Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'e-papieros' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 6 wyników

  1. KopalniaWiedzy.pl

    E-papieros zabił swojego użytkownika

    Amerykańskie władze ujawniły raport z autopsji mężczyzny, którego zwłoki zostały znalezione przez służby ratownicze w jego domu w St. Petersburg na Florydzie. Dowiadujemy się z niego, że 38-letni Tallmadge D'Elia zginął wskutek eksplozji elektronicznego papierosa. Urządzenie wybuchło, gdy mężczyzna miał je w ustach. Jego odłamki wbiły się w mózg ofiary. Doszło też do pożaru, który poparzył większość ciała mężczyzny. To właśnie pożar zaalarmował służby ratownicze, które po wejściu do palącego się budynku znalazły tam zwłoki. To nie pierwszy przypadek eksplozji elektronicznego papierosa. W lipcu 2017 roku U.S. Fire Administration opublikowała raport „Electronic Cigarette Fires and Explosions in the United States 2009-2016”. Dowiadujemy się z niego, że we wspomnianym okresie amerykańskie media informowały o 195 przypadkach eksplozji i pożaru spowodowanych przez elektroniczne papierosy. W ich wyniku 133 osoby doznały obrażeń, a w 38 przypadkach były to ciężkie uszkodzenia ciała. W 61 przypadkach wypadek miał miejsce, gdy e-papieros znajdował się w kieszeni, a w 60 przypadkach gdy był używany. Podczas ładowania baterii doszło do 48 wypadków. Jak zauważają autorzy raportu kształt i konstrukcja elektronicznego papierosa powodują, że z większym prawdopodobieństwem niż inne przedmioty wyposażone w baterie litowo-jonowe, mogą się one zmienić w „płonącą rakietę” w razie awarii baterii. W raporcie z autopsji czytamy, że przyczyną śmierci D'Elii była penetracja czaszki przez pocisk. Zdjęcie pochodzi z serwisu Vaping360.com « powrót do artykułu
  2. KopalniaWiedzy.pl

    Ryzykowne e-papierosy

    Uczeni z University of California, Riverside donoszą, że palenie "elektronicznych papierosów" wymaga mocniejszego ssania niż w przypadku zwykłych papierosów. Na razie nie wiadomo, jakie może to mieć skutki dla zdrowia palącego. Naukowcy wykorzystali specjalne urządzenie do zbadania właściwości zwykłych papierosów i porównania ich z papierosami elektronicznymi. Urządzenie samo "pali" papierosy i bada skład dymu czy siłę ssania. Okazało się, że wytworzenie odpowiedniej ilości aerozolu w papierosach elektronicznych wymaga silniejszego ssania niż pozyskanie dymu z tradycyjnych papierosów. Co więcej, po 10 pociągnięciach gęstość aerozolu spada, co wymaga zwiększenia siły ssącej. Na razie jest zbyt wcześnie by stwierdzić, jaki wpływ na zdrowie ma silniejsze ssanie i zmniejszająca się gęstość areaozolu, ale czynniki te mogą prowadzić do palenia kompensacyjnego, jakie widzieliśmy w przypadku osób używających papierosów "light" - mówi profesor Prue Talbot. Nasze prace wykazały, że w miarę używania e-papierosów gęstość areozolu spada, co wymaga silniejszego ssania, by ją podtrzymać. Producenci zwykle twierdzą, że zawartość kartridży odpowiada pewnej określonej liczbie tradycyjnych papierosów. Nie wydaje się to prawdą - dodaje Talbot. Z przeprowadzonych przez niego badań wynika, że tylko 10 pierwszych zaciągnięć się e-papierosem daje efekt podobny do palenia prawdziwego tytoniu. Pojedynczy kartridż wystarcza na około 200 zaciągnięć się, jednak nie odpowiadają one 200 zaciągnięciom się prawdziwym papierosem. Badania dowodzą, że papierosy elektroniczne palą się inaczej niż konwencjonalne - dodaje naukowiec. Kamlesh Asotra zarządzający badaniami w ramach University of California Tobacco-Related Disease Research Program (Program badawczy Uniwersytetu Kalifornijskiego nad chorobami związanymi z tytoniem) zauważa, że konieczność silniejszego ssania oznacza, że substancje zawarte w aerozolu dostają się głębiej do płuc niż w przypadku substancji z tradycyjnych papierosów. Ponadto zmniejszająca się gęstość areozolu może powodować, że palacze, by zrekompensować sobie spadek poziomu nikotyny, będą palili więcej, tak jak jest to w przypadku użytkowników papierosów "light".
  3. KopalniaWiedzy.pl

