Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Inspekcja pracy uznała, że Google słusznie zwolniło inżyniera

Rekomendowane odpowiedzi

Amerykańska National Labor Relations Board (NLRB – Narodowa Rada Stosunków Pracy) opublikowała dokument, w którym stwierdza, że były inżynier Google'a, James Damore został słusznie zwolniony. Jak informowaliśmy w ubiegłym roku, Damore został wyrzucony z pracy po tym, jak nie zgodził się z oficjalną linią firmy na temat różnorodności oraz opublikował wewnątrz firmy swoje stanowisko, w którym pisał m.in., że pomiędzy płciami istnieją różnice biologiczne i różnice te mogą wyjaśniać, dlaczego mniej kobiet pracuje w przemyśle IT oraz na wysokich stanowiskach.

Damore stracił pracę w sierpniu ubiegłego roku. Złożył wówczas do sądu pozew przeciwko Google'owi. Podobny pozew złożył też do NLRB. Mimo, że skargę do Rady wycofał we wrześniu, przedstawiciele NLRB postanowili prowadzić nadal śledztwo. Teraz opublikowali swoje stanowisko, w którym stwierdzili, że Google zwolniło Damore'a za działania, które nie są chronione kodeksem pracy, a jednocześnie potwierdziło jego prawo do angażowania się w działania chronione prawem pracy. W związku z tym NLRB uznało, że wszelkie zarzuty wobec Google'a należy odrzucić.

Jayme Sophir, która wyjaśniała stanowisko NLRB skupiła się na dwóch konkretnych punktach opublikowanego przez Damore'a stanowiska. W jednym z nich Damore stwierdził, że kobiety są bardziej skłonne do neurotyzmu niż mężczyźni, w związku z czym doświadczają większego niepokoju i są mniej odporne na stres, w drugim zaś oznajmił, że u mężczyzn występuje większa rozpiętość ilorazu inteligencji niż u kobiet. Pani Sophir uznała, że te dwa stwierdzenia przypominają inne sprawy rozstrzygane przez NLRB, które dotyczyły rasistowskiego, seksistowskiego i homofobicznego języka w miejscu pracy. Jej zdaniem te dwa stwierdzenia Damore'a są dyskryminujące i stanowią przykład napastowania ze względu na płeć, bez względu na to, że próbował on przykryć swoje komentarze odnośnikami do 'naukowych' źródeł oraz stwierdził, że 'nie dotyczy to wszystkich kobiet'. Ponadto stwierdzenia takie prawdopodobnie wywołały duże nieporozumienia i zamęt w miejscu pracy.

Sądowy pozew Damore'a, do którego dołączył się były pracownik Google'a David Gudeman, wciąż czeka na rozstrzygnięcie.


« powrót do artykułu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Jej zdaniem te dwa stwierdzenia Damore'a są dyskryminujące i stanowią przykład napastowania ze względu na płeć

Niech się cieszy że mu tylko napastowanie zarzucili. Wszak mogli zarzucić mu gwałcenie swojego światopoglądu. A za to to już kara śmierci. W ramach walki z karą śmierci.

Taki to lewicowy światopogląd: "my możemy wszystko bo przecież działamy w imię wyższego ponadnarodowego dobra, możemy zabijać, gwałcić, ograniczać wolność na każdy możliwy sposób. Tylko wobec nas tego nie można robić - bo wtedy to jest złe" :)

Ale to dobrze - świat się odwraca od lewicy.

Co do samego zwolnienia to się zgadzam, taki to ambaras. Firma powinna mieć prawo zwalniać nawet jeśli są to idiotyczne decyzje podyktowane strachem przed paroma socjalnazistkami. Każda firma powinna mieć prawo robić swoje głupoty i ponosić ich konsekwencje.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Co do samego zwolnienia to się zgadzam, taki to ambaras. Firma powinna mieć prawo zwalniać nawet

Bez powodu i owszem, ale głupie powody powinny być surowo karane. Mogę nie chcieć pracownika i nie chcieć powiedzieć dlaczego*, ale zwalnianie za nieprawomyślność? W tym przypadku wkurzające jest że bzdurność dotarła do sądów - teraz już znikąd ratunku.

