Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
Gość Astro

Nauka w San Escobar

Rekomendowane odpowiedzi

 

A co ma Ci robić to czyste powietrze? Tuje i koszone na 3 cm trawniki?

Jakbyś nie wiedział to w ostatnim wieku w Polsce zalesienie wzrosło. Rośnie zresztą dalej. Wystarczy wyściubić nos z miasta żeby zobaczyć wyludnione polskie wsie i zarośnięte polskie pola.

 

 

rzeczywistość jest znacznie ciekawsza, kiedy się ją bez filtrów obserwuje.

Nie ma czegoś takiego jak bez filtrów. Wydaje mi się że nieświadomość że one istnieją jest jeszcze gorsza niż z nich korzystanie.

Gazeta, telewizja - to są jeszcze większe filtry niż kabaret. A póki co nikt z ludzi nie ma takich możliwości żeby bez telewizji, gazet, mediów obserwować co się dzieje na świecie.

Co się dzieje w rzeczywistości to możesz obserwować na własnym podwórku, ale też z filtrami którymi są: Twoje zmysły, Twoja wiedza, Twój charakter - to są jeszcze większe filtry.

 

Ale możemy zmienić wykorzystanie działki - niech tam wybuduje np. socjalne baraki, albo cokolwiek innego takiego, z czego bardzo się ucieszysz.

:)

 

Ee tam, smród by się mieścił w normach. Twój sąsiad by miał w sądzie fajną zabawę, a Ty koszty...

W sądzie nie ma rzeczy niemożliwych :)

 

 

Mnie to już mało obchodzi, niedługo pewnie szlag mnie trafi, dzieci nie mam... mogę to wszystko mieć gdzieś.

Jak możesz to czemu nie masz? :D Wybitnie tu jesteś zaangażowany :)

BTW. Jak to jest na starość obserwować że Twój świat przemija?

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Jakbyś nie wiedział to w ostatnim wieku w Polsce zalesienie wzrosło.

 

Nie bardzo rozumiem. Lesistość Polski w wybranych latach:

  • 1920 - 38%;
  • 1945 - 21% (wojna panie, wojna…);
  • 2013 - 29%.

Gdzie tu "wzrost w ostatnim wieku"? Po wojnie główny wzrost nastąpił w niesłusznych komunistycznych czasach.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lesisto%C5%9B%C4%87

(Thikim: pomyśl i poczytaj zanim napiszesz).

 

 

 

Wystarczy wyściubić nos z miasta żeby zobaczyć wyludnione polskie wsie

 

Ty to na poważnie?

Wieśniacy w Polsce (wg spisu powszechnego):

  • 2005: 38,6%;
  • 2015: 39,7%.

Od jakiegoś 1990 roku trend się odwrócił (i mówi Ci to wieśniak).

http://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5468/12/5/1/podstawowe_informacje_o_rozwoju_demograficznym_polski_do_2014.pdf

 

 

 

Jak to jest na starość obserwować że Twój świat przemija?

 

Nie chcę wypowiadać się za Nihilo, ale ponieważ młody również nie jestem, to wypowiem się za siebie, bo widzisz Thikim:

https://www.youtube.com/watch?v=BMaAA_IjXhE

(takie fajne wykonanie)

Czas nas uczy pogody, ale ludzie głupi się rodzą, i głupi umierają. Dotyczy to wszystkich.

Skoro zebrało mi się na poezję, to dla Ciebie coś jeszcze:

https://www.youtube.com/watch?v=q7ke_xzw0Ew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Rośnie zresztą dalej. Wystarczy wyściubić nos z miasta żeby zobaczyć wyludnione polskie wsie i zarośnięte polskie pola.

 

Owszem, rośnie... statystyka. szczególnie po wejściu do UE, kiedy wprowadzono dopłaty do zalesień. Biznes na tym był jak cholera, ale lasu z tego niewiele będzie. Duża część skończy jako kijki do fasoli i innych takich. Bo nie o las w tym chodziło, a o szybką forsę.

