Skocz do zawartości


KopalniaWiedzy.pl

Rejestracja: 13 wrz 2006
Poza forum Ostatnio: --
-----

#128253 Aplikacja na poprawę pamięci

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 03 lipiec 2017 - 12:41

Aplikacja do treningu mózgu pomaga poprawić pamięć pacjentów z najwcześniejszymi etapami demencji.

Jak tłumaczą naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge, postać amnestyczna łagodnych zaburzeń poznawczych (ang. amnestic mild cognitive impairment, aMCI) stanowi etap przejściowy między zdrowym starzeniem a demencją. Na razie nie ma leków na tę przypadłość, ale wcześniejsze badania wykazały, że korzyści może przynieść trening poznawczy. Ponieważ zwykle takie treningi mają charakter powtarzalny i szybko się nudzą, we współpracy z pacjentami z aMCI Brytyjczycy stworzyli Game Show, aplikację z grą pamięciową. Później przetestowali jej wpływ na funkcjonowanie poznawcze i motywację.

Autorzy publikacji z The International Journal of Neuropsychopharmacology wylosowali 42 osoby z aMCI do 2 grup: 1) z treningiem poznawczym i 2) kontrolnej. Członkowie 1. w ciągu miesiąca przechodzili osiem godzinnych sesji, a przedstawiciele 2. odbywali swoje zwykłe wizyty.

Podczas gry na iPadzie wygrywa się złote monety. W każdej rundzie należy skojarzyć wzory geometryczne z różnymi lokalizacjami. Każda poprawna odpowiedź pozwala zdobywać monety. Runda trwa do ukończenia albo jest przerywana po 6 błędnych odpowiedziach. Im lepiej ktoś gra, tym więcej wzorów geometrycznych mu się prezentuje. To pomaga dostosować poziom trudności do osoby i utrzymać jej zainteresowanie. Gospodarz gry motywuje uczestników, by nie tylko utrzymali, ale i polepszyli swoje wyniki.

Okazało się, że osoby, które grały w Game Show, robiły w teście pamięci epizodycznej ok. 1/3 błędów mniej, potrzebowały mniejszej liczby prób i poprawiały swój wynik pamięciowy o ok. 40%. W porównaniu do grupy kontrolnej, grupa treningowa zachowywała również w pamięci więcej złożonych wzrokowo informacji.

Członkowie grupy Game Show podkreślali, że gra sprawiała im przyjemność. Nie brakowało im więc motywacji, by grać przez całe 8 godzin sesji. Co ważne, z grą rosła ich pewność siebie i poprawiała się pamięć subiektywna.

Dobre zdrowie mózgu jest tak samo istotne, jak dobre zdrowie fizyczne. Istnieje coraz więcej dowodów, że trening mózgu może poprawiać funkcjonowanie poznawcze i sprzyjać zdrowiu tego narządu. Ważne, by miał on podstawy naukowe i powstawał we współpracy z pacjentami - podkreśla prof. Barbara Sahakian.

Pacjenci uznawali Game Show za interesującą i angażującą i czuli się zmotywowani, by trenować przez 8 godzin. Mamy nadzieję zdobyć więcej danych w przyszłych badaniach zdrowego starzenia i łagodnej choroby Alzheimera - dodaje dr George Savulich.

Naukowcy planują badania zakrojone na szerszą skalę. Zamierzają też sprawdzić, jak długo wywołana grą poprawa się utrzymuje.

Warto przypomnieć, że 2 lata temu zespół Sahakian stworzył grę pamięciową Wizard dla pacjentów ze schizofrenią.


« powrót do artykułu
  • 1


#126723 Wesołych Świąt!

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 15 kwiecień 2017 - 12:22

Wesołych i spokojnych Świąt, odpoczynku, smacznych jajek oraz udanych pisanek życzą Ania, Jacek i Mariusz :)


« powrót do artykułu
  • 2


#124693 Uber nie likwiduje miejsc pracy, a je tworzy

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 30 styczeń 2017 - 14:38

Niewiele aplikacji wywołuje takie kontrowersje jak Uber, która nie podoba się korporacjom taksówkowym na całym świecie. W wielu miastach dochodziło do protestów, Uberem zajmowały się sądy wielu państw. Naukowcy z Oxford University postanowili zbadać, jaki wpływ ma Uber na gospodarkę i wzięli pod lupę działalność Ubera w USA.

