Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
Gość Astro

Nauka i polityka?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Astro

 

 

w depresji nawet.

 

Mam nadzieję, że ta chwilowa "obniżka nastroju" (tak, Piękne Panie przychodzą i odchodzą) jest rzeczywiście chwilowa. Nie podejrzewam, byś deprechę łapał z powodu "polskiej polityki" (to też w końcu przejdzie; zjadliwy wirus w końcu długo na organizmie nie pociągnie… Zdechnie albo wirus, albo żywiciel).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Mam nadzieję, że ta chwilowa "obniżka nastroju"

Chwilowe w skali geologicznej. Holandia - tulipany, poldery, depresja...

 

Za wiki: Jedną czwartą powierzchni Holandii zajmują depresje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Pewien znajomy na postdocu (kupa lat temu) może nie w Holandii (w każdym razie okolice ;)) natrzaskał dziesiątki tysięcy zdjęć megalitów. Okolice są naprawdę znacznie ciekawsze niż postlodowcowy krajobraz Macierzy. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żyjemy z kliknięć.

A nauki od polityki nie da się oddzielić dopóty, dopóki większość nauki jest robionej z budżetu. Zresztą, nie tylko wtedy.

Właśnie wpadłem na artykuł nt. Trumpa. Otóż amok w USA osiągnął już ten poziom, że grupa psychiatrów podpisała list, w którym stwierdza, że Trump jest psychiczny i powinien zostać odsunięty od władzy. Odezwał się na to emerytowany psychiatra, który przed dziesięcioleciami tworzył zasady etyczne dla psychiatrii amerykańskiej i przypomniał, że zasady te zabraniają diagnozować na odległość osoby publiczne oraz że niegrzeczne zachowanie nie świadczy o chorobie. Nawet więc, jeśli mielibyśmy całkowicie prywatną naukę, to i tak znajdą się tacy, którzy będą ją - całkowicie bezpodstawnie i łamiąc zasady - mieszali w politykę, by przywalić nielubianym.

Niechaj się więc temat nam rozwija, skoro się oddzielić nie da, a i interesująco być może :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Żyjemy z kliknięć.

 

Dzięki za wyjaśnienie. Warto może Mariuszu dodać "w co". ;)

Jeśli w "cokolwiek", to obawiam się, że to podzwonne dla KW.

 

 

 

A nauki od polityki nie da się oddzielić dopóty, dopóki większość nauki jest robionej z budżetu.

 

Da się oddzielić. Nie wszyscy naukowcy lubią "kakałko", czyli lizanko. :D

 

 

 

Otóż amok w USA osiągnął już ten poziom, że grupa psychiatrów podpisała list

 

Dobry argument, choć obawiam się, że wszyscy niezbyt chętnie sięgnęli po nieograniczone zasoby rządu. Może warto przypalić? Polecam wszystkim uczestnikom "dyskusji". Jak po tygodniu nie będzie konsensusu, to warto palić dalej. Starczy dla wszystkich, jak i na "dłuższą" dyskusję. ;):D

 

 

 

Trump jest psychiczny

 

Czy ktoś przypalił na tyle, by powiedzieć, że jest inaczej?

 

 

 

Nawet więc, jeśli mielibyśmy całkowicie prywatną naukę

 

Jezus, Maria, Mariusz… Ty to na poważnie?

 

 

 

by przywalić nielubianym

 

Po co? Śmierdzi na dobre 100 km, więc raczej jedziemy współczuciem…

 

 

 

Niechaj się więc temat nam rozwija, skoro się oddzielić nie da,

 

Da, da:

https://www.youtube.com/watch?v=BaMoZw0h2q4

Mariusz, dostrzegam niestety brak wymiany informacji z Wilkiem. Warto nad tym popracować…


Ed. Qrrrdę. Proszę o wybaczenie, że narodowego z gruntu linku nie podałem:

https://www.youtube.com/watch?v=-X8_6M5tCuA

Oryginał w końcu taki faszy… niemiecki. ;)

https://www.youtube.com/watch?v=lNYcviXK4rg


Ed. 2::

 

 

Żyjemy z kliknięć.

