Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/18/11 in all areas

  1. 4 points
    Tez mam wrażenie ze KW najbardziej traci w tym zestawieniu na tym ze link jest donstrony głównej. Wielokrotnie tracilem czas na szukanie źródła . Nie bylo moim celem umieszczać KW, uwazam ze jak na wielkosc zespołu który redaguje to jest to rewelacyjny wynik. Niemniej są pewne rzeczy które mozna by bylo poprawić. Głównym atutem KW są zaś komentatorzy, to oni skłaniaja do refleksji nad zasadnością tezy przedstawionej w artykułach. Gdyby wszystkie opinie były zgodne ze sobą niw zaglądał bym na ten portal, to różnorodność poglądów prowokuje ciekawe dyskusje. Ogolnie przy tej okazji chciałbym podziękować autorom za wysoki poziom i życzyć siły woli do kontynuacji.
  2. 3 points
    Na starcie, zbytnio porównujesz mózg do dysku, a to zero wspólnego. Słabe, ale jednak się nie pośmieją. Robię analogię do sztucznej sieci neuronowej, polecam poczytać na czym polega jej pamięć i o jej pojemność. Nie nie musi znikać. A jak jest sztuczna sieć neuronowa to już "bajty informacji" są powiązane jeden z drugim, nieprawdaż? taaa i dlatego w sieciach neuronowych próbują obliczać właśnie tę pojemność. Udowodnij to wszyscy się pośmiejemy. (że tak zagadam w Twoim stylu). co to jest to skojarzenie? Informacja? Jeśli... A jeśli nie jest powiązana? Rozumiem, że potrafisz zapamiętać nieskończona liczbę jedynek, ale to trochę słaba nieskończona pamięć nie uważasz? Ustalmy pewne rzeczy. Ilość neuronów jest skończona w głowie, tak? Ilość połączeń między neuronami jest skończona, tak? Każda nowa informacja jest "wkomponowana" w sieć tak aby wzmacniania między kolejnymi neuronami zmieniły się jak najmniej, i to jest to właśnie pewna forma Twojego skojarzenia. Jednak każda nowa informacja(do zapamiętania) , nawet podobna, musi jednak zmienić jakoś system wzmocnień między neuronami, tak? I teraz mamy granicę pamięci która polega na tym, że każda nowa informacja, zmieni tak wzmocnienia między neurnoami, że któraś z poprzednio zapamiętanych informacji nie może zostać prawidłowo odtworzona. Otóż drogi kolego nieskończoność jest dość pojemna i każda nowa informacja nawet skojarzona z poprzednim trochę wpływa na cały stan. I własnie da się matematycznie udowodnić (i chyba nawet juz jest to udowodnione), że nie da się tak ustalić wzmocnień między naurnami, aby dokonać asocjacji między nieskończoną ilością różnych elementów. I na koniec, bo szkoda mojego czasu prosty eksperyment myślowy. Czy jak odejmę jeden neuron z mózgu to już nie będę w stanie zapamiętać tej nieskończoności? Będę? A jak jeszcze jeden odejmę to będę? Który neuron daje granicę nieskończoności?
  3. 3 points
    Temu tetrykowi obojętne już, co będzie za kilka lat i obojętna jest mu opinia o jego głupocie, bo ma swój żelazny elektorat i zwolenników (patrz niżej ). Aby pomniejszyć głupotę strzeloną przez swojego idola ( sympatia thikima dla Trumpa, to fakt znany), thikim jest gotów pomniejszyć wartość argumentu przez bezsensowne porównanie.
  4. 3 points
    Świadomość jest funkcją a nie materialnym tworem, wszystko jedno czy organicznych czy nieorganicznych elementów. Czy program nazwiesz zbiorem układów scalonych i rezystorów? Program to funkcja realizowana przez ten zbiór, ale nie ten zbiór.
  5. 3 points
    To nie całkiem tak... Ale najpierw "przekrój czynny oddziaływania" (scattering cross section): https://pl.wikipedia.org/wiki/Przekrój_czynny Coby najprościej było (dla naszego przypadku): im mniejsza energia cząstki, tym mniejszy jej przekrój czynny, czyli mniejsze prawdopodobieństwo oddziaływania. No i teraz: "neutrino o energii pozwalającej na przemierzenie planety są tak rzadkie" - przeciwnie: jakieś 99,9999% słonecznych neutrin bez problemu przelatuje przez całą Ziemię. Te neutrina mają zbyt małą energię (= przekrój czynny), żeby zostały przechwycone w drodze przez Ziemię (z wyjątkiem minimalnej ilości), a tym bardziej nie mogłyby one być zarejestrowane przez detektor ANITA . Ten detektor mógłby zarejestrować wyłącznie superenergetyczne neutrina (duży przekrój czynny), ale takie wcześniej byłyby przechwycone przez Ziemię, zresztą praktycznie na jej powierzchni (tej od strony Słońca, czyli przeciwnej do detektorów). I na tym właśnie cała zabawa polega - ANITA zarejestrował wylatujące z Ziemi coś, czego by nie miał prawa zarejestrować, gdyby tym czymś były neutrina.
