Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Dr Nathan MacDonald z St Andrews University, biblista specjalizujący się w Starym Testamencie, zaprzecza, jakoby dieta z czasów opisywanych w świętej księdze była dobra dla zdrowia. Na pewno nie należała do zbilansowanych, choć wiele współczesnych poradników wychwala ją jako niskotłuszczową i obfitującą we włókna.

Wykładowca przeanalizował zarówno Biblię, jak i doniesienia archeologiczne. Wg niego, w starożytności Izrael nie był krainą mlekiem i miodem płynącą. Jego mieszkańcy żywili się głównie produktami zbożowymi. Dość często nadchodziły okresy głodu, a nawet pomiędzy nimi ludzie mogli myśleć zaledwie o zapełnieniu żołądka, czyli kaloryczności posiłku, a nie o zróżnicowaniu jego składu. Bohaterowie Biblii nie jadali właściwie mięsa oraz warzyw i owoców, przez co cierpieli na niedobór witamin i minerałów.

Badanie kości Izraelitów dostarczyło kolejnych dowodów. Natrafiono na ślady wywołanej niedostatkiem żelaza anemii. To typowe dla diety skomponowanej głównie z podpłomyków, a pozbawionej mięsa i warzyw. Ciężarne kobiety i dzieci były szczególnie podatne na niedożywienie, a jego skutki odczuwano przez resztę życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według Biblii spożywać należy pokarmy z jednego rodzaju informacji i chleb (Rdz 18,6-8)

Edytowane przez wilk
proszę nie pisać boldem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ach - jednopostowe roboty:

Rdz 18,6-8:

 

I pośpieszył Abraham do namiotu, do Sary, i rzekł: Rozczyń szybko trzy miary wybornej mąki i zrób placki!

(7) Potem pobiegł Abraham do bydła, wziął młode, delikatne i dobre cielę i dał je słudze, który śpiesznie je przyrządził.

(8) Wziął także masło, mleko i cielę, które przyrządził, i postawił przed nimi. Sam stanął przy nich pod drzewem, a oni jedli.

 

 

a pozbawionej mięsa i warzyw.

No tak ale brak mięsa i warzyw to raczej była kwestia ekonomiczno-historyczna.

Trochę tak jakby dziś ktoś napisał że ludzie jedzą niezdrowo bo mięsa mamuciego nie ma w ich diecie :)

Albo nasi przodkowie Słowianie nie jadali tranu - dlatego mieli niezdrowe zalecenia żywnościowe. Albo neandertalczycy żyli niezdrowo bo w jaskiniach a nie w blokach :D

Albo Eskimosi żyli niezdrowo bo w zimnie a powinni w cieple :) A Murzyni żyją niezdrowo bo w zbyt gorącej Afryce a powinni w umiarkowanej Europie.
Odróżniajmy ideał od regionalnych i ekonomicznych możliwości.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Izraelu jadano również jarzyny (Dan 1,12)

Edytowane przez wilk
proszę nie pisać boldem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Ach - jednopostowe roboty: Rdz 18,6-8

 

Masz rację. Żydowskie masło rządzi. Dziwi mnie nieco, że Ty taki koszerny… ;)

 

 

 

W Izraelu jadano również jarzyny (Dan 1,12)

 

Czy również warzywa i owoce? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

W Izraelu jadano również jarzyny (Dan 1,12)

Akcja księgi Daniela nie rozgrywa się w Izraelu... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Akcja księgi Daniela nie rozgrywa się w Izraelu...

 

Można żyć na dworze perskim/ babilońskim, ale odpowiednie zioła zapewne dostarczają odpowiednich wizji dotyczących nie tylko Izraela, ale i nieistniejącej wówczas Polski. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Akcja księgi Daniela nie rozgrywa się w Izraelu...

Niemniej jednak główny bohater opowieści pochodził z Izraela. I pewnie chciał się odżywiać tak, jak się odżywiał u siebie.  :D

(P.S. Aczkolwiek nie znaczy to, że był reprezentatywny dla przedstawicieli swojego narodu...)

 

 

 

ale odpowiednie zioła zapewne dostarczają odpowiednich wizji

 

Tylko że dalszy ciąg opowieści sugeruje, że to raczej królowie babilońscy coś zażywali, po czym mieli niezrozumiałe dla nich sny. A Daniel był po prostu tak jakby sprawniejszy od nich w korzystaniu z narzędzia o nazwie pomyślunek  ;)

Edytowane przez darekp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I pewnie chciał się odżywiać tak, jak się odżywiał u siebie.

