Skocz do zawartości


Grey55

Rejestracja: 13 sty 2012
Poza forum Ostatnio: cze 28 2017 12:37
-----

#115735 DroneDefender - bicz na drony

Napisane przez Grey55 w 03 maj 2016 - 11:41

Wplatanie tego, że cierpię na chorobę to cios poniżej pasa. Nie zaburza ona mojego postrzegania rzeczywistości. Nie powiedziałem, że trafiłem tutaj na odmienców, Ty to powiedziałeś. Nie wciskaj mi swoich własnych argumentów w usta. To, że dzisiaj takie stało sie społeczeństwo, sam napisałem powyżej i jestem tego w pełni świadom, i próbuję o tym z Wami dyskutować. Ślepi jesteście, na to czym sie stajecie, ale nie przeszkadza Wam to. To ja jestem tutaj jedynym przeszkadzającym czynnikiem, prawdziwym odmiencem, bo jestem od Was inny. Innośc rodzi złość, a od złości blisko juz do nienawiści. Nienawiść zaś jest cecha która prowadzi drogą prostą do takich rzeczy jakich dopuszczali sie Naziści. 

 

Prawda jest taka, że podobnie jak w innych wątkach Astro, zaczynasz atakowac mnie, a nie moje argumenty. Nie potrafisz ich obalic, i jedyną alternatywną metodą jest zmieszanie samego autora z błotem. Po cóż rozmawiać na argumenty, skoro można sie pośmiac z ludzi, prawda? Wydaje sie to takie niewinne, a mimo to Astro dostał z tego powodu upomnienie od admina, i szło jakoś tak: dyskutuj na temat argumentów, zamiast na temat osoby.

 

Jeżeli nie pojmujesz, dlaczego admin tak mu napisał, to z pewnością nie wykraczasz poza średnią i możesz byc dumny ze swojej 'normalności' w tym chorym społeczeństwie.


  • 1


#115603 Wolna energia - (Wydzielone z: "Odkryto nowy stan materii")

Napisane przez Grey55 w 01 maj 2016 - 11:19

Przeraża mnie jednak fakt, że wiesz jak bardzo myli się obecna fizyka, choć nawet jej nie znasz...

 

Tak? To jak wyjasnisz to:

 

 

 

A jeśli chodzi o działanie wieży w stanie nieważkości... Cóż... energia wydana na rozkręcenie tego i tak się zwróci jeśli będzie to coś produkować.. Siła odśrodkowa musi być skierowana prawidłowo aby to działało... jak będzie prawidłowo, to będzie nie do odróżnienia od grawitacji, ważne jest tylko to by złapać wieżę za czubek i kręcić ją wokół siebie... że tak to najprościej ujmę. Jak sam mówiłeś: pole to pole, nie ważne czy grawitacyjne czy magnetyczne, czy własnie siła odśrodkowa. Kwestia tylko tego, że część z nich wymaga innych mechanizmów by z nich skorzystać.

 

 

Więc nie możesz zaprzeczyc Pogo, że aby mój model działał w sile nieważkości, musisz do niego wprowadzic DODATKOWĄ energię, w przeciwieństwie do modelu z piłeczką która wytykacie mi jako punkt odniesienia. Tam raz wprowadzona energia WEWNĄTRZ układu wykonuje pracę. W moim przykładzie bez energii pola nie będzie żadnej pracy poza równomiernym nagrzaniem całej komory energią która wprowadzimy do środka. I jak sam powiedziałes, nieważne, jak nazwiesz tą [dodatkową] energię, musi ona pochodzic z zewnatrz układu, aby on w ogóle działał. I nadal nie rozumiecie, że własnie tego Wam dowodzę. Można odzyskac energię 'z zewnatrz' 'zamkniętym' układem który WYDAJE sie Wam odcięty. Mozna wykorzystac energie pola, które istnieje wszechobecnie, czyli stworzyć coś co wydaje się laikom byc Free energy. Ale przeciez, cześc z Was nadal nie przyjmuje w ogóle 'istnienia tej kretyńskiej siły', jak napisał Astro, zwanej dalej przez niektórych z Was grawitacją a przeze mnie po prostu polem.

 

Zasadniczo, dla nie rozumiejacych skąd pochodzi ta energia, bedzie to free energy. Rozumiejący i madrzejsi z fizyki się nie zgodzicie, bo nie ma czegoś takiego jak energia z niczego. Ale pojęcia to rzecz względna, tak jak mówił Qion, i tylko osoby o szablonowym ograniczonym akademickim rozumieniu pojeć będą traktowac je jako broń w dyskusji, która wykracza poza uschematyzowane pojęcia, w łączeniu mądrych z niemadrymi. Nie da sie wytłumaczyc wszystkim Wam jednoczesnie tego co tutaj pisze, bo albo zmierzam w stronę złożoności i jedni z Was nie rozumieją, albo w strone uproszczenia, i czepiaja sie drudzy.

 

 

 

W kwestii tego "pola" czuję się jedynym, który Cię zrozumiał. Ale przyznam, że włożyłeś dużo wysiłku w to aby jego opis maksymalnie zamotać i wyprowadzić wszystkich w... "POLE"

 

Nadal chyba jesteś jedynym ,Pogo. Jedyny podajesz jakikolwiek argument do dyskusji, zamiast siać bezmyslny hate. Pytanie, jak brzmi Twój wniosek z tego co napisałem tutaj, czyli że sam proponujesz wprowadzać DODATKOWĄ energie do układu-układu, [czyli układu, w którym znajduje się urządzenie] aby mógł on [urządzenie] działać bez naturalnie występujacego pola, które wykonuje w pozostałych przypadkach pracę zamiast sztucznie dodanej siły odśrodkowej. Czy nie jest to dla Ciebie wystarczający powód, aby zrozumieć, że odzyskujemy w moim ekstperymencie na Ziemi właśnie energie samego pola, z opadającej wody, która wystepuje we względnie niezaleznym układzie-urządzeniu?

 

 

 

Tak się nie da, no chyba że ma się masę o parę rzędów wielkości większą od wieży i porządne "coś" do rozkręcenia tego wszystkiego.

 

To czego Ci brakuje nazywa się 'dostateczna ilość dodatkowej energii' której istnienia w polu próbuje dowieść całą tą bezowocna dyskusją z osobami, które uważają, że lepiej rozumieją fizyke ode mnie wioskowego samouka... Jest to mozliwe, ale będzie to tylko udowadniac mój punkt.

 

 

 

Coś mi się widzi, że nie tylko sobie gość w głowie zamotał, ale i zaczyna tym zarażać - nawet tych najzdrowszych

 

Pogo rzeczywiście jako jedyny w ogóle doszedł do minimalnego poziomu zrozumienia, o czym w ogóle piszę. Gratulacie dla niego, shame on YOU. 

 

 

 

Nawet nie wierz ilu takich jak Ty widziałem i słyszałem w szpitalach.

 

 

Z pewnością, często miałes okazję widywac takie osoby w takich miejscach, będąc tam pacjentem.

 

Wasza bezczelnośc i obraźliwość w stosunku do mnie jest na poziomie Waszego rozumienia rzeczywistości.


  • -1


#115411 Bezpośredni dowód na tlenową atmosferę Marsa

Napisane przez Grey55 w 26 kwiecień 2016 - 18:01

Nie czaję Waszej głupoty, Komentujecie moje posty w każdym temacie, kompletnie nie rozumiejąc, o czym w ogóle mówię. Jak mozna nie rozumiec tak prostych złożonych informacji? Po kolei: 

 

 

obecność wody nie ma nic do obecności tlenu w atmosferze. tak samo woda nie byłaby straszna dla karoserii gdyby nie było tlenu w powietrzu...

 

 

Obecność wody ma do tlenu w atmosferze bardzo wiele. Przede wszystkim, woda jest wiązaniem tlenu, I mówiąc w kontekście artykułu, a nie jakimś Waszym abstrakcyjnym lub akademickim, tlen zawarty w wodzie powoduje korozję i reaguje z różnymi innymi związkami tudziez pierwiastkami w określonych warunkach. Poruszanie się wody w atmosferze w takim razie można potraktować jako poruszanie sie w niej tlenu, bo jest to związany tlen. Nawet sam tlen żadko przyjmuje postać O. Więc chemicznie rzecz biorąc, skoro i tak występuje jako cząsteczka, to o tym własnie mówi artykuł w kontekście poruszania się w atmosferze. W każdym razie fizycznie w atmosferze, pod postacią pary wodnej, tlen także może sie przemieszczać, i wtedy możesz powiedzieć, nie czepiając się akademickim słownikiem, że tlen jest składnikiem atmosfery. Łapiecie? Odnośnie korozji w wodzie i w atmosferze, to popatrz sobie na wrak tytanica dużo jest zdjęć tego, bardzo wyraźnych, i powiedz mi, że woda nie koroduje, i tylko czysty tlen zawarty w atmosferze to powoduje. Smiać mi się chce. Woda nie koroduje!!!