  6. 2 points
    Napisałeś komentarz stosując przynajmniej trzy błędy logiczne więc się nie dziw że ludzie mają uwagi. Po prostu weź na wstrzymanie, postudiuj trochę erystykę a dopiero potem próbuj formułować opinie a nie rzucaj się gdy Ci ludzie zwracają słuszną uwagę. Po pierwsze mieszasz badania somatyczne z efektami psychologicznymi Po drugie do podważania zasady używasz indywidualnego wrażenia (nie ma znaczenia ilu osób) Po trzecie mieszasz czas. To fakt że artykuł jest napisany nieprecyzyjnie (prawd. źródło), bo wydaje mi się że badania nie negują ogólnego wpływu cukru tylko jeden z mechanizmów powstania tego mechanizmu stawiając zbyt ogólne wnioski. To błąd który popełnia bardzo duża ilość naukowców w prestiżowych publikacjach dla uzyskania większego efektu. Nawiązując od artykułu, wiadomo że organizm do rozkładania cukru potrzebuje znacznych nakładów energii. Powoduje to że jakiś czas po zjedzeniu odczuwamy senność, ciężkość i ogólny spadek sił. Czytałam o tym już parę razy i sama to obserwuję. U młodych ludzi to zjawisko nie jest jednak takie silne, pogłębia się z wiekiem. Nie mniej po tym spadku zawsze następuje wzrost aktywności - czego naukowcy w ogóle nie uwzględnili. Ponadto batony (teoretycznie) dostarczają też czekoladę (na ogół jest to bylejada). W każdym razie jeśli chcecie zdrowo dodać sobie energii nie jedzcie "batonów" tylko banan i 4 kawałki gorzkiej czekolady (powyżej 60%).
  7. 2 points
    Trzy komentarze i wszystkie dotyczące nie treści artykułu, tylko domniemanego wyznania podejrzanego i na tej podstawie podważające jego polskość. Bo Polak to oczywiście tylko i wyłącznie biały katolik słuchający Chopina. Może i nawet imię Aaron określa go jako żyda, ale sam najprawdopodobniej uważał się za Polaka, zapewne wynika to z dokumentów imigracyjnych. Tym bardziej to jest istotne, że właśnie wtedy ona nie istniała. Chyba nawet panowie nie przeczytali artykułu do końca, bo wynika z niego, że wcale nawet nie jest pewne, czy chusta będąca dowodem pochodzi właśnie z miejsca przestępstwa, a wynik przeprowadzonego badania co najwyżej może wykluczyć jakiegoś podejrzanego, a nie potwierdzić, że to właśnie ten konkretny, ponieważ opiera się jedynie na badaniu mitochondrialnego DNA.
  8. 2 points
    Jak najbardziej, ale bezkaloryczną. Pozytywne skutki głodu indukuje kataboliczna kinaza AMP, która dochodzi do głosu, gdy poziom energii komórkowej, mierzony stosunkiem AMP do ATP spada. Dodatkowo kofeina stymuluje wyrzut energochłonnych katecholamin. Podobnie działa herbata, kakao, nikotyna,
  9. 2 points
    A gdzie Polska? Chyba powinna być w czołówce jeśli Francuzów uczyliśmy jeść widelcem, a USA uczyliśmy konstytucji i demokracji. A cała nasza Historia jest krystalicznie czysta.
  10. 2 points
    To było w nocy, więc pewnie była półprzytomna, a skoro bierze tak silny lek przeciwbólowy, to może jest ciężko chora, więc tym bardziej mogła być zamroczona bólem i lekami. Nie wiadomo też w jakim była stanie psychicznym. Osoby cierpiące na przewlekły ból często mają depresję. Nie ma co się śmiać z chorej osoby
  11. 2 points
    Polemizowałbym: podwójnie randomizowana próba, która nie wykazała remisji nowotworu na skutek wlewu dożylnego witaminy C opublikowana w Pubmedzie, ma chyba większą wiarygodność od zapewnień o takowym działaniu od cioci Ploci z TVP (nie mogę się powstrzymać).
  12. 2 points
    Na coraz doskonalsze. Coraz lepiej chronimy zdrową część społeczeństwa przed robakami wyżerającymi przy rdzeniu. Problem w tym, co się stanie takie doskonałe środki nadzoru trafią w macki tychże robaków wyżerających przy rdzeniu. Wczesne wykrywanie nieprawomyślności połączone z możliwością natychmiastowego karania* to marzenie zamordyzmu. To bardzo zły pomysł. Prędzej czy później obróci się przeciwko tej części, co to "nie ma niczego do ukrycia". *) tu możliwości wiele: grzywna automatycznie pobrana z konta, obcięcie racji żywnościowej, "regulacja" rozrusznika.
