Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Biblia' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 6 wyników

  1. KopalniaWiedzy.pl

    Niezdrowa biblijna dieta

    Dr Nathan MacDonald z St Andrews University, biblista specjalizujący się w Starym Testamencie, zaprzecza, jakoby dieta z czasów opisywanych w świętej księdze była dobra dla zdrowia. Na pewno nie należała do zbilansowanych, choć wiele współczesnych poradników wychwala ją jako niskotłuszczową i obfitującą we włókna. Wykładowca przeanalizował zarówno Biblię, jak i doniesienia archeologiczne. Wg niego, w starożytności Izrael nie był krainą mlekiem i miodem płynącą. Jego mieszkańcy żywili się głównie produktami zbożowymi. Dość często nadchodziły okresy głodu, a nawet pomiędzy nimi ludzie mogli myśleć zaledwie o zapełnieniu żołądka, czyli kaloryczności posiłku, a nie o zróżnicowaniu jego składu. Bohaterowie Biblii nie jadali właściwie mięsa oraz warzyw i owoców, przez co cierpieli na niedobór witamin i minerałów. Badanie kości Izraelitów dostarczyło kolejnych dowodów. Natrafiono na ślady wywołanej niedostatkiem żelaza anemii. To typowe dla diety skomponowanej głównie z podpłomyków, a pozbawionej mięsa i warzyw. Ciężarne kobiety i dzieci były szczególnie podatne na niedożywienie, a jego skutki odczuwano przez resztę życia.
  2. Doktor Chip Coakley, badacz manuskryptów z Cambridge University, zidentyfikował znaki, które mogą być najstarszym znanym nam znakiem zapytania. Symbol ten, dwie kropki umieszczone jedna nad drugą, znajduje się w manuskrypcie Biblii z V wieku, napisanym w języku syryjskim. Język syryjski był przed wiekami rozpowszechniony na Bliskim Wschodzie, a złoty wiek jego kultury przypada na kilkaset lat przed rozkwitem islamu. Do dnia dzisiejszego zachowały się liczne zabytki wczesnego piśmiennictwa. Zgromadzono je w jednej z klasztornych bibliotek, a w latach 40. XIX wieku British Museum wydało kolosalną kwotę 5000 funtów na zakup biblioteki. Naukowcy od dawna badają syryjskie manuskrypty, ale wciąż nie odkryli ich wszystkich tajemnic. W manuskryptach występuje dużo kropek. Znaczenie niektórych z nich zostało odszyfrowane, funkcje innych wciąż nie są znane. Badania nie ułatwia fakt, że kolejne pokolenia kopistów najwyraźniej również nie rozumiały ich funkcji i nie wszystkie kropki zostały przepisane do późniejszych manuskryptów. Doktor Coakley stwierdził: gdy siedzę ze studentami i czytamy syryjskie teksty, padają różne pytania, jak na przykład, co oznacza ta czy tamta kropka. Chciałbym umieć odpowiedzieć na nie wszystkie. Ponadto, w miarę jak się starzeję, interesują mnie coraz mniejsze i mniejsze rzeczy, jak na przykład znaki interpunkcyjne. Wspomniane dwie kropki, znane późniejszym gramatykom jako zawga elaya, są pisane ponad słowem, na początku zdania i, jak sądzi Coakley, oznaczają początek pytania. Nie występują jednak w każdym zdaniu pytającym. Tam, gdzie na początku zdania jest operator wprowadzający pytanie (np. odpowiednik naszych słów „jak", „czy" itp.) kropek nie spotykamy. Jednak w zdaniach, których od początku nie możemy rozpoznać jako pytania - np. naszego „Idziesz gdzieś?" - wymagają pytajnika na początku. W mowie pytanie zaznaczamy odpowiednią intonacją, ale na piśmie wymaga ono specjalnego znaku. W wielu językach znak zapytania stawiany jest na końcu zdania, ale są też i takie - na przykład język hiszpański - gdzie stawia się go na początku i na końcu. W tekstach greckich i łacińskich najstarsze znaki zapytania pojawiają się w VIII wieku, są więc sporo młodsze od syryjskiego pytajnika. Doktor Coakley przedstawił swoją teorię na konferencji w USA. Dotychczas żaden z uczonych nie poinformował go, by odkrył znak zapytania w jakimkolwiek wcześniejszym tekście. Zdaniem Coakleya pojawienie się w piśmie znaku zapytania to znaczący moment w historii piśmiennictwa. Ponadto mam satysfakcję, że zrozumiałem część z tych dziwnych kropek.
  3. Komputerowy model opracowany przez amerykańskie Narodowe Centrum Badań Atmosferycznych (NCAR) oraz University of Colorado w Boulder dowodzi, że Morze Czerwone mogło rzeczywiście rozstąpić się przed prowadzonymi przez Mojżesza Żydami. Silny wschodni wiatr mógł wepchnąć wody morskie z jednej strony do laguny, a z drugiej do koryta płynącej tam niegdyś rzeki. W ten sposób mógł powstać lądowy pomost. W swojej symulacji uczeni posłużyli się rekonstrukcjami wyglądu i głębokości delty Nilu. Nasza symulacja dość dobrze odpowiada opisom z Księgi Wyjścia. Rozstąpienie się wód można wyjaśnić dynamiką płynów. Wiatr, w zgodzie z prawami fizyki, przesuwa wodę, tworząc lądowy pomost pomiędzy dwiema masami wody. Gdy przestaje wiać, wody się łączą - mówi Carl Drews z NCAR. Symulacja biblijnych wydarzeń to część większego projektu prowadzonego przez Drewsa. Uczony bada wpływ wiatru na głębokość wód, co z kolei pozwoli mu stwierdzić jak tajfuny znad Pacyfiku powodują pojawianie się burz. