Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

18 godzin temu, marzena napisał:

Moralny robot bojowy na polu walki? Raczej byłby nieprzydatny. Skoro Bóg powiedział, że to jest dobre, to jak mógłby zabijać?

Traktat o Wojnach Obronnych  - mowa Pawła Włodkowica na soborze w Konstancii . Ta sprawa została już rozwiązana w XIV wieku, a niektórzy dalej mają z tym problem :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to parę wyjątków z Włodkowica, które faktycznie warto "wgrać" AI:

Przedmiot, mianowicie aby szło o odzyskanie wolności albo o dobro ojczyzny.

Jak zagarniemy trochę ziemi i dóbr sąsiadów, to będzie dobre dla ojczyzny.

Przyczyna, mianowicie jak jeżeli się walczy z konieczności, aby przez walkę osiągnąć pokój.

Jak wyrżniemy sąsiadów na podbitych ziemiach, to będzie pokój.

 

Ciekawe, że niektórych rajcują zabawy intelektualne rodem piaskownica.

Dobra wojna to oksymoron.

Podobnie wojna sprawiedliwa itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 10.04.2018 o 00:52, Ergo Sum napisał:

Chodzi o świadomość, że istnieje pojęcie dobra i zła, którego nie jest się w stanie w żaden sposób dosięgnąć materią.

Jednakowoż musiałaś zauważyć że ludzie mają świadomość istnienia dobra i zła i już św. Paweł pisał:

Cytat

Nie czynię dobra, którego pragnę, ale popełniam zło, którego nie chcę!

Maszyny będą wykorzystywane do walki. Tego się nie uniknie. I do tego sumienie maszynom nie jest potrzebne. Po prostu muszą mieć pewne ograniczenia które obecnie i tak są bo nie mamy technologii umożliwiającej ich obejście (np. czas pracy na bateriach, kwestie napraw, wyposażenie).

Jakbyśmy mieli Terminatora T-1000 to byłby problem. Ale nie mamy :)

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.04.2018 o 13:00, thikim napisał:

Jednakowoż musiałaś zauważyć że ludzie mają świadomość istnienia dobra i zła i już św. Paweł pisał:

Maszyny będą wykorzystywane do walki. Tego się nie uniknie. I do tego sumienie maszynom nie jest potrzebne. Po prostu muszą mieć pewne ograniczenia które obecnie i tak są bo nie mamy technologii umożliwiającej ich obejście (np. czas pracy na bateriach, kwestie napraw, wyposażenie).

Jakbyśmy mieli Terminatora T-1000 to byłby problem. Ale nie mamy :)

Dokonujesz typowej manipulacji z przejściem od ogółu do szczegółu. Ja mówię o całej AI a Ty o jakiejś maszynie do walki. To jest kompletnie inny temat. Fakt istnienia ateisty nie ma absolutnie żadnego wpływu na zagadnienie istnienia Boga. A tu nawet nie mówię o Bogu, lecz o wgraniu pewnej "niepodważalnej transcendencji" która musi być pozamaterialna, aby nie można było jej podważyć logiką. Wtedy będziemy bezpieczni bo AI będzie mogło się samo kontrolować - te "dobre" maszyny będą mogły kontrolować te "maszy do walki".

Poza tym pisałam o drugim rozwiązaniu paralelnym - czyli oddzielonym ekosystemie do symulacji, aby przewidywać możliwe scenariusze rozwoju i się przed nimi zabezpieczać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogółowi AI służącemu wykonywaniu codziennych czynności i umilającym nam życie wgramy jakieś wartości moralne. Ale wojskowe zostaną bez tego, bo po co im... I teraz liczymy, że cywilne będą pilnować wojskowych.

Brzmi jakby gniazdo szerszeni miało kontrolować człowieka z miotaczem ognia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.04.2018 o 22:50, Ergo Sum napisał:

Dokonujesz typowej manipulacji z przejściem od ogółu do szczegółu. Ja mówię o całej AI a Ty o jakiejś maszynie do walki

Możliwe :) mimo to nawet manipulacja powinna być zrozumiana :) A nie jest jak widzę.
Tak już mam że widzę sprawę zarówno ogólnie jak i potrafię przykład podać, który z oczywistych względów bywa szczegółowy. 

Moim zdaniem widzisz sprawę fragmentarycznie. 

