnego dobrobytu ( w porównaniu z początkiem XX wieku). Pokazał to COVID gdy każdy kraj walczył o sprzęt i materiały medyczne. Pokażą to przyszłe konflikty o wodę, zasoby mineralne, ziemie rolną, czy wędrówki ludów spowodowane suszami i pustynnieniem, zalewaniem terenów przybrzeżnych związanych z podnoszeniem się poziomu oceanu. Jak do tego dojdą cykliczne huragany, tajfuny, orkany i cyklony, oraz ewentualnie zwiększenie aktywności wulkanicznej ... nacjonalizmy wypączkują jak pieczarki na gnoju. I to będzie pączkować od małego lokalnego etnocentryzmu mieszkańcy wsi vs zubożali mieszkańcy metropolii. Rolnik na Podlasiu. ... Ja ze swoimi na gospodarce przetrzymam. A gdy padną operatorzy internetowi, terminale płatnicze pojadę sobie do miasta furmanką z obstawą sąsiadów a wy miastowi za worek kartofli będziecie płacić złotymi obrączkami po dziadkach. Przez nacjonalizmy narodowe. Nasz drogi prezydent czwartej kadencji Jacek Kurski. ... Drodzy obywatele. Przywracamy kontrole na granicach, ograniczam możliwość ruchu ludności, obrót międzynarodowy towarami kluczowymi dla bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego kraju zostaje zastrzeżony dla spółek skarbu państwa. Kończąc na reaktywacji polityki mocarstwowej Rosji, Chin i USA Przywódca któregokolwiek z powyższych. ... Albo MY albo ONI trzeciej opcji niema zasobów jest za mało a Oni już swoje roztrwonili i sięgają po NASZE. A Polska? Będzie dobrze jak front przejdzie przez nas z dwa razy, bo nie mniej i sojusznicy nie zdetonują żadnej atomówki, Rosjanie raczej Warszawę zeszklą. PS Jestem z zasady optymistą.
  33. 2 points
    Tyle razy to przerabialiśmy. Kot jest żywy lub martwy. Superpozycja to uogólniona suma logiczna a nie iloczyn. I w ten sposób, jak już przetłumaczy się wzory na na język naturalny w poprawny sposób, to cały mistycyzm MK znika. Jedyna "dziwność" to taka, że nie istnieje dokładniejszy opis którym prawdziwy byłby opis (kot jest żywy) lub (kot jest martwy) i stan (żywy lub martwy) wynikał z klasycznej niewiedzy. Nie może. Stany "coś jest" i "czegoś nie ma" są ortogonalne. Gdzie tam, religia udaje że błędu nigdy nie było, tylko ludzie niewłaściwie rozumieli. Aczkolwiek religie są różne. Chodzi chyba o to, że zbiór praw opisujących fizykę może być nieskończony.
  34. 2 points
    Załóżmy, że każdego konkretnego ludzia można zindywidualizować przy użyciu tylko 10 cech i każda z nich ma tylko dwa warianty z pdp 1/2. No i jakie jest pdp, że "ja", to "ja". W rzeczywistości będzie w tym obliczeniu brakować wielu rzędów wielkości. Cuda Panie, cuda się dzieją, ktoś tym musi sterować, bo przecież gdyby nie, to "mnie" by nie było
  35. 2 points
    No właśnie fotografii nie było, tylko rysunek. Zapytałam Pana Profesora o zdjęcia, mam nadzieję, że odpowie. Spróbuję się też skontaktować z działem prasowym UŚ. A to rysunek płetw:
  36. 2 points
    Owszem, ale jeśli coś ma być przykładem, argumentem w dyskusji, bazą do statystyki, musi być chociażby w minimalnym stopniu weryfikowalne. Mnie od lat skutecznie leczy Józek spod spożywczaka - zawsze jak dam mu na piwo mówi mi "Niech ci Bozia w zdrowiu wynagrodzi". No i fakt, nawet jak jakaś zaraza się mnie czepi (b. rzadko), to natentychmiast znika...