 

Zresztą... "las". Byłeś kiedyś w prawdziwym lesie? Takich lasów jest w Polsce kilka %, może nawet 1, albo i mniej. Reszta to plantacje desek z prawdziwym lasem niewiele mające wspólnego. Czasem, jak trochę przez leśników zapomniane, nawet dosyć fajne, ale tylko tyle - lepsze niż nic. Coś o tym wiem. Bawiłem się tymi sprawami zawodowo. Puszczę Białowieską, tą część chronioną, znam nie tylko z turystycznej trasy. To, co naprawdę ciekawe, jest poza trasą. I inne podobne miejsca też poznałem. Nie tylko w Polsce zresztą. Ładne laski? Przypuszczam, że bardzo mało o tym wiesz. Chociaż nie wiem, czy te prawdziwe lasy by ci się spodobały, ale może, kto wie.

 

Wyściubiać nosa z miasta nie muszę. Od ponad 10 lat jestem wieśniakiem (chociaż czy teraz "wieś" to jeszcze wieś?), a i wcześniej większość czasu od wiosny do późnej jesieni gdzieś po lasach i wsiach się pętałem. Dupogodzin nigdy odwalać nie musiałem, mogłem być tam, gdzie mi się zachciało.

 

 

 

Nie ma czegoś takiego jak bez filtrów. Wydaje mi się że nieświadomość że one istnieją jest jeszcze gorsza niż z nich korzystanie.

 

Oczywiście, że te filtry istnieją. Trzeba je po prostu poznać - w jaki sposób działają. Trybuna Ludu była kiedyś całkiem niezłą gazetą... jeśli się wiedziało, jak ją czytać :D

Najgorszym filtrem jest wiara, i nie tylko o religijną mi chodzi. Jakakolwiek wiara. "Wierzę, że tak właśnie jest" to filtr najbardziej paskudny.

 

 

 

W sądzie nie ma rzeczy niemożliwych :)

 

W jednostkowych przypadkach tak, średnio tak źle nie jest, chociaż dobrze też nie. PiS tu dużo dobrego miał szansę zrobić, ale chyba już sprawę zapieprzyli.

 

 

 

Jak to jest na starość obserwować że Twój świat przemija?

 

Nie wiem, czy aż na taką "starość". Po prostu licytowałem 40 i już ponad 20 jadę na nadróbkach.

 

Czy mój świat przemija? Już dawno przeminął, jakieś 10 000 lat temu. Teraz szlag trafia jego ostatnie resztki. Plastikowy śmietnik? Nie dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak z ciekawości - o co chodzi w dwóch zdaniach bo cena straconego czasu na zrozumienie tego materiału z linku przewyższa moja potrzebę zrozumienia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Nie podejmuję się tłumaczenia dowcipów. Zwłaszcza w dwóch zdaniach. :)

 

P.S. Co do Adriana, to zerknij na pierwszy bodaj odcinek Ucha Prezesa. Poważniej, to może coś w tym jest, nie sądzisz?:

https://www.youtube.com/watch?v=sgBykTDO-kY

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Hayek? Takie odkrycie może Cię psychicznie wykończyć na starość :) Ale nie poddawaj się.
Jest jeszcze Bastiat, Smith, Mises, Friedman itd.

Hayek dla (i o) Astro:

(tytuł nieco mylący).

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Ale nie poddawaj się.

 

Nie poddaję się. Wciąż niezmiennie rzucam Ci perły. Przed co nie dopowiem. ;)


Ed. Całe szczęście, że "p." "premier" w worze pokutnym pieszo przyszła pod kościół. Obyło się bez kolizji limuzyn, Szczęście, że zadbała o broszkę. Tym razem kwiatową. Była nawet na czas, i tylko w jednym miejscu (wcześniej objawiała – rydztv – boskie przymioty jak przebywanie w dwóch miejscach naraz).

http://wiadomosci.wp.pl/syn-beaty-szydlo-zostal-ksiedzem-juz-niedlugo-odprawi-pierwsza-msze-6127115021751937a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Zamarło jakoś… Dochodzę do wniosku, że politologia jakoś kompletnie dla szanownych Forumowiczów obca. Cóż, tak bywa. Nie tylko zresztą, jak sądzę, dla Forumowiczów, ale zwłaszcza dla statystycznego wyborcy. :D

Nawiązując do satyrycznego nurtu tego wątku zapodam hasło: pani Krystyna. Spójrzmy:

https://wiadomosci.wp.pl/odwazne-porownanie-krystyny-pawlowicz-ta-sama-mordercza-nienawisc-do-polski-6133920169142401a

Jak tu inteligentnie odpowiedzieć?