Okazuje się, że tam, gdzie Uber jest szeroko wykorzystywany około 50% przewoźników to osoby posiadające własną działalność gospodarczą. Ich godzinne przychody są o około 10% niższe niż tam, gdzie Ubera nie ma i gdzie taksówkarze pracują dla korporacji.

W ramach badania "Drivers of Disruption? Estimating the Uber Effect" uczeni przyjrzeli się wpływowi, jaki Uber wywarł na rynek taksówkarski w latach 2009-2015. Naukowcy zauważyli, że w tym czasie wzrosła liczba godzin przepracowanych zarówno przez przewoźników samozatrudnionych jak i tych pracujących dla innych. Wbrew twierdzeniom taksówkarzy, Uber nie odebrał im miejsc pracy. Brak dowodów na negatywny wpływ Ubera na zatrudnienie wśród taksówkarzy, a są mocne przesłanki, by stwierdzić, iż zatrudnienie w korporacjach się zwiększyło. Kierowcy Ubera zwykle zarabiają za godzinę więcej niż taksówkarze, co wynika z faktu, że ich samochody są bardziej intensywnie używane i odbywają w ciągu godziny więcej kursów. Klienci mniej chętnie korzystają z usług tradycyjnych taksówek, a to doprowadziło godzinowego zmniejszenia się zarobków taksówkarzy. W szerszym kontekście ekonomicznym spadek dochodów taksówkarzy korporacyjnych został skompensowany zwiększeniem przychodów samozatrudnionych przewoźników.

Uber zaliczany jest do nowego zjawiska społecznego zwanego ekonomią współpracy. To zmiana modeli organizacji gospodarki, która idzie w kierunku tworzenia rozproszonych sieci połączonych jednostek czy społeczności, umożliwia wzajemne świadczenie sobie usług czy wspólne użytkowanie bądź kupowanie. Doktor Carl Benedkit Frey mówi, że uzyskane czasie badań dane to twardy dowód, że nawet w tych dziedzinach, gdzie ekonomia współpracy jest najbardziej rozwinięta, tradycyjne miejsca pracy nie znikają. Faktem, jest, że część ludzi doświadczyła spadku dochodów, jednak Uber stworzył więcej miejsc pracy niż z jego powodu zniknęło.

W przeciwieństwie do tradycyjnych korporacji taksówkarskich Uber nie posiada własnych samochodów. Dostarcza on platformę łączącą pasażera z samozatrudnionym kierowcą i pobiera prowizję od każdego przewozu. [...] W Europie taksówkarze buntują się przeciwko Uberowi, a sądy zakazują tej usługi bądź ją ograniczają. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych liczba kierowców korzystających z Ubera znacząco rośnie. W styczniu 2013 roku na platformę tę zapisało się mniej niż 1000 nowych kierowców, a w grudniu 2014 było to już niemal 40 000 nowych kierowców - czytamy w artykule omawiającym wyniki badań.

Biorąc pod uwagę wszystkie dane, znaleźliśmy niewiele dowodów wskazujących, by świadczone przez Ubera usługi transportowa miały negatywny wpływ na rynek. W miastach, gdzie Uber jest rozpowszechniony zwiększyło się zatrudnienie, a spadek zarobków taksówkarzy korporacyjnych został częściowo skompensowany wzrostem zarobków wśród kierowców samozatrudnionych. Co prawda wyniki naszych badań nie mogą być bezpośrednio przekładane na wszystkie kraje, jednak podważają one sensowność wysiłków podejmowanych - w Europie i innych częściach świata - na rzecz zakazu lub ograniczenia rozprzestrzeniania się Ubera. Konieczne są dalsze badania, które pozwolą na wypracowanie lepszej polityki dotyczącej ekonomii współpracy - napisali naukowcy w konkluzji swoich badań.


« powrót do artykułu
  • 1


#124368 Windows 10 najbezpieczniejszy. Jak lepiej chronić naszą prywatność przed Micr...

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 20 styczeń 2017 - 17:47

Internet Storm Center informuje, że Windows 10 jest najbezpieczniejszą z dotychczasowych edycji Windows. Organizacja, która monitoruje bezpieczeństwo internetu opublikowała też zestaw porad, jak spowodować, by system wysyłał do Microsoftu mniej informacji.