  37. 2 points
    Klasycznie w psychiatrii; pomijając uzależnienia, otępienia, zaburzenia osobowości i upośledzenia, są dwie grupy chorób: psychotyczne ("schizo") i afektywne ("manio/depresje"). Jest to podział anachroniczny, XIX wieczny ale o dziwo niezniszczalny i nawet w nowoczesnej psychiatrii ma status dogmatu. Dlaczego? - bo jest prosty, wygodny i łatwy w praktyce. A medycyna to PRAKTYKA. To, że nie ma on nic wspólnego z nauką, czy aktualną wiedzą neurobiologiczną nie jest żadną tajemnicą. Całość systemu terapii zasadza się na tzw. psychofarmakologii, która brzmi naukowo ale na zbliżeniu bardziej przypomina rachunek prawdopodobieństwa wyliczany przez niewprawnego studenta. Całość zasadza się na grupach leków p-psychotynych, p-depresyjnych i normotymicznych. Sęk w tym, że leki z każdej z tych grup mieszczą się często w innej - a przynależność do konkretnej zależy od ... użytej dawki dobowej. Dzieje się tak poniekąd stąd, że lekami rządzą firmy farmaceutyczne, a te ze względu na i tak ponoszone olbrzymie koszty oszczędzają gdzie się da. Żeby uprościć sobie pracę, koncentrują się na lekach receptorowych (agonistach, antagonistach i agoantagonistach - w tym częściowych). Że jest to zakłamanie, lub łagodniej skrót myślowy, wie każdy student medycyny. Bo przecież to nie receptor generuje potencjał czynnościowy neuronu (ale wzgórek aksonalny), tylko go modyfikuje mniej lub bardziej. Niestety, to co wie student, jest brutalnie niszczone w procesie rezydentury z psychiatrii. Inaczej sie nie da, bo obleje się egzamin ze specki. Nieskuteczność leczenia zrzuca sie najczęściej na ... przesycenie/wysycenie receptorów lekami. Od ok. 20 lat i tak jest lepiej. Idzie postęp w kierunku neuroanatomii czynnościowej kładący nacisk na jądra podkorowe i ich pętle z korą przedczołową. Skutkuje to nie tylko coraz lepszymi lekami ale i zabiegami (głeboka stymulacja mózgu). Szkoda, że badania nie idą równolegle w kierunku: kora przedczołowa - płaty boczne móżdżku. Widać, jeszcze nie nastał na to czas. Dorzucając jeszcze we własne gniazdo napiszę, ze znajomość neuroanatomii OUN w psychiatrii jest niestety znikoma. To sprawia, że statystyczny psychiatra nie jest partnerem do rozmowy dla kognitywisty, neuronaukowca, neurobiologa - i odwrotnie, dajcie np.tamtym pacjenta w psychozie i taż nie będą wiedzieli co robić. Pomijając to, na razie nic skuteczniejszego terapeutycznie nie wymyślono, nikt nad czymś takim nie pracuje (koszty!!!) i nikt za coś nie sprawdzonego nie zapłaci (NFZ, ubezpeczalnie itp.). Na koniec stanę w obronie elektrowstrząsów. To bardzo bezpieczne i skuteczne zabiegi - zresztą jak można zepsuć coś co nie działa (w sensie umysł nie działa - walczymy o życie pacjenta). Stosowane są tylko w razie wyższej konieczności (osłupienie zagrażające życiu), często dopiero za zgodą sądu. Ci co tu pisali pewnie ani razu nie mieli z tym do czynienia. Z nowych terapii, nieinwazyjne i nietoksyczne jest TMS ale ona dopiero raczkuje. Postęp dokonune się wtedy, kiedy poziom technologii na to pozwala a zyski znacznie przewyższają koszty. To nie wina lekarzy, firm farmaceutycznych, czy ogólnie nauki. Nie personalizujcie tu proszę domniemanych win. A "złowroga" bigfarma to po prostu firma, jak każda inna, która musi istnieć na rynku, płacić pensje, rachunki, podatki, odszkodowania i inwestować. Zaś neśli nieuczciwie gra, po to konieczny jest system drobiazgowej kontroli i egzekwowania. A dla niewtajemniczonych, droższe (i dłuższe czasowo) od wprowadzenia nowego leku na rynek są tylko programy kosmiczne. Suplementy np. nie muszą przechodzić żadnego poziomu badań dopuszczających, testowania wielu lat na wielkiej próbie itp. Ba, nie muszą nawet podawać pełnego składu i dawek użytych substancji!!! I jakoś nikt sie nie czepia, a pacjenci są zadowoleni. NLPZ-y są masowo nadużywane? Powodują szkody często nieodwracalne i nikt nie słucha lekarzy, że szkodzą. Większość jest zadowolona, bo po zażyciu 2-krotności dawki dobowej przestało boleć i wreszcie jest fajnie (współczesny hedonizm). W ogóle ból chyba najbardzej skorelowany jest z obniżonym nastrojem (złym samopoczuciem) - i to zarówno ten czysto fizyczny, jak i "limbiczny" (cierpienie). Stąd popularność NLPZ na wszystko oraz wieczny popyt miękkich i twardych narkotyków, nie do opanowania dla policji ...