Ten sam stalowy zimny wzrok, ta sama sylwetka (chwały ona Pani nie przynosi), to samo udawanie wysportowanej pożeraczki sałatek wegetariańskich. Sprawa jest raczej prosta:

http://www.iluzjon.fn.org.pl/public/cache/6276-WIELKIE_ZARCIE_002-700x700.jpg

Pani Krystyno. Przybiegłaby Pani jakieś 30 m dla dobra nie tyle ludzkości, nawet Polaków, nawet nie prezesa, ale dla własnej korzyści. Za uporczywe leczenie Pani złogów zapłaci ostatecznie podatnik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Centrala dała zlecenie że się tu męczysz? :)

Moim zdaniem marnują pieniądze (co mi wcale nie przeszkadza) bo chińscy hejterzy są i skuteczniejsi i tańsi. Chyba że Ty za darmo :)

Edytowane przez thikim
  • Pozytyw 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro
Centrala dała zlecenie że się tu męczysz?

 

Działam – w przeciwieństwie do niektórych – jedynie na zlecenie centrali, czyli mojego mózgu. Czytanie Twoich nieuniknionych "prób odpowiedzi" przynosi mi tylko sympatyczny uśmiech, więc żadna to męka (nie zostałem jeszcze Twoim komentarzem zamordowany o świcie).

 

Chyba że Ty za darmo

 

Całkowicie. Jestem jednak spokojny, bo menopauza zbliża się nieubłaganie; miesiączki coraz bardziej skąpe, choć owszem, menopauza – jak to menopauza – przynosi gwałtowne zmiany nastrojów i problemy psychiczne…

https://wiadomosci.wp.pl/na-nagraniu-z-miesiecznicy-internauci-dostrzegli-dziwne-zachowanie-jaroslawa-kaczynskiego-6133812061836929a

 

Ed. Gucio, dlaczego tak męczysz się zabawą w konspirę? Dzisiaj nie trzeba już (choć kto wie jak długo jeszcze będziemy cieszyć się tą wolnością ;)) upychać bibuły w majciochach. Wyskoczyć na pałki możesz jak mężczyzna (wiem, statystyka coraz dziwniejsza, bo do budżetu "policja" coraz więcej kasy dostarcza nie tylko z mandatów karnych za przekroczenie prędkości – znów chowają się z suszarkami po rowach i krzakach, bo jakoś budżet trzeba łatać i sam osobiście spełniłem niedawno ten patriotyczny obowiązek – ale również z mandatów za "obrazę uczuć religijnych"). Polecam przy okazji zainwestować w kamerkę, co uczyniłem:

https://wiadomosci.wp.pl/policja-nieprawidlowo-pan-wyprzedzal-kierowca-mam-kamerke-policja-prosze-jechac-dalej-6134148252584065a

Obawiam się, że za obecny mój wpis Wilk albo Mariusz może być ciągany by podać namiary na Astro (proszę o wybaczenie).

Bo wiesz Gucio, generalnie prawnie jest problem, ale kto ruszy "święte sukienki"?

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21963917,zapytal-kard-nycza-czy-miesiecznice-sa-aktami-religijnymi.html

W każdym razie gebelsowska (tfu!, kurska) szczujnia daje radę:

https://wiadomosci.wp.pl/frasyniuk-a-strzelanina-w-usa-tvp-znow-zaskakuje-6133994276537985a

Przy okazji, za "klasykami" ( ;)) mam tylko jedno pytanie:

https://wiadomosci.wp.pl/mam-tylko-jedno-pytanie-wojewodzki-zwrocil-sie-do-premier-szydlo-6133779474142849a

https://wiadomosci.wp.pl/magdalena-sroda-uderza-w-premier-beate-szydlo-to-czysty-nihilizm-taki-jaki-doprowadzil-do-zaglady-6134132734006913a

Edytowane przez Astro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 25.04.2017 o 03:26, ex nihilo napisał:

Czy mój świat przemija? Już dawno przeminął, jakieś 10 000 lat temu. Teraz szlag trafia jego ostatnie resztki. Plastikowy śmietnik? Nie dla mnie.