Na początek zwróćmy uwagę na dane telemetryczne. W ich ramach zbierane są informacje na temat uruchamianych aplikacji, wyszukiwań, aktywności asystentki Cortana, zainstalowanego sprzętu, stabilności sterowników itp. itd. O szczegółach microsoftowej telemetrii, po co dane takie są zbierane i jak są przechowywane, można przeczytać na stronach Microsoftu pod adresem https://technet.micr...ur-organization. Wysyłania danych telemetrycznych nie da się całkowicie wyłączyć, ale można je ograniczyć do niezbędnego minimum, kiedy to wysyłane są jedynie dane związane z bezpieczeństwem.

Jeśli chcemy maksymalnie ograniczyć wysyłanie takich danych powinniśmy uruchomić Windows PowerShell i wpisać tam następujące komendy, w wyniku których zostaną przeprowadzone niezbędne zmiany w Rejestrze:

Set-ItemProperty -Path "HKLM:SOFTWAREMicrosoftWindowsCurrentVersionPoliciesDataCollection" -Name "AllowTelemetry" -Type DWord -Value 0
Set-ItemProperty -Path "HKLM:SOFTWAREPoliciesMicrosoftWindowsDataCollection" -Name "AllowTelemetry" -Type DWord -Value 0
Set-ItemProperty -Path "HKLM:SOFTWAREWow6432NodeMicrosoftWindowsCurrentVersionPoliciesDataCollection" -Name "AllowTelemetry" -Type DWord -Value 0

Możemy też uruchomić Rejestr i ręcznie zmodyfikować odpowiednie klucze, do których ścieżki dostępu znajdują się powyżej.

Miłośnicy prywatności powinni również zastanowić się nad używaniem filtra aplikacji SmartScreen. To przydatne urządzenie, które monitoruje aktywność przeglądarki Microsoftu (IE oraz Edge) i ostrzeże nas przed wejściem na znaną niebezpieczną witrynę czy przed pobraniem znanego niebezpiecznego pliku. Więcej na temat tego narzędzia można przeczytać tutaj i tutaj. Problem z filtrem SmartScreen polega na tym, że Microsoft nie wyjaśnił dokładnie, w jaki sposób on działa. Czy wysyła dane na temat naszej aktywności na serwery Microsoftu, które analizują te informacje i ew. przysyłają ostrzeżenia, czy też pobiera na nasz komputer listę niebezpiecznych witryn i plików.

Jeśli zatem chcemy wyłączyć ten mechanizm powinniśmy przejść do: Panel sterowania > System i zabezpieczenia > Zabezpieczenia i konserwacja > Zmień ustawienia filtru SmartScreen oraz Ustawienia systemu Windows > Prywatność > Ogólne i tam dokonać odpowiednich zmian.

Możemy też zrobić to z poziomu PowerShella:

Set-ItemProperty -Path "HKLM:SoftwareMicrosoftWindowsCurrentVersionExplorer" -Name "SmartScreenEnabled" -Type String -Value "Off"
Set-ItemProperty -Path "HKCU:SoftwareMicrosoftWindowsCurrentVersionAppHost" -Name "EnableWebContentEvaluation" -Type DWord -Value 0

lub Rejestru.

Kolejnym elementem związanym z prywatnością jest technologia Wi-Fi Sense. Łączy nas ona z otwartymi hotspotami, które przez społeczność zostały uznane za bezpieczne. W najnowszych edycjach Windows 10 (Anniversary Edition i nowsze) mechanizm ten jest wyłączony. Jeśli z jakichś powodów nie chcemy zaktualizować Windows 10 to musimy samodzielnie wyłączyć Wi-Fi Sense z poziomu PowerShella:

Set-ItemProperty -Path "HKLM:SoftwareMicrosoftPolicyManagerdefaultWiFiAllowWiFiHotSpotReporting" -Name "Value" -Type DWord -Value 0
Set-ItemProperty -Path "HKLM:SoftwareMicrosoftPolicyManagerdefaultWiFiAllowAutoConnectToWiFiSenseHotspots" -Name "Value" -Type DWord -Value 0

Nawet tak niewinny mechanizm jak wyszukiwanie za pośrednictwem Menu Start został wzbogacony o funkcję sugestii, co oznacza, że jest on częścią systemu telemetrycznego. Możemy wyłączyć zarówno możliwość wyszukiwania z poziomu Menu Start jak i sugestie. Wykorzystamy w tym celu, oczywiście, PowerShella:

Set-ItemProperty -Path "HKCU:SoftwareMicrosoftWindowsCurrentVersionSearch" -Name "BingSearchEnabled" -Type DWord -Value 0
Set-ItemProperty -Path "HKCU:SOFTWAREMicrosoftWindowsCurrentVersionContentDeliveryManager" -Name "SystemPaneSuggestionsEnabled" -Type DWord -Value 0

