Skocz do zawartości


KopalniaWiedzy.pl

Rejestracja: 13 wrz 2006
Poza forum Ostatnio: --
-----

Moje tematy

Peru świętuje 30. rocznicę jednego ze swoich największych odkryć archeologicznych

dziś, 14:04

Peruwiańskie władze oficjalnie zaprezentowały zrekonstruowaną twarz tzw. Pana z Sipán (El Señor de Sipán), mumii z grobowca odkrytego w 1987 r. przez Waltera Alvę.

Pan z Sipán był władcą prekolumbijskim z kultury Moche. Wg naukowców, zmarł ok. roku 250 w wieku 45-55 lat.

Jego zrekonstruowaną postać, odtworzoną dzięki współpracy specjalistów z Brazylii i z Uniwersytetu im. Inki Garcilaso de la Vegi w Limie, zademonstrowano w czwartek (20 lipca) w Muzeum Grobowców Królewskich z Sipán w Chiclayo. Ministerstwo Kultury reprezentował sam minister Salvador del Solar. Impreza miała upamiętnić 30-lecie jednego z największych peruwiańskich odkryć archeologicznych.

Jak powiedział w wywiadzie udzielonym agencji prasowej AFP Walter Alva, kości czaszki Pana z Sipán zostały uszkodzone przez nacisk ziemi i klejnoty pochówkowe, ale antropolodzy dysponują narzędziami, które umożliwiają wirtualną rekonstrukcję.

Warto przypomnieć, że w tym roku Peruwiańczycy zaprezentowali też twarz Señory de Cao (Pani z Cao), mumii dwudziestokilkuletniej kobiety sprzed ok. 1700 lat, która najprawdopodobniej również należała do plemiennej elity kultury Moche.

 


« powrót do artykułu

Torba za prawie 2 miliony dolarów

dziś, 13:51

Torba, do której Neil Armstrong zebrał pierwsze w historii próbki gruntu Księżyca, została sprzedana na aukcji. Anonimowy kupiec zapłacił 1,8 miliona dolarów. Cena była niższa od spodziewanej, gdyż dom aukcyjny zakładał, że torba znajdzie nabywcę za 2-4 milionów dolarów. Mimo to jest ona najdroższym sprzedanym przedmiotem związanym z lądowaniami na Księżycu. Dotychczas  najwyższą cenę osiągnął podpisany przez członków załogi plan lotu Apollo 13, który sprzedano za 275 000 USD. Skafander kosmiczny Gusa Grissoma sprzedano za 43 750 USD, a wykonane przez Neila Armstronga zdjęcie Buzza Aldrina na Księżycu – za 35 000 dolarów.

Historia torby Armstronga nie jest do końca poznana. Obiekt mierzy 30x22 centymetry i został opatrzony napisem "Lunar Sample Return". Wiadomo, że powrócila na Ziemię w lipcu 1969 roku. Później zniknęła z Johnson Space Center. Odnaleziono ją w garażu Maksa Ary'ego, menedżera muzeum w Kansas, kóry w 2014 roku zostało oskarżony o jej kradzież. Torbę przejęła US Marshals Service, która trzykrotnie wystawiła ją na aukcję. Torba nie spotkała się z żadnym zainteresowaniem. W roku 2015 kupiła ją adwokat z okolic Chicago Nancy Lee Carlson. Zapłaciła za torbę 995 USD.
Pani Lee Carlson wysłała torbę do NASA z prośbą o powierdzenie jej autentyczności. NASA zbadała zanieczyszczenia w torbie i stwierdziła, że rzeczywiście to do niej właśnie Armstrong zbierał próbki. Agencja kosmiczna postanowiła zatrzymać torbę. Jednak pani Carlson postanowiła ją odzyskać i pozwała NASA o zwrot. Cała sytuacja została nagłośniona w mediach, a do adwokat zaczęli zwracać się potencjalni kupcy. Carlson uznała więc, że warto torbę sprzedać i zwróciła się o pomoc do domu aukcyjnego Sotheby's.
Działania Carlson zostały skrytykowane przez Michelle Hanlon, współzałożycielkę organizacji For All Moonkind. "Torba jest własnością muzeum i cała ludzkość powinna mieć możliwość podziwiania osiągnięć, jakie ona symbolizuje", stwierdzila Hanlon. Celem jej organizacji jest przekonanie ONZ do uznania i ochrony sześciu miejsc lądowania pojazdów Apollo na Księżycu. W Smithsonian National Air and Space Museum znajduje się 17 000 przedmiotów związanych z misjami Apollo.