Wielu nie lubi "obecnego świata". Ale tego co było 10 tys. lat temu to zasadniczo nie znamy. Tzn. łatwo nam ocenić poziom techniczny: samochodów i plastiku nie było :)
Ale na poziomie socjalnym to wiemy bardzo mało o tym jak wtedy było.

Światem człowieka jest okres w którym się krystalizuje jego umysł. Załóżmy od 15 do 30 roku życia. Wcześniej za mało może zrozumieć, później nie chce rozumieć :)

W dniu 25.04.2017 o 03:26, ex nihilo napisał:

Najgorszym filtrem jest wiara, i nie tylko o religijną mi chodzi. Jakakolwiek wiara. "Wierzę, że tak właśnie jest" to filtr najbardziej paskudny.

Słusznie zauważasz że wiara religijna jest tylko jedną z wiar. Ale przeoczyłeś że ten filtr powstał w wyniku rozwoju i ewolucji człowieka. Pełni bardzo ważne ewolucyjne funkcje.
Jakkolwiek człowiek jest jednym z rodzajów małp wąskonosych to jednak ten filtr go w tym gronie wyróżnia.

W dniu 25.04.2017 o 03:26, ex nihilo napisał:

W jednostkowych przypadkach tak, średnio tak źle nie jest, chociaż dobrze też nie.

Generalnie się zgadzam. Ale to tylko dopóki w grę nie wchodzą znajomości. A wchodzą.
Ja dałbym komputery do sędziowania. Oczywiście z otwartym oprogramowaniem. Albo i siecią neuronową, której by podrzucono w jawny sposób sprawy nie budzące kontrowersji.
Napisałeś że źle nie jest? Ale nie dlatego że system dobrze działa. Raczej dlatego że jak skarżą się strony to prawda jest gdzieś tam pośrodku. Więc jak sędzia coś tam wyrokuje po środku, nawet czysto losowo, to już gdzieś tam w pobliżu musi trafić.

W dniu 25.04.2017 o 03:26, ex nihilo napisał:

Byłeś kiedyś w prawdziwym lesie?

Kwestia podejścia. "Prawdziwy las" powinno być w cudzysłowie. Bo czy to las prawdziwy czy nie, jak są drzewa? To już jest kwestia wiary i przyjętych definicji.
Myślę że jednak z tym % przesadziłeś. Jeśli bierzesz aspekt historyczny pod uwagę to nie wiesz co tam się działo na przestrzeni wieków, dlatego to kwestia wiary.
Wiem jednak jak wielu ludzi uciekło z mojej wsi do miast i jak wiele terenu tam zarosło. I tu statystyka jest nieubłagana. Ludzkość ogólnie przenosi się do miast.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 hour ago, thikim said:

Ale na poziomie socjalnym to wiemy bardzo mało o tym jak wtedy było.

"Byt określa świadomość" nie jest wcale takie głupie. W podobnych warunkach bytowych muszą powstawać (statystyka) podobne struktury społeczne, takie, które w tych warunkach będą efektywne. Poza tym do czasów bardzo niedawnych było wiele grup żyjących jak 10 000 lat temu, i to praktycznie pod każdym względem.

 

1 hour ago, thikim said:

Światem człowieka jest okres w którym się krystalizuje jego umysł. Załóżmy od 15 do 30 roku życia. Wcześniej za mało może zrozumieć, później nie chce rozumieć :)

To tylko statystyka, musisz to wsadzić na krzywą rozkładu, pewnie jakąś gaussopodobną.

 

1 hour ago, thikim said:

Ale przeoczyłeś że ten filtr powstał w wyniku rozwoju i ewolucji człowieka. Pełni bardzo ważne ewolucyjne funkcje.

No tak, to taki ersatz wiedzy. Pdp statystycznie korzystny w sytuacjach, kiedy wiedza jest nie do zdobycia z powodów obiektywnych lub subiektywnych. Coś jak ziemna glizda do wiązania buta :D

 

PS - widzę, że łopatę gdzieś w kącie znalazłeś ;)

Edytowane przez ex nihilo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 godzin temu, ex nihilo napisał:

Byt określa świadomość" nie jest wcale takie głupie

Oczywiście - ja się z tym zgadzam. Tylko "byt" to pojęcie względne. Co innego poziom bytu (bo to należy rozumieć pod pojęciem byt) znaczył 10 tys. lat temu a co innego znaczy dziś.