  13. 2 points
    Odczytuję tu lekceważenie lub nawet pogardę. Nie wiem, jakie są twoje dokonania naukowe, ale podejrzewam, że żadne. Gdyby było inaczej, wiedziałbyś, że do odkryć dochodzi się różnymi drogami i potrafiłbyś rozpoznać tę, którą podążyli autorzy badań. Wytłumaczę łopatologicznie, na czym ta droga polega. Posłużę się w tym celu twoją analogią. Naukowcy: "O! Mamy tu ciekawy niezwykle skomplikowany silnik. Tę część już dość dobrze znamy - to wał napędowy. Ale intuicja i zdrowy rozsądek mówią nam, że to wszystko nie może działać bez pompy paliwa. Przeprowadźmy badania, żeby potwierdzić, czy tak jest rzeczywiście i jeśli tak - to dowiedzieć się jak ta pompa działa." Przeprowadzają badania, dokonują odkrycia. Pchają naukę do przodu chociaż pewnie wiedzą, że zawsze znajdzie się ktoś kto post factum powie, że to przecież było takie oczywiste. Mają to jednak gdzieś, bo jakoś ta oczywistość wcześniej nie przyszła do głowy tym krytykom. W czym ci przeszkadzają dziwolągi? Ludzie jeżdżą po świecie żeby zobaczyć, jak wygląda obca kultura. Chcą spotkać wygolonego mnicha buddyjskiego, zobaczyć wytatuowanych tubylców dalekiego kraju, najlepiej podczas jakiegoś święta - w kolorowych strojach czy demonicznych maskach, zabawić się podczas karnawału w Rio itd, ale tu gdzie mieszkają to różowe włosy czy co tam jeszcze to napawa ich - bo ja wiem? - strachem? odrazą? Gdyż - co? Ciekawa teza. Skąd ją wziąłeś? Wymyśliłeś sobie? Te badania mocno sugerują, że to nie wymysły. Wskazują, że to, co wielu dotąd uważało za wymysły ma zwyczajnie podłoże genetyczne. Nie wykluczam (a nawet jestem głęboko przekonany) że u części osób mających problem z identyfikacją swojej płci - lub bez problemu identyfikujących ją "nieortodoksyjnie" - wszystko siedzi w psychice. Zapewne potrzeba by więcej badań w tym kierunku aby stwierdzić, na ile to genetyka, na ile psyche lub miks jednego i drugiego. Osobiście stawiam mocno ponad 90% na genetykę - ale to tylko moje przeczucie. No bo co się może dziać w całej mózgowo - hormonalnej maszynerii, jeśli twoje geny mówią, że powinieneś być takiej płci, wzmacniacze transkrypcji - że innej? Nie wiesz tego. Gdybyś wiedział, nie pisałbyś o "wymyślaniu płci".
  14. 2 points
    Wrócilem do oglądania, ale nie mam czasu opisywać każdego stwierdzenia dokładnie tak wiec: Mówienie że CO2 jest pokarmem dla roślin i dlatego nie powinniśmy się nim przejmować bo potrzebujemy jedzenia jest głupotą. drzewa potrafią związać dużo wiecej co2 niż rosliny uprawne , a lasów się pozbywamy. Stwierdzenie że wyniku CO2 zwierzęta sa mniejsze - słusznie punktuje głupi argument bo nie wiem skąd ta korelacja. Zmiana pokrywy lodowej - ma trochę stare dane bo pokrywa lodowa na południowej półkuli zmniejszyła się znacząco i nie kompensuje tego przyrost pokrywy na półkuli północnej. Ilość huraganów - zmiany klimatu to bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe a nie koniecznie częstsze występowanie Rozumiem argument ze poziom oceanów zawsze się zmieniał, ale jeśli poziom wody się zmieni znacząco wpłynie to na życie nadmorski metropolii gdzie żyje większość populacji. Jeśli mamy wpły na te zmiany i możemy je spowolnić to powinniśmy to zrobić. Niedźwiedzie polarne - może ich populacja urosła ale poza nadmiernym przyrostem brak lodu morskiego znacznie utrudnia im polowania i duża cześć populacji obecnie głoduje. Wpływ samochów na globalne ocieplenie - sprytne posunięcie, zlależy w jakie dane spojrzeć ( nieuwzględniające argrokulture jako całość czy nie ) transport to w najgorszym przypadku 27% globalnej "produkcji" gazów cieplarnianych. Ale transport to nie tylko samochody, a ten pan to tak przedstawił. Nie ma wystarczających danych żeby odnieść się do argumentów z pokojem i zapałkami. Jak była "wielkość" atmosfery do porównania ? Zgadzam się z argumentem że rezygnacja z elektrowni atomowych w Niemczech to głupota, szczególnie że nie zrezygnowali z węglowej energetyki. Energetyka węglowa jest głupia bo jest droga i to nie przez limity CO2 tylko dlatego że w Polsce trzeba zjechać po węgiel kilometr pod ziemię a wiatr jest obecnie tańszy trzeba tylko go wspierać słońcem gazem i przede wszystkim atomem. A już najgorsze jest to że przez węgiel wpływamy bardziej bezpośrednio na nasze zdrowie - patrz smog. Informacja o tym że Nowy York miał na początku wieku problem jak zapewnić wystarczą ilość koni, mi osobiście zasugerowała po raz drugi w tym filmie że celem tego monologu jest obrona silnika spalinowego jako rozwiązania problemu ludzkości. To że ziemia się zmienia tak jak słyszymy w filmiku jest normalne tylko pytanie jest jak bardzo my przyśpieszamy te zmiany. Warto dodać że globalne ocieplenie to nie jest najlepsza nazwa, wyższe temperatury na ziemi już w występowały problemem jest efekt cieplaniany. Takie stężenia CO2 a szczególnie takie przyrost nie występował od co najmniej 400 tysięcy lat. Czyli człowiek nigdy ich nie doświadczył i problem będzie tak, że jak ziemia się nagrzeje bardzo długi czas zajmie ponowne wychłodzenie. Podsumowując, argumenty przedstawione w filmiku są słabe, a momentami niewłaściwe dla laureata nagrody nobla z fizyki.
