Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Dzisiaj o godzinie 5:38:33 (CEST) z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartowała rakieta Soyuz 2.1a wynosząca moduł Soyuz MS-14 w kierunku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (MSK). Wśród ładunków na pokładzie znalazł się teleskop Mini-EUSO. Urządzenie umożliwi utworzenie ultrafioletowej mapy atmosfery ziemskiej oraz pozwoli zaobserwować jej zmienność w czasie. Przedsięwzięcie, w którym biorą udział polscy naukowcy z Narodowego Centrum Badań Jądrowych, stanowi wstępny etap międzynarodowego projektu JEM-EUSO badania wielkich pęków atmosferycznych cząstek i fotonów. Pęki atmosferyczne to kaskady cząstek i fotonów powstające na skutek oddziaływania kosmicznych cząstek wysokoenergetycznych (o energii rzędu 1011 GeV i większej) z atmosferą ziemską. Ich badaniem zajmuje się program JEM-EUSO (Joint Experiment Missions - Extreme Universe Space Observatory). Międzynarodowy zespół naukowców chce stworzyć nowego typu obserwatorium oparte na bardzo dużym teleskopie UV umieszczonym na orbicie okołoziemskiej, dla którego cała Ziemia stanowić będzie detektor. Teleskop ma obserwować ślady fluorescencji wywoływanej przez pęki atmosferyczne. Misja Mini-EUSO (Multiwavelength Imaging New Instrument for the Extreme Universe Space Observatory) jest częścią programu JEM-EUSO. Detektor wysłany dziś na Międzynarodową Stację Kosmiczną pozwoli na utworzenie ultrafioletowej mapy atmosfery ziemskiej – mówi dr. Jacek Szabelski z Zakładu Astrofizyki NCBJ, biorący udział u programie. Chcemy zbadać dokładnie zmienność w czasie promieniowania ultrafioletowego atmosfery. Celem Mini-EUSO jest obserwacja fluorescencji wywołanej przez różne zjawiska atmosferyczne: przejściowe zdarzenia świetlne - TLE (Transient Luminous Events), fluorescencję powodowaną przez przejście przez atmosferę meteorytów i meteroidów, a także ślady śmieci kosmicznych spalających się w atmosferze. Dodatkowo eksperyment pozwoli na poszukiwania kwarków dziwnej materii- SQM (Strange Quark Matter). Projekt JEM-EUSO jest wieloetapowy. Dane zebrane przez detektor Mini-EUSO będą cenną informacją przed kluczowymi etapami badań, kiedy docelowe detektory zostaną umieszczone na jednym z modułów MSK. Wcześniej udało się zrealizować trzy etapy przedsięwzięcia: naziemny detektor fluorescencji EUSO-TA został zainstalowany w 2013 roku w Black Rock Mesa w Utah, USA; później EUSO-Ballon, stratosferyczny balon wyposażony w moduł detekcyjny, odbył lot trwający 5 godzin, a w 2017 EUSO-SPB (Super Pressure Balloon) wykonywał pomiary przez 12 dni. Mini-EUSO ma precyzyjniej określić tło i warunki pomiaru oraz doprecyzować ustawienia aparatury w docelowym eksperymencie – wyjaśnia mgr Marika Przybylak z Zakładu Astrofizyki NCBJ. Podróż Mini-EUSO na Międzynarodową Stacje Kosmiczną potrwa około dwóch dni. Aparatura zostanie umieszczona w specjalnym, transparentnym dla UV oknie rosyjskiego modułu stacji. Okno przez cały czas przelotu stacji skierowane będzie równolegle do powierzchni Ziemi, dzięki czemu można będzie rejestrować