Co wtedy znaczył to my wiemy tak samo jak sztab Wermachtu wiedział co to znaczy -40 stopni na froncie wschodnim. G... wiedzieli. Znali liczbę, ale jej nie rozumieli. Ba, a nawet ich czas nie dzielił, meldunków co to znaczy były setki i i tak nie rozumieli :) O ileż bardziej skąpe my mamy źródła 10 tys. BC? Nic pisanego.

15 godzin temu, ex nihilo napisał:

Poza tym do czasów bardzo niedawnych było wiele grup żyjących jak 10 000 lat temu, i to praktycznie pod każdym względem.

Jeżeli nie wiemy jak się żyło 10 tys. lat temu to na jakiej podstawie uważamy że jakieś grupy żyją jak 10 tys. lat temu? :) Skutek poprzedził tu przyczynę? :D
Znamy poziom technologii. O społeczeństwie g... wiemy. Czasem jakiś archeolog znajdzie jakiś grób i na tej podstawie piszę całą książkę teorii które z d... są wzięte.
Wyobraź sobie że za 100 tys. lat ktoś znajduje krzyż ale nie ma już ani jednego chrześcijanina ani jednej książki o chrześcijaństwie.
Pobawimy się w snucie przypuszczeń jakie wysnuje ten badacz na temat krzyża? Wiesz że to będzie science fiction? :) Tak samo 10 tys. lat wstecz: science fiction :D tylko na odwrót.

15 godzin temu, ex nihilo napisał:

Pdp statystycznie korzystny w sytuacjach, kiedy wiedza jest nie do zdobycia z powodów obiektywnych lub subiektywnych.

Dokładnie. Cieszę się że rozumiesz :) To teraz przyjmij za wiarę: "Wiem że nic nie wiem" :D W takiej sytuacji religia jest niezbędna.
I to samo Ciebie się tyczy. Czy wiesz co będziesz robił jutro? Możesz mieć tylko wiarę a nie wiedzę na ten temat. Możesz wierzyć że jutro wstaniesz na wsi coś tam w kurniku porobisz. To nie jest wiedza, tylko wiara.
Oczywiście niektórzy są pewni swojej wiedzy :D

15 godzin temu, ex nihilo napisał:

To tylko statystyka, musisz to wsadzić na krzywą rozkładu, pewnie jakąś gaussopodobną.

Jak będę robił z tego doktorat to wsadzę. Jak piszę na forum to do niczego mi to nie jest potrzebne :D

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.06.2018 o 16:19, thikim napisał:

Czy wiesz co będziesz robił jutro? Możesz mieć tylko wiarę a nie wiedzę na ten temat.

Ja nie wiem co będę robił jutro i wcale w to nie wierzę... Ja mam tylko plany i nadzieje na to co będzie jutro, a to jeszcze nie jest wiara :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, pogo napisał:

Ja mam tylko plany i nadzieje na to co będzie jutro, a to jeszcze nie jest wiara :)

Owszem, to nie ta wiara tylko tamta wiara, ale jednak wiara:

Słownik j.p:

Wiara.

1.określona religia, wyznanie, przekonanie o istnieniu boga;

2. przeświadczenie o słuszności czegoś; przekonanie o wartości czegoś; przekonanie, że coś się spełni;
3. wierność komuś;
4. przekonanie o istnieniu zjawisk nadprzyrodzonych;
5. potocznie: nieformalna grupa osób o wspólnych zainteresowaniach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, 3grosze napisał:

Owszem, to nie ta wiara tylko tamta wiara, ale jednak wiara:

A tu się wyjątkowo zgodzę z 3grosze :)

5 godzin temu, pogo napisał:

Ja nie wiem co będę robił jutro i wcale w to nie wierzę... Ja mam tylko plany i nadzieje na to co będzie jutro, a to jeszcze nie jest wiara

Można oczywiście różne intelektualne lub nie wybiegi robić, ale to nie zmienia tego że w każdej sprawie można mieć:

a. wiedzę
albo
b. wiarę
(można jeszcze nie zajmować się daną sprawą :D,  dość trudno jednak nie myśleć o tym co się będzie robić jutro albo za godzinę)

Przy czym mądrzy mawiają że wiedzy nie mają :D
Oczywiście - są różne rodzaje wiary, wiara religijna jest tylko jednym z nich.
Ci co wymyślili spaghetti latające w pewnym momencie sami w to zaczęli wierzyć wiarą religijną - pieniądze zdaje się pomogły uwierzyć niedowiarkom :D

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 6/29/2018 at 4:19 PM, thikim said:

O ileż bardziej skąpe my mamy źródła 10 tys. BC? Nic pisanego.