  15. 2 points
    Tak wbiję się pod Twoją wypowiedź z moim prywatnym przemyśleniem, (nie chcę potem polemizować ot moje przemyślenie, nic więcej). Otóż coś się zmieniło ostatnimi czasy (nie wiem czy rok czy dwa, ciężko mi ocenić) na kopalni ale nie tylko. Otóż nawiązując do kopalni, częściej czytam niż się udzielam ale lubiłem czytać sobie różne spory, dyskusje, często naukowe filozoficzne ale rzadko miały zabarwienie polityczne czy tam powiedzmy szerzej ideologiczne, raczej był wątek główny temat i ludzie raczej wypowiadali się na ten temat. A ostatnimi czasy mam wrażenie, że ludzie się radykalizują, (tzn. niektórzy dalej są stabilni, czyli jacy byli tacy są), czasem nawet, że ginie poziom a nawet logika. Nie wiem, może to ja się zmieniłem i inaczej odbieram posty i wcześniej tego nie widziałem a może właśnie nie (a może moderacja inaczej działała.) Nie bierz tego do siebie, ale mam wrażenie, że dawniej czytało mi się Ciebie lepiej, jakoś inaczej, zawsze były jakieś tam uszczypliwości itp. i spoko, teraz hm... jakoś tak bardziej onetowo, że tak powiem a mniej kopalniowo... To tylko moje przemyślenie nie warte dalszej dyskusji, ale chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu więc je wyrażam
  16. 2 points
    Hmm, to bardzo ciekawe informację. Dla potwierdzenia, pytanie do Ciebie - ludzkość produkuje 100 razy więcej CO2 niż metanu (produkowanego przez ludzi + zwierzęta hodowlane)? Pozwoliłem sobie również (częściowo dla zabawy :P) dokonać szybkich i uproszczonych obliczeń na podstawie danych które podałeś (skorygujcie mnie jeśli się pomyliłem): Sm - szkodliwość metanu Sc - szkodliwość CO2 Im - ilość metanu w atm. Ic - ilość CO2 w atm. Sm*Im + Sc*Ic = 1 <- całkowity wpływ gazów cieplarnianych (pomijam inne niż metan i CO2) Sm*Im = CWm <- całkowity wpływ metanu na efekt. ciepl. Sc*Ic = CWc <- całkowity wpływ CO2 na efekt. ciepl. Sm = 23*Sc Im = 1/1000 Ic obliczenia: Sm*Im + Sc*Ic = 1 23Sc * (1/1000)Ic + Sc*Ic = 1 po przekształceniach... Sc*Ic = 1000/1023 CWc = 0,98 Także o ile się nie pomyliłem to całkowity wpływ metanu na efekt cieplarniany w porównaniu do CO2 (przy założeniu że tylko te dwa gazy mają wpływ) wynosi zaledwie 2%.
  17. 2 points
    Weźmy zatem pierwszy z brzegu Pozwolę sobie na cytat (wytłuszczenia moje): Może by tak nieco szerszy przedział czasu i nowsze nieco czasy? Pierwszy przykład z brzegu: http://assets.climatecentral.org/images/uploads/gallery/2018NCA_TempCO2_UPDATED.jpg Dalej nie widzisz korelacji? P.S. Korelacja bez związku przyczynowego jest możliwa, związek przyczynowy bez korelacji nie istnieje.
  18. 2 points
    Tu będzie transmisja z centrum kontroli lotów: https://www.youtube.com/NASAJPL/live
  19. 2 points
    Dodam, bo mi się zapomniało: droga + upływ czasu -> interwał (odległość między zdarzeniami) v=c -> interwał = 0 (w układzie własnym) Nie, mówimy o czasoprzestrzeni Minkowskiego (STW) lub Riemanna (OTW). Zdarzenie jest "punktem" w czasoprzestrzeni (ct, x, y, z). Interwał to czasoprzestrzenna odległość pomiędzy zdarzeniami (ct, x, y, z)->(ct', x', y', z') Suma interwałów danego obiektu to jego linia świata (ct0, x0, y0, z0)->(ctn, xn, yn, zn) Odwrotnie - OTW nieinercjalne, STW inercjalne (jak pobawić się różniczkowaniem, można też nieinercjalne). Co do W i Z - wolisz Z? Ok., m0~91 GeV Tylko foton, gluon i hipotetyczny grawiton są bezmasowe. Nie będę miał już teraz czasu, muszę skończyć papiór paskudny, pewnie do rana mi zejdzie...
