Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Sam jesteś cienki naleśnik, raczej już po przy**doleniu ozdobnym motywem niż przed. Mam w nosie taką szansę.
  3. Today
  4. W Parku Narodowym Minneriya w Prowincji Północno-Środkowej na Sri Lance zaobserwowano rzadkie bliźnięta - parę 3-4-tygodniowych cieląt słonia cejlońskiego (Elephas maximus maximus). To pierwsze bliźnięta E. m. maximus odnotowane w tym kraju. Gdy dostrzeżono słoniątka ssące jedną samicę, początkowo strażnicy nie byli przekonani, czy to bliźnięta, ale obserwując je z odległości, z czasem nabrali pewności. Sri Lanka po raz pierwszy odnotowała narodziny słoniowych bliźniąt - podkreśla dr Tharaka Prasad, dyrektor Wydziału Ochrony Dzikiej Przyrody (DWC). Oprócz tego dr Sumith Pilapitiya, znany lankijski badacz słoni i były dyrektor generalny DWC, sfotografował w poniedziałek (6 lipca) cielęta podczas ssania tej samej samicy. Monitorowaliśmy stado słoni przez kilka ostatnich dni. Dzięki [ok. 4-godzinnej] obserwacji [i dokumentacji filmowo-zdjęciowej] mogliśmy potwierdzić, że to bliźnięta [...] - powiedział Pilapitiya w wywiadzie udzielonym Press Trust of India (PTI). Absolutną pewność dadzą testy DNA, które są przeprowadzane z wykorzystaniem odchodów. Miejsce, w którym widziano wyjątkową parę, znajduje się w pobliżu Rezerwatu Leśnego Habarana, gdzie we wrześniu zeszłego roku otruto 7 słoni. W zeszłym roku lankijski rząd poinformował, że liczba ofiar w konflikcie słoni i ludzi sięgnęła rekordowych wartości: w ciągu 5 lat dzikie słonie zabiły ponad 375 osób, a ludzie zabili ponad 1100 słoni. Słoń cejloński to zagrożony wyginięciem podgatunek słonia indyjskiego. Zgodnie z ostatnim spisem, liczebność populacji słoni w Sri Lance spadła do nieco powyżej 7 tys. Ekspansja wiosek i gospodarstw przyczyniła się do utraty habitatu oraz źródeł wody i pożywienia słoni.   « powrót do artykułu
  5. Dzięki enzymowi bakteryjnemu naukowcy byli w stanie osiągnąć coś, czego nie dawała nawet technika CRISPR-Cas9. Udało im się przeprowadzić precyzyjne zmiany w genomie mitochondrialnym (mtDNA). Nowatorska metoda opierająca się na nowoczesnej precyzyjnej technice o nazwie base editing, pozwoli na opracowanie nowych technik badania, a może i leczenia, chorób powodowanych przez mutacje w genomie mitochondriów. Tego typu schorzenia są często przekazywane z matki na potomstwo i negatywnie wpływają na zdolność komórki do wytwarzania energii. Mimo, że w mtDNA znajduje się niewiele genów w porównaniu z DNA jądra komórkowego, to mutacje obecne w mtDNA mają silny wpływ na układ nerwowy i mięśniowy, w tym na mięsień sercowy. Mogą być śmiertelnym zagrożeniem dla osób, które je odziedziczyły. Dotychczas jednak trudno było badać te choroby, gdyż brakowało sposobu na uzyskanie zwierzęcych modeli mutacji w mtDNA. Dzięki nowej technice naukowcy będą mogli takie modele tworzyć. Możliwość modyfikowania mitochondrialnego DNA pozwoli nam zadać pytania, jakich wcześniej zadawać nie mogliśmy, mówi Carlos Moraes, genetyk z University of Miami. Technika CRISPR-Cas9 wykorzystuje nić RNA do nakierowania enzymu Cas9 na ten region DNA, który naukowcy chcą zmienić. Technika dobrze działa na DNA zawarte w jądrze komórkowym. Jednak nie istnieje sposób na wprowadzenie nici RNA do otoczonego błonami