  38. 2 points
    @Sauron Jestem m.in. informatykiem, kiedyś tam specjalizującym się w przetwarzaniu masowym i bezpieczeństwie (nie tylko danych). I powiem tak: udostepnienie jakichkolwiek swoich wrażliwych danych "w dobrej wierze" jakimkolwiek naukowcom/politykom jest przejawem niezrozumienia procesów kontroli jednostki. Anonimowość jest wtedy, gdy chronisz swoje dane. Popatrzmy na aplikację ProteGo (poczytaj o niej na ich własnej stronie - duzo tam zapewnień o bezpieczeństwie), a potem popatrzmy na to: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-premier-prosi-telekomy-o-lokalizacje-osob-na-kwarantannie/zzzm9rq Te dwa zdarzenia zachodzą równocześnie w przestrzeni cyfrowej. Zauważmy też, że pierwsza aplikacja tej firmy tez była dobrowolna, teraz jest obowiązkowa. Zapewnienia więc to jedno, a życie to drugie. Na końcu czeka krótka smycz i polecenie "leżeć".
  39. 2 points
    Kryptowaluty - to idealny przykład na to jak można stworzyć wartość opisując tylko samą siebie. To bardzo dobry znacznik kultury naszych czasów. Podobnie dzieje się w kulturze, literaturze, a nawet w polityce. Tworzy się środowisko i analizę tego środowiska, która jest zależna od środowiska i od której jest zależne środowisko. Błędne, samonapędzające się koło nie mają żadnej realnej wartości, natomiast świetny instrument to wykradania realnej wartości. Wszelka wymiana kryptowaluty na realną gotówkę to taki sam proces jak ... sprzedaż Manhattanu. Sprzedaje się powietrze, twierdzą że zawiera ono wielką wartość, a w zamian otrzymuje realną gotówkę. Siła kryptowalut to siła oszustw na świecie. Czyste złodziejstwo.
  40. 2 points
    Dobra lewacy i prawacy. Faktem jest, że kwestie klimatyczne są wykorzystywane ideologicznie, zarówno do uzyskania poparcia politycznego, jak i do wyciągnięcia kasy. Ale tutaj staramy się prowadzić serwis popularnonaukowy, a nie polityczny. Więc skupiajcie się na nauce, a nie na ideologii i wycieczkach osobistych. Fakt, że Greta jest produktem marketingowym, nie oznacza, że antropogeniczne ocieplenie klimatu nie ma miejsca. Nie ma miejsca, jeśli kolejne prace naukowe udowodnią, że to, co obserwujemy, to np. naturalne ocieplenia klimatu. I nie zmieni tego żaden Al Gore, Korwin-Mikke czy ktokolwiek inny. Dyskutujmy o faktach naukowych.
  41. 2 points
    Nie sądzicie że chodzi raczej o symbol? Nie chodzi przypadkiem o sprawienie żeby ich fani oraz inne osoby, które o tym usłyszą zastanowili się co mogą zmienić w swoich nawykach?
  42. 2 points
    Prawo Moora NIE jest zjawiskiem lecz wynikiem .. biznesowym. Pisałam już o tym kilka razy. Po prostu w tym tempie należy rozwijać technologie aby uzyskać najlepszy zysk przy najmniejszych kosztach. Wolniejszy rozwój nie pozwalałby tak szybko mobilizować do zakupu "nowości". Szybszy powodowałby duże nakłady co nie przekładałoby się już na częstsze zakupy (większość klientów by omijała niektóre etapy). Dlatego prawo to będzie działać. Chyba że .... jakieś państwo zdecyduje się na finansowe wsparcie szybszego rozwoju - np. będzie dotować tylko takie inwestycje które będą posuwały wyjątkowo dużo do przodu zaawansowanie parku maszynowego firm.
  43. 2 points
    Alokacja aktywności zespołów neuronów jest sprytną polityką mózgu zapewniającą mu dostawy energii i utylizację odpadów (głównie ciepła). Teoretycznie, mózg pracujący wszystkimi neuronami miałby moc ok.2000W. Ciężko to wyżywić i schłodzić.
