Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'sen zimowy' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 2 wyniki

  1. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda i Uniwersytetu Alaskańskiego w Fairbanks jako pierwsi szczegółowo zbadali 5 hibernujących baribali, zwanych inaczej niedźwiedziami amerykańskimi (Ursus americanus). Stwierdzili, że w czasie zimowego snu metabolizm tych zwierząt spada do 25% swego zwykłego natężenia. Jest on więc większy, niż sugerowałoby to obserwowane obniżenie temperatury wewnętrznej ciała o 5-6 stopni. Amerykanie podkreślają, że nawet przez 3 tygodnie po przebudzeniu i wzroście temperatury do ok. 38°C metabolizm baribali jest nadal o połowę niższy od normalnego. Ponieważ zwierzęta wydają się w tym stanie sprawne fizycznie i nie dochodzi do spadku masy mięśniowej czy upośledzenia wykonania codziennych czynności, akademicy mają nadzieję, że ich odkrycia uda się jakoś wykorzystać na niwie medycyny ratunkowej. Podczas hibernacji temperatura małych ssaków spada w pobliże punktu zamarzania, a w niektórych przypadkach metabolizm obniża się do 2% zwykłego poziomu. Ustalono, że na każdy spadek temperatury o 10 stopni Celsjusza metabolizm zmniejsza się o połowę. Nic więc dziwnego, że biolodzy sądzili, że spadki te stanowią przejaw działania jednego mechanizmu. Nie potwierdzały tego jednak mniejsze spadki temperatury, które występowały u dużych zwierząt. Stąd pomysł na przebadanie hibernujących baribali. Niedźwiedzie biorące udział w eksperymencie schwytano, ponieważ podchodziły za blisko siedzib ludzkich. Zwierzęta przewieziono do Instytutu Biologii Arktycznej na Uniwersytecie Alaskańskim. Wszczepiono im nadajniki radiowe, które zapisywały dane odnośnie do temperatury, aktywności mięśni oraz tętna. Biolodzy, którzy przedstawili swoje wyniki na konferencji American Association for the Advancement of Science (AAAS), zbudowali dla baribali gawry. Dzięki takiemu udogodnieniu można je było obserwować za pomocą kamer na podczerwień, czujników ruchu oraz detektorów poziomu tlenu i dwutlenku węgla. Niedźwiedzie wstawały średnio raz dziennie, by zająć się higieną osobistą, a czasem poprawić siano w komorze hibernacyjnej. Ich temperatura spadła do minimalnej wartości 30 stopni, a zużycie tlenu i produkcja dwutlenku węgla wskazywały, że metabolizm obniżył się do 25% swojego zwykłego poziomu. W czasie hibernacji baribale biorą głęboki wdech, a gdy zaczyna się wydech, ich serce zatrzymuje się i przestaje bić [...]. Wstrzymują oddech na około minutę, a serce uderza tylko podczas ponownego nabierania powietrza – tłumaczy prof. Brian Barnes. Hibernujące niedźwiedzie oddychają 1-2 razy na minutę, a ich serce zwalnia między oddechami; niekiedy uderzenia dzieli 20 sekund. Za każdym razem, gdy baribal bierze wdech, serce przyspiesza na krótki czas do wartości występujących u odpoczywającego zwierzęcia w sezonie letnim. Kiedy następuje wydech, serce znowu zwalnia i tak będzie przez 30-60 s do następnego oddechu - dodaje Øivind Tøien. Kiedy temperatura osiąga minimalną wartość, mogą się pojawić dreszcze. Wtedy temperatura wzrasta do niemal normalnego poziomu. Taki cykl trwa od dwóch dni do tygodnia. Odnosząc się do funkcjonowania niedźwiedzi po zakończeniu hibernacji, Barnes wspomina o terapii osób po przebytym zawale czy udarze. Zdolność twojego serca do dostarczania do mózgu tlenu jest upośledzona. Gdybyśmy mogli zrobić coś, by zmniejszyć zapotrzebowanie, tak by stanowiło ono odpowiednik wielkości dostaw (zahibernować), wprowadzilibyśmy pacjenta w bezpieczny stan, który dawałby nam więcej czasu na zajęcie się nim.
  2. KopalniaWiedzy.pl