mitochondrium. W 2018 roku biochemik David Liu z Broad Institute założonego prze MIT i Uniwersytet Harvarda otrzymał e-mail od mikrobiologa Josepha Mougousa z University of Washington. Mougous informował go o odkryciu przez jego zespół dziwnego enzymu. Toksyna wytwarzana przez bakterię Burkholderia cenocepacia, gdy weszła w kontakt z zasadą C (cytozyną) w DNA doprowadzała do jej zamiany w zasadę U (uracyl). Jako że U, które rzadko jest spotykane w DNA, zachowuje się jak T, enzymy replikujące DNA komórki kopiują ją na T (tyminę) i w ten sposób w sekwencji genetycznej C zostaje zmienione na T. Co prawda Liu pracował już z działającym podobnie enzymem, jednak oddziaływał on na pojedynczą nić DNA. Dlatego też Liu musiał w swojej pracy wykorzystywać enzym Cas9 do uzyskania pojedynczych nici DNA. Jako, że musiał przy tym korzystać z nici RNA do kierowania Cas9, nie mógł użyć tej techniki na mtDNA. Okazało się jednak, że enzym odkryty przez zespół Mougousa, nazwany DddA, działa na podwójną helisę DNA. Nie trzeba więc używać Cas9 do jej rozdzielenia. Jak stwierdzili Liu i Mougous, ta jego cecha może spowodować, że DddA pozwoli na sięgnięcie do genomu mitochondrialnego. Osiągniecie jednak tego celu nie było proste. Pożądana cecha DddA, czyli możliwość modyfikacji podwójnej helisy DNA, może być też śmiertelnym zagrożeniem. Enzym może bowiem zmodyfikować każdą napotkaną zasadę C. Aby temu zapobiec, naukowy robili enzym na dwie części, które mogą zmienić DNA tylko wtedy, gdy połączą się w odpowiedni sposób. A żeby kontrolować, który konkretnie fragment DNA ma zostać zmodyfikowany, naukowcy spowodowali, że każda z części DddA może łączyć się z konkretnym miejscem w genomie. Nowa technika jeszcze przez długi czas nie będzie wykorzystana w praktyce klinicznej, mówi Liu. Wstępne jej testy wypadły pozytywnie, jednak koniecznych jest wiele badań na różnych typach komórek. W przyszłości technika z wykorzystaniem DddA może być jednak świetnym uzupełnieniem istniejących metod. Wspomniany już tutaj Moraes i inni pracują nad enzymami, które dostają się do mitochondriów i wycinają z DNA zmutowany fragment. Mitochondria często pozbywają się tak uszkodzonego DNA. W efekcie, jak mają nadzieję uczeni, tego typu technika spowoduje, że będzie można pozbyć się z mitochondriów zmutowanego DNA, co może pozwolić na uzyskanie przewagi przez zdrowe kopie mtDNA. Jak jednak zauważa Michal Minczuk z University of Cambridge, technika z wykorzystaniem DddA mozwala na naprawę mtDNA nawet wówczas gdy nie ma wystarczającej liczby kopii zdrowego mtDNA. To niesamowity krok naprzód, mówi uczony. « powrót do artykułu
  6. Statystyka, ale z nią nie walczę. Nie zapomnij oddać głos, co pewnie i tak wydalisz. P.S. Zaręczaj o wierności współdziewczyny (o ile taką masz); nikt Ci i tak nie uwierzy. Bo wiesz, statystyka trochę wbija Cię w glebę... Osobiście niczego nie oczekuję, nikomu nie kibicuję, ale chciałbym, aby w TYM kraju było normalnie. Niestety nie widzę na to szans. Może kiedyś, za jakieś czterdzieści lat? Jak nas przyciśnie (tego nie dożyję). Życzę Ci abyś dożył tych gówien.
  7. No i g*wno z tego zrozumiałeś, ale cóż mogę oczekiwać... No wiesz, piaskownica wcale nie zła jeśli chodzi o modele. :P P.S. Nie próbuj pokazywać, że jest duży, skoro jest mikroskopijny...