  44. 2 points
    Typowe pytanie biorobota z 21 w., który czas ma pokawałkowany, zdefiniowany i zaprogramowany, często na miesiące do przodu... Sorki, ale... Po prostu byli. Coś robili. Albo nic. Łupali kamienie albo gapili się na drugi brzeg rzeki. Skrobali ozdóbki na łuku albo ogryzali jakiegoś gnata. Co akurat mieli ochotę robić. Może wygrzebywali ziemiankę. A jak im się znudziło, to... to im się znudziło, i tyle. Kiedy im się zachce, to skończą. Jutro też będzie dzień, tak samo dobry jak dzisiaj. Itd. To była jedność, ciągłość, przenikanie, bez podbijania karty o 17:01. Myśleć o ułatwianiu sobie życia za bardzo nie musieli, bo nie było czego ułatwiać. Ten świat był kompletny, nie musiał w istotny sposób zmieniać się przez setki i tysiące lat.
  45. 2 points
    W 2016 roku GUS przygotował badania zarobków Polaków, uwzględniają m.in. medianę i dominantę. Wtedy średnie wynagrodzenie brutto wynosiło 4347 pln, mediana 3511 pln brutto, a dominanta to 2074 brutto. Jeśli więc stosunek tych wartości się utrzymał, to obecna dominanta wynosi w granicach 2500 brutto, czyli ok. 1800 netto. Więc zgubienie 175 pln to poważny problem.
  46. 2 points
    Trzy komentarze i wszystkie dotyczące nie treści artykułu, tylko domniemanego wyznania podejrzanego i na tej podstawie podważające jego polskość. Bo Polak to oczywiście tylko i wyłącznie biały katolik słuchający Chopina. Może i nawet imię Aaron określa go jako żyda, ale sam najprawdopodobniej uważał się za Polaka, zapewne wynika to z dokumentów imigracyjnych. Tym bardziej to jest istotne, że właśnie wtedy ona nie istniała. Chyba nawet panowie nie przeczytali artykułu do końca, bo wynika z niego, że wcale nawet nie jest pewne, czy chusta będąca dowodem pochodzi właśnie z miejsca przestępstwa, a wynik przeprowadzonego badania co najwyżej może wykluczyć jakiegoś podejrzanego, a nie potwierdzić, że to właśnie ten konkretny, ponieważ opiera się jedynie na badaniu mitochondrialnego DNA.
  47. 2 points
    Jak najbardziej, ale bezkaloryczną. Pozytywne skutki głodu indukuje kataboliczna kinaza AMP, która dochodzi do głosu, gdy poziom energii komórkowej, mierzony stosunkiem AMP do ATP spada. Dodatkowo kofeina stymuluje wyrzut energochłonnych katecholamin. Podobnie działa herbata, kakao, nikotyna,
  48. 2 points
    Dodam, bo mi się zapomniało: droga + upływ czasu -> interwał (odległość między zdarzeniami) v=c -> interwał = 0 (w układzie własnym) Nie, mówimy o czasoprzestrzeni Minkowskiego (STW) lub Riemanna (OTW). Zdarzenie jest "punktem" w czasoprzestrzeni (ct, x, y, z). Interwał to czasoprzestrzenna odległość pomiędzy zdarzeniami (ct, x, y, z)->(ct', x', y', z') Suma interwałów danego obiektu to jego linia świata (ct0, x0, y0, z0)->(ctn, xn, yn, zn) Odwrotnie - OTW nieinercjalne, STW inercjalne (jak pobawić się różniczkowaniem, można też nieinercjalne). Co do W i Z - wolisz Z? Ok., m0~91 GeV Tylko foton, gluon i hipotetyczny grawiton są bezmasowe. Nie będę miał już teraz czasu, muszę skończyć papiór paskudny, pewnie do rana mi zejdzie...
  49. 2 points
    Też się zastanawiam, ale musi być jakaś istotna, skoro czterech znamienitych userów KW zabrało głos.
  50. 2 points
    I tu ciekawostka: wszystkie słynące ze swoich prozdrowotnych właściwości polifenole ( do których należą antocyjany) są na liście...substancji antyodżywczych. Dziwnym trafem wiążą jod krążący w organizmie zmniejszając jego pulę dostępną dla tarczycy. Jak to było? A...nie ma róży bez dymu.
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00
×
×
  • Create New...