« powrót do artykułu

Na wyspie Saï na Nilu odkryto grobowiec złotnika sprzed 3400 lat

dziś, 13:04

Prof. Julia Budka z Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium bada wpływ kontaktów międzykulturowych w starożytnym Egipcie. Dzięki jej wykopaliskom na wyspie Saï na Nilu w Sudanie odkryto grobowiec datujący się na ok. 1450 r. p.n.e.

!RCOL

Grobowiec był wykorzystywany przez jakiś czas i zawiera szczątki nawet 25 osób.

Trzy tysiące czterysta lat temu wyspa należała do Nubii, która stanowiła główne źródło złota dla Nowego Państwa.

Najprawdopodobniej grobowiec zbudowano dla mistrza złotnictwa imieniem Khnummose. Dotychczasowa analiza artefaktów oraz inskrypcji ujawniła, że po podbiciu przez Totmesa III Kermy lokalne elity szybko wpasowały się w nowy porządek. Wskazuje na to m.in. fakt, że najwcześniejsze tutejsze pochówki w stylu egipskim pojawiły się jeszcze za panowania tego faraona.

W ciągu ostatnich 5 lat Budka prowadziła równoległe badania paru egipskich osad, założonych za czasów Nowego Państwa między 1500 a 1200 r. p.n.e. Wykopaliska na wyspie Saï nie tylko dały wgląd w relacje przedstawicieli nowej władzy (okupanta) i lokalnej nubijskiej populacji, ale i pokazały, że wyspa była zamieszkiwana dłużej niż sądzono.

Uważano, że osadnictwo na wyspie zakończyło się po założeniu nowego miasta - Amara Zachodniego. Nasze badania wykazały jednak, że Hornakht, jeden z najwyższych rangą urzędników za panowania Ramzesa II, nie tylko miał na wyspie oficjalną rezydencję, ale i został tu pochowany. To jasno pokazuje, że Saï była zamieszkiwana do ok. 1200 r. p.n.e.


« powrót do artykułu

Planowanie przyszłości czyni szczęśliwym

dziś, 13:02

Największą satysfakcję z życia mają te osoby, które potrafią planować i koncentrować się na odległych i pozytywnych konsekwencjach własnych działań – wynika z badań psychologów Uniwersytetu Warszawskiego opublikowanych przez Journal of Happiness Studies.

Satysfakcja z życia nie zależy tylko od tego, co już osiągnęliśmy i nie polega głównie na tym, co wydarzyło się w przeszłości. Ważne jest również to, jaką przyjmujemy perspektywę czasową: przeszłą - pozytywną lub negatywną; teraźniejszą hedonistyczną lub fatalistyczną; przyszłą – również pozytywną lub negatywną.

Z badań dr hab. Macieja Stolarskiego i jego zespołu z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego wynika, że każda z tych perspektyw może wywierać znaczny wpływ na obecnie doświadczane emocje.

Dużo energii i motywacji daje nam przyjmowanie perspektywy teraźniejszej-hedonistycznej, związanej z dążeniem do maksymalizacji doznawania natychmiastowej przyjemności. Jednak satysfakcja jest większa wtedy, kiedy potrafimy bardziej koncentrować się na przyszłości i odległych konsekwencjach własnych działań, niż tych realizowanych obecnie.

Najgorzej jest, kiedy częściej skupiamy się na negatywnych przeżyciach z przeszłości, bo pogarszają one nasze samopoczucie i obniżają satysfakcję życiową.

Nie możemy oderwać się całkowicie do tego, co było dawniej, a szczególnie trudne jest zdystansowanie się do niepowodzeń i traumatycznych przeżyć. Psychologowie twierdzą, że przeszłość jest fundamentem naszej tożsamości: koncentrując się na dobrych lub trudnych, radosnych lub smutnych wspomnieniach, nieświadomie kształtujemy przekonania dotyczące całości naszego życia.