No wiesz... to jak z tym napisem "dópa" na płocie. ;)  Kawałków płotów mamy dużo, a że bez napisów, to może i lepiej.

 

On 6/29/2018 at 4:19 PM, thikim said:

Znamy poziom technologii. O społeczeństwie g... wiemy. Czasem jakiś archeolog znajdzie jakiś grób i na tej podstawie piszę całą książkę teorii które z d... są wzięte.

Nie do końca to tak, chociaż tak też bywa. Archeo to nie jakaś banda tumanów, jak Ci się wydaje. Pokręć się z nimi tu i tam, to sam się przekonasz.

 

On 6/29/2018 at 4:19 PM, thikim said:

Czy wiesz co będziesz robił jutro? Możesz mieć tylko wiarę a nie wiedzę na ten temat. Możesz wierzyć że jutro wstaniesz na wsi coś tam w kurniku porobisz. To nie jest wiedza, tylko wiara.

Bzdety kotlety ;)  Po jaką nagłą cholerę miałbym wierzyć, jeśli na to wskazuje pdp na poziomie 0,999?
Wierzyć mógłbym np. w to, że jutro przyjedzie thikim i porobi to za mnie :D

 

Coś Ty się tak tego wierzenia uczepił? Swędzi Cię tam coś, aboco? ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
20 godzin temu, ex nihilo napisał:

Nie do końca to tak, chociaż tak też bywa. Archeo to nie jakaś banda tumanów, jak Ci się wydaje. Pokręć się z nimi tu i tam, to sam się przekonasz.

A to nawet gorzej że nie tumany. Sam pomyśl.
Ile rozwiązań widzi tuman :) a ile geniusz? :)

Tuman znajduje krzyż i mówi: krzyż. Geniusz widzi krzyż i myśli:

1. Krzyż

2. Dwa kawałki drewna.

3. Dwa kawałki sosny.

4. Celuloza.

5. Związek chemiczny węgla, wodoru i tlenu.

itd. Koniec końców geniusz wymyśli cały wszechświat rozwiązań - z których tylko jedno będzie prawdziwe. Problem w tym że jak nie wiadomo które to lepiej jest gdy jest mniej rozwiązań.
Mniej złych rozwiązań to lepsze rozwiązanie niż więcej złych rozwiązań.

Nie ma żadnego powodu żeby zmuszony do zgadywania geniusz zgadywał lepiej niż tuman :) To jest pojedynek na polu niewiedzy, a nie wiedzy.
A koniec końców - mogą być geniusze. Najlepsi fantaści to geniusze :)

20 godzin temu, ex nihilo napisał:

Po jaką nagłą cholerę miałbym wierzyć, jeśli na to wskazuje pdp na poziomie 0,999?

No ja też po pytam po co "miałbyś"?
A dokładniej to zapytam: dlaczego "nie miałbyś". Powód zasadniczy w postaci "nie wiedzy" jest.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 hours ago, thikim said:

Nie ma żadnego powodu żeby zmuszony do zgadywania geniusz zgadywał lepiej niż tuman :) To jest pojedynek na polu niewiedzy, a nie wiedzy.

Może  i masz rację... Niech naukę robią tumany. Będzie prościej - jedna tumańska wersja do wierzenia, i nie będziesz musiał zastanawiać się, sprawdzać i analizować. :D

Ale to dopiero jak wykituję, ok? Bo mi się podoba tak jak jest - ten to, tamten co innego, a ja sobie mogę z tego wszystkiego coś wybrać albo własną wersję zmontować. I nie muszę wierzyć w tą jedyną, tumańską.
 

4 hours ago, thikim said:

A dokładniej to zapytam: dlaczego "nie miałbyś". Powód zasadniczy w postaci "nie wiedzy" jest.