Rozumiem, że z czystym sumieniem mogę przywrócić domyślne ustawienia AdBlocka. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będę się upierał, że się nie da. Gdyby nawet wszyscy naukowcy się powstrzymali i nie komentowali tematyki politycznej, to politycy się nie powstrzymają. Się nie da :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro
nie komentowali tematyki politycznej, to politycy się nie powstrzymają

 

Mądrość naukowców polega na tym, że cokolwiek idiotycznego (statystycznie jest to jeszcze bardziej debilne) nie mówiliby politycy, to naukowcy mają to tam, gdzie trzeba. Mają oczywiście silne zwieracze. :D

 

P.S. Ze smutkiem muszę dodać, że nie wszyscy mają silne zwieracze (albo silną wolę)…

Ed.: Mariusz. Może jednak wolontariusze MOGLIBY w czymś pomóc? Na dłoni widać, że nie wszystko idzie jak "po masełku"…

Ed. 2: Rozumiem, że "nadzór mentalny" zmusza do cenzury i potrzeba jakiegoś uzasadnienia. Trudno jednak będzie o uzasadnienie intelektualne. Takie życie.

Mariusz, można było prościej: "dla dobra KW zmuszeni jesteśmy zawiesić Politykę". Lajków miałbyś ze 179,691… :(

Edytowane przez Astro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jastem za tym ani nie tworzyć takiego działu. Po ostatnich postach na ten temat zmieniłem zdanie. Do tej pory uważałem że na KW rozmowy o tym mogłyby wnieść choćby nowe spojrzenie na politykę. Choć trochę różne od głównego nurtu i ewentualnie jego przeciwieństwa. Teraz widzę że wpływ emocji jest zbyt silny nawet dla użytkowników KW. I prowadzi wprost do nie merytorycznych pyskówek rodem z portali linkowanych w tych tematach.

Więc może odetnijmy się od polityki na KW. Albo chociaż od Polskiej polityki.

 

Proponuję wolność sympatii politycznych, ale zakaz demonstrowania ich na KW. i zakaz traktowania przez pryzmat swoich poglądów i poglądów rozmówcy bez względu - rzeczywistych czy insynułowanych.

  • Pozytyw 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Więc może odetnijmy się od polityki na KW. Albo chociaż od Polskiej polityki.

 

No tak. Cenzura może mieć uzasadnienie. Przynajmniej wśród myślących nie całym danym przez Boga zasobem intelektu…

 

 

 

Proponuję wolność sympatii politycznych, ale zakaz demonstrowania ich na KW

 

Zawsze uważałem, że prezerwatywy to całkiem istotny wynalazek ludzkości. :D


Ww, czy bez lizaka dzień dla Ciebie musi być stracony? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Astro co to znaczy " dzień bez lizaka" bo mój nie cały intelekt, nie do końca rozumie to stwierdzenie.

Co do prezerwatyw - no nie wiem - a jak jakiś geniusz nie urodził się dzięki ich obecności? a jacyś osobnicy którym nawet nie chciało się iść na wybory, z piana na ustach rozpowszechniajacy jakieś nic nie znaczące sensacje sobie żyją i rozmnażają się w najlepsze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro
co to znaczy " dzień bez lizaka" bo mój nie cały intelekt, nie do końca rozumie to stwierdzenie

 

Tak bywa, ale pretensje to proszę do stwórcy…

 

Co do prezerwatyw - no nie wiem - a jak jakiś geniusz nie urodził się dzięki ich obecności?

 

Toruń rządzi. Słyszałeś o czymś takim jak statystyka? Gorąco polecam.

 

z piana na ustach rozpowszechniajacy jakieś nic nie znaczące sensacje sobie żyją i rozmnażają się w najlepsze?

 

Wybacz, ale z pianą na ustach to stara się o kolejne 500+ wiadomy materiał genetyczny.

(Ed.: jak myślisz, ilu przyszłych polskich noblistów dzięki temu zyskamy?)

Ed.2: Ww, czy faktycznie takim intelektualnym wyzwaniem jest pisać zdania składne, po polsku? Dbałość o polszczyznę uważam osobiście za pierwszą oznakę patriotyzmu, a Ty, jak widzę, zdecydowanie grasz tymi nutami. Ćwicz, proszę, gamy w zaciszu domowym, bo mnie Twoje próby drażnią.

Ed.3: jesteśmy w "sprawach administracyjnych" i zastanawiam się jak grzeją się procesory wiadome, by przenieść to w cenzurowane Luźne -> Polityka; oczywiście w taki sposób, by odium 2/14 przywaliło we mnie. Biorę na klatę ("babą" nie jestem ;)), ale proponuję coś kole π dla tych, którzy w ten sposób manipulują forum.