Philip Zimbardo i John Boyd ze Stanford University wykazali tzw. perspektywy czasowe, którymi posługujemy się porządkując nasze postrzeganie rzeczywistości. Możemy być „zanurzeni” w teraźniejszości i cieszyć się z wypracowanego awansu w pracy, bądź sądzić, że awans „sam się nam przydarzył”. Przyszłość jest zawsze niepewna, ale pozostaje najważniejszym źródłem motywacji do działania dzięki planom i wyznaczonym celom.

Zimbardo i Boyd uważają, że ludzie różnią się nasileniem i sposobem koncentracji na poszczególnych „horyzontach czasu”. Różnice te, w świetle licznych badań, są kluczowym wyznacznikiem motywacji, emocji i ogólnej jakości życia.

Badania zespołu dr. hab. Macieja Stolarskiego sugerują, że najkorzystniejsza sytuacja jest wtedy, kiedy jesteśmy w stanie skutecznie przełączać naszą uwagę pomiędzy budującymi wspomnieniami z przeszłości, motywującymi planami na przyszłość oraz uważnym „smakowaniem” chwili obecnej.

Poprzez takie spostrzeganie czasu możemy czuć się w pełni zapału, energiczni, weseli i mniej napięci, skuteczniej radzić sobie z gniewem i agresją, budować bardziej satysfakcjonujące związki oraz osiągać większą efektywność w miejscu pracy - podkreślają polscy specjaliści.

Nie ma pewności czy nastawienie czasowe ukierunkowane bardziej na: przeszłość, teraźniejszość lub przyszłość, jest uwarunkowana genetycznie. Być może odpowiedzą na to kolejne badania, które przeprowadzą psychologowie Uniwersytetu Warszawskiego. Dotyczą one tego w jakim stopniu biologia wpływa na nasze myślenie o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Badaniami tymi objęto bliźnięta jedno- i dwujajowe tej samej płci. Również osoby nieposiadające rodzeństwa bliźniaczego mogą wziąć udział w równolegle prowadzonym badaniu, mającym na celu określenie, w jakim stopniu przyjmowane perspektywy czasowe pozostają pod wpływem cech temperamentu.

Psycholog Katarzyna Wojtkowska z UW informuje, że za udział w obu badaniach przewidziane są nagrody. Zapytanie w tej sprawie lub zgłoszenie można przesyłać na adres mailowy: katarzyna.wojtkowska@psych.uw.edu.pl. Więcej informacji pod hasłem „genetyczne podłoże perspektywy czasowej" na stronie Wydziału Psychologii: psychologia.pl.


« powrót do artykułu

Prace społeczne w zamian za Wi-Fi

dziś, 12:35

W zamian za darmowy dostęp do Wi-Fi ponad 22 000 osób zgodziło się na sprzątanie toalet w czasie imprez masowych, przytulanie bezdomnych psów i kotów, usuwanie gum do żucia z chodników i wiele innych prac społecznych. Prace te mieli wykonywać przez dwa tygodnie.

Taki nagły wysyp wolontariuszy to efekt eksperymentu przeprowadzonego przez dostawcę Wi-Fi, firmę Purple. Chciała ona wykazać, że niemal nikt nie czyta regulaminu podczas łączenia się z bezpłatnymi hotspotami. Do swojego regulaminu Purple dodało rozdział "Prace społeczne", w którym zastrzegła, że korzystanie z Wi-Fi wiąże się z przeprowadzeniem wyszczególnionych prac. W rozdziale tym znalazła się też informacja, że osoba, która poinformuje Purple o jego istnieniu, otrzyma nagrodę.

Wygląda na to, że z ponad 22 000 osób, które połączyły się z hotspotem, tylko 1 przeczytała warunki korzystania. Purple otrzymała bowiem tylko 1 zgłoszenie.

Eksperyment pokazuje, jak ważne jest czytanie regulaminów bezpłatnych sieci, z którymi się łączymy. W regulaminach tych zawarte są bowiem informacje o tym, co dostawca hotspotu może zrobić z naszymi danymi i z kim się będzie nimi dzielił.


« powrót do artykułu