  8. Przed kilkoma miesiącami informowaliśmy o badaniach, które mają doprowadzić do ustalenia wieku Giganta z Cerne Abbas, geoglifu wyrytego w kredowym podłożu w hrabstwie Dorset. Na wyniki analiz próbek gleby trzeba będzie poczekać, ale badania muszli ślimaków, które się w nich znajdowały, wskazują, że Gigant ma co najwyżej kilkaset lat i pochodzi najwcześniej ze średniowiecza. Od 100 lat Gigant z Cerbe Abbas znajduje się pod opieką National Trust. Naukowcy z Uniwersytetu Gloucestershire zajęli się w marcu pobraniem próbek gleby z łokci i stóp postaci. Analizy muszli ślimaków, przeprowadzone przez archeologa środowiska dr. Mike'a Allena, sugerują, że Gigant jest późniejszym dodatkiem do krajobrazu Dorset niż to sugerowano. Na stanowisku nie znaleziono pozostałości 2 gatunków sprowadzonych przez Rzymian z Francji jako pokarm. Występują za to resztki ślimaków, które introdukowano w Anglii przypadkowo w XIII-XIV w., prawdopodobnie w słomie wykorzystywanej do pakowania dóbr transportowanych z kontynentu, m.in. Cernuella virgata. To sugeruje, że Gigant może nie być prehistoryczny ani nawet rzymski i że przynależy do bardziej współczesnych czasów [datuje się na średniowiecze albo późniejszy okres] - napisali Allen i Martin Papworth z National Trust w Current Archaeology. Rzecznik prasowy National Trust powiedział Independent, że na razie archeolodzy przekazali wstępne sugestie co do wieku Giganta z Cerbe Abbas, a pełna analiza nadal trwa. Allen dodaje, że badanie muszli ślimaków pokazało, jak z czasem zmieniała się roślinność na stanowisku. Był czas, kiedy zarośnięty trawą i innymi roślinami Gigant zniknął. To sugeruje, że ludzie się nim nie przejmowali albo czuli, że jest zbyt wyzywający, więc go porzucili. W okresie wiktoriańskim [...] można go było podziwiać w pełnej krasie. Allen ma nadzieję, że nie zabraknie funduszy na dalsze analizy muszli. Na wyniki badania próbek gleby - datowania optycznie stymulowaną luminescencją (OSL) - trzeba poczekać do jesieni (początkowo spodziewano się ich w lipcu, ale proces opóźnił się przez pandemię). Uzyskane w ten sposób ramy czasowe powinny być dokładniejsze, gdyż za pomocą tej metody można określić, kiedy mineralne ziarna gleby były ostatnio wystawiane na oddziaływanie światła słonecznego - wyjaśnia Papworth. Pochodzenie Giganta z Cerne Abbas jest niejasne. Bywa uważany za dzieło starożytne/pradziejowe; przez skórę i maczugę uznawano go za Herkulesa, a ze względu na pozostałości osady z epoki brązu wspominano z kolei o celtyckim bogu Dagdzie. Inni dopatrywali się w nim karykatury Olivera Cromwella. Najstarsza wzmianka o Gigancie pochodzi z 1694 r. « powrót do artykułu
  9. Ja pier**le, czy ty już cakowicie odleciałeś człowieku? Pierwszy dałeś mi minusa, ja jeden raz zripostowałem a ty w odwecie zaminusowałeś jeszcze dwa moje posty, w tym jeden wcześniejszy (na co ja nie zaragowałem) i to ja się bawie na poziomie piaskownicy?
  10. Wiesz, ja plusiki i minusiki mam gdzieś, ale jeśli chcesz bawić się na poziomie piaskownicy, to dam radę. Potrafię zejść i na taki poziom, więc wiesz, to jest TYLKO Twój poziom. Bawimy się dalej?
  11. Oh przepraszam bardzo, nie zauważyłem, że Pan zakończył rozmowę... Najwyraźniej ty czegoś nie rozumiesz, dlatego pozwól, że kolejny raz wyjaśię Ci oczywistości: to, że napiszesz EOT oznacza, że temat jest zakończony dla CIEBIE. To czy ja zakończe temat w tym samym momencie czy nie to zalezy ode mnie. Rozumiesz to, czy masz na to za dużą wiedzę ogólną? Nie nie jesteś. Mówiłem to ironicznie... Tak Ci się tylko wydaje. Twoja wiedza jest mocno ograniczona. Nie tylko dlatgeo,. że znacznie się przeceniasz ale dlatego, że jest to zwczajnie fizycznie niemożliwe i nawet w najmniejszym stopniu nie da się byc dzisiaj człowiekiem renesansu. Zrozum to w końcu a może Twoja pyszałkowatość nieco złagodnieje co wyjdzie wszystkim na zdrowie. A sugerowanie, że mogę być botem internetowym chyba podchodzi już pod jakas wyrafinowaną formę rasizmu... Czytając Twoje komentarze w których nie nauczasz innych fragmentu fizyki (tak, Twoja wiedza ekspercka obejmuje jedynie jej wycinek) dochodzę do wniosku, że całe szczęście, że mamy demokrację bo totalitarne rządy pod władzą kogoś takiego jak ty byłby piekłem na ziemi.