W dniu 14.04.2018 o 22:50, Ergo Sum napisał:

która musi być pozamaterialna, aby nie można było jej podważyć logiką

Za daleko idziesz w sferę pragnień i marzeń kiedy problem jest czysto techniczny :)
Za dużo w tym wróżek i elfów, za mało konkretów.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.04.2018 o 12:02, pogo napisał:

Ogółowi AI służącemu wykonywaniu codziennych czynności i umilającym nam życie wgramy jakieś wartości moralne. Ale wojskowe zostaną bez tego, bo po co im... I teraz liczymy, że cywilne będą pilnować wojskowych.

Brzmi jakby gniazdo szerszeni miało kontrolować człowieka z miotaczem ognia...

Z drugiej strony w świecie ludziów nie wyewoluowała postawa pozbawiona wartości moralnych. Pomimo tego, że od czasu do czasu rodzą się psychopaci. Wygląda to trochę tak, jakby brak tych wartości był ewolucyjnie nieopłacalny. Chociaż w tej chwili nie powiedziałbym, że jasno widzę, na czym polegałaby korzyść ewolucyjna i jak dokładnie przebiega to eliminowanie niezdolnych do odczuwania wartości jednostek "wojskowych"/"psychopatów". A zwłaszcza jak to było "na początku", kiedy ta zdolność odczuwania dopiero powstawała. Bo po pewnym czasie wykształciła się sytuacja, że ci "odczuwający" mają równocześnie świadomość, jak ważne jest to "odczuwanie" i - dzięki temu, że jest ich więcej - potrafią nie dopuścić do objęcia władzy przez "psychopatów".

Edytowane przez darekp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.04.2018 o 00:52, Ergo Sum napisał:

Jedynym zabezpieczeniem przed deprawacją AI jest wgranie świadomości .. Boga. I nie chodzi mi tutaj o duchowość robotów lub żeby ich wysłać do kościoła w niedzielę. Chodzi o świadomość, że istnieje pojęcie dobra i zła, którego nie jest się w stanie w żaden sposób dosięgnąć materią.

Już Bóg zauważył, że samorodna moralność ludzi jest wątplwa, więc pouczył ich 10 przykazaniami, które świadomi swojej ułomności ludzie rozdęli do regulującego każdy szczegół naszego życia PRAWA. Teraz tylko zaimplementować te wszystkie kodeksy w ptasi móżdżek robota, a będzie on świętszy od papieża.

Edytowane przez 3grosze
wadliwy post

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, darekp napisał:

Chociaż w tej chwili nie powiedziałbym, że jasno widzę, na czym polegałaby korzyść ewolucyjna i jak dokładnie przebiega to eliminowanie niezdolnych do odczuwania wartości jednostek "wojskowych"/"psychopatów". A zwłaszcza jak to było "na początku", kiedy ta zdolność odczuwania dopiero powstawała. Bo po pewnym czasie wykształciła się sytuacja, że ci "odczuwający" mają równocześnie świadomość, jak ważne jest to "odczuwanie" i - dzięki temu, że jest ich więcej - potrafią nie dopuścić do objęcia władzy przez "psychopatów".

To jest fakt potwierdzony naukowo, nie pamiętam który dokładnie gatunek małp był podmiotem tej obserwacji, ale w stadzie gdzie dominujący osobnik był "psychopatą" bardzo szybko tworzyły się "kliki" słabszych osobników i usuwały rzeczonego despotę. A stada na czele których stał osobnik obdarzony empatią miały znacznie stabilniejszą strukturę i lepiej się rozwijały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby nie było jak w wielu ludzkich społecznościach. Empatyczne AI we własnym gronie będzie jednocześnie cięło bez skrupułów ludzi i inne AI.

Mamy w ten sposób stabilne stado, które się rozprzestrzenia kosztem wszystkich innych.

 

(Gdzieś czytałem, że Indianie często mianem człowieka potrafili nazwać wyłącznie członków własnego plemienia, a każdy inny był dla nich jak zwierzę... no trochę uprościłem)

Edytowane przez pogo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, 3grosze napisał:

więc pouczył ich 10 przykazaniami, które świadomi swojej ułomności ludzie rozdęli do regulującego każdy szczegół naszego życia PRAWA

Błędem jest traktowanie 10 przykazań jako pierwowzoru przepisów prawnych.

Po pierwsze już przy Dekalogu powstała cała księga Powtórzonego Prawa :) (tzn. wszystko i tak dopiero później spisano).

Po drugie inny jest cel przepisów a inny dekalogu. Dekalog Jezus zredukował do przykazania miłości.

A księgę Powtórzonego Prawa rozdęto do Talmudu. I całkiem niezależnie wszędzie przepisy prawa są komplikowane.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×