    Oszukańcze e-papierosy

    Elektroniczne papierosy nadal budzą kontrowersje i obawy. Trudno jednak mówić o konkretach, gdyż dotychczas przeprowadzono niewiele badań dotyczących tego typu urządzeń. Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Doktor Thomas Eissenberg z Virginia Commonwealth University przeprowadził, pierwsze w USA, badania dotyczące wpływu e-papierosów na palaczy. Już wcześniej amerykańska Administracja Żywności i Leków (FDA) zakazała importu e-papierosów, gdyż w ich dymie znaleziono toksyczne związki chemiczne. Badania zespołu Eissenberga przeprowadzone zostały pod innym kątem - sprawdzano, czy konsumenci otrzymują to, za co płacą. W eksperymencie wzięło udział 16 palaczy, używających papierosów tradycyjnych i elektronicznych. Naukowcy monitorowali rytm ich serca i zawartość nikotyny we krwi. Badani brali udział w czterech sesjach, oddzielonych 48-godzinnymi przerwami. W pierwszej z nich palili swoją ulubioną markę papierosów. Podczas drugiej zaciągali się niezapalonym papierosem. W czasie dwóch ostatnich palili dwie różne marki e-papierosów. Papierosy elektroniczne mają w założeniu dostarczać organizmowi nikotynę bez konieczności wdychania szkodliwych substancji zawartych w tytoniu. Nasze badania wykazały, że testowane papierosy elektroniczne nie dostarczają substancji, której mają dostarczać. To nie jest tak, że dostarczają mniej nikotyny, niż tradycyjne papierosy. One nie dostarczyły żadnych mierzalnych poziomów nikotyny. Palenie ich jest tak efektywne, jak zaciąganie się niezapalonym tradycyjnym papierosem - stwierdził Eissenberg. Szczegółowy opis badań ukaże się w lutowym numerze pisma Tobacco Control.
  4. KopalniaWiedzy.pl

    Nadchodzą nowe, lepsze e-papierosy?

    Z opublikowanych niedawno danych wynika, że zdobywające coraz wiekszą popularność e-papierosy nie powodują przedostania się do krwi mierzalnych ilości nikotyny. Wiele wskazuje na to, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest osadzanie się większości wydzielanego przez nie alkaloidu w ustach i gardle, przez co tylko niewielka jego ilość trafia do płuc, skąd nikotyna wchłania się najlepiej. Naukowcy z Duke University opracowali jednak technologię, która może pokonać te niedogodności. Kluczowym parametrem decydującym o tym, jak daleko dotrą wdychane drobiny aerozolu, jest ich wielkość. Skoro w przypadku nikotyny większość mgiełki nie dociera do dolnych dróg oddechowych, świadczy to o tym, że jej cząstki są zbyt drobne. Aby nieco "dociążyć" ładunek alkaloidu, zespół dr. Jeda Rose'a z Duke University opracował nowy rodzaj inhalatora, w którym nikotyna jest uwalniana wspólnie z kwasem pirogronowym. Równoczesne uwalnianie par roztworu nikotyny oraz kwasu pirogronowego powoduje powstanie soli - pirogronianu nikotyny. Związek ten wykazuje naturalną tendencję do tworzenia kryształów, co oznacza, że przy odpowiednim stężeniu i tempie uwalniania obu składników mieszanki możliwe jest wytworzenie aerozolu o parametrach ściśle dostosowanych do potrzeb inhalacji. Jednocześnie zachowuje on psychoaktywne właściwości nikotyny, co pozwala mu na tłumienie głodu nikotynowego. Zespół dr. Rose'a przeprowadził już wstępne testy nowego rodzaju inhalatora. Wzięło w nich udział 9 zdrowych palaczy, z których każdy przyjął 10 dawek (pojedynczych wdechów) pirogronianu nikotyny, czystego powietrza lub preparatu nikotyny jednego z wiodących producentów. Poszczególne inhalacje zostały oczywiście podane w odpowiednich odstępach czasu, by oczyścić organizm z ewentualnych pozostałości alkaloidu. Dzięki przeprowadzonym pomiarom ustalono, że nowa metoda pozwala na osiągnięcie znacznie wyższego poziomu nikotyny we krwi oraz wyjątkowo skuteczne ograniczenie chęci sięgnięcia po papierosa. Co więcej, nowy typ inhalatora pozwala na ograniczenie podrażnień wywołanych przez przyjęcie dawki alkaloidu. Na najbliższą przyszłość dr Rose planuje ocenę efektywności wdychania pirogronianu nikotyny jako formy terapii uzależnienia od nikotyny. Jeżeli wszystko pójdzie po myśli badacza, opracowany przez niego wynalazek może trafić na rynek w ciągu 3-5 lat.
  5. KopalniaWiedzy.pl