  12. Witamy serdecznie, choć: tak bym się nie przedstawił, ale ciągle masz szansę. P.S. Witaj na Forum, ale nie staraj się sprzedawać cienkich naleśinów, bo raczej nikomu do gustu nie przypadną. Uważaj też na ozdobne motywy, bo jak ktoś przy*rdoli takim, to głowa Ci się może nie ostać. Czysto ozdobnie.
  13. Witam wszystkich miłośników historii! Jestem autorem kanału historyczno-archeologicznego, pt. Archeologia Nie z Tej Ziemi i chciałem was zaprosić do wspólnego oglądania. Jako, że ponad dziesięć lat temu wyemigrowałem do Irlandii przedstawiam w programie prehistorię oraz historię Zielonej Wyspy z perspektywy osiągnięć archeologii. Megality, monasteria, zamki, podziemia rezydencje, archeoastronomia, kościoły, święte studnie, kamienne kręgi, mitologia, architektura i wiele innych. Link do kanału https://tiny.pl/t6fg7 Ostatni odcinek Archeologia Nie z Tej Ziemi 21 – Jak zniechęcić wikinga? Najnowszy odcinek będzie opowieścią o maszkaronach. Maszkaron to detal architektoniczny, wyłącznie o charakterze dekoracyjnym wykorzystywany od średniowiecza do zdobienia budynków. Ten ozdobny motyw, zwykle w postaci stylizowanej głowy ludzkiej lub na pół zwierzęcej lub demona, nierzadko o groteskowo wykrzywionych rysach i fanatycznym układzie włosów. Wierzono, że ich stosowanie chroniło przed złem. Rada dnia: chcesz się pozbyć natrętnej teściowej, użyj maszkaronu!!! https://youtu.be/srr8Rx108M4
  14. No. Najwyraźniej nie rozumiesz co znaczy EOT, zatem powtórzę (może pomoże, na co nie liczę): EOT. P.S. Nie staraj się równać do Ziutków z piwem; nie przystoi na KW. ed: Eech, niech będzie. Jesteś chyba tysiąc osiemset trzydziestym czwartym ludziem (o ile jesteś ludziem), który mówi mi, że jestem człowiekiem renesansu. Widać jestem. :P Oczywiście wiesz doskonale gdzie mi to leży.
  15. Witam wszystkich miłośników historii! Jestem autorem kanału historyczno-archeologicznego, pt. Archeologia Nie z Tej Ziemi i chciałem was zaprosić do wspólnego oglądania. Jako, że ponad dziesięć lat temu wyemigrowałem do Irlandii przedstawiam w programie prehistorię oraz historię Zielonej Wyspy z perspektywy osiągnięć archeologii. Megality, monasteria, zamki, podziemia rezydencje, archeoastronomia, kościoły, święte studnie, kamienne kręgi, mitologia, architektura i wiele innych. Link do kanału https://tiny.pl/t6fg7 Ostatni odcinek Archeologia Nie z Tej Ziemi 21 – Jak zniechęcić wikinga? Najnowszy odcinek będzie opowieścią o maszkaronach. Maszkaron to detal architektoniczny, wyłącznie o charakterze dekoracyjnym wykorzystywany od średniowiecza do zdobienia budynków. Ten ozdobny motyw, zwykle w postaci stylizowanej głowy ludzkiej lub na pół zwierzęcej lub demona, nierzadko o groteskowo wykrzywionych rysach i fanatycznym układzie włosów. Wierzono, że ich stosowanie chroniło przed złem. Rada dnia: chcesz się pozbyć natrętnej teściowej, użyj maszkaronu!!! https://youtu.be/srr8Rx108M4