promieniowanie ultrafioletowe emitowane z atmosfery nad powierzchnią kuli ziemskiej – opisuje dr Szabelski. Urządzenie składa się z teleskopu o dużym polu widzenia (± 21 stopni), bazującego na układzie optycznym wykorzystującym dwie soczewki Fresnela zwiększające pole, z którego zbierane są dane. Promienie UV rejestrowane są za pomocą detektora składającego się z matrycy fotopowielaczy (rozmiar 48x48 pikseli). Mini-EUSO będzie w stanie rejestrować 400 000 klatek na sekundę, dzięki czemu możliwa będzie obserwacja dynamiki zmian poziomu promieniowania. Urządzanie jest jednym z najszybszych obecnie układów monitorujących fluorescencję atmosfery. Zebrane dane będą przesyłane na nośnikach pamięci podczas lotów transportowych ze stacji na Ziemie, gdyż tak duża ilość danych mogłaby nadmiernie obciążyć system transmisji danych MSK. W projekcie JEM-EUSO udział bierze 306 naukowców z 16 krajów. NCBJ reprezentuje sześciu naukowców z łódzkiej Pracowni Fizyki Promieniowania Kosmicznego Zakładu Astrofizyki. Skonstruowaliśmy zasilacz wysokiego napięcia, współpracujący z każdym z elementów układu – informuje dr. Szabelski. Nie było to łatwe zadanie, gdyż całe urządzanie musi reagować na zmiany natężenia promieniowania, które rejestruje – dodaje mgr Przybylak. Nasz układ zabezpiecza detektor przed przeciążeniem i pozwala na przeprowadzenie stabilnych badań. « powrót do artykułu
  3. Synek tatusiowi zawsze coś dobrego podrzuci https://www.youtube.com/watch?v=XJSX5idazi8
  4. Tak, ale ująłbym to inaczej; to bardzo duża ilość tej klasy obiektów: Gdybyś chciał fotometrię (czyli pomiary jasności jako funkcję czasu) dla każdego "obiektu" tej klasy, to da się znaleźć, ale będzie to dużo, duuuuużo więcej danych. P.S. Proponuję, po polsku, przestać mówić o "obiektach", a zacząć mówić o gwiazdach. ed: Jest chwila, to dodam. Cefeidy są bardzo ważnymi gwiazdami, z bardzo prostego powodu https://pl.wikipedia.org/wiki/Cefeida bo Niestety, jest ich niezbyt wiele w Galaktyce, jak i w każdej galaktyce (podziwu dla astronomów, którzy potrafią je wyłuskać w ogromie danych i wyznaczyć ich okres pulsacji nie oczekuję ).
  5. Jakim cudem ten plik jest tak mały?! On uwzględnia tylko tak małą klasę obiektów?
  6. Może i tak, bo zawsze mam problem z odróżnieniem poziomu popularno-naukowego od disco-polowego (stary już chyba jestem). W końcu może dobrze, bo jeszcze jakiś czytelnik KW rzuciłby młotkiem oczekując, że nie spadnie, a gdyby spadł, to mógłby pozwać KW... Ok, rozumiem. Szkoda. Statystyka Jajcenty. Na jedną gwiazdę, która spłodzi BH czy gwiazdę neutronową przypada duuuużo tych mniej masywnych. Tak w naturze bywa. Nadużycie terminu. Jeśli Kowalski trzy razy walnie gałę w bramkę to hat-trick też jest, ale nie, ma być Nowak, Kowalski i Wiśniewski, więc bez sensu. ed: Pozwolę sobie Jajcenty, bo wypada w tym temacie. Czy można sobie wyobrazić coś prostszego niż zagadnienie dwóch ciał? W końcu klasycznie to przykład podręcznikowy, da się analitycznie na jednej kartce. ed2: To all whom may concern: nie rzucajcie w górę młotkiem, bo jednak spadnie...