  20. 2 points
    Twój post to same niejasności. By móc o tym konstruktywnie rozmawiać, należy wpierw przyjąć definicję świadomości. Dopiero na tej bazie można rozwijać pojęcia których użyłeś: kwantowa nieśmiertelność, , tuning mózgu etc. ... Na razie chyba ty tylko wiesz co się kryje pod tymi pojęciami. Sugeruję zacząć od początku: spróbować odpowiedzieć na pytanie: Czym jest świadomość i dopiero później to rozwijać. Sądząc po tym co napisałeś, przyjmujesz za punkt wyjścia, następujące twierdzenie: każdy kwantowy wybór rodzi nowy wszechświat. To bardzo kontrowersyjna teoria z pogranicza s-f, Jej podstawową wadą jest to że nie istnieje możliwość jej udowodnienia, co jednocześnie sprawia że nie można jej zaprzeczyć. Teorii obarczonych taką wadą, nie traktuję w sposób poważny. Mogę np: opracować teorię mówiąca że za każdy obserwowane zjawisko odpowiadają krasnoludki ukryte w szóstym wymiarze przestrzennym , i na tej podstawie stworzyć klasyfikację tych krasnoludków. Ich obecności nie można jednak wykryć : nie istnieje możliwość empirycznego udowodnienia ich obecności. Takiej teorii nikt nie potraktuje poważnie. To sztuka dla sztuki.
  21. 2 points
    Wirus zabijający komórki nowotworowe został wyposażony w nową broń. Naukowcy uzbroili go w proteinę, dzięki której bierze on na cel i zabija również przyległe komórki, chroniące nowotwór przed atakiem ze strony układ odpornościowego. Po raz pierwszy udało się w ten sposób wziąć na cel fibroblasty znajdujące się w guzie. Fibroblasty te to zdrowe komórki, które zostały zaprzęgnięte przez nowotwór do jego ochrony i dostarczania mu pożywienia. Naukowcy z Uniwersytetu w Oksfordzie informują, że wstępne testy, przeprowadzone na hodowlach ludzkich komórek oraz na myszach wykazały, iż nowa technologia jest bezpieczna. Jeśli wyniki te się potwierdzą, to pierwsze testy na ludziach mogą rozpocząć się już w przyszłym roku. Obecnie używane techniki, które prowadzą do śmierci fibroblastów w guzie, zabijają też fibroblasty w innych częściach organizmu, przez są są wysoce szkodliwe. Autorzy najnowszych badań, których wyniki opublikowano w piśmie Cancer Research, wykorzystali wirusa o nazwie enadenotucirev, który od kilku lat jest testowany pod kątem zwalczania komórek nowotworowych. Do genomu wirusa dodali informację genetyczną, która powodowała, że zainfekowane nim komórki nowotworowe zaczęły wytwarzać podwójnie specyficzne przeciwciała monoklonalne (BiTE). Proteina ta łączy się z dwoma typami komórek. W tym przypadku jeden z jej końców łączył się z fibroblastami, a drugi z limfocytami T, powodując, że limfocyty zabijały fibroblasty. Przejęliśmy mechanizm wirusa, dzięki czemu BiTE były wytwarzane tylko w zainfekowanych komórkach nowotworowych i nigdzie indziej w organizmie. To tak potężne molekuły, że mogą aktywować komórki układu odpornościowego wewnątrz guza i skłonić je do ataku na fibroblasty, mówi główny autor badań doktor Joshua Freedman z Uniwersytetu w Oksfordzie. Nawet gdy większość komórek nowotworowych zostaje zabitych, to fibroblasty mogą ochronić te pozostałe i pomóc w nawrocie choroby. Dotychczas nie istniał żaden sposób, by zabić komórki nowotworowe i fibroblasty, a jednocześnie ochronić fibroblasty w innych częściach organizmu. Nasza nowa technika może być ważnym krokiem w kierunku zmniejszenia siły tłumienia układu odpornościowego przez nowotwór i może pomóc w ponownym uruchomieniu procesu ochrony organizmu. Wykorzystany przez nas wirus jest już testowany na ludziach, mamy więc nadzieję, że nasz zmodyfikowany wirus zostanie dopuszczony do testów klinicznych już w przyszłym roku, dodaje doktor Kerry Fisher z Wydziału Onkologii Oxford University. Dotychczas zmodyfikowany wirus został pomyślnie przetestowany na próbkach guzów nowotworowych oraz próbkach zdrowego szpiku kostnego. Nie zauważono żadnego toksycznego działania czy też niewłaściwej aktywacji limfocytów T. Wspomniany wirus infekuje raki, najbardziej rozpowszechnione typy nowotworów, które rozpoczynają się w skórze lub tkankach otaczających organy wewnętrzne, takie jak trzustka, płuca, jajniki, prostatę i inne. « powrót do artykułu
  22. 2 points
    Liczy się udział. Wystarczy że wygrasz sam ze sobą. Mój leniwiec jest aktywowany tętnem. Wyzwala się powyżej 120 i zaczyna truć: a kolano cię boli, na co ci to, spacer też jest dobry, i tak nie zejdziesz poniżej 6 minut, daj se spokój, dzisiaj odpuść w środę zrobisz kółko więcej... i tak dalej. Czasami odnoszę wrażenie, że to ja jestem moim największym wrogiem
  23. 2 points
    Ahoj, naukowi piraci https://sci-hub.tw/https://www.cell.com/developmental-cell/fulltext/S1534-5807(18)30699-3
  24. 2 points
    Nie zaszkodziłoby ogólnej świadomości. Powodowanie cierpienia u istot żywych w celu zaspokajania potrzeb smakowych to czyste barbarzyństwo. W przypadku krabów chodzi o gotowanie żywych zwierząt.
