Skocz do zawartości


Jajcenty

Rejestracja: 01 sty 2010
Poza forum Ostatnio: cze 21 2017 18:08
-----

Moje posty

W temacie: Nastolatki z Los Angeles zaprojektowały namiot z panelami słonecznymi dla be...

21 czerwiec 2017 - 09:55

Czyli trochę pudrowania rzeczywistości

Takoż sobie pomyślałem.  Własny namiot z gniazdami USB to jednak inny poziom bezdomności.


W temacie: Styropianowe domki odporne na trzęsienia ziemi

20 czerwiec 2017 - 21:12

Jakoś nie widać by te domy się paliły lub rozpuszczały, w środku jest tynk z gipsokartonu, na zewnątrz normalny.

https://youtu.be/mrMZEnxCN2Y?t=1m16s

Wiem, jedna jaskółka wiosny nie czyni. Polistyren jest palny mimo dodatków inhibitorów spalania.


W temacie: Styropianowe domki odporne na trzęsienia ziemi

20 czerwiec 2017 - 12:51

Brzmi jak niezły hardko

Wiem :) Bo ja zasadniczo jestem pesymistą.

Na pewno się przed tym zabezpieczają, powlekają, malują, impregnują, etc, ale przez kilkadziesiąt lat ktoś postawi gorący czajnik przy ścianie, a ten się przez nią przetopi. Ale trzęsienia przetrzyma :) 


W temacie: Styropianowe domki odporne na trzęsienia ziemi

20 czerwiec 2017 - 12:37

Ciekawi mnie palność takiego domostwa =]

 

Pojedynczy domek do zdzierżenia. Dzielnica takich domków będzie się palić jak suchy step w wietrzny wieczór tylko bardziej trująco. Mimo dodatków mających utrudniać palenie, styropiany samogasnące palą się pięknie po przekroczeniu krytycznej prędkości dostarczania ciepła. Zapalniczką tego nie podpalisz (z trudem, może), ale jakiś płonący mebel w domu może już wystarczyć do zapłonu. 

Do tego rozkład polistyrenu pod wpływem UV lub czasu z uwalnianiem rakotwórczego styrenu, znikoma odporność na rozpuszczalniki organiczne - 5 litrów acetonu rozpuści chałupkę jakby z soli była - dla kobiet oznacza to zakaz malowania paznokci bo opary zmywacza powodują, że sufit kapie na głowę - dosłownie. :) Nic nie poradzę, 70k$ to trochę dużo za te atrakcje. Drewno lepsze.


W temacie: Umiarkowane spożycie alkoholu szkodliwe dla mózgu

16 czerwiec 2017 - 10:13

Moja śp. prababcia rocznik 1889 żyłą lat 96 i kiedy sięgnę pamięcią zawsze pociągała jakieś naleweczki czy likiery.

Ciekawe ile by żyła gdyby tego nie robiła. Bo mój dziadek też tak robił, i do niemca strzelał, a do sześćdziesiątki nie dociągnął.

oraz pamiętała piosenki jakie ją uczyli po nieniecku w gimnazjum

W tym nie ma nic niezwykłego. Glaude już to tłumaczył. Wzbudziłbyś mój podziw gdyby starsza pani pamiętała gdzie zostawiła klucze albo jak miała na imię główna postać z filmu oglądanego pół godziny temu.

Po niemiecku szprechała jak po polsku, choć szkopów nie znosiła i uważała ich słusznie za prymitywów co od poznaniaków uczyli się kultury

A widzę kolega wychowany na "Czterech pancernych" , Stawka wnz, itp. Znałem kilku poznaniaków i poza niezwykłą spolegliwością  (w sensie Kotarbińskiego) nie zauważyłem czegoś niezwykłego.