Kolejnym elementem, z którego dane są wysyłane poza nasz komputer jest asystentka Cortana. Interakcja z nią jest bowiem przetwarzana przez microsoftową chmurę. Możemy więc znowu użyć niezawodnego PowerShella:

Set-ItemProperty -Path "HKCU:SOFTWAREPoliciesMicrosoftWindowsWindows Search" -Name "AllowCortana" -Type DWord -Value 0

Możliwe jest również wyłączenie urządzeń określających naszą lokalizację. Zrobimy to albo dla aktualnego użytkownika: Ustawienia systemu Windows > Prywatność > Lokalizacja lub też z PowerShella:

Set-ItemProperty -Path "HKLM:SOFTWAREMicrosoftWindows NTCurrentVersionSensorOverrides{BFA794E4-F964-4FDB-90F6-51056BFE4B44}" -Name "SensorPermissionState" -Type DWord -Value 0
Set-ItemProperty -Path "HKLM:SystemCurrentControlSetServiceslfsvcServiceConfiguration" -Name "Status" -Type DWord -Value 0

Jeśli zaś męczą nas pojawiające się co jakiś czas prośby o podzielenie się opinią na temat Windows możemy je wyłączyć w Ustawienia systemu Windows > Prywatność > Opinie i diagnostyka oraz w Ustawienia systemu Windows > System > Powiadomienia i akcje. Zrobimy to też, oczywiście, dzięki PowerShellowi:

Set-ItemProperty -Path "HKCU:SoftwareMicrosoftSiufRules" -Name "NumberOfSIUFInPeriod" -Type DWord -Value 0
« powrót do artykułu
  • 1


#123753 Szczęśliwego Nowego Roku

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 31 grudzień 2016 - 12:15

Szczęśliwego Nowego Roku, szampańskiej zabawy i niech 2017 będzie lepszy od 2016.

Ania, Jacek i Mariusz


« powrót do artykułu
  • 1


#123616 Wesołych Świąt!

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 23 grudzień 2016 - 22:21

Wszystkiego dobrego. Rodzinnych, ciepłych świąt w gronie najbliższych. Szczęścia, radości i wielu wymarzonych prezentów.

Ania, Jacek i Mariusz


« powrót do artykułu
  • 1


#123050 Azot jednak może być hipertowarzyski!

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 05 grudzień 2016 - 14:33

Azot występuje powszechnie: w samym powietrzu jest go cztery razy więcej niż tlenu. Wiązania chemiczne tworzy jednak niechętnie, zwłaszcza z więcej niż czterema atomami. Chemicy z Warszawy przewidują jednak, że wbrew regułom typowej chemii w odpowiednio dobranych warunkach może się pojawić azot, jakiego nikt jeszcze nie widział: zdolny do uformowania nawet sześciu wiązań chemicznych.

Tego nikt się nie spodziewał. Symulacje komputerowe sugerują, że azot, pierwiastek doskonale znany, na dodatek z reputacją reagującego niechętnie, przy odpowiednio wysokim ciśnieniu mógłby złamać chemiczne reguły i stać się nadzwyczaj towarzyski: jego pojedynczy atom byłby wówczas w stanie utworzyć nawet sześć wiązań chemicznych. Zaskakującego odkrycia dokonali naukowcy z Instytutu Chemii Fizycznej PAN i Centrum Nowych Technologii UW.

Chemicy od dawna wiedzą, że azot może niekiedy przyjmować wartościowość równą pięć, co oznacza, że potencjalnie jest zdolny do uformowania wiązań z pięcioma innymi atomami. Podobne cechy wykazuje fosfor, który sąsiaduje z azotem w układzie okresowym pierwiastków.

Azot zachowuje się jednak inaczej niż fosfor: w praktyce pięć wiązań tworzy co najwyżej z czterema innymi atomami, a jeszcze częściej z trzema, jak w przypadku popularnego kwasu azotowego HNO3. My postanowiliśmy zbadać metodami komputerowymi możliwość otrzymania związku, w którym pięciowartościowy azot łączyłby się z pięcioma sąsiadami za pomocą wiązań kowalencyjnych, czyli chemicznych. Przeanalizowaliśmy tysiące struktur krystalicznych związków azotu z fluorem, powstających w wysokich ciśnieniach. Mieliśmy nadzieję zobaczyć jakieś struktury zawierające cząsteczki pentafluorku azotu, NF5. Zupełnie nie byliśmy przygotowani na to, że w jednym z kryształów natrafimy na jony o wzorze NF6-, w których atom azotu jest związany z aż sześcioma atomami fluoru – mówi dr Patryk Zaleski-Ejgierd (IChF PAN).