  7. Spalająca tłuszcz brunatna tkanka tłuszczowa (ang. brown adipose tissue, BAT) jest uznawana za motor termogenezy. Okazuje się, że BAT może także spełniać funkcję filtra, który usuwa z krwi aminokwasy rozgałęzione (ang. branched-chain amino acid, BCAA). BCAA - leucyna, izoleucyna i walina - występują m.in. w jajkach, mięsie, rybach i mleku, a także w suplementach dla osób pracujących nad wzrostem masy mięśniowej. W normalnych stężeniach BCAA są niezbędne dla zdrowia, ale ich nadmiar powiązano z cukrzycą i otyłością. W ramach najnowszego badania zespół z Rutgers University odkrył, że osoby z niewielką ilością brunatnej tkanki tłuszczowej lub w ogóle jej pozbawione cechuje zmniejszona zdolność usuwania BCAA z krwi; zjawisko to może zaś prowadzić do rozwoju cukrzycy i otyłości. Autorom artykułu z pisma Nature udało się też rozwiązać zagadkę, w jaki sposób aminokwasy rozgałęzione dostają się do centrów energetycznych komórki - mitochondriów. Naukowcy stwierdzili, że nieznane dotąd białko SLC25A44 kontroluje tempo, z jakim BAT usuwa aminokwasy z krwi (aktywny katabolizm BCAA w BAT jest pośredniczony przez SLC25A44, które transportuje aminokwasy rozgałęzione do mitochondriów). Wszystko wskazuje więc na to, że BAT spełnia funkcję kluczowego metabolicznego filtra, który kontroluje usuwanie aminokwasów rozgałęzionych za pośrednictwem SLC25A44. Nasze badanie wyjaśnia paradoks, który polega na tym, że suplementy aminokwasów rozgałęzionych mogą przynieść korzyści osobom z aktywną brunatną tkanką tłuszczową (ludziom zdrowym), ale bywają szkodliwe dla innych, w tym dla seniorów czy pacjentów z otyłością lub cukrzycą - podkreśla prof. Labros S. Sidossis. W przyszłości akademicy chcą sprawdzić, czy wychwyt BCAA przez brunatną tkankę tłuszczową może być kontrolowany przez leki lub czynniki środowiskowe, np. ekspozycję na umiarkowany chłód czy spożycie pikantnych potraw. « powrót do artykułu
  8. Wg słownika PWN dopuszczalne formy to „hat trick”, „hat-trick” i „hattrick”. Niektóre rzeczy staramy się wyjaśniać, bo, jak zauważył Jajcenty, to portal popularnonaukowy. Dlatego też np. wspominamy (w miarę naszych możliwości), kim byli Merowingowie czy kiedy panował cesarz Trajan A także, jak czarne dziury na siebie wpadają.
  9. Czepiasz się.A co ma być? Nieprzerwana seria trzech sukcesów w rejestracji....itd. Jedyna wątpliwość to pisownia, webster pisze to bez kreski. https://www.merriam-webster.com/dictionary/hat trick I dobrze. Nie wszyscy są zawodowo związani z orbitami, więc takie przypomnienie na portalu popularno-naukowym jest jak najbardziej na miejscu. Zapewne chodzi o white dwarfs? Ale jako laik pewności nie mam.
  10. W V i VI wieku na terenie dzisiejszej Chorwacji przeprowadzano modyfikacje czaszki w celu zaznaczenia przynależności kulturowej. Takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez zespół pod kierunkiem Rona Pinhasiego z Uniwersytetu w Wiedniu i Mario Novaka z Instytutu Badań Antropologicznych w Zagrzebiu. Stanowisko Hermanov Vinograd w Osijeku jest znane od XIX wieku. W 2013 roku znaleziono tam trzy szkielety datowane na lata 415–560, czyli na czasy wielkiej wędrówki ludów. U dwóch ze wspomnianych szkieletów widoczne są znaczące modyfikacje czaszki. W jednym przypadku czaszka została wydłużona w rzucie ukośnym, a drugą ściśnięto i wydłużono. To najstarsze przykłady modyfikacji czaszki z terenów Chorwacji. Modyfikowanie czaszki, najczęściej jako oznakę statusu społecznego, zna wiele kultur. Zmiany przeprowadzano od niemowlęctwa. W przypadku czaszek z Chorwacji przeprowadzone badania ujawniły, że mamy do czynienia z chłopcami, w wieku 12–16 lat. Wszyscy oni byli niedożywieni. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, by chłopcy różnili się statusem społecznym, jednak analizy genetyczne wykazały, że jeden z chłopców ze zmodyfikowaną czaszką miał przodków na Bliskim Wschodzie. Znacznie bardziej interesujący okazał się drugi szkielet z modyfikacją czaszki. To pierwszy znaleziony w Europie szkielet z okresu wielkiej wędrówki ludów, którego przodkowie pochodzili z Azji Wschodniej. Archeolodzy spekulują, że modyfikacje czaszki miały służyć odróżnieniu osób z różnych kręgów kulturowych, które podczas migracji weszły ze sobą w bliski kontakt. W tej chwili nie wiadomo, czy wspomniani chłopcy byli powiązani z Hunami, Ostrogotami czy inną populacją. Nie wiadomo też, czy modyfikacje czaszki były szerzej rozpowszechnione, czy też są czymś wyjątkowym. Najbardziej uderzające jest to, że to, że wszystkie trzy osoby mają różnych przodków. Osoba bez zdeformowanej czaszki wykazuje pokrewieństwo ze społecznościami zachodniej Eurazji, osobnik ze skośnie wydłużoną czaszką miał przodków na Bliskim Wschodzie, a przodkowie osoby z czaszką ściśniętą i wydłużoną pochodzili z Azji Wschodniej, mówi doktor Novak. « powrót do artykułu
  11. Sok z granatów może pomóc w ochronie mózgu dzieci z hipotrofią wewnątrzmaciczną (zahamowaniem wzrostu). Naukowcy z Brigham and Women's Hospital prowadzili pilotażowe badania z udziałem 78 ciężarnych. Wyniki ukazały się właśnie w piśmie PLoS ONE. Obecnie trwają badania kliniczne na większej próbie. Rezultaty wskazywały m.in. na lepszą łączność funkcjonalną (ang. functional connectivity) u dzieci matek pijących codziennie sok z granatów. Dają one podstawy do dalszego eksplorowania potencjalnych neuroochronnych oddziaływań polifenoli na noworodki z grup ryzyka, np. z urazem niedotlenieniowo-niedokrwiennym - podkreśla Terrie Inder. W przypadku hipotrofii wewnątrzmacicznej (ang. Intrauterine Growth Restriction, IUGR) dziecko jest małe jak na wiek ciąży, często przez problemy związane z łożyskiem, które odpowiada za transport składników odżywczych i tlenu. Poród może w jeszcze większym stopniu zmniejszyć dostawy tlenu (m.in. do mózgu dziecka). Niedotlenienie okołoporodowe powstaje w wyniku hipoksemii, czyli zmniejszonego stężenia tlenu we krwi lub ischemii, a więc niedostatecznego dopływu krwi do mózgu w czasie 1. lub 2. okresu porodu, a także w ciągu doby po porodzie. Niedotlenienie mózgu prowadzi do rozwoju zespołu encefalopatii niedotlenieniowo-niedokrwiennej. Polifenole, do których zaliczają się np. kwas taninowy czy elagotaniny, są przeciwutleniaczami występującymi w wielu napojach i pokarmach, np. w orzechach, jagodach, czerwonym winie i herbatach. Szczególnie bogatym ich źródłem jest sok z granatów. Polifenole pokonują barierę krew-mózg, a badania na zwierzętach wykazały, że chronią przed chorobami neurodegeneracyjnymi. Dotąd jednak nikt nie sprawdzał, czy podawanie soku z granatów ciężarnym wpłynie zabezpieczająco na mózg dzieci. W badaniu z losowaniem do grup i grupą kontrolną, gdzie ani ochotniczki, ani naukowcy nie widzieli, kto trafił do jakiej grupy, wzięło udział 78 pacjentek kliniki ginekologii Barnes-Jewish Hospital. IUGR zdiagnozowano u nich w 24.