 

 

Taki to lewicowy światopogląd

Nie wiem czy to lewicowy patent: przywołuję casusy Nergala oraz Dody. To po prostu brak tolerancji. Pozostaje się pocieszać, tym że rewolucja pożera własne dzieci.

 

*) pracownik może porzucić robotę z dnia na dzień właściwie bez konsekwencji, dlaczego pracodawcy odmawiać tego przywileju :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Stosując klasyfikację thikima: facet upowszechniał w firmie prawicowe poglądy, to firma go w prawicowy sposób z roboty wy***przyła. :D Nie łapię w czym tu problem i o co gość gugła się czepia. Chciał prawicy, to z prawicy dostał, no i tyle. :D

 

Edycja:

Popieprzyłem i przepieprzyłem tego pieprzonego kurczaka - ciekawe czy temu niedopieprzonemu cenzorowi odpieprzy i do czego się przypieprzy ;)

 

Edycja 2:

O ja pieprzę, tylko do wy***przy się dopieprza? A do za***prza? Hmm...?

 

Edycja 3:

 

Nnno... a już myślałem, że mi się upieprzy i nic już mi nie spieprzy :D


Edycja 4;

No to se tu napieprzyłem, ale może mi za to admin za mocno nie wpieprzy i mi się upieprzy ;)

Edytowane przez ex nihilo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W uzasadnieniu NLRB najśmieszniejsze jest to, że pani, która je pisała, zaprzecza badaniom naukowym finansowanym i publikowanym za budżetowe pieniądze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie za bardzo rozumiem co ma do tego:

 

 

finansowanym i publikowanym za budżetowe pieniądze

Inne źródła finansowania to jakieś złe są?

 

 

Stosując klasyfikację thikima: facet upowszechniał w firmie prawicowe poglądy, to firma go w prawicowy sposób z roboty wy***przyła

No właśnie nie do końca. Gdyby go wyrzuciła bez powodu - to tak. Ale tu powód był konkretnie wskazany. I jest głupi. A co do sposobu wyrzucenia. Ten zdaje się nie był opisywany.

 

 

Bez powodu i owszem, ale głupie powody powinny być surowo karane

Jakkolwiek powód jest głupi to jednak jeśli się przyjmuje że można bez powodu to tym bardziej można i mając powód - nawet głupi. Szkodzi to co najwyżej wizerunkowi firmy.

Nie pasuje mi poprawność polityczna i pedagogika wstydu, ale każda firma ma do tego prawo. A ja mam prawo nie lubić takich firm ale nie odbierać im ich prawa.

Jeśli Google (i np. FB) przegną to użytkownicy się od nich odsuną. Mimo iż ciężko się pozbyć monopolisty.

Pracownik zaś powinien dochodzić swoich praw na gruncie wolności wypowiedzi i odszkodowania :) które w USA są zasadniczo podobno dość ważne.

Zresztą to pozew jeden, drugi jest w sądzie. Ciekawe jak się to zakończy.


BTW. Całkiem niedawno w innym kraju:

http://www.rp.pl/Kadry/312029988-Jednakowe-wymagania-dla-obu-plci-moga-byc-dyskryminujace.html

 

 

Ogłoszenie o pracę, które jako jedno z wymagań wskazuje wzrost co najmniej 170 cm, bez względu na płeć kandydatów, może naruszać zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu.

Trochę błędnie bo z treści wynika że narusza a nie "może naruszać" :)

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A najbardziej w całej tej sytuacji bawi mnie to, że znajdzie się taka "mądra inaczej" pani, która stwierdzi, że rozpowszechnianie faktów i prawdy jest przejawem seksizmu i rasizmu.

 

 

edit - sorry, dubel z mojej strony, ktoś już wcześniej to samo napisał.