Do Twojej drugiej wypowiedzi nie chce mi sie nawet ustosunkowywać. Gimbaza? Czy po prostu jakoś w życiu nie znalazłeś czasu na rozwój po zrobieniu papierków... Jeśli nie widzisz tam problemu, i nadal uważasz że Twoja wypowiedź ma jakikolwiek związek z moją, to jestes wspaniałym przykładem uwarunkowanej komercjalistycznie społecznej jednostki, zupełnie 'zdrowym' przykładem chorego modelu życia zmierzającego ku śmierci... Równie dobrze możesz w przyszłości głosować za zrzucaniem atomówek, żeby więcej się działo na ekranie Twojego odbiornika...

 

 

 

Grey, ogarnij problem szerzej, a nie egoistycznym geocentryzmem. Np asteroidy lodowe składają się z lodu, czy też będziesz twierdził, że w przeszłości był tam tlen i woda?

 

 

Widzisz, sęk w tym, że zawsze staram sie ogarniać problem dośc szeroko, i dla niektórych ludzi zwyczajnie jest to trochę za 'szeroko' i nie kumają moich skrótów myślowych. Zwłaszcza Ci mądralińscy po studiach, gdzie szablonowe myślenie jest tak paraliżujące, że brakuje kompletnie miejsca na wyobraźnię i elastycznośc w mózgu. Co do asteroid, to powstaja one w różne sposoby, i kij mnie to obchodzi ile ich istnieje, artykuł tyczy się Marsa. Mars jest planetą, a nie kawałkiem skały bez atmosfery. Mars ma miliardy lat, i od poczatku jego skład całkowity jest podobny, ale na wczesnym etapie powstawania planety postać tych pierwiastków uległa wielokrotnie przetworzeniu. Jeśli wiesz, że na początku powierzchnia była znacznie goretsza i bardziej aktywna, to zrozumiesz, że woda i zawarty w niej tlen pod wpływem różnych innych pierwiastków PRZYBIERAŁY różne stany skupienia. To nie spekulacja, to zwykły suchy fakt, a dowód na to jest prostszy niz Ci sie wydaje mataczu. Otóż jeśli przyjrzysz się zdjęciom Marsa, które jak mówiłem są wystarczającym dowodem na wszystko, to zauważysz, że lód jest skupiony przy BIEGUNACH planety. Więc może uważasz, że przypadkowo zupełnie przyniosły go tam w okolice biegunów asteroidy? Otóż nie, podczas okresu zamarzania planety przyniosły go tam WIATRY i naturalnie występujące siły. Tak jak na naszej planecie, kiedyś nie było na biegunach takiej pokrywy lodowej, ale z biegiem czasu z powodu róznicy temperatur, powoli woda osadzała sie tam tworząc 'czapy' lodowe, czytaj lodowce. A jeśli się osadzała, to co ja osadzało? Atmosfera jest jedynym aktywnym czynnikiem łączącym wszystkie punkty planety poza samą skorupą. Ale ruchy skorupy nie potrafia uformować takich lodowców. To widac gołym okiem jesli ma sie jakiekolwiek pojęcie w temacie. A więc, ten TLEN w postaci WODY zaniosła tam ATMOSFERA takie to skomplikowane? I dlaczego posługuję sie skrótem myślowym tlen-woda? Bo w kontekście tego artykułu, i nas jako ludzi, Mars jest potencjalnym miejscem do kolonizacji. I trzeba patrzeć na to praktycznie, czyli rozdzielając wodór i tlen na energie i atmosferę przydatne dla nas, kolonizatorów. Patrzę pod kontem czysto technicznym, zagospodarowania setek tysiecy może miliardów ton surowców, których nie trzeba bedzie przewozić podczas kolonizacji z Ziemi na Marsa. Łączysz juz wszystkie kropki? Czy nadal czegoś nie kminicie? Znowu, nie bede komentował drugiej cześci Twojej wiadomości, bo jest to jakaś prymitywna pseudośmieszna potwarz. Gratuluje dobrego kawału.