-43. tygodniu ciąży. Od momentu zakwalifikowania do studium do porodu panie miały pić ok. 237 ml soku z granatów albo dopasowany pod względem smaku i kaloryczności napój bez polifenoli. Później naukowcy oceniali parę aspektów rozwoju mózgu dziecka, w tym jego makrostrukturę czy łączność funkcjonalną. Choć nie stwierdzono różnic w zakresie makrostruktury, wykryto regionalne różnice w mikrostrukturze istoty białej i łączności funkcjonalnej. Te wskaźniki sygnalizują nam, jak mózg rozwija się funkcjonalnie. Nie widać różnic we wzroście mózgu i dziecka, ale widać poprawę "okablowania" i rozwoju mózgu wyrażonego synchronicznym przepływem krwi [...]. « powrót do artykułu
  12. Rekordowa liczba młodych rybołowów przyszła na świat w województwie lubuskim. Z prowadzonego od 10 lat monitoringu populacji wynika, że w bieżącym roku wykluło się dwukrotnie więcej ptaków niż w roku ubiegłym. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim informuje, że obecność ptaków stwierdzono na 9 stanowiskach, w tym na 8 były to pary. U 6 par miały miejsce udane lęgi, a ptaki doczekały się łącznie 14 młodych. Co więcej, po raz pierwszy od 10 lat zauważono, że rybołowy samodzielnie – bez udziału człowieka i stymulacji gniazdowej – zbudowały gniazdo. Pomimo optymistycznych wiadomości rybołowy w województwie lubuskim wciąż znajdują się na krawędzi wymarcia. Dlatego też jest to jedyny w regionie ptak drapieżny, dla którego prowadzony jest stały monitoring i wdrażana jest strategia ochrony gatunku. Rybołów to wędrowny ptak drapieżny, którego długość ciała dochodzi do 70 cm, rozpiętość skrzydeł sięga 180 cm, a waga to 1-2 kg. W roku 2011 w Polsce było 27 par lęgowych rybołowa, z czego 2 w województwie lubuskim. Dwa lata później polska populacja wzrosła do 39 par lęgowych (5 w Lubuskiem). Później nastąpił gwałtowny spadek polskiej populacji, która w ubiegłym roku liczyła 25 par lęgowych. Obecnie jest to około 30 par. W województwie lubuskim od 2016 roku notuje się powolny wzrost liczby par lęgowych. « powrót do artykułu
  13. Dla mnie "kompaktowe" układy podwójne zawierają najczęściej WD, ale pewnie to definicja "zwartości", z którą to definicją raczej się nie zgodzę. Gdyby wchodziły na szerszą, to z pewnością byłoby to odkrycie "na miarę". Truizm. Czy naprawdę na KW tak trzeba?
  14. Przed 900 milionami lat doszło do zderzenia dwóch obiektów. Jednym z nich była czarna dziura, drugim zaś – niemal na pewno – gwiazda neutronowa. Przed tygodniem fale grawitacyjne wywołane tym wydarzeniem dotarły do Ziemi i zostały zarejestrowane przez amerykański wykrywacz LIGO oraz włoski Virgo. Jesteśmy przekonani, że właśnie wykryliśmy ślad czarnej dziury pożerającej gwiazdę neutronową, mówi Susan Scott, fizyk teoretyk z Australijskiego Universytetu Narodowego w Canberrze i główna badaczka w ARC Centre of Excellence for Gravitational Wave Discovery. Jeśli odkrycie się potwierdzi, to będziemy mieli sygnały wszystkich trzech kataklizmów kosmicznych, na których zarejestrowanie liczyli twórcy LIGO: zderzenie dwóch czarnych dziur, zderzenie dwóch gwiazd neutronowych oraz wchłonięcie gwiazdy neutronowej przez czarną dziurę. Już w kwietniu naukowcy sądzili, że zarejestrowali zderzenie czarnej dziury z gwiazdą neutronową. Odkrycia jednak nie ogłoszono, gdyż istniało zbyt duże prawdopodobieństwo, że zarejestrowany sygnał to zakłócenie pochodzenia