Dr Dominik Kurzydłowski (CeNT UW), współautor publikacji w czasopiśmie Scientific Reports, tak tłumaczy istotę odkrycia: Do uformowania pojedynczego wiązania kowalencyjnego potrzeba dwóch elektronów. Kłopot z azotem polega na tym, że tworząc różnorakie związki, tak "handluje" on elektronami, żeby zawsze mieć ich wokół siebie osiem, co wystarcza na wiązania z nie więcej niż czterema atomami. Nam jako pierwszym udało się znaleźć stabilny kryształ, w którym azot łamie regułę oktetu – czyli ów wymóg posiadania dokładnie ośmiu elektronów – i formuje wiązania z udziałem łącznie aż dwunastu elektronów.

Związki, w których jakiś pierwiastek łamię regułę oktetu, są nazywane hiperwalencyjnymi. Tworzy je wiele pierwiastków: fosfor, siarka, różne metale. Zjawisko jest korzystne, ponieważ znacząco poszerza możliwości wiązania atomów w związki chemiczne. Na przykład gdyby nie hiperwalencyjność, siarka nie tworzyłaby kwasu siarkowego, a fosfor nie mógłby być jednym z budulców DNA.

Obliczenia i symulacje związane z poszukiwaniami hiperwalencyjnego azotu przeprowadzono w IChF PAN z użyciem teorii funkcjonału gęstości elektronowej, a więc metodą standardowo stosowaną w badaniach ciała stałego. Autorzy odkrycia skorzystali jednak z jednego z bardziej zaawansowanych wariantów tej teorii – funkcjonału hybrydowego. Umożliwia on bardzo dokładny opis wiązań chemicznych, co jednak wiąże się z wielokrotnym wydłużeniem czasu obliczeń.

Badane przez nas związki, a także warunki, w jakich dochodziło do ich formowania, były bardzo egzotyczne. Dokładność rachunków miała więc znaczenie absolutnie priorytetowe i to z tego powodu zdecydowaliśmy się na obliczenia z wykorzystaniem funkcjonału hybrydowego – mówi dr Kurzydłowski i podkreśla, że przeprowadzenie symulacji w rozsądnym czasie było możliwe dzięki współpracy z Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego.

Dokładna analiza wyników symulacji komputerowych pozwoliła badaczom zidentyfikować unikatową strukturę krystaliczną, która przy wzroście ciśnienia w pewnym momencie samoczynnie jonizowała się w bardzo szczególny sposób. Dochodziło wtedy do reorganizacji, podczas której kryształ molekularny, pierwotnie uformowany z mieszanki gazów NF3 i F2, przekształcał się w złożony kryształ jonowy, zbudowany z jonów NF4-, NF2+ i... NF6-. (Warto tu przypomnieć, że mimo egzotycznej nazwy, kryształy jonowe są w przyrodzie powszechne. Należy do nich wiele minerałów, w tym popularna sól kamienna, której strukturę krystaliczną tworzą kationy sodu Na+ oraz aniony chloru Cl-.)

Ciśnienia wymagane do syntezy kryształów zawierających NF6- wynoszą 400-500 tysięcy atmosfer i w kategoriach możliwości technicznych współczesnych laboratoriów badawczych uchodzą za niezbyt duże. Symulacje sugerują, że po uformowaniu kryształy pozostawałyby metastabilne nawet w znacznie niższych ciśnieniach. Czy także przy zwykłym ciśnieniu atmosferycznym?

Nie stawiałbym na to zbyt wielkich pieniędzy, ale nie można całkowicie wykluczyć, że przewidziane przez nas kryształy z unikatowymi jonami NF6- kiedyś można będzie po prostu wziąć do ręki. Gdyby okazały się aż tak stabilne, kto wie, może udałoby się znaleźć dla nich ciekawe zastosowania? – zastanawia się dr Zaleski-Ejgierd.