  16. Brawo! Mamy jeszcze człowieka renesansu który czyta wszystkie publikacje naukowe. Nie chwale się, a jedynie jestem jej świadom. Cecha której Tobei wybitnie brakuje. A to skoro wiesz, ze jesteś wredny z natury to nie ma problemu, wszyscy to zaakceptujemy skoro jesteś taki mądry. Dziękuje że mogę się od Ciebie uczyć. Yhym, bardzo ładnie dajesz znać, że nic nie musisz udowadniać. Wystarczy, że zakwestionowałem zasadność Twojej dyskusji na temat prawdopodobieństwa egzożycia a już Cię tak zabolało że musiałeś rzucać oszczerstwami. Uważasz zapewne że jak jakiś temat jest w "zakresie Twojej eksperyzy"/albo dotyka Twoich zainteresowań to nikt nie ma prawa wytykać Ci jakochkolwiek błędów. Otóż mylisz się kolego - nawet ekspert może nie wziąć pod uwagę wszystkich czynników i wszystkich płaszczyzn rozumienia tematu. Zarozumiałość nie służy Prawdzie. Swoją dorgą propozycja "testu wiedzy ogólnej" w której miałbym się z Tobą zmierzy to szczyt żenady... Nie wiem ile masz lat ale chyba nie zuwazyłeś że ilość posiadanej wiedzy obecnie nie ma już wielkiego znaczenia, a większe znaczenie ma właśnie metawiedza na temat tego czego się nie wie. NIe jest żadną miarą człowieka to kto ma jaką wiedzę ogólną... Po co mi Twoja wiedza skoro znacznie niedomagasz w innych dziedzinach i np. nie da sie z Tobą dogadać bo nie potrafisz dyskutować?
  17. Trójwymiarowa mapa wszechświata ujawniła istnienie jednej z największych znanych człowiekowi struktur. Ściana Bieguna Południowego, bo tak nazwano tę strukturę, składa się z setek tysięcy galaktyk i rozciąga na odległość 1,4 miliarda lat świetlnych. Wcześniej tego giganta nie zauważono, gdyż jego większa część znajduje się za jasno świecącą Drogą Mleczną. Ściana Bieguna Południowego rozmiarami dorównuje Wielkiej Ścianie Sloan, szóstej największej strukturze wszechświata. Astronomowie od dawna wiedzą, że galaktyki nie są rozrzucone przypadkowo, ale tworzą wielką kosmiczną sieć. Składa się ona ze zbiorów galakty i wielkich struktur gazowych pomiędzy nimi, a wszystko to poprzedzielane jest pustką kosmosu. Kosmografia zajmuje się mapowaniem tej struktury. Już wcześniej kosmografowie zauważyli inne gigantyczne struktury wszechświata. W 2014 roku Daniel Pomarede z Uniwersytetu Paris-Saclay poinformował o istnieniu supergromady Laniakei. To wielka gromada galaktyk, do której należy też Droga Mleczna. Laniakea ma szerokość 520 milionów lat świetlnych. Teraz Pomarede i jego zespół przyjrzeli się obszarowi znanemu jako strefa unikania. To ten fragment południowej części wszechświata, który jest przed naszymi oczami przesłonięty Drogą Mleczną. Jasne światło naszej galaktyki przesłania to, co poza nim. Naukowcy śledzili zarówno przesunięcie galaktyk ku czerwieni, jak i ich ruch względem siebie oraz oddziaływania grawitacyjne. Następnie dzięki specjalnym algorytmom uczeni byli w stanie określić, jak wygląda rozkład materii w strefie unikania i wokół niej. Analiza wykazała istnienie olbrzymiej struktury z centrum na południowym nieboskłonie, której jedno wielkie ramię rozciąga się w kierunku Gwiazdozbioru Wieloryba, a drugie w kierunku Gwiazdozbioru Ptaka Rajskiego. Ściana Bieguna Południowego trafi więc do czołówki największych struktur we wszechświecie. Na czele tej listy znajduje się gigantyczna Wielka Ściana Herkulesa-Korony Północy, której rozpiętość sięga 10 miliardów lat świetlnych. W 2015 roku informowaliśmy o odkryciu Gigantycznego Pierścienia Rozbłysków Gamma. Rozciąga się on na 5,6 miliarda lat świetlnych. Pokonał więc ówczesną rekordzistkę, czyli Olbrzymią Wielką Grupę Kwazarów o szerokości 4 miliardów lat świetlnych. Strukturami większymi od Ściany Bieguna Południowego są jeszcze Wielka Grupa Kwazarów U1.11 (2,5 miliarda lat świetlnych) oraz Wielka Grupa Kwazarów Clowesa-Campusano (2 miliardy lat świetlnych). « powrót do artykułu