ziemskiego. Teraz naukowcy są pewni, że sygnał pochodzi spoza Ziemi. Jego właściwości są wysoce zgodne z sygnałem łączenia się układu podwójnego, a ze wstępnej oceny mas obu obiektów wynika, że mamy do czynienia z czarną dziurą i gwiazdą neutronową, stwierdza Scott. Kompaktowe układy podwójne składają się najczęściej z par gwiazd neutronowych lub czarnych dziur. Twórcy LIGO przewidywali, że będą one źródłami najsilniejszych sygnałów wykrywanych przez detektor. Gdy np. dwie czarne dziury krążą wokół siebie i są znacznie oddalone, dochodzi do emisji słabych fal grawitacyjnych. Fale te zabierają energię z systemu, przez co krążące czarne dziury wchodzą na ciaśniejszą orbitę. Krążą coraz szybciej, a emitowane fale grawitacyjne mają coraz większą energię. W końcu, gdy zbliżą się na odpowiednią odległość, dochodzi do połączenia i utworzenia jednej czarnej dziury. To właśnie wtedy powstają najsilniejsze fale grawitacyjne. Krótko po połączeniu istnieje czarna dziura o mocno zaburzonym kształcie, co przejawia się emisją charakterystycznych fal grawitacyjnych. Obserwując napływające do nas fale grawitacyjne jesteśmy w stanie określić fazy łączenia się obiektów czy ich charakterystyki. Obecnie badacze na całym świecie sprawdzają obliczenia, by potwierdzić identyfikację obu obiektów. Naukowcy uważają, że większy z nich to czarna dziura, a mniejszy to gwiazda neutronowa. Istnieje jednak minimalne prawdopodobieństwo, że może to być bardzo lekka czarna dziura. Jeśli tak, byłaby to najlżejsza z dotychczas zaobserwowanych. Musimy bliżej przyjrzeć się sygnałom, by sprawdzić, czy możemy potwierdzić, że odpowiadają one zachowaniu się gwiazdy neutronowej opadającej na czarną dziurę, dodaje Scott. Jeśli się okaże, że LIGO zarejestrowało wszystkie trzy sygnały, których znalezienie było przyczyną wybudowania urządzenia, będzie to dopiero koniec początkowej fazy badań, mówi uczona. « powrót do artykułu
  15. Widzę, w końcu jako typowy samiec jestem wzrokowcem, ale używam wszystkich zmysłów. Myślę, że jak każdy statystyczny człowiek jesteś jednak nieszczęśliwy.Duhkha to jednak rzecz powszechna, nawet bardzo. Niekoniecznie musi Cię boleć, bo brak satysfakcji to też Duhkha... Tu się zdecydowanie mylisz. Sprawny lekarz po odcięciu Ci zgnilizny da Ci radość. Nie tylko unikam. Jestem mężczyzną i biorę WSZYSTKO na klatę. Tak mam. Czemu? Lubię rozmawiać z dziewczynami. (żart tylko, mam nadzieję, że wiesz) No.
  16. A widzisz. oczywiście. (to wiedz, że bardzo wygrywasz, jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, no ale zawsze mogę być szczęśliwszy :D) hm...nic nie robienie też powoduje bardzo mało krzywdy, zbieranie puszek też, a zaczęło się od "nie sądzisz, że ten "owczy pęd" twórców softu można by spożytkować lepiej" uważam, że możesz działać lepiej niż tylko unikać ok, kończę bo to zaczyna być bez sensu Więc na koniec Tak masz rację, zgadzam się z Tobą dało by się to spożytkować lepiej.
  17. Wystarczy mi, że według pewnej Damy nie marnuję. Wiesz, to się czuje przy pewnym doświadczeniu. Satysfakcją nie jest dla mnie "wygrana", bo nie mam problemów z małym wackiem. Twoje szczęście jest dla mnie wygraną. Serio. Wszystko co robię sprowadzam do tego, by sprawić jak najmniej krzywdy. Czasem jednak, jak sprawny lekarz wiem, że należy szybko i sprawnie przeprowadzić amputację. Dla dobra pacjenta. Często tak. Pozwalają na kupienie nowych pełnych puszek.