Edytowane przez Astro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I znów nie rozumiem. Co znaczy "gamy"

I skąd, u licha przyszło Ci do głowy że w jakiś sposób gram "nutą patriotyczną"? Szczególnie w kontekście politycznym.

Popełniłem mały błąd, niesłusznie zakładając pewien dystans polityczny użytkowników KW, i wypowiadając się w sposób, mogący być odebrany jako cień sympatii do Rządu. Od kiedy zauważyłem wielkie poruszenie polityczne ignoruję zaczepki.

Ale nie sądzisz że teraz przegiąłeś?

Więc skoro nie jesteś w stanie zrozumieć że o polityce można mówić bez piany na ustach, to sory ale sobie nie pogadamy. Więc proszę negatywną energię wykorzystaj na komentarze pod newsami które linkujesz, albo w jakikolwiek inny sposób, który będzie niezwiązany z moją skromną, wybrakowaną osobą. Rozumiesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

I znów nie rozumiem. Co znaczy "gamy"

 

Jeśli ze "spraw administracyjnych" chcesz robić wątek nie tylko satyryczny, ale również defektologiczny, to proszę bardzo:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gama

Problemy z odmianą uzupełnisz tutaj:

https://pl.wiktionary.org/wiki/gama

 

Popełniłem mały błąd

 

Zawsze jakoś próbujemy się usprawiedliwiać, ale pojechałeś grubo. :D

 

Ale nie sądzisz że teraz przegiąłeś?

 

Nie. Zawsze chętnie pomagam słabszym i nieprzystosowanym. Piszę to bodaj po raz trzeci na KW.

 

Rozumiesz?

 

Jeśli Ty zrozumiesz Siebie, to będę zadowolonym amatorem psychoterapeutą. Jeszcze się nie cieszę i wątpię, czy zyskam tę radość…

Edytowane przez Astro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

z piana na ustach rozpowszechniajacy jakieś nic nie znaczące sensacje

 

A to masz następną nic nie znaczącą sensację... co Ci będę żałował:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21307940,ksiadz-i-doradca-prezydenta-o-opozycji-wielu-z-nas-zapamieta.html#MT2

 

Gdybyś chciał więcej, nie ma problemu, mam tego cały wór :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że temat się wyczerpał.

Jeśli będzie potrzeba to się go przywróci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat został zamknięty (i prawidłowo, bo i tutaj dyskusja zeszła na inne zagadnienia), ale muszę odnieść się tylko do tego fragmentu, bowiem pomimo iż kiedyś już wyjaśniałem, to mam wrażenie, że dalej panuje jakieś błędne przeświadczenie :

 

 

 

Może jednak MOŻEMY w czymś pomóc?

 

Ja nie pracuję dla KW, nie jestem w redakcji itd. Pytasz złą osobę. :) Niemniej mogę zasugerować w jaki sposób każdy z nas może pomóc:

 

— jeśli ktoś wyraża chęć, to poprzez wyłączenie adblocka na KW i klikanie w reklamy co jakiś czas (nie wiem czy wystarczy tylko kliknąć w reklamę, dla pewności możecie zostawić tamtą stronę na trochę otwartą, poklikać na niej też udając ruch [google nie jest głupie]),

— wskazując znajomym jakiś news z serwisu, który ich mógłby zaciekawić,

— poprzez dodawanie artykułów np. na Wykop, a jeśli zauważycie jakiś art dodany z domeny KW, to poprzez jego wykopanie (teoretycznie mógłbym tutaj w osobnym miejscu publikować zauważone na Wykopie wrzutki, ale z tego co wiem administracja tam krzywo patrzy na takie zwoływanie się),

— jeśli macie Facebooka, Twittera lub Google+ (linki znajdziecie także w moim profilu), to „lajkujcie”, komentujcie i udostępniajcie dalej wpisy, które się tam pojawiają, dzięki czemu inne osoby także je zauważą,

— sami też możecie publikować na Wykopie, FB, TT, G+,

— jeśli jesteście na siłach, to ustalcie warunki z Mariuszem i napiszcie artykuł sponsorowany,

— nie wiem czy Mariusz przyjmuje jakieś bezpośrednie donacje, ale zapytajcie go na priv (no skoro wola wsparcia się pojawiła, to i taki punkt niech będzie),

— i ostatnie, aczkolwiek chyba najważniejsze – byciem aktywnym na forum, w pozytywny sposób.

 

(mam wrażenie, że kiedyś już taką listę wam pisałem…)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×