Jednak chwytanie w dłoń kryształu z jonami NF6- prawdopodobnie nie należałoby do najlepszych pomysłów. Już trifluorek azotu jest silnym utleniaczem, który trzeba magazynować w stalowych butlach. Kryształ pentafluorku azotu z domieszką NF6- byłby utleniaczem jeszcze silniejszym i można przypuszczać, że nawet samo skonstruowanie pojemnika pozwalającego bezpiecznie go przechowywać mogłoby przysporzyć inżynierom sporych trudności.


« powrót do artykułu
  • 1


#122878 Archeolodzy odkryli w Egipcie miasto sprzed 5 tys. lat

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 28 listopad 2016 - 12:45

W Egipcie, 400 m na południe od świątyni Setiego I, odkryto miasto sprzed ponad 5 tys. lat (z ok. 3300 r. p.n.e.) z domami, kamiennymi narzędziami, ceramiką i nekropolią złożoną z dużych grobowców (mastab) z cegły mułowej. Eksperci podkreślają, że ich rozmiary sugerują, że zmarli zajmowali wysoką pozycję społeczną.

Uważa się, że w mieście mieszkali starsi urzędnicy, odpowiedzialni za budowę królewskich grobów w Abydos.

O odkryciu poinformował 23 listopada dr Mahmoud Afify z Ministerstwa Starożytności. Wg niego, narzędzia i ceramika z miasta wskazują, że zaopatrywało ono budowniczych grobowców w niezbędne produkty.


« powrót do artykułu
  • 1


#121574 Chato - ziemniaczana alternatywa dla sera

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 12 październik 2016 - 23:56

Andrew Dyhin, wynalazca z Melbourne, a jednocześnie założyciel firmy PotatoMagic, poświęcił 12 lat życia na badania i uzyskanie sera z ziemniaków. Produkt nazwał chato (od ang. cheese potato).

Chato wygląda i topi się jak ser, ale to same ziemniaki. Z oczywistych względów Dyhin nie ujawnia szczegółów procesu, ale wiadomo, że ziemniaki są obierane i przetwarzane bez żadnych dodatków.

Chato, doskonałą alternatywę dla nabiału, można topić i kroić, a także mieszać z innymi składnikami do uzyskania płynnych sosów: dipów czy ailloli.

Dyhin planuje wykorzystać chato do produkcji przekąsek i produktów z czasem przydatności do spożycia wynoszącym od 4 miesięcy do 4 lat. Wspomina też o lodach z ziemniaczanym serem. Smak jest ponoć zabójczy.

By uzyskać różne smaki, można dodać do chato wszystko, co tylko przyjdzie do głowy. Można je piec, by zagęścić ciasto i sprawić, że będzie wilgotne. Chato smakuje jak ziemniak albo w ogóle go nie przypomina. Zależy, co się z nim zrobi.

Obecnie Australijczyk rozpoczyna komercjalizację pomysłu i szuka inwestorów. Dyhin podkreśla, że podczas prac przyświecała mu myśl o bezpieczeństwie spożywczym rodzinnego kraju i świata. Inną kwestią jest wykorzystanie plonów. Ok. 25% wyhodowanych ziemniaków nie trafia na talerze. Głównie z powodu brzydkiego wyglądu.

Musimy znaleźć alternatywy dla zwierząt oraz intensywnych praktyk rolniczych - podsumowuje.

 


« powrót do artykułu
  • 1


#121328 BlackBerry kończy produkcję sprzętu

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 05 październik 2016 - 12:20

Kanadyjska firma BlackBerry zapowiedziała zakończenie swojej 20-letniej przygody ze sprzętem. Przedsiębiorstwo będzie zlecało firmie zewnętrznej produkcję swoich urządzeń, a samo skupi się na rozwoju oprogramowania. Już w ubiegłym roku dyrektor wykonawczy firmy, John Chen zapowiedział, że jeśli wydział hardware'owy nie zacznie do września 2016 roku przynosić zysków, to zostanie zamknięty. Po ostatnio opublikowanym raporcie finansowym potwierdzono decyzję o zakończeniu produkcji sprzętu.
Chen mówi, że przedsiębiorstwo skupi się na oprogramowaniu zabezpieczającym i aplikacjach. W ostatnim kwartale, licząc rok do roku, przychody wydziału oprogramowania zwiększyły się o 89%. BlackBerry uważa, że jest w stanie osiągnąć i utrzymać 30-procentowy roczny wzrost.

Jak na razie BlackBerry rozwija swój własny system BB10, a jednocześnie w niektórych modelach telefonów zastosowano system Android. Niedawno weszła też na rynek IoT, prezentując technologię BlackBerry Radar. To seria czujników dla ciężarówek, a pierwszym dużym klientem firmy została Caravon Transport Group.