Edytowane przez rahl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako lewicowiec zgadzam się z Google, tzn. dobrze że go wywalili. Sądzę, że tu chodzi raczej o sposób mówienia niż treść. Prawica właśnie typu Korwin, mówi o kobietach, że nie powinny zarabiać tyle co mężczyźni, bo są słabsze i mniej inteligentne. A dopiero potem jak ktoś zacznie z nim żywą dyskusję, to dopowiada, że chodzi o średnią, statystyczną kobietę. I zwraca ów Korwin uwagę, że mogą znaleźć się takie, które dorównują albo przewyższają mężczyzn siłą czy intelektem. I tu właśnie jest problem, bo jego początkowe wystąpienie jest dyskryminujące, bo wrzuca wszystkie kobiety do jednego worka. On się podpiera nauką, ale żaden poważny naukowiec nie powiedziałby takich słów głośno, bo są bardzo nieprecyzyjne i prowokacyjne. Powiedziałby raczej, że zgodnie z badaniami większość kobiet jest nieco mniej inteligentna w sensie IQ od mężczyzn. A i to zdanie jest kontrowersyjne, bo w rzeczywistości wiele ostatnich badań zaprzecza takim wnioskom - prawdopodobnie wynika to z tego, że kobiety w ostatnich dziesięcioleciach mocno uniezależniły od mężczyzn. Poza tym są kobiety bardziej kobiece albo bardziej męskie, czasami tak męskie, że ciężko je nazwać kobietami...

 

Być może przypadek tego pracownika to nie dyskryminacja ze względu na IQ, bo jest tu mowa o "skłonności do neurotyzmu" . W ten sposób z góry oświadcza pośrednio, że nie warto zatrudniać kobiet w tym zawodzie. Dlaczego sposób mówienia ma znaczenie w pracy, to chyba nie muszę mówić: można to samo wygłaszać monotonnym naukowym językiem albo krzyczeć i wyzywać, a treść będzie niemal ta sama. Ale odbiór będzie zupełnie inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
bo jest tu mowa o "skłonności do neurotyzmu" . W ten sposób z góry oświadcza pośrednio, że nie warto zatrudniać kobiet w tym zawodzie.

Zamiast powiedzieć, proszę tu jest gazylion publikacji stwierdzających, że kobiety są mniej neurotyczne niż mężczyźni i podjąć merytoryczną dyskusję, wywalamy gościa z pracy.

 

Voltaire’owi przypisuje się słynne słowa: Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć.

 

Jako lewicowiec, a więc mniejszość, dla własnego dobra powinieneś przedkładać wolność słowa nad inne wolności. 

Edytowane przez Jajcenty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jako lewicowiec zgadzam się z Google, tzn. dobrze że go wywalili. Sądzę, że tu chodzi raczej o sposób mówienia niż treść.....

Radzę poczytać słynne "memo" a dopiero potem wygłaszać jakiekolwiek uwagi, poza tym polecam posłuchać wypowiedzi Damore (człowieka o lekko lewicowych poglądach).

Wrzucanie go do jednego worka z Korwinem(który jest twardogłowym prawicowcem ze skłonnością do prowokacji)  jest co najmniej nie poważne, pokazuje tym bardziej dobitnie chory sposób myślenia lewicy:

Albo jesteś z nami w 100% albo jesteś wrogiem, jakiekolwiek odchylenie od oficjalnej linii jest zbrodnią i niedopuszczalne jest posługiwanie się "niewygodnymi" faktami albo wyrażanie własnego zdania.

 

P.S. Sposób mówienia o faktach nie zmienia ich znaczenia.

 

P.S. 2. Poza tym jeśli pracownik inspekcji pracy pokazuje zaangażowanie polityczne powinien moim zkromnym zdaniem wylecieć z pracy. Jego zadaniem jest dopilnowanie przestrzegania zasad i regulacji dotyczących stosunków pracy. To samo dotyczy urzędników wszelkich instytucji odpowiedzialnych za dopilnowanie i przestrzeganie prawa w zakresie ich odpowiedzialności.

Edytowane przez rahl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może przypadek tego pracownika to nie dyskryminacja ze względu na IQ, bo jest tu mowa o "skłonności do neurotyzmu" . W ten sposób z góry oświadcza pośrednio, że nie warto zatrudniać kobiet w tym zawodzie.

 

Podawanie faktów naukowych w dyskusji jest czymś niewłaściwym? Od lat wiadomo, że kobiety są bardziej neurotyczne.