 

Odnośnie kwestii tego, w jakich warunkach jak szybko zachodzi proces korozji, to przypomnę, że we wczesniejszych stadiach kiedy planeta była cieplejsza, mogła wystąpic wystarczająca temperatura aby przetworzyc potencjalnie miliardy ton surowca. Poza tym, mając świadomość że to zjawisko  jak mądrze wiecie, w przedziale temperatur panujących na Marsie rzędu -50C PRAWIE nie zachodzi, a jeśli pomnożysz sobie to PRAWIE przez kilka miliadrów lat, których nie jestes w stanie ani ja ani Ty objąć ograniczona ludzka percepcją, to okaże się, że mogło całkiem sporo zajść na Marsie korozji, w miedzyczasie. Dodaj obie sumy, zastanów sie nad kontekstami, i przyznaj mi rację. Wasze bezsensowne nielogiczne opory i tak polegną! Przyznajcie sie do porazki! ;)


  • -1


#113580 Rozwiązano zagadkę obiecujących leków przeciwnowotworowych

Napisane przez Grey55 w 22 luty 2016 - 14:17

Albo, można tez ograniczyć czynniki powodujące raka jak np. wyeliminowac z rynku silniki dieslowskie, kontrolować paliwa kopalne, nie palic smieci, i zmniejszyć napięcie urzadzeń elektrycznych by nie emitowały tak silnego pola - no ale przecież panowie którzy rządzą światem zarabiają na tym kupe hajsu...


  • -1


#113055 Ruszył stellator, w który zainwestowała Polska

Napisane przez Grey55 w 05 luty 2016 - 13:43

Ciekawe jak bezsensownie wielkie pieniadze przeznaczono z podatków które wyssano od nas obywateli, na finansowanie zagranicznego przedsięwzięcia które w planach ma nie robic postepów w swojej dziedzinie przez kolejną dekadę, tylko byc jakimś obiektem ćwiczeniowym dla nierozwojowych pseudonaukowców. I ile pieniędzy pochłonie to przez ta dekadę jeszcze... Szkoda, bo mogli by wreszcie zainwestowac w jakies polskie pomysły i w samych Polaków - za głęboko siedzimy w skorumpowanej polityce żeby jednak inwestowac w lokalny rodzimy rynek. Inwestycje sa sprzedane zanim się zaczną, kiedy statystyka korupcji pokazuje, że niby jest coraz lepiej...

Pewnie ktos zapłacił, żeby ta statystyka była coraz lepsza - albo po prostu te badania maja niewiele związku z rzeczywistością i sa robione w niewiarygodny sposób.


  • -1


#110216 Życie starsze o setki milionów lat

Napisane przez Grey55 w 03 listopad 2015 - 15:22

Uh, ale gorąca dyskusja. Panowie, nie zapominajcie że nadal żyjemy w ciemnych wiekach i wiemy bardzo mało o samych sobie, a co dopiero o egzoplanetach których nawet skład i budowa to czysta spekulacja. Może za tysiąc lat taka dyskusja bedzie miała jakiś sens, kiedy będziemy dysponować do niej jakimiś rzetelnymi danymi! O ile do tego czasu nie wybijemy się używając naszej 'inteligencji' do strzelania się wzajemnie atomówkami. Na razie skupił bym się bardziej na problemach doczesnych które rzeczywiście dotyczą prawdziwego życia, Naszego życia którego istnienia nie sposób zaprzeczyć :)

 

p.s. Inteligentne życie że niby 2 mln lat temu? Aha, czyli dinozaury nie były inteligentne, bo nie wymyśliły języka! AAAA to dlatego mój pies nie posiada inteligencji! POWAŻNIE? Przestań mierzyc rzeczywistość własnym wąskim pryzmatem, obywatelu! Mój pies posiada inteligencję niezaleznie, czy TY to rozumiesz, czy nie. Inteligencja to bardzo szerokie i względne pojęcie, więc troche respektu dla gatunków przed nami! Jeśli przyjmiesz że pierwsze przejawy inteligencji powstały na TEJ planecie ponad 300-400 mln lat temu, a wiek wszechświata szacowany jest na ponad 10 miliardów... do dwudziestu! Osobiście uważam że !inteligentne! życie gdzieś MUSI istnieć, i byłoby zarozumiałym oraz ograniczonym myśleć że jesteśmy jedynymi. Skoro trzeba to super-niskie prawdopodobieństwo przemnożyc przez skale wielkości wszechświata, która nie dośc na razie pozostaje nieokreślona, a już nie obejmuje tej wielkości nasz mały móżdżek... to jedyne matematycznie logiczne założenie :)

 

[znikome prawdopodobieństwo wystapienia dowolnej postaci życia] x [nieskonczona wielkość wszechświata] x [czas wykraczający poza Twoją percepcję] = nie jestes pepkiem wszechświata :P


  • 1


#110209 Biały karzeł wchłania asteroidę

Napisane przez Grey55 w 03 listopad 2015 - 14:00

Wszystko to teorie wysnute z teorii. Dopóki źle się dzieje gdziekolwiek na naszym świecie, lepiej było by zaprzęgnąć mądre głowy oraz fundusze do naprawy własnej planety, a potem zając się dopiero innymi...