No cóż. Jeśli sługa (właściwie niewolnik o wyższym statusie) w tamtych czasach mógł mieć takie wymagania wobec swojego zarządcy to korpoludki się przy tym chowają :D

 

 

Niemniej jednak główny bohater opowieści pochodził z Izraela

Jak już to z Judy :)

Tak więc Daniel (postać niekoniecznie historyczna) pochodzący z Judy (nie z Izraela) jadł jarzyny pochodzące z Babilonii (nie z Izraela), co ma świadczyć o diecie w Izraelu, którego od 100 lat już nie było.

Poza tym prawie wszystko się zgadza :D

Jednakowoż Księga Daniela miała inny cel niż przemycić jarzyny do czasów współczesnych :)

I jeszcze dodając - Księga powstała jakieś 300 lat później.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Jeśli sługa w tamtych czasach mógł mieć takie wymagania wobec swojego zarządcy to korpoludki się przy tym chowają

Cóż, wygląda na to, że wcale nie było to takie proste (http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=753, 1, 5-16) aczkolwiek z tego co rozumiem (1,4), królowi nie chodziło o zwyczajnych korpoludków, ale coś więcej. Może nawet o jakiś narybek do jakiegoś ówczesnego think-thanku (czyli grona tych mędrców z dalszej części, którzy nie potrafili interpretować snów)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W starożytnym Izraelu spożywali tylko owoce z nasionami, oliwę z oliwek oraz zioła. Aktualnie w Izraelu odżywianie jest zdrowe, bo składa się ze zbóż, warzyw, owoców z nasionami, oliwy z oliwek oraz z mięsa zwierząt hodowanych w Izraelu, bez wieprzowiny, która jest przyczyną wielu chorób, czyli zbieżna z Biblią, w trosce o zdrowie nasze. (Kapł.11,7)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Starożytny Izrael to pasterze. Sugerujesz że wszystko szło na eksport?

 

królowi nie chodziło o zwyczajnych korpoludków, ale coś więcej. Może nawet o jakiś narybek do jakiegoś ówczesnego think-thanku

Tak. Ale to nie zmienia tego że byli niewolnikami (tyle że reprezentacyjnymi a nie fizycznymi). Z czasem mogli oczywiście dojść stanowisk i zaszczytów bo to decydowała najbardziej przydatność a nie pochodzenie.

O sprowadzaniu jakiegokolwiek pożywienia z odległej o jakiś 1000 km Jerozolimy dla niewolnika - nie było mowy. Dzięki odrobinie sympatii ze strony nadzorcy mieli trochę lepiej i mogli coś tam przykombinować i pogrymasić przy jedzeniu. Trochę mniej niż korpoludek bo korpoludek może jeść albo nie jeść a oni musieli jeść nawet pod przymusem. Niewolnik jako własność zarządcy nie mógł sobie zdecydować że będzie głodny chodził. Miał jeść żeby być zdrowym jako własność króla. Głodny niewolnik z rodzaju reprezentacyjnych, źle by świadczył o królu, trochę jakby król w brudnym ubraniu chodził.
I to im też dawało więcej że byli własnością króla więc trzeba było o nich dbać.
Jednakowoż nie wiadomo do końca co w tej księdze było przekazane. Czy rola warzyw czy interwencja Boga. W czasach kiedy spisywano księgę mogło to być zupełnie inaczej rozumiane niż dziś.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

W starożytnym Izraelu spożywali tylko owoce z nasionami, oliwę z oliwek oraz zioła.

 

Jakich to owoców bez nasion i oliwy nie z oliwek nie spożywali?


W kontekście powiastek pasterskich to polecam

https://www.youtube.com/watch?v=_e1pADu6VvI


Ed. Zastanawiam się nad faszystowskim podejściem modów (właściwie Wilka ;)) do jakichkolwiek wtrętów dotyczących polityki (blokada gwarantowana) w zestawieniu z religijnym fanatyzmem, który (o dziwo!) na Forum mającym w tytule WIEDZĘ  przechodzi gładko jak mydełko. Pasterze pasą owce, krowy itp. Nic więcej. Pasterze izraelscy NICZEGO nie wynaleźli. Nawet koła. Z chrześcijanami nie było wcale lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle popisujesz się słabą wiedzą z historii. Do tego z jakiegoś powodu usiłujesz termin wiedza (Kopalnia wiedzy) przyporządkować do "wynaleźli". Historia także należy do "wiedzy".

Ogólnie widzę że mimo wieku jesteś w formie jeśli chodzi o manipulowanie :) i niewiedzę :) Co gorsza w miarę postępu wieku to się u Ciebie utrwali. Wiedza przepada z wiekiem, charakter się utrwala. Co z Ciebie Astro pozostanie?

Jednocześnie dalej utrzymuję że mógłbyś się na forum podzielić swoją olbrzymią wiedzą z zakresu astronomii gdybyś tylko umiał się czymkolwiek dobrym dzielić.