"Mean gender differences on Eysenck's three personality traits of extraversion, neuroticism, and psychoticism were collated for 37 nations. Women obtained higher means than men on neuroticism in all countries, and men obtained higher means than women on psychoticism in 34 countries and on extraversion in 30 countries." https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9200973

 

"In college and adult samples, women score higher then men on the Five Factor Model (FFM) personality traits of Neuroticism and Agreeableness" https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2031866/

 

"Replicating previous findings, women reported higher Big Five Extraversion, Agreeableness, and Neuroticism scores than men"  https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3149680/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podawanie faktów naukowych w dyskusji jest czymś niewłaściwym? Od lat wiadomo, że kobiety są bardziej neurotyczne.

 

Ale czy to znaczy, że są gorszymi pracownikami? Faktem jest to, że zaatakował wszystkie kobiety pracujące w Google, skoro uważa je za niekompetentne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Faktem jest to, że zaatakował wszystkie kobiety pracujące w Google, skoro uważa je za niekompetentne.

 

 

Skąd te wnioski o jakimkolwiek ataku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd te wnioski o jakimkolwiek ataku ?

 

A kim on jest? Niezależnym naukowcem czy zwykłym pracownikiem, który podlega regulaminom? Jako naukowiec mógłby sobie pisać takie rzeczy, ale nie jako osoba, której się płaci za wykonywanie obowiązków przy utrzymywaniu standardów firmy. Łamiąc te standardy, atakuje firmę, ludzi, bo przecież nikt nie prosił go o opinię w tej sprawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Faktem jest to, że zaatakował wszystkie kobiety pracujące w Google, skoro uważa je za niekompetentne

Dokonujesz nadużycia. Gość próbował wyjaśnić fakt, że w googlu pracuje mało kobiet. To googiel uważa kobiety za niekompetentne i ich nie zatrudnia. I to mimo tego, że może im płacić mniej.

Jeśli ktoś powinien wylecieć to kadrowiec razem z zarządem. Ale jeśli fakty nie pasują to, tym gorzej dla faktów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokonujesz nadużycia. Gość próbował wyjaśnić fakt, że w googlu pracuje mało kobiet. To googiel uważa kobiety za niekompetentne i ich nie zatrudnia. I to mimo tego, że może im płacić mniej.

 

Przecież zgłosił pretensje do ideologii googlowskiej, więc nie chodziło tylko o wyjaśnienie. A to czy zatrudniają kobiety czy nie, to raczej ich sprawa. Może chcą różnorodności, żeby było bardziej emocjonująco? A może uważają, że mężczyźni i kobiety uzupełniają się nawzajem? A może jeszcze coś innego? Tak wielka firma jak google może sobie pozwolić na wprowadzanie swoich ideologii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Prawica właśnie typu Korwin, mówi o kobietach, że nie powinny zarabiać tyle co mężczyźni, bo są słabsze i mniej inteligentne

Lewica nie rozumie co ktoś mówi. Korwin mówi: Kobiety zarabiają statystycznie mniej bo są statystycznie słabsze i mniej inteligentne.

Co jest uproszczeniem na potrzeby dyskusji bo pełna wersja jest taka:

Kobiety zarabiają statystycznie mniej bo ich praca na rynku pracy jest statystycznie słabiej oceniana.

 

 

Faktem jest to, że zaatakował wszystkie kobiety pracujące w Google, skoro uważa je za niekompetentne.

Raczej "Faktem" wedle lewicy. Dlaczego jeśli się mówi że statystycznie jakaś grupa coś tam to wg lewicy każdy z tej grupy jest atakowany?

Hmm. Wracam do oglądania jednego z bardziej lewicowych seriali: Supergirl. Jest tak na wskroś lewicowy że wybory w USA wygrała tam kobieta i to kosmitka :D O tym że we wstępniaku każdego odcinak leci: "I'm refugees" czy jakoś tak to tylko wspomnę :D

 

 

Od lat wiadomo, że kobiety są bardziej neurotyczne.

Szowinizm :D

 

 

W ten sposób z góry oświadcza pośrednio, że nie warto zatrudniać kobiet w tym zawodzie

Nie. W ten sposób tylko próbuje coś wyjaśniać bazując na wiedzy potocznej bazującej także na badaniach.

Dlaczego przedstawiciele lewicy tak wszystko muszą przeinaczać?

Ja bym bardzo chętnie zatrudnił - jakbym mógł i oczywiście za zgodą żony - ładną młodą inteligentną kobietę na osobistą sekretarkę. I powiem więcej - żaden facet nie miałby szans na to stanowisko - wniosek: faceci są bardzo dyskryminowani :D

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Może chcą różnorodności, żeby było bardziej emocjonująco?