Abo nie muszę wierzyć, nie jest mi to do niczego potrzebne. "Nie wiedza" czy też niewiedza, to taki sam składnik oceny pdp jak wiedza.

Przyjmij do wiadomości (wierzyć nie musisz), że istnieje co najmniej jeden osobnik zaliczany do gatunku Hs, który wiary po prostu nie używa, nie jest mu potrzebna. Podobnie jak nie jest mu potrzebna maszynka do golenia, bo zachciało mu się obrośniętą mordę mieć. Proste?

A jeśli komuś potrzebna jest wiara jako ersatz wiedzy do wypełnienia dziury niewiedzy, to jego sprawa nie moja. A niech se wierzy, byle ze swoją wiarą do mnie się nie doczepiał i syfu nadmiernego na świecie tą wiarą nie robił. Nie tylko o religie oczywiście mi chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.07.2018 o 03:32, ex nihilo napisał:

Może  i masz rację... Niech naukę robią tumany

A nie robią? :)

Pewna Pani mówiła że tylko "tuman" pracuje za <6000 :)

Ale to żartem.

W dniu 3.07.2018 o 03:32, ex nihilo napisał:

Ale to dopiero jak wykituję, ok?

Ani Ty ani ja nie mamy na to żadnego wpływu jak jest :) Co najwyżej możemy mniej lub bardziej trafnie opisać to co jest.
A ponieważ g... wiemy, to wierzymy, że jest jakoś.
Chyba że napiszesz że wiesz wszystko - wtedy przyznam Ci rację że nie wierzysz :D

 

W dniu 3.07.2018 o 03:32, ex nihilo napisał:

Przyjmij do wiadomości (wierzyć nie musisz), że istnieje co najmniej jeden osobnik zaliczany do gatunku Hs, który wiary po prostu nie używa, nie jest mu potrzebna

Jedyne co mogę przyjąć do wiadomości to że jest co najmniej jeden osobnik Hs który TWIERDZI że nie używa wiary. Twierdzi to z zapałem kapłana jakiejś religii :D

Tylko jak nazwać jego proces myślowy dotyczący dnia jutrzejszego? :) Zgadywanie? A może w ogóle nie myśli na temat jutra? Ani tego co będzie za godzinę?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 7/5/2018 at 8:03 PM, thikim said:

wierzymy, że jest jakoś.

No to wierzcie... Wasza sprawa, nie moja :D

 

On 7/5/2018 at 8:03 PM, thikim said:

Tylko jak nazwać jego proces myślowy dotyczący dnia jutrzejszego? :) Zgadywanie? A może w ogóle nie myśli na temat jutra? Ani tego co będzie za godzinę?

A o czymś takim jak prawdopodobieństwa słyszał?

 

On 7/5/2018 at 8:03 PM, thikim said:

Twierdzi to z zapałem kapłana jakiejś religii

https://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)

 

No i tyle. A czy przyjmiesz to do wiadomości, to mnie nie obchodzi. Do wierzenia Cię nie namawiam, bo to nie moja zabawka, ale jak chcesz, to sobie wierz (albo nie wierz).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.07.2018 o 02:28, ex nihilo napisał:

A o czymś takim jak prawdopodobieństwa słyszał?

Chętnie usłyszę coś więcej o Twoim procesie myślowym jeśli jest tak odmienny od procesów myślowych innych nie tylko ludzi ale i całego królestwa zwierzęcego.

Jak się myśli prawdopodobieństwami o tym co się będzie robiło za godzinę czy dzień? Albo i rok :)

Zakładam że do prawdopodobieństwa potrzeba jakiegoś wzoru. Tylko problem widzę w tym że nie znam wzoru na prawdopodobieństwo tego że za rok pojadę nad morze. I Ty też nie znasz :)

Przekomarzam się. Dobrze wiesz że robisz to samo co reszta ludzi tylko z jakiegoś swojego powodu upierasz się żeby wiarę nazwać prawdopodobieństwem :) co prawdopodobnie świadczy o jakimś urazie wobec wiary.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe co powiecie o wierze w pamięć dnia wczorajszego... piszę szybko i nieskłądnie, bo mi autobus zarza ucieknie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×