  25. 1 point
  26. 1 point
    Nie, to nie jest błędny wniosek. Wyścig kosmiczny był prowadzony przez ludzi ukształtowanych przez wojnę. Choćby Kennedy'ego - miał piękną kartę bojową. Pokolenie mało konformistyczne, pracowite i skłonne do ryzyka oraz entuzjastycznie nastawione do programu kosmicznego. Przeglądając sylwetki konstruktorów, pilotów, astronautów, można dojść do takiego wniosku. Wyścig kosmiczny. Częściowo był składową wyścigu zbrojeń. Nie zapominajmy, że Eisenhower prowadzenie wyścigu zlecił cywilnej agencji - NASA. Wg. Toma Wolfa, autora bestselerowej "S-kadry", wywołało to szok i oburzenie wojska, które to miało zaowocować "niezależnym" programem Dyna-Soar i planem budowy bojowej stacji kosmicznej. Częścią tego programu miał być X-15, bez którego pewnie nie byłoby wahadłowców. W rzeczywistości to wszystko było dużo bardziej skomplikowane - oba środowiska, wojskowe i cywilno- naukowe przenikały się nawzajem, można powiedzieć, że na wyścig składały się działania hybrydowe (wojskowo-cywilne) i całkowicie od siebie uzależnione. Weźmy na przykład Neila Armstronga, jedną z czołowych postaci programu Apollo, Gemini, X-15. Był świetnym inżynierem wykształconym na cywilnej uczelni, ale ukształtowany przez trudy służby w lotnictwie US Navy i służby frontowej w Korei. Jako cywil, pracował dla cywilnej agencji latając wojskowymi samolotami i pracując przy projektach z których i wojsko i cywilna agencja miały korzystać. Z czasem te drogi się rozeszły - w załogowej i międzyplanetarnej eksploracji Kosmosu, górę wzięły cele naukowe. Ps. Na chwilę obecną to jednak wojsko może bardzo przysłużyć się załogowej eksploracji kosmosu. Wojskowa agencja DARPA zabrała się za budowę silnika nuklearnego. NASA topiła miliardy w SLS, tymczasem na badanie nad termicznym silnikiem nuklearnym przeznaczała raptem 7 mln $ rocznie. Śmiesznie mało. DARPA ciągnie swoje programy do końca. Oby wreszcie coś wyszło, bo bez atomu nie bardzo wyobrażam sobie podróż i pobyt na Marsie.
  27. 1 point
    ??? Wtrącę się i pomogę nadać sens wspomaganiu się witaminą K, a nie będę grzebał po Pubmedzie, bo Ktoś już to zrobił: https://slawomirambroziak.pl/w-zdrowym-ciele/k2-mniejsze-ryzyko-zgonu/ https://slawomirambroziak.pl/w-zdrowym-ciele/witamina-k-lekiem-na-raka/ https://slawomirambroziak.pl/w-zdrowym-ciele/k2-witamina-prostaty/ I co z tego? Czekać , aż medycyna umieści je w farmakopei i będą dostępne jedynie na receptę?
  28. 1 point
    @ bea Na pocieszenie: dawniej w dworach i pałacach za normalną temperaturę w zimie uznawano 10oR (12o C)
  29. 1 point
  30. 1 point
    @wilk - dziękuję Chciałam kliknąć serduszko, ale wyskoczył mi taki komunikat:
  31. 1 point
    W Twoim wypadku nie znasz jakości pomiarów - więc jak sam zauważyłeś średnia ważona znika bo nie masz wagi i przechodzi w średnią arytmetyczną. Są oczywiście różne średnie ale dla Twojego przypadku służy średnia arytmetyczna. Co najwyżej jeśli uważasz że jednak pewne wyniki Ci nie pasują to możesz wprowadzić własną uznaniową wagę i powrócić do średniej ważonej. Ale czy to ma sens? Minimalny. Przy takim czymś to już znaczenie mają błędy stałe.