    Niedobór badań dotyczących e-papierosów

    Greccy naukowcy alarmują, że choć rośnie popularność elektronicznych papierosów, właściwie brak danych na temat bezpieczeństwa ich stosowania. Nie wiadomo więc, czy zamiast pomagać, w większym stopniu nie szkodzą (British Medical Journal). Wyniki niektórych studiów wzbudzały uzasadnione wątpliwości, ale sprzedawcy cały czas powtarzali i powtarzają, że e-papieros jest zdrowszą wersją prawdziwego, ponieważ pozwala zaciągać się czystą nikotyną, bez dodatku substancji smolistych czy tlenku węgla. Swoje zastrzeżenia zgłasza Światowa Organizacja Zdrowia, która zaleca ostrożność w posługiwaniu się elektroniczną wersją papierosa. W zeszłym roku na granicy amerykańskiej zatrzymano mnóstwo dostaw e-papierosów, gdyż nie miały one odpowiednich zezwoleń. W Wielkiej Brytanii nie wolno ich reklamować i sprzedawać jako urządzeń ułatwiających zerwanie z nałogiem. Można je jednak bez problemu kupić w Internecie. W Australii sprzedaż e-papierosów z nikotyną jest zabroniona, w Malezji i Austrii uważa się je za urządzenia medyczne, a wymienne kartridże za produkty medyczne. W Polsce na razie brak obostrzeń prawnych, ale być może Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych zostanie zmieniona. E-papieros wyglądem przypomina swój pierwowzór. Składa się z wymiennego wkładu (który oprócz nikotyny zawiera glikol propylenowy i glicerynę), nebulizera, baterii litowo-jonowej oraz diody LED. Andreas Flouris i Dimitris Oikonomou z Instytutu Ludzkiej Wydajności i Rehabilitacji wspominają o 3 głównych raportach na temat bezpieczeństwa elektronicznych papierosów: amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration), greckiego instytutu badawczego Demokritos oraz prywatnej firmy nowozelandzkiej. Raporty FDA zaczęły wyrażać obawy, kiedy okazało się, że różne marki urządzenia wytwarzają mgiełkę z niejednakową zawartością nikotyny. Urzędnicy wykryli w niej także ślady szkodliwych substancji. Grecki instytut zajął neutralne stanowisko, nie zgłaszając żadnych zastrzeżeń, a Nowozelandczycy wpadli na trop substancji kancerogennych. Wg nich, e-papierosy powinny jednak być rekomendowane, zważywszy na ryzyko związane z paleniem zwykłych wyrobów tytoniowych. Flouris i Oikonomou podkreślają, że jeśli w elektronicznych papierosach rzeczywiście występują zanieczyszczenia chemiczne w postaci związków rakotwórczych lub toksycznych, ich stężenia i tak są znacznie niższe niż w tradycyjnych "fajkach". Wszyscy specjaliści są zgodni, że należy przeprowadzić jeszcze wiele badań, by zdobyć jak najwięcej informacji na temat składu czy skutków palenia nowoczesnej alternatywy papierosów.
  6. KopalniaWiedzy.pl

    Elektroniczny papieros

    Chińska Golden Dragon Group opatentowała pierwszego na świecie e-papierosa o nazwie Ruyan. Urządzenie jest zasilane bateriami. Kontroluje dostarczane organizmowi dawki nikotyny. Ograniczając je, pomaga zerwać z nałogiem. Ruyan jest reklamowany jako środek skuteczniejszy od innych substytutów nikotyny, czyli gum do żucia, plastrów i inhalatorów. Technologia została opracowana przez pekińską firmę SBT Co Ltd., którą później przejęła Grupa Złotego Smoka. Według Scotta Frasera, wiceprezesa SBT, Ruyan pachnie jak papieros i wygląda jak on. Imitacja jest na tyle doskonała, że wydziela nawet dym. Nikotyna z elektronicznego papierosa jest absorbowana szybciej niż z gumy. Dla porównania: w przypadku tej ostatniej zajmuje to od 5 do 10 minut. Wynalazek można kupić w Chinach, Izraelu, Turcji oraz Europie. Za sztukę trzeba zapłacić 208 dolarów.
×