 

 

owoców bez nasion

Próżno Ci tłumaczyć co? :)

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Na tak piękne ad personam trudno nie odpowiedzieć. :)

 

 

 

Co z Ciebie Astro pozostanie?

 

Mniej więcej to samo, co z Ciebie. Kupka materii organicznej do przerobu. :D

 

 

 

Historia także należy do "wiedzy"

 

Zbiór podań pasterskich jako kroniki historyczne? Grubo pojechałeś. Odnoszę wrażenie, że Twoja wiedza dotycząca metodologii historii jakaś niezbyt kompletna…

 

 

 

Próżno Ci tłumaczyć co?

 

Spróbuj, o ile zrozumiałeś moją ironię. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To było retoryczne pytanie.

 

 

Zbiór podań pasterskich jako kroniki historyczne?

Astro nie popisuj się aż tak swoją niewiedzą.
Coś ala poziom Dody z jej tekstem "autorzy Biblii napruci winem".

1. To nie jest zbiór podań pasterskich - nie pochodzi od pasterzy ani nie jest podaniem.

Nawet Ty musisz chociaż dysponować elementarną wiedzą na temat gatunków literackich.

Księga Daniela jest rodzajem opowieści słabo związanym z wydarzeniami historycznymi. Więc nie jest kroniką historyczną. I nie musisz swoją niewiedzą tej oczywistości udowadniać.

Ale nawet największy kretyn musi rozumieć że jeśli Księga Daniela powstała ok. 200 r. p. n. e. to jest wyrazem sposobu myślenia ludzi z tamtych czasów, rejonów, stosunków społecznych jakie tam panowały. I daje nam bezcenną wiedzę na ten temat.
Wiedzę historyczną. Oczywiście kretyn słysząc o niej zdoła jedynie wyjąkać:

 

 

Zbiór podań pasterskich jako kroniki historyczne?
Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

To było retoryczne pytanie.

 

Które?

 

Dla potomnych Twoja chrześcijańska piana z twarzy:

 

 

nie popisuj się aż tak swoją niewiedzą. Coś ala poziom Dody z jej tekstem "autorzy Biblii napruci winem".

 

 

nawet największy kretyn musi rozumieć

 

 

Oczywiście kretyn słysząc o niej zdoła jedynie wyjąkać

 

Odetchnij może i wyjąkaj coś więcej… Może naprawdę po chrześcijańsku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dyskusja co prawda jak zwykle zeszła na tematy, które interesują tylko duet Astro & Thikim, ale tak dla porządku:

 

 

 

Jakich to owoców bez nasion i oliwy nie z oliwek nie spożywali?

 

 

ad 1) Owocami bez nasion są m. in. owoce niektórych odmian sharonki znanej też jako kaki lub hurma (https://pl.wikipedia.org/wiki/Hurma). Wg Wikipedii uprawia się ją głownie w Chinach, Japonii, Korei i niektórych rejonach Azji Środkowej, jest więc całkiem prawdopodobne, że starożytni Izraelici jej nie spożywali (król babiloński być może mógł sobie pozwolić na jej import na własne potrzeby, tego nie wiem).

 

ad 2) Oprócz oliwy z oliwek istnieje również oliwa z wytłoków (https://kochamoliwe.com/pl/c/Rodzaje-oliw/47) a Google podpowiada jeszcze nazwy "oliwa magnezowa" i "oliwa czosnkowa". Tak więc wychodzi na to, ze polska mowa potoczna, podobnie jak i wiele innych mów jest dość nieprecyzyjna i to uściślenie, że "z oliwek" (w domyśle "tylko z oliwek") bywa czasem potrzebne.

 

Kończę ciekaw niezmiernie, czy Astro po tym komentarzu pogłębi swoje przekonanie, że jestem fanatykiem religijnym;)

Edytowane przez darekp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spożywali owocu banana bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz 1,29-30)

Edytowane przez wilk
proszę nie cytować całych wypowiedzi! usuwam też bolda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Kończę ciekaw niezmiernie, czy Astro po tym komentarzu pogłębi swoje przekonanie, że jestem fanatykiem religijnym;)

 

Absolutnie nie. Dziękuję za wpis, dzięki któremu mogłem wzbogacić swoją wiedzę o pojęcie partenokarpii. Wydaje mi się jednak, że to wyjątek niż reguła, bo gdyby z zasady pomidory czy banany były beznasienne, to dziś nie jedlibyśmy pomidorów i bananów. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Banan rozmnaża się wegetatywnie.

Edytowane przez wilk
proszę nauczyć się cytować/odpowiadać i nie pisać boldem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Sam z siebie chyba nie bardzo rozmnaża się wegetatywnie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@@blessing-rene, beznasienne banany to raczej dość świeża inżynieria genetyczna.

 

PS. Tak, inżynieria genetyczna to również ściśle pilnowane krzyżowanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×