    Krwiożercze sikorki

    Wygląda jak scena z horroru Hitchcocka, ale to najszczersza prawda. Sikora bogatka zabijająca i zjadająca nietoperze. Wcześniej mówiło się raczej o nietoperzach łapiących ptaki, a nie o sytuacji odwrotnej, lecz dr Péter Estók z Instytutu Ornitologii Maxa Plancka już od jakiegoś czasu dokumentuje te niezwykłe zachowania. Po raz pierwszy biolog natknął się na taki przypadek w 1996 r. w węgierskiej jaskini w Górach Bukowych (Bükk hegység). Po 10 latach w ciągu dwóch zim Estók i zajmujący się ekologią nietoperzy Björn Siemers nagrali tam 18 kolejnych przykładów zjadania przez sikory nietoperzy z rodzaju Pipistrellus. W sezonie 2004/05, gdy zima była surowa, zginęło 16 nietoperzy, a na przełomie roku 2005 i 2006, kiedy zima była łagodna i spadło niewiele śniegu, sikorki pożarły tylko dwa. Każdej zimy w okolicach jaskini mieszkało stado sikor, składające się z ok. 50 osobników. Ptaki wyszukiwały budzące się ze snu zimowego ssaki. Przeważnie zjadały je w jaskini, ale jak widać na jednym z filmów, czasem przenosiły się z kąskiem na pobliskie drzewa. Sikory nie zabijały nietoperzy przed rozpoczęciem jedzenia, ale ssaki ostatecznie umierały, kiedy ptaki otwierały im czaszkę – ujawnia Siemers. Ponieważ nietoperze nadal są mocno wychłodzone, poruszają się wolno, łatwo je więc pochwycić. Dla sikory jest to jednak spory wyczyn, jako że nietoperze z rodzaju Pipistrellus ważą ok. 5 g, a bogatki tylko 4-krotnie więcej. Kiedy badacze zapewnili sikorom inne pożywienie (ziarna słonecznika i kawałki bekonu), zmalała liczba dekapitacji nietoperzy. Podczas 10 dni obserwacji życie stracił tylko 1 nietoperz. Oznacza to, że ptaki polują na latające ssaki, gdy brakuje im zwykłego pożywienia, czyli gąsienic lub pająków. W ramach eksperymentu Estók i Siemers sprawdzali, czy sikory wpadają na nietoperze przez przypadek, czy celowo ich szukają. W tym celu odtwarzali dźwięki, wydawane przez wychodzące z hibernacji nietoperze, ustawiając głośniki tuż przy wejściu do pieczary. Okazało się, że sygnały te przyciągały sikory. Dla nietoperzy to dźwięki o niskiej częstotliwości, maksymalnie 15 kiloherców, lecz dla sikorek o bardzo wysokiej, powyżej wyznaczonego naukowo dla ich gatunku progu słyszalności. Mimo to ptaki reagowały na te dźwięki. Nie wiadomo, czy sikory z północno-wschodnich Węgier są izolowaną grupą, która nauczyła się polować na nietoperze, czy swoje zachowanie zmieniają w podobny sposób wszystkie sikory bogatki z Europy. Wiadomo jednak na pewno, że podczas 22 dni obserwacji naukowcy zaobserwowali kilkanaście takich przypadków. Jak zapewnia Estók, nie chodzi o agresję, a więc o walkę o przestrzeń do gniazdowania czy jakiekolwiek inne zasoby, ale o przetrwanie. Biolodzy znaleźli kilka trucheł i jednego nietoperza w stanie terminalnym. Sikory wydziobały mięśnie, tłuszcz, wnętrzności i mózg. Pozostawiły tylko skórę i kości. Jaskinia w Górach Bukowych jest dobrze oświetlona, dlatego sikory poruszają się tam bez trudu.
×