  18. Czytam; to Ty chwalisz się abisalną niewiedzą. Niepewność bez czytania (co podkreślasz) to jednak abisalna niewiedza... CZYTAJ!!!! No to PYTAJ, bo odnoszę wrażenie, że jesteś mistrzem o abisalnej niewiedzy... Bo ja jestem wred z natury, ale grzecznym ludziom pomagam; serio. To Twój wybór; zapewne wiesz gdzie on mi leży. Lepszy taki niż Twoja niewiedza, ale wiesz, wszystko co nas spotyka to KARMA. P.S. Możemy zrobić (jak chcesz) taki test online z wiedzy ogólnej... Gwarantuję Ci, że będziesz daleko w tyle, ale to nie jest mój problem. Ja nie potrzebuję (w przeciwieństwie do Ciebie) niczego udowadniać. Dobra, dodam na koniec: EOT i pytanie (na które nie spodziewam się odpowiedzi): aplikowałeś do jakiegoś sztabu wyborczego w kwestii propagandy? Masz wszystkie pożądane cechy (bo tam wiedza akurat nie ma znaczenia). Dobrego dnia i dobranoc.
  19. Jasny gwint, jaki wyrzyg chełpliwości. Po pierwsze, dokładnie to samo mógłbym polecić Tobie. Czytaj badania to bardzo dobrze Ci zrobi. Po drugie, nie chwale się niewiedzą tylko zaznaczam niepewność, aby nie wprowadzić kogoś w błąd bo w przeciwieństwie do niektórych nie uważam się za alfę i omegę (a przynajmniej się tak nie zachowuje). Po trzecie, pytanie o linki to nic złego i forum do tego służy aby wymieniać się wiedzą i doświadczeniem między ludźmi, bo do szukania publikacji w przeglądarkach forum nie jest potzrebne. A grzecznym to wypada być zawsze, ale taka perspektywa jest Ci najwyraźniej obca. A co do: Po prostu nie wiem czy się śmiać czy płackać? Za kogo ty się uważasz? Będzie mnie uczył o cierpliwości i o tym czym jest nauka? Z jakiej racji? Masz wiedzę ekspercką z fizyki, głównie astrofizyki ale w innych tematach, w tym metodologii nauk nie wyróżniasz się niczym. Nauczyciel sie znalazł od siedmiu boleści.
  20. Poczytaj, bo to robi tylko DOBRZE. P.S. Chwalenie się niewiedzą możesz zawsze zastąpić przykładowo pytaniem: "Czy któryś z szanownych Kolegów poleciłby jakieś łatwe do ogarnięcia linki dotyczące zagadnienia?". Jak będziesz grzeczny, to może ktoś się pochyli i coś podeśle. Tak to działa.... Oczywiście "może" jest głębokie, ale jeśli jesteś prawdziwym żeglarzem to wyczujesz ten momeent i będziesz cierpliwy. Cierpliwość w nauce to FUNDAMENTALNA cecha, bez której NIC się nie zrobi.
  21. Tak, niestety to na razie tylko zabawa. Nie wiemy jak powsyało życie na Ziemi, nie wiemy jakie "zbiegi okoliczności" musiałby się nałożyć aby powstało takei życie. A jak wpsominałem wczesniej takich zbiegów jest sporo i np. nie uwzględnionych w tym równaniu, a nie wiemy jaka jest "waga" każdej z takich koincydencji. Przykładowo mamy Jowisza, wyjątkowo duży księżyc i (podobno/ nie czytałem badań) znajdujemy się ramieniu galaktyki gdzie jest mniejsza gęstość gwiazd etc.A to jeszcze nie wszystko.... Także dywagacje na ten temat to na razie czysta fantastyka, taka paranaukowa zabawa właśnie, tak jak piszesz.