Chen stwierdził, że rezygnacja z produkcji własnego sprzętu pozwoli na zmniejszenie wymagań kapitałowych oraz zwiększy zwrot z zainwestowanego kapitału.

BlackBerry rozpoczęło produkcję sprzętu od pagera, który powstał w 1996 roku.


« powrót do artykułu
  • 1


#111990 Szczęśliwego Nowego Roku!

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 31 grudzień 2015 - 11:08

Szampańskiej zabawy, spełniających się noworocznych planów, dużo szczęścia i udanych kolejnych 12 miesięcy z Kopalnią życzą Ania, Jacek i Mariusz


« powrót do artykułu
  • 2


#111849 Wesołych Świąt!

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 24 grudzień 2015 - 00:54

Wesołych Świąt: udanego czasu spędzonego z bliskimi, odpoczynku i spełnienia marzeń życzą Kopalniowicze: Ania, Jacek i Mariusz


« powrót do artykułu
  • 2


#111337 Postać puszczanych przez białuchy baniek zależy od nastroju

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 10 grudzień 2015 - 01:17

Kształt/postać baniek puszczanych pod wodą przez białuchy arktyczne (Delphinapterus leucas) zależy od ich nastroju.

Prof. Michael Noonan z Canisius College analizował ponad 11 tys. przypadków puszczania baniek. Odnotowano je podczas niemal 5 tys. min obserwacji. Badania prowadzono w Marineland of Canada.

Celowe wypuszczanie powietrza pod wodą przez wstrzymujące oddech zwierzę wydaje się antyintuicyjne, ponieważ jego życie zależy od utrzymania podczas nurkowania wystarczającego poziomu tlenu we krwi. Z tego powodu chcieliśmy określić powód (lub powody), dla którego białuchy się tak zachowują - wyjaśnia jedna z członkiń zespołu, Elizabeth George.

Okazało się, że niemal wszystkie bańki (97,2%) można przypisać do jednej z czterech kategorii: 1) bąbelków powoli wypuszczanych przez otwór nosowy (wylot nozdrzy), 2) strumieni z otworu nosowego, 3) serii z otworu nosowego oraz 4) kółek puszczanych pyskiem.

Powoli wypuszczane bańki i kółka mają charakter głównie zabawowy. Częściej zachowują się tak samice, co sugeruje, że są one bardziej figlarne. Serie baniek to z kolei przejaw reakcji zaskoczenia. Taki rodzaj baniek wytwarzają przede wszystkim dorosłe samice, co sugeruje, że [...] są one bardziej reaktywne od dorosłych samców - opowiada Noonan. Z drugiej jednak strony serie pojawiają się z większą częstotliwością u młodych samców niż samic, co wskazuje na ich bardziej awanturniczą/zawadiacką naturę.

Strumienie z otworów nosowych są najczęściej wypuszczane przez samce, zarówno dorosłe, jak i młodociane, dlatego można je uznać za postać agresji. Co jednak istotne, w studium otwarta agresja była obserwowana rzadko. Zazwyczaj widzieliśmy wypuszczanie strumieni, gdy walenie płynęły obok siebie w pokojowy sposób.

Kanadyjczycy ustalili, że białuchy wypuszczają średnio 58 baniek na minutę. Ogółem blisko 90% baniek wychodzi z otworu nosowego. Pracując z tymi zwierzętami, stwierdziliśmy, że istnieją dni bańkowe i bezbańkowe. Noonan uważa, że może to być skutek działania czynników zewnętrznych (u innych waleni na zachowanie wpływają np. pogoda i zmienne środowiskowe), ale ponieważ w tym przypadku warunki na basenie były właściwie stałe, w grę wchodzą też bodźce społeczne. Zjawisko zarażania, podczas którego puszczanie baniek przez jedną białuchę pobudza drugą białuchę lub przynajmniej ułatwia jej dane zachowanie, może wyjaśnić dni wyjątkowo bańkowe, z częstotliwością zachowania większą, niż wynikałoby z przypadku.


« powrót do artykułu
  • 1


#109748 Apple zapłaci 234 miliony USD za naruszenie patentu

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 19 październik 2015 - 11:20

W ciągu zaledwie 3 dni o uznania Apple'a winnym naruszenia patentów sąd rozstrzygnął kwestię odszkodowania. Wisconsin Alumni Research Foundation (WARF) została przyznana kwota 234 milionów dolarów.