  18. Ty tak myślisz (oni też tak myślą) a inne osoby mogą ocenić, że marnujesz swój potencjał Wiem wiem, nie przestaniesz dopóki nie "wygrasz" Wszystko co robisz pomaga ludzkości? (co do zbierania puszek akurat bardzo pomagają ) (moim zdaniem, nie musisz mnie przekonywać, że tak nie jest)
  19. Osobiście wykorzystuję, bo mam urlop. O 6:15 odwiozłem pewną Damę, bo musiała gdzieś być. Nie wnikam gdzie, ale jutro ją ponownie przywiozę (jak dożyję ) Wspaniale "wykorzystany czas", bo nie mam najmniejszych wątpliwości. Błądzisz. Próbuję pokazać Ci Twój problem. Niektórzy zbierają puszki po piwie i drut kolczasty. Można. Robią z tego ołtarzyki nawet. Czy pomaga to nam jak ludzkości? Owszem, jak zbieraczy drutu kolczastego i puszek po piwie.
  20. Wiesz, zamiast pisząc tutaj moglibyśmy lepiej wykorzystać ten czas. Zamiast iść do kina można było by lepiej wykorzystać, granie w szachy też bez sensu. Dyskutowanie o polityce aby podyskutować tez można by lepiej, tutaj to w ogóle jak dla mnie pokaz jak największej maczugi . To, że mnie teraz przekonujesz, że masz rację z maczugą to też "maczugowanie". Można by tak wymieniać setki rzeczy. Ja tam uważam, że każdy ma(może mieć) jakieś hobby na które trwoni nieracjonalnie(punktu widzenia innych) czas. Jak go to bawi, dlaczego nie. A czy można by lepiej spożytkować? Być może, ale może to ich programistycznie rozwija (konkurowanie zawsze daje silniejszą presję) i dzięki temu są jeszcze lepsi i może to jest bardziej efektywne(napisałem może ) .
  21. Jasne, ale nie sądzisz, że ten "owczy pęd" twórców softu można by spożytkować lepiej niż pokazywanie kto ma większą maczugę? Do tego się to niestety sprowadza, nie widzisz? Mały wacek rządzi.
  22. Tak chyba bliżej temu powiedzmy szachom niż kogutom. Chociaż takie zawody to nie tylko walki ale też wyścigi. Emocjonujące najbardziej są dla twórców oprogramowania (dla ludzi postronnych raczej nudne) i raczej panują inne preferencje niż w przypadku walk kogutów. Daleko mi do oceniania ludzi to oglądających regularnie, nie mam potrzeby się dowartościowywać|(? też nie znam określenia z psychologii, ale pewnie jest). Wbrew pozorom nie są to jakieś zaawansowane nie wiadomo co, podejrzewam, że wojsko ma o wiele bardziej zaawansowane.
  23. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/73/Turtles-Tortoises-Terrapins.jpg/800px-Turtles-Tortoises-Terrapins.jpg Co do walk robotów - raz czy dwa widziałem - oni konstruują albo takie zdalnie sterowane, albo autonomiczne (dwie osobne konkurencje). I szczerze mówiąc, dobrze by było, gdyby wojskowi nigdy nie zobaczyli tych autonomicznych, i nie zaczęli ich sobie wyobrażać w powiększonej skali... Ooops, za późno.
  24. Też mi się zdarzyło raz i więcej nie zamierzam. Nie są to walki kogutów, raczej coś takiego jak zawody szachowe albo brydż, choć w pigułce i zdecydowanie szybciej. Szczerze mówiąc równie odległe jest mi obserwowanie walk kogutów czy psów jak i walk robotów. Nie pamiętam tego terminu z psychologii, ale jeśli ktoś będzie miłościwy, to niech podrzuci. Mały wacek? ed: Skoro ICH, to mogą zrobić co chcą, bo ICH. Tego bym się proponował trzymać. Jak nie pasi, to nikt nie zabrania założyć własnej firmy. prawda? Ba! Co z kontami, których właściciel prosił o usunięcie, a stał się "gościem Astro"? "Gość" mi nie bardzo pasi, bo jednak odbieram to pejoratywnie. Ups... Nie właściciel, a użytkownik (wiem ). Całkiem jednak podobny problem, nie sądzisz?
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...