  32. 1 point
    Nasuwa się pytanie: za co te tytuły zostały mu nadane? Jeśli na przykład "Za wkład w podniesienie prestiżu i znaczenia laboratorium", to słusznie obecny zarząd pozbawił go tytułów. W obecnych realiach takie wypowiedzi mogłyby obniżyć prestiż tej instytucji - gdyby nie podjęła takich kroków, jakie podjęła. Jednak jeśli tytuły honorowe zostały nadane np. "Za wkład w podniesienie prestiżu i znaczenia laboratorium poprzez wybitne osiągnięcia naukowe w dziedzinie genetyki" - to mamy mały skandal. Bo jakby kontrowersyjne nie były przekonania tego pana, to nijak się one mają do jego osiągnięć naukowych. Wtedy słuszną reakcją mogłoby być właśnie:
  33. 1 point
    Trafiony! Właśnie w takich okolicznościach pisałem. Poziom twojej "nieco uszczypliwej" wypowiedzi którą komentowałem na nic więcej nie zasługiwał. Teraz natomiast zaczyna być ciekawiej. Padają jakieś argumenty tłumaczące twoją niczym nie uzasadnioną "uszczypliwość". Nie uzasadnioną, bo nawet gdyby te argumenty były mocne (a są marne), to dalej nie tłumaczy - czemu właśnie tak skomentowałeś doniesienie o odkryciu z dziedziny botaniki. Zakładając (czysto hipotetycznie), że państwo Izrael jest takim potworem, jakim chcesz go widzieć - to będziesz tak komentował każdy artykuł o Izraelczykach? Izraelska piosenkarka wygra konkurs piosenki, to napiszesz: "Nie sądziłem, że oni potrafią śpiewać. Myślałem, że skupiają się...". Izraelska restauracja dostanie gwiazdkę Michelina: "Nie sądziłem, że oni potrafią gotować. Myślałem, że ..." A co do słabizny argumentów: Jest 16-tą : https://www.globalfirepower.com/countries-listing.asp . Ale nawet, gdyby była 11-tą, to co? I czy zamierzasz podobne komentarze wrzucać o amerykańskich, włoskich czy japońskich naukowcach? Czy państwu nie wolno mieć silnej armii? Polska jest 22. Gdyby awansowała do pierwszej 10-ki to chodziłbyś dumny jak paw. Czy może pisałbyś ubolewając nad tym, jakim militarystycznym społeczeństwem się staliśmy? Największym sojusznikiem Polski jest... USA. No to grubo pojechałeś. Takie mocne twierdzenie trzeba poprzeć mocnymi dowodami. Wypadałoby wspomnieć jakie konkretnie rozwiązania i wg. kogo albo jakich kryteriów są one najlepsze. Ale żeby się nie czepiać, przyjmę na potrzeby tego wątku, że tak jest. Tylko nawet jeśli jakieś państwo tworzy najlepsze rozwiązania w jakiejś wąskiej (nawet ważnej) dziedzinie gałęzi przemysłu, to nie można powiedzieć, że rządzi całą gałęzią. Taka analogia: załóżmy, że Polacy poszli za ciosem i po (mam nadzieję) sukcesie Kreta HP3 wyspecjalizowali się i zaczęli produkować najlepsze rozwiązania w dziedzinie dziurkowania obcych planet. Choć niezwykle ważne dla eksploracji kosmosu, to trochę na wyrost byłoby mówić, że Polska rządzi w branży kosmicznej. I jeszcze hejtować - przepraszam: uszczypliwie komentować - nas za to. W oryginalnym poście nie użyłeś żadnego z powyższych. Napisałeś "Izrael". Dlatego zapytałem kogo masz na myśli - czy wszystkich, tzn. obywateli, instytucje państwa, firmy itd? Bo tak to można rozumieć. Na portalu naukowym (nawet popularno...) warto być precyzyjnym. Jakieś konkrety? Linki? Albo choć mgliste wskazówki, co możesz mieć na myśli? Boże broń! Nigdy! Tam żyją smoki! Zrozumienie to podstawa konstruktywnej dyskusji. Możemy się zgadzać albo nie, ale najpierw musimy rozumieć - co do czego. Jak zaczniemy "czytać" między wierszami, to każdy może mieć przeświadczenie, że zrozumiał, co ten drugi ma na myśli w rzeczywistości tkwiąc w błędzie i prowadząc spór dotyczący całkiem czego innego. Jesteśmy na portalu popularnonaukowym a nie ezoterycznym, gdzie moglibyśmy czytać sobie w myślach. Tu już poległem. O co chodzi? To ma jakiś związek z botaniką albo zajadłym militaryzmem Izraela? Czy może to próba rozpoczęcia offtopu w offtopie? A poza tym - moje gratulacje. Jest postęp - z hej.. - przepraszam, kąśliwych uwag - przeszedłeś do dyskusji. Popracuj jeszcze nad rzeczową, racjonalną argumentacją i będzie dobrze. Pamiętaj, że to KW a nie onety.
  34. 1 point
    Wesołych Świąt: odpoczynku, zdrowia, radości, spełnienia marzeń (prezentowych i nie tylko) życzy KW :) « powrót do artykułu
  35. 1 point
    Dołączam się do życzeń. I Życzę żebyśmy byli świadkami, jeszcze w końcówce tego i całym następnym roku, wielu odkryć i nowej wiedzy która podniesie jakość naszego życia.
  36. 1 point
    Na kwantowo.pl - blogu Adama Adamczyka autor opublikował ranking polskich porali popularnonaukowych. Metodologia została dosyć precyzyjnie opisana i uwzględnia Kopalnię Wiedzy , która wypadała w tej subiektywnej ocenie całkiem nieźle. Przedstawiono też parę ciekawych statystyk. https://www.kwantowo.pl/2018/12/16/gdzie-szukac-newsow-ze-swiata-nauki-ranking-2018/ Znacie jeszcze jakieś warte polecenia portale oprócz tych z bloga ?
  37. 1 point
    A ja poproszę moderatorów aby cały ten polityczną zarazę przenieśli w jakieś dyskretne miejsce, fajnie by było jak by KW była dalej kopalnią wiedzy, bo widać, że się to roznosi i przestaje się to przyjemnie czytać.
  38. 1 point
    Tak, ale kompensowana praktycznie do zera ruchem orbitalnym. Kartofla nie interesuje tensor krzywizny, tylko to, co odczuwa
  39. 1 point
    @dexx O ile nic nie pomyliłem to CO2 możemy wykorzystać do spalania magnezu. W ten sposób uzyskamy tlenek magnezu i węgiel oraz trochę energii. Magnez to chyba można palić nawet w wodzie. Tylko sam magnez chyba jest trochę za drogi...