  22. Zdecydowanie uproszczenie, by nie powiedzieć.... Hmm. Ten tego, ale jak powyżej. Nie musi, bo fizyka nie musi być kompletna. No i chyba wszystko. Żaden model specjalnie tam nie działa, choć "zaraz" może znaczyć wiele. No kurna! Optymista. G*wno nie MUSI. Bóg może być niemiłosierny. No i tak trzymać Panowie. W mistykę wchodzimy jak już nie będzie roboty.
  23. Yesterday
  24. W chińskiej prowincji Shaanxi archeolodzy odkryli wielki cmentarz rodzinny chińskiego oficera z okresu panowania dynastii Sui (581–618). Cmentarz składa się z siedmiu grobowców otoczonych wielkim rowem. Znaleziono go we wsi Xixian w pobliżu Xi'an. Cmentarz ma imponujące wymiary. Jego długość to 147,7 metra, a szerokość sięga 138,5 metra, zatem zajmuje powierzchnię niemal 20 500 metrów kwadratowych. Jak powiedział Li Ming z miejscowego instytutu archeologicznego, to największy i najlepiej zachowany cmentarz z epoki Sui. Naukowcom udało się zidentyfikować osobę pochowaną w największym z grobów. To Wang Shao wysokiej rangi oficer, który służył w czasach Dynastii Południowych i Północnych (420–589) oraz pod cesarzem Wendi, pierwszym władcą dynastii Sui. W splądrowanym wcześniej grobie Wang Shao znaleziono 67 przedmiotów, w tym figurki wojowników, stworzenia strzegące grobu, gliniane kurczaki i świnie. Archeolodzy odkryli też kilka fragmentów epitafium, ale jest ono tak uszkodzone, że nie da się go odrestaurować. Mimo tych zniszczeń specjaliści mówią, że znalezisko znakomicie wzbogaca wiedzę o cmentarzach rodzinnych oraz zwyczajach grzebalnych tamtego okresu. « powrót do artykułu
  25. Fizycy z Caltechu i CERN-u przeprowadzili badania, które pozwoliły im na obserwowanie niezwykle rzadkich zjawisk fizycznych. Dzięki wykorzystaniu eksperymentu CMS (Compact Muon Solenoid) mogli jako pierwsi w historii obserwować triplety złożone z bozonów W i Z. To bozony cechowania, będące nośnikami oddziaływań słabych, a więc jednego z czterech rodzajów oddziaływań podstawowych (pozostałe to oddziaływanie grawitacyjne, elektromagnetyczne i silne). Różnica pomiędzy bozonami W i Z polega na tym, że bozon Z jest neutralny, a bozony W mają ładunek elektryczny (dodatni lub ujemny). Bozony W i Z są odpowiedzialne za radioaktywność, stanowią podstawowy element procesu termonuklearnego zachodzącego w Słońcu. Do powstania tripletów doszło podczas zderzeń wysokoenergetycznych protonów przyspieszonych do prędkości bliskich prędkości światła. Podczas takich kolizji w niezwykle rzadkich przypadkach – w 1 na 1 000 000 000 000 zderzeń – pojawiają się triplety WWW, WWZ, WZZ i ZZZ. Jak mówi jeden z autorów badań, Zhicai Zhang, takie wydarzenia są 50-krotnie rzadsze niż pojawienie się bozonu Higgsa. Jak mówi główny autor badań, profesor Harvey Newman, obserwacja tych tripletów nie była głównym celem eksperymentów. Jednak dzięki zebraniu danych na temat tego i innych rzadkich zjawisk, naukowcy mogą z coraz większą precyzją testować Model Standardowy. Takie testy są zaś konieczne, jeśli chcemy rozszerzyć nasze pojmowanie fizyki poza ten model. Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia, która wywiera oddziaływanie grawitacyjne na materię. Jednak ciemna materia nie mieści się w Modelu Standardowym. Nie ma tam miejsca na ciemne cząstki, na grawitację, model ten nie działa w skalach energii wczesnego wszechświata zaraz po Wielkim Wybuchu. Wiemy, że musi istnieć bardziej podstawowa od Modelu Standardowego, nieodkryta jeszcze teoria, mówi Newman. Naukowcy przygotowują obecnie Wielki Zderzacz Hadronów do kolejnej trzyletniej kampanii badawczej, zaplanowanej na lata 2021–2024. Pod