I dlatego zatrudniają więcej mężczyzn.

 

 

A może uważają, że mężczyźni i kobiety uzupełniają się nawzajem?

I dlatego zatrudniają mniej kobiet.

 

 

Tak wielka firma jak google może sobie pozwolić na wprowadzanie swoich ideologii.

O tak, np Hej gugiel jesteś zarządzany przez złych mizoginów, czy też coś jest nie teges z kobietami?

Odp: ja ci dam nie teges! Won z roboty!

A o tym, że w googlu dalej jest mało kobiet cicho sza, nikt się nie zorientował. Ja to bym się raczej spodziewał jakiegoś fedralnego śledztwa w sprawie dyskryminacji w Googlu, ale ja to truskawki cukrem posypuję.

Edytowane przez Jajcenty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Tak wielka firma jak google może sobie pozwolić na wprowadzanie swoich ideologii.

Zgaduję że tylko i wyłącznie wtedy kiedy te ideologie Ci pasują? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dlatego zatrudniają mniej kobiet.

 

No to wygląda na to, że wg tego pana zatrudniają nadal za dużo kobiet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kazał je zwolnić? Czy tylko wyjaśniał dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
A kim on jest? Niezależnym naukowcem czy zwykłym pracownikiem, który podlega regulaminom? Jako naukowiec mógłby sobie pisać takie rzeczy, ale nie jako osoba, której się płaci za wykonywanie obowiązków przy utrzymywaniu standardów firmy. Łamiąc te standardy, atakuje firmę, ludzi, bo przecież nikt nie prosił go o opinię w tej sprawie.

 

 

Dalej nie napisałeś skąd ten wniosek o tym, że kogoś atakował

Poza tym nikomu, żadnej opinii nie wystawiał, tylko stworzył notatkę w której opisał opierając się na faktach i danych statystycznych a nie na swoich odczuciach dlaczego ta sytuacja z małą ilością kobiet wygląda tak a nie inaczej.

 

 

 

Przecież zgłosił pretensje do ideologii googlowskiej, więc nie chodziło tylko o wyjaśnienie. A to czy zatrudniają kobiety czy nie, to raczej ich sprawa. Może chcą różnorodności, żeby było bardziej emocjonująco? A może uważają, że mężczyźni i kobiety uzupełniają się nawzajem? A może jeszcze coś innego? Tak wielka firma jak google może sobie pozwolić na wprowadzanie swoich ideologii.

 

 

Nie zgłaszał pretensji tylko odpowiedział na szkolenie wewnętrzne "co zrobić aby podnieść odsetek kobiet pracujących w google i jak się poprawnie zachowywać" (napisane w dużym skrócie i uproszczeniu, ), napisał po prostu dlaczego proporcje zatrudnienia wyglądają tak a nie inaczej. W normalnych firmach nie ma lewicowej komuny z tylko jedną dopuszczalną linią myślenia, jeśli pada pytanie to jest oczekiwana szczera i wyczerpująca odpowiedź. 

 

Polecam ponownie: Przeczytaj notatkę.

 

 

No to wygląda na to, że wg tego pana zatrudniają nadal za dużo kobiet.

 

Nic takiego nie zostało napisane w tej notatce. Piszę po raz trzeci przestań słuchać i czytać propagandy SJW i spróbuj wyrobić sobie własną opinię na temat tego co Damore napisał, przez samodzielne czytanie.

 

P.S. Dodam tyle, że memo bardzo mało mówi konkretnie o kobietach a sporo o "lewicowym dzieleniu włosa na czworo" i szukaniu problemów, tam gdzie ich nie ma.

Edytowane przez rahl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

W normalnych firmach nie ma lewicowej komuny z tylko jedną dopuszczalną linią myślenia, jeśli pada pytanie to jest oczekiwana szczera i wyczerpująca odpowiedź. 
 

Nie wiem co to znaczy "normalna firma" :)

Każda firma ma jakieś tam swoje upodobania. Bo każda składa się z ludzi którzy je mają.

Upodobania mogą być mądrzejsze bądź głupsze. Google widocznie ma głupsze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×