  40. 1 point
    Nie miałeś tu na myśli "antropogenicznego" @3grosze?
  41. 1 point
    U nas, już od dawna jest to: sztrandowanie. Widać, że Ania nie żeglarka ( a tym bardziej marynarka). Tym niemniej, szkoda waleni.
  42. 1 point
    W nauce istnieje potrzeba definicji. Zdanie świadomość pewnie jest kwantowa nic nie oznacza. Zacznij od początku. Czym jest świadomość? Jakie cechy ją wyróżniają? Szybko przekonasz się że łatwo pisać ogólniki, trudniej podać definicję na której można się oprzeć w dalszym rozumowaniu ...
  43. 1 point
    A gdzie tuning mózgu z sieciowym implantem urządzeniem wczepem gdzie ludzkość jest podłączona 24 godziny 7 dni e tygodnia do internetu oraz bioniczne oczy w pełni dostępne?
  44. 1 point
    Nie mamy wątpliwości co do tego że eliminują epidemie. Nie mamy pewności co do skutków niepożądanych, ponieważ system ich zgłaszania - celowo- nie funkcjonuje. Przy czym naukowiec powinien mieć zawsze wątpliwości. Nawet wobec czegoś takiego jak OTW. Co potwierdzono bilion razy większą ilością zdarzeń statystycznych niż jakiekolwiek badania medyczne. Przy czym dla medycznych dochodzi jeszcze: 1. Skomplikowanie sprawy. Tu nie ma wyraźnych i prostych wzorów i zależności. 2. Duży interes stojący za tym prowadzi do wyników w rodzaju: tytoń? zdrowy, mleko? zdrowe, jajka? niezdrowe. A to tylko zależy od tego kto sypnie kasą na badania. 3. Lekarze pierwszego kontaktu to w zasadzie znachorzy. Dawniej też znachor: mierzył gorączkę, słuchał serca, a nawet więcej przeprowadzał oględzin niż robi to lekarz pierwszego kontaktu. 4. Ktoś lekarzom musi sponsorować rozwój zawodowy. I to robi. 5. Większość lekarzy ma niemal zerowe pojęcie o statystyce. Prace zaliczeniowe robią im studenci matematyki. 6. System zgłaszania NOP funkcjonuje jedynie na papierze. 7. Zazwyczaj to nie lekarz szuka leków tylko sprzedawcy szukają lekarzy. Nie przypomina to komuś naganiaczy z piramid finansowych? Dwa razy dwóch moich znajomych mnie chciało naciągnąć namawiając na interes- nie dałem się. Jeden później przeprosił (był nieświadomy), drugi nie przeprosił (moim zdaniem celowo i świadomie mnie chciał naciągnać.) W obu wypadkach wystarczy się kierować prostą zasadą: jak ktoś ma dobry interes to trzyma go dla siebie. Do udziału w interesie zachęcają jedynie oszuści. I tak dokładnie działa rynek medyczny. Badania medyczne właściwie nie są ścisłymi naukowymi badaniami tylko są badaniami społecznymi i można w nich dowieść niemal dowolnej rzeczy. Jeśli ktoś uważa że kogoś obrażam to znaczy że nisko ceni badania społeczne
  45. 1 point
  46. 1 point
    Tak, mój błąd. Chciałem napisać antyinflację. Problem z deflacją i inflacją jest taki że nie wiemy jak tego dokonać bez względu na energię. Bo zakrzywić czasoprzestrzeń ideowo to jest to samo co potrzeć sweter ebonitem. Liczbowo tylko 10^41 słabszy efekt A więc problem jedynie skali a nie jakości.
  47. 1 point
    Sam kolor nieistotny, ale trzeba przyznać, że kultura europejska jest lepsza od arabskich i afrykańskich. Za kryterium można wziąć choćby w miarę równe traktowanie kobiet i mężczyzn. To z tego przecież powodu IQ płci się wyrównało, wariancja też się upodabnia. Z kim przystajesz, taki się stajesz.
  48. 1 point
    Hmm. Statek złożony z fotonów? Napęd Alcubierre'a? To jest właśnie s-f. Pomijając ograniczenia techniczne. To drugie opiera się na założeniu że można zakrzywiać czasoprzestrzeń szybciej niż światło się porusza. A fale grawitacyjne które ją zakrzywiały nie tak dawno to z jaką prędkością się poruszały? To pierwsze to koncept.
  49. 1 point
    A kto jak nie Ty podnieca się głupim filmikiem? Nie znasz realiów? Proszę bardzo, świeżyzna:http://wyborcza.pl/osiemdziewiec/7,163530,23999586,swiat-tonie-w-smieciach-jak-sie-przed-nimi-ratowac-przyszloscjestteraz.html Ci którzy z tym toczą batalie, wg Ciebie narzucają innym jak mają żyć! Olaboga, nieszczęście.
  50. 1 point
    Główną przyczyną insulinooporności jest dieta bogata w cukry. Cukry zbijają SHBG nawet o 50%. Pytanie: co jest przyczyną insulinooporności? Aby rozwiązać problem, trzeba by porównać wrażliwość tkanek na insulinę przy obniżonym SHBG z innego powodu np. hipotyroidyzmu (niedoczynność tarczycy).
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00
×
×
  • Create New...