jej koniec główne eksperymenty LHC będą zdolne do zbierania 30-krotnie większej ilości danych niż obecnie. Mamy tutaj duży, wciąż niezrealizowany potencjał. Ilość danych, jakie obecnie zbieramy, to jedynie kilka procent tego, co spodziewamy się gromadzić po rozbudowie CMS i LHC do High Luminosity LHC, który ma ruszyć w 2027 roku. Ma on pracować przez 10 lat. Jesteśmy dopiero na początku przewidzianych na 30 lat badań, dodaje Newman. Szczegółowy opis eksperymentu, w ramach którego obserwowano triplety bozonów W i Z, można przeczytać na stronach CERN-u. « powrót do artykułu
  26. Ja bym napisał nawet, że z d...albo kompletnie od czapy. Już pod koniec średniowiecza łuki zaczęły uchodzić za broń całkowicie anarchroniczną. No tak ale wśród Francuzów było też sporo łuczników bo aż 4 tyś (przynajmniej wg. kroniki wg Jehana de Waurina). Przyczyny klęski Francuzów były o wiele bardziej skomplikowane niż tylko użycie długiego łuku. Całkiem ciekawa analiza (łuk, Azincourt), acz mam wątpliwosci czy rzeczywiście angielskie flanki pod Azincourt były dobrze osłaniane przez las: https://mitowiecze.wordpress.com/2012/08/06/dassafasdfsdfd/ Energia kinetyczna kuli z nawet wczesnej broni palnej była nieporównaine wyższa od energi strzały z łuku. Badania eksperymentalne karabinów czarnoprocohwych ze zbrojowni z Grazu (jednej z najwspanialszej w Europie), wskazują, że kula wystrzelona z holenderskiego ciężkiego muszkietu lontowego z pocz. XVII w. dysponowała energią kinetyczną tuż po opuszczeniu lufy (ok 420/ 440 m/s), nawet dwukrotnie większą od pocisku 7,62x39 mm (czyli z kałacha). Aczkolwiek trzeba pamietać iż była to broń gładkolufowa, a mało aerodynamiczne kształty pocisku, brak ruchu wirowego, powodował błyskawiczny spadek energii pocisku (dlatego taką rewolucją było masowe wprowadzenie broni gwintowanej). Wspólczesne kompozytowe łuki bloczkowe osiągają ok. 100 m/s prędkości wylotowej. 4x mniej od prymitywnej broni palnej z przełomu XVI, XVII w. Kiedy dostrzeżono jaka moc tkwi w prostej chemii, szybko porzucono łuki. Ich jedyną przewagą była szybkostrzelność, całkowicie wyeliminowana w XIX w wraz z wprowadzeniem broni odtylcowej. W Europie bojowo ostatni raz zastosowano łuki podczas kampanii napoleońskiej, w Ameryce Płn. Indianie szybko poznali sie na mocy broni palnej, szybko porzucając jak się da łuki i włócznie. Łuki były równie podatne na warunki atmosferyczne co wczesna broń palna (wpływ ograniczono przez wprowadzenie zamka kołowego, skałkowego, a wyeliminowano przez kapiszonowy), oferowały mniejszą siłę penetracji zbroi i wymagały znacznie dłuższego szkolenia. W medycynie obecnie podział jest na rany postrzałowe niskoenergetyczne rany gdzie prędkośc wynosi >600 /s i wysokoenergetyczne gdzie jest <600 m/s . Przy balistyce żywego celu w przypadku broni wysokoenergetycznej kluczowy jest szok hydrostatyczny i powstanie kanału chwilowego. To on jest bardzo śmertelny z pwodu rozległości obrażeń. Tyle, że prędkości rzędu 600 m/s z łuku są nawet dzisiaj nie osiągane. kurtka na wacie. Powinno być na odwrót.
  27. Część traktuje to po prostu jako lokatę kapitału, a część jako ekstrawagancje np. spełnienie marzeń z dziecinśtwa. Na Księżyc nie poleciałem za to mam joystick z Apollo 11. Kto bogatemu zabroni? Ale nie doszukiwałbym się tu jakiś wielkich ekstrawagancji. Poza tym takie zaawansowane kolekcjonerstwo wymaga jednak włożenia sporo wiedzy w kolekcjonowaną materię. To RHC z misji Apollo 14: A tak ogólnie uważam to za rewelacyjny zabytek. Zwłaszcza, że ma taki kontekst historyczny!
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...