Skocz do zawartości


KopalniaWiedzy.pl

Rejestracja: 13 wrz 2006
Poza forum Ostatnio: --
-----

Moje tematy

W Arabii Saudyjskiej odkryto najstarsze znane przedstawienie psa

dziś, 00:47

W Arabii Saudyjskiej znaleziono najstarsze znane przedstawienia psów. Co szczególnie interesujące, wydaje się, że człowiek trzyma psy na smyczy. O odkryciu dokonanym przez naukowców z Uniwersytetu im. Maxa Plancka i Saudyjskiej Komisji Turystyki i Dziedzictwa Narodowego poinformowano na łamach Journal of Anthropological Archeology.

Dotychczasowe badania dowodzą, że ludzie trafili na teren dzisiejszej Arabii Saudyjskiej przed około 10 000 lat. Były to społeczności łowców-zbieraczy. Mniej więcej 7-8 tysięcy lat temu udomowili oni pierwsze zwierzęta.

Znalezione rysunki naskalne sugerują, że gdzież pomiędzy obiema wspomnianymi datami ludzie udomowili psa i wykorzystywali go podczas polowań. Znaleziono je na dwóch stanowiskach archelogicznych Shuwaymis, znajdującym się w odległości 370 kilometrów na południowy-zachód od miasta Ha'il oraz w mieście Jubbach w prowincji Ha'il.

Na skałach przedstawiono myśliwych uzbrojonych w łuki. Ludzie znajdują się w otoczeniu psów i wydaje się, że niektóre zwierzęta są połączone z ludźmi smyczami, którymi ludzie przewiązali się w pasie.

Dokładne bezpośrednie datowanie rysunków naskalnych nie jest możliwe. Dlatego też wykonano je pośrednio, m.in. na podstawie stopnia zwietrzenia skał. Naukowcy ocenili wiek zabytku na około 8000 lat. Jeśli datowanie jest poprawne, to przedstawienie z Arabii Saudyjskiej jest o 3000 lat starsze o najstarszego znanego dotychczas wyobrażenia psów na smyczy.

 


« powrót do artykułu

Android wszystkich szpieguje

wczoraj, 16:58

Android namierza lokalizację użytkowników nawet, jeśli wyraźnie sobie tego nie życzą. Jak wykazało śledztwo przeprowadzone przez magazyn Quartz telefony z systemem Android zbierają dane o lokalizacji wież przekaźnikowych i wysyłają te informacje do Google'a. Zatem nawet jeśli wyłączymy GPS i nie zezwolimy żadnej z aplikacji na zbieranie informacji o naszym położeniu, system operacyjny Google'a nadal będzie to robił i będzie przekazywał koncernowi dane. W odpowiedzi na pytanie redaktorów Quartz przedstawiciele Google'a potwierdzili, że tak się dzieje.

Jak stwierdził rzecznik prasowy firmy, Android działa tak od 11 miesięcy. Zbiera dane o pobliskich przekaźnikach, by móc wysyłać użytkownikom różne komunikaty. Rzecznik zapewnił, że dane te nigdy nie były używane, ani nie są przechowywane, a Google właśnie podjęło działania w celu zaprzestania ich gromadzenia. Dodał, że do końca listopada telefony z Androidem albo przestaną wysyłać do Google'a takie dane, albo użytkownik zyska możliwość zablokowania tego mechanizmu.

"W styczniu bieżącego roku postanowiliśmy wykorzystać identyfikatory przekaźników w roli dodatkowych danych, które pozwolą nam na poprawienie pewności i wydajności mechanizmu dostarczania powiadomień. Nigdy jednak nie włączyliśmy tej technologii w nasz system synchronizacji sieci, więc zebrane dane były natychmiast usuwane", zapewnia rzecznik.

Postępowanie Google'a każe zadać pytania o przestrzeganie prywatności użytkowników przez tę firmę. Szczególnie na terenach miejskich, gdzie przekaźników jest dużo, triangulacja pozwala na określenie z dużą dokładnością położenia użytkownika. Działanie koncernu jest tym bardziej naganne, że śledzeni byli wszyscy, nawet ci, którzy wyłączając GPS i nie dając różnym aplikacjom dostępu do informacji o lokalizacji wyraźnie wskazywali, że nie chcą być śledzeni.

Wygląda na to, że Google zbierał informacje ze wszystkich nowych wersji Androida, niezależnie od tego, na jakim urządzeniu był zainstalowany system. Anonimowe źródło zdradziło dziennikarzom serwisu Quartz, że dane takie trafiały do usługi Firebase Cloud Messaging. Dane były zbierane przez system i wysyłane do Google'a za każdym razem, gdy urządzenie z Androidem miało dostęp do internetu. Tam, gdzie połączenia internetowe były stale włączone, urządzenia wysyłał dane natychmiast po tym, jak znalazły się w zasięgu nowego przekaźnika. Gdy urządzenia z Androidem były podłączone do sieci WiFi wysyłały informacje o przekaźnikach nawet wówczas, gdy nie było z nich kart SIM.


« powrót do artykułu

Do podtrzymania masy mięśniowej starsi mężczyźni potrzebują więcej białka

wczoraj, 15:02

Starsi mężczyźni potrzebują więcej białka, by utrzymać rozmiary i siłę mięśni.

Naukowcy z Uniwersytetu w Auckland uważają, że starsi mężczyźni powinni mieć wysokiej jakości białko w każdym posiłku.
Jak tłumaczą Nowozelandczycy, wielkość mięśni szkieletowych i zdolność do wykonywania codziennych zadań spadają od ok. 5. dekady życia. Duża utrata masy mięśniowej może zaś prowadzić do utraty samodzielności, zwiększa też ryzyko zgonu.

W międzynarodowym badaniu 29 mężczyznom w wieku powyżej 70 lat (średnie BMI wynosiło 28,3) zapewniono zbilansowaną dietę z zalecanym dziennym spożyciem (ang. recommended daily allowance, RDA) białka lub jego dwukrotnością. Na podstawie RDA ustalonego przez Światową Organizację Zdrowia wartości te wynosiły, odpowiednio, 0,8 lub 1,6 gramów białka dziennie na kilogram masy ciała.

Przez 10 tygodni ochotnikom dostarczano do domu wszystkie posiłki. Przed rozpoczęciem eksperymentu i po jego zakończeniu określano wielkość i siłę mięśni, stan fizyczny, a także ogólny stan zdrowia mężczyzn.

Okazało się, że w przypadku grupy RDA doszło do spadku wielkości i siły mięśni. W grupie 2RDA nie nastąpił co prawda wzrost gabarytów czy siły mięśni, ale powiększyła się ich moc wyjściowa (oddawana).

Nasze badania pokazują, że obecne zalecenia WHO odnośnie do spożycia białka są niewystarczające, by podtrzymać wielkość czy siłę mięśni u dorosłych powyżej 70. r.ż. - podkreśla dr Cameron Mitchell, podpowiadając panom, że powinni spożywać dobrej jakości białko z każdym posiłkiem. Białka pochodzenia zwierzęcego, np. z nabiału i mięsa, lepiej wspomagają wzrost mięśni niż białka roślinne.

Autorzy publikacji z American Journal of Clinical Nutrition przypominają, że wcześniejsze badania wykazały, że gdy uwzględni się różne grupy wiekowe, ta sama ilość białka wywołuje u starszych mężczyzn mniejszy wzrost mięśni. Sporo wskazuje więc na to, że potrzeba więcej białka, by stymulować wzrost mięśni u starszych dorosłych.

Inne badania pokazały, że seniorzy, którzy jedli najwięcej białka, mieli najsilniejsze i największe mięśnie i z czasem tracili najmniej masy mięśniowej.

Choć sporo różnych dowodów sugerowało, że seniorzy potrzebują więcej białka, by zachować masę mięśniową, przed naszym przeprowadzono mało badań z losowaniem do grup i grupą kontrolną - opowiada prof. David Cameron-Smith. Poza tym w większości takich badań ochotnikom dawano raczej suplementy, a nie prawdziwe posiłki i na tej podstawie trudno formułować zalecenia żywieniowe.

W przyszłych badaniach naukowcy chcą uwzględnić zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Zamierzają doprecyzować, o ile większe od dzisiejszego RDA powinno być spożycie białka przez starszych dorosłych, by zachować masę mięśniową.


« powrót do artykułu

Niewykluczone, że inhibitor pompy protonowej stanie się nowym lekiem na gruźlicę

wczoraj, 14:02

Lanzoprazol, inhibitor pompy protonowej wykorzystywany głównie w terapii choroby wrzodowej, może pomóc w leczeniu gruźlicy.

Naukowcy z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego (UCL) odkryli, że porównaniu do osób zażywających podobne leki - omeprazol i pantoprazol - pacjenci przyjmujący lanzoprazol aż o 1/3 rzadziej zapadają na gruźlicę.

To byłby prawdziwy przełom, gdyby odkryto nowy lek, który działa na prątki gruźlicy Mycobacterium tuberculosis i ma korzystny profil skutków ubocznych, zwłaszcza jeśli byłby tak tani, jak kosztujący grosze lanzoprazol - podkreśla dr Tom Yates.

Dane laboratoryjne, a także z badań na zwierzętach i epidemiologicznych konsekwentnie pokazują, że lanzoprazol działa na M. tuberculosis. Na razie jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy inhibitor pompy protonowej nadaje się do leczenia gruźlicy, ale dysponujemy silnymi przesłankami, by kontynuować badania.

Naukowcy analizowali dane zbierane rutynowo przez brytyjskie praktyki lekarzy rodzinnych i szpitale. Porównywali częstość występowania gruźlicy u pacjentów zażywających lanzoprazol, omeprazol i pantoprazol. Inspiracją dla najnowszych badań było ustalenie w 2015 r. w ramach eksperymentów laboratoryjnych, że lanzoprazol skutecznie zabija prątki gruźlicy, podczas gdy leki z tej samej klasy w ogóle nie wykazują działania tego rodzaju.

Uwzględniono tzw. nowych użytkowników: 527.364 osoby zażywały lanzoprazol, a 923,5 tys. omeprazol bądź pantoprazol. Okazało się, że wśród zażywających lanzoprazol występowało 10 przypadków gruźlicy na 100.000 osobolat, w porównaniu do 15,3 wśród zażywających omeprazol lub pantoprazol.


« powrót do artykułu

Zbadano, jakie emocje wywołują różne alkohole

wczoraj, 13:09

Różne alkohole wywołują odmienne reakcje emocjonalne. Z agresją najczęściej kojarzone są alkohole wysokoprocentowe.

Autorzy publikacji z pisma BMJ Open analizowali odpowiedzi udzielone przez ludzi w Global Drug Survey (GDS) - ankiecie w 17 językach (również po polsku), za pomocą której bada się spożywanie alkoholu/zażywanie narkotyków przez dorosłych. Część pytań dotyczy emocji związanych z piciem piwa, alkoholi wysokoprocentowych, a także białego i czerwonego wina w domu i podczas wyjść.

W analizie uwzględniono prawie 30 tys. osób w wieku 18-34 lat z 21 krajów. W ciągu poprzedniego roku piły one wszystkie wyróżnione rodzaje alkoholu i wypełniły wszystkie istotne części ankiety.

Okazało się, że alkohole wysokoprocentowe najrzadziej kojarzono z uczuciem rozluźnienia (20%). Najczęściej emocję tę wywoływały czerwone wino (taką odpowiedź wybrało prawie 53% respondentów) i piwo (50%).

Alkohole wysokoprocentowe wywoływały negatywne emocje częściej niż inne typy alkoholu: z agresją kojarzyło je aż 30% respondentów, w porównaniu do ok. 2,5% w przypadku czerwonego wina.

By obraz wpływu mocnych alkoholi był pełniejszy, trzeba wspomnieć, że wg biorących udział w GDS, częściej niż wino i piwo wywoływały one wrażenie naenergetyzowania i pewności siebie (ok. 59%), a także seksapilu (42,5%).

Najmłodsza grupa wiekowa (18-24-latków) najczęściej kojarzyła picie jakiegokolwiek alkoholu poza domem z uczuciami pewności siebie, seksapilu i naenergetyzowania.

Kobiety częściej kojarzyły z alkoholami wszystkie typy emocji poza agresją. Mężczyźni częściej zestawiali za to wszystkie rodzaje alkoholi z agresją, podobnie zresztą jak osoby pijące dużo.

Ponieważ po alkoholu pijący dużo czuli się naenergetyzowani 5-krotnie częściej niż pijący mało, naukowcy podejrzewają, że sięgają oni po używki, by wywołać pozytywne emocje kojarzące im się z piciem.

Badanie miało charakter obserwacyjny, nie można więc wyciągać wniosków o związkach przyczynowo-skutkowych. Wg naukowców, na emocje wywoływane przez alkohol mogą też wpływać inne czynniki, w tym reklama, miejsce czy sposób spożycia, a także różna zawartość etanolu w poszczególnych napojach.

Jeśli chce się walczyć z nadmiernym spożyciem/uzależnieniem, trzeba zidentyfikować emocje związane z piciem alkoholu. Wtedy bowiem staje się jasne, co wpływa na wybór napoju w różnych grupach populacji.


« powrót do artykułu