Niecały tydzień temu sąd uznał, że Apple naruszył prawa patentowe organizacji WARF, która zajmuje się komercjalizacją technologii opracowanych na University of Wisconsin-Madison. Teraz sąd stwierdził, że koncern ma zapłacić odszkodowanie w wysokości 234 milionów dolarów.

W wyroku przyznającym rację WARF sąd uznał, że organizacja może domaga się nawet 862 milionów. WARF zwróciło się do sądu o przyznanie 400 milionów dolarów, czyli 2,74 USD za każde sprzedane urządzenie, które narusza jej patent. Apple argumentował, że kwota od każdego urządzenia nie powinna przekraczać 7 centów. Te 7 centów to ekstrapolacja kwoty, jaką - w ramach ugody z WARF - zapłacił Intel w 2008 roku. Do niedawna nie było wiadomo, jakie odszkodowanie otrzymała WARF od Intela. Dopiero teraz, na żądanie sądu, zostało to ujawnione. Prawnicy Apple'a uznali, że reprezentowana przez nich firma powinna zapłacić za każde naruszenie tyle samo co intel.

Ława przysięgłych przez 3,5 godziny zastanawiała się nad wysokością należnego odszkodowania. Mimo, że WARF otrzymała mniej, niż żądała, jej przedstawiciele byli zadowoleni z werdyktu. Nie będą mogli starać się o podniesienie kwoty odszkodowania, gdyż sąd uznał, że naruszenie patentów nie było świadome.

Amerykańskie uniwersytety coraz częściej pozywają firmy naruszające ich prawa. Sama WARF w ciągu ostatnich 15 lat wniosła 33 oskarżenia przeciwko 31 różnym podmiotom.


« powrót do artykułu
  • 1


#106206 Kahawai ułatwi gry online

Napisane przez KopalniaWiedzy.pl w 26 maj 2015 - 11:42

Miłośnicy gier on-line wiedzą, że jednym z poważniejszych utrudnień, z jakimi muszą się mierzyć, są wymagania co do przepustowości łączy internetowych. Wydaje się jednak, że problem ten został właśnie rozwiązany przez specjalistów z Duke University i Microsoft Research. Opracowali oni narzędzie o nazwie Kahawai, które rozdziela obliczenia związane z renderowaniem gry pomiędzy serwerem, a komputerem klienta. Obecnie cały ciężar obliczeń spoczywa na zdalnym serwerze. Badacze twierdzą, że dzięki ich rozwiązaniu tę samą jakość obrazu można uzyskać na łączu o przepustowości sześciokrotnie mniejszej niż obecnie. Innymi słowy, jeśli odpowiednio rozdzielimy obliczenia pomiędzy serwer a klienta, to wystarczy nam łącze o przepustowości równej zaledwie 16% tego, co było wymagane dotychczas. Kahawai tak rozdziela zadania pomiędzy serwer, a urządzenie klienta, że to po stronie klienta powstają ogólne zarysy każdej ramki lub kilka szczegółów o wysokiej jakości, a reszta jest wypełniania dzięki obliczeniom przeprowadzanym przez serwer.

Na potrzeby testów Kahawai zintegrowano z opensource'owym engine'em idTech 4, który jest wykorzystywany m.in. w grach Doom 3 i Enemy Terriroty: Quake Wars. W testach wzięło udział 50 oddanych miłośników gier komputerowych, którzy grali w Dooma 3. Uzyskane wyniki wskazują, że nie dostrzegli oni różnicy, pomiędzy grą z wykorzystaniem Kahawai, a dotychczasowymi technologiami. Działanie Kahawai nie opóźniało gry, nie zmieniało czasów odpowiedzi z serwera, pozwalało natomiast na znaczne zmniejszenie ilości danych wysyłanych na urządzenie klienta.

Gdy to naturalne środowisko, dzięki któremu można testować technologie wspólnego renderowania sceny przez urządzenia. Każda aplikacja wymagająca intensywnego renderingu może skorzystać na Kahawai – od trójwymiarowego obrazowania medycznego, po aplikacje wykorzystywane przez architektów i inżynierów - mówi Landon Cox z Duke University.

Co ciekawe, Kahawai działa też offline, co pozwala na kontynuowanie rozgrywki tam, gdzie występują problemy ze stabilnością połączenia. Wówczas jednak nie można liczyć na wysoką jakość grafiki.


« powrót do artykułu
  • -1