  • -1


#110208 Układ glimfatyczny - nowo odkryty system oczyszczania mózgu

Napisane przez Grey55 w 03 listopad 2015 - 13:51

Oto, jak wiele wiemy o nas samych, i oto, na czym zbudowana jest doczesna medycyna i nauka: nadal jesteśmy w średniowieczu, mózg to niezbadany obszar, a neurologia to barbarzyńska starożytna dziedzina zajmująca się wierceniem w głowie dziur, porażaniem ludzi prądem pod wysokim napięciem, czy szczuciem ich paskudnymi chemikaliami godnymi polecenia najbardziej zagorzałym ćpunom.

I dlatego nadal zwycięża wiara ponad argumenty. Wydaje się że mamy taka mądrą rozwiniętą cywilizację ale to tylko wygodne stanowisko rządzących.


  • -1


#89710 Oceanom ubyło 7 milimetrów

Napisane przez Grey55 w 22 sierpień 2013 - 15:02

Czyli uważam, że oni nie mają pojęcia jakie będą skutki podnoszenia się temperatur, oraz jak temperatura by się zmieniała gdyby nie działalność człowieka. Nie maja też pojęcia czy podnoszenie temperatur nie uratuje naszego gatunku zamiast mu zaszkodzić.


Flaku widzę że na temat globalnego ocieplenia świetnie ulegasz manipulacji rządów i koncernów które na tym najlepiej wychodzą. Manipulacja polega na prostym skłóceniu ze soba środowiska naukowego, które przez to w oczach odbiorców traci na rzetelności. Prawda jest taka że jesteśmy świadkami globalnych zmian na naszej planecie które się cały czas nasilają, w jedną czy drugą stronę NASILAJĄ nie bez powodu!!! wszystko jest logiczną układanką której z powodu faktu naszej głupoty i braku zrozumienia nie można olać!!! od wielu lat interesuję się tematem globalnego ocieplenia, jasny i prosty jest fakt że pociągnie to za sobą mini epoke lodowcową ponieważ po roztopieniu północnego koła podbiegunowego całe masy chłodnych wód wymieszają się z wodami bliżej południa, czyli ameryka płn i europa. ale bilans energetyczny planety zostanie na stałe zmieniony jako dodatni!!! już podnieśliśmy o 1,5st temperaturę planety w 70 lat co jest dla naszej planety olbrzymią zmianą w czasie krótym dla niej można nazwać "mrugnięciem oka". Najgorsze że to 1,5stopnia pociągnęło już szereg nieodwracalnych zmian na naszej planecie jak sprzężenie zwrotne które w ramach topnienia wiecznej zmarzliny uwolni do atmosfery dodatkowe gigantyczne ilości gazów cieplarnianych, oraz wieeeeeeele przez ostatnią dekadę dopiero odkrytych innych czynników sprzężających ocieplenie m.in fakt że topniejąca pokrywa lodowa nie będzie już odbija światła słonecznego od planety tak efektywnie co znowu spowoduje więcej absorbcji energii światła słonecznego, a dodaj do tego wycinka lasów które pochłaniają dwutlenek węgla, kładzenie milionów kilometrów czarnych dróg które mają olbrzymi współczynnik zatrzymania energii słonecznej... dodaj zanieczyszczenia które już wyemitowaliśmy i niesamowity poziom dwutlenku węgla w atmosferze, masowe wymieranie gatunków spowodowane jednocześnie przesunięciem stref klimatycznych, zanieczyszczeniami i niszczeniem naturalnych ekosystemów poprzez urbanizację [ co spowoduje obumieranie gleby bo nie będzie nośników skłądników mineralnych wgłąb lądów ]
wymieniac można długo, bo to nie pojedyńczy powód powoduje zmiany wywołane przez naszą cywilizację na planecie a cała ich suma, pojedyńczych niby błachych powodów. Wiesz że na podniesienie tej temperatury w 7% mają wpływ same próby nuklearne? niby 7%, ale to właśnie świetny przykłąd jednego z zapomnianych czynników. A jest ich niewiarygodna ilość którą bagatelizujesz jak dziecko wyciągając tak pochopne wnioski na temat dyskusji naukowców nie mogących pogodzić się w tym czy innym temacie. Tak właśnie obalał naukową dominację w kulturze kościół przez wieki. Jeśli biolodzy nie byli w stanie dojść do wniosku która droga ewolucji była właściwa, obaj gadali bzdury? I tak w końcu Darwin wygrał z kościołem, który przyznał mu rację. Zajęło to tylko bardzo wiele lat badań i przeznaczonych na to środków!!!

a najbardziej rozwala mnie końcówka Twojej wypowiedzi "Nie maja też pojęcia czy podnoszenie temperatur nie uratuje naszego gatunku zamiast mu zaszkodzić." uratować nasz gatunek? to jest dopiero kpina... uratować nas, gatunek jedyny pewny który dzięki dewastacji wszystkich innych form życia na planecie matce utrzyma swoją egzystencję niezagrożoną. póki co namnożlyliśmy się do 7 miliardów i mnożymy dalej, uwierz kolego że Twoja opinia w temacie przetrwania ludzkości jest conajmniej założona na opak... nie martw się o nasze przetrwanie, raczej o przetrwanie całej reszty ekosystemu. Świetny przykład infantylności twojego rozumowania skupiony na własnym ludzkim ego, poczucie wyższości i ważniejszości nad resztą świata, które właśnie.... doprowadziło nas do sytuacji dyskusji nad tym tematem. Nie ma dyskusji. Jeśli jest jakaś rzecz warta wydania niezliczonych pieniędzy to będzie nią właśnie OCALENIE NASZEJ PLANETY ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO. póki co spowodowaliśmy 6 w historii całej planety masowe wymieranie gatunków, pytanie CZY BĘDZIE TO OSTATNIE WYMIERANIE W HISTORII ZIEMI CZY ZAMIAST KŁÓCIĆ SIĘ NA FORUM ZAMIERZASZ POMÓC TO ZMIENIĆ!!!
  • 1


#89708 Rząd próbuje zastraszyć redakcję piszącą o NSA

Napisane przez Grey55 w 22 sierpień 2013 - 14:02

myślę że Radar finezyjnie nawiązał do tego, że próba zemsty skończy się niego -=tajemniczą=- śmiercią lub "samobójstwem" - kiedy samobójstwo w tym kontekście potraktuj raczej jako ciąg przemyślnie zaplanowanych nie przez tą osobę wydarzeń, które później zostaną przez odpowiednią ekipę określone jako samobójstwo. No ale zobaczymy, myślę że jeśli sprawa wyciekłą do mediów to takie zagranie byłoby zbyt śmiałe ze strony rządu w dzisiejszych czasach... pewnie gościa przekupią i zostanie do końca życia na wakacjach w miesjcu o którym nigdy nie słyszeliście. Zresztą nie interesuję si e polityką nie róbmy tu teorii spiskowych:)
  • 1


#87161 Moralność robotów

Napisane przez Grey55 w 26 kwiecień 2013 - 13:52

Wojna robotów to mrzonka. Po wybiciu się wszystkich robotów i tak zostaną skonfliktowani ze sobą ludzie, więc prędzej czy później oni sami chwycą za karabiny i bagnety. Świat to chore miejsce.

Swiat nie jest chorym miejscem. Chore są umysły ludzi, którzy zamiast wykorzystać potencjał intelektu do kreacji i rozwoju, wykorzystują go do destrukcji i egoistycznych egocentrycznych zachcianek nie szanujących delikatnego systemu matki natury. A wojna robotów to tylko nazwa dla ludzkiej wojny, prowadzonej za pomocą stworzenia zwanego robotami. Kolejny przejaw ludzkiej głupoty włożonej w nową finezyjną i technologicznie zaawansowaną postać. Tak samo jak z energią atomu... można z niej czerpać, można nią niszczyć. Przypisanie zastosowania zależy tylko i wyłącznie od twórcy, czyli NAS LUDZI
Chora fascynacja wojną, nienawiść w każdej jednostce społeczeństwa przejawiająca się w polityce... zanim zabierzemy się za robotykę, za cokolwiek, trzeba popracować nad socjologią psychologią kulturą i mentalnością społeczeństwa, wejść na nowy pułap świadomości społecznej żeby uniknąć samodestrykcji... Zachodnia cywilizacja uważa się za cywilizowaną kiedy tak naprawdę lubujemy się w tym w czym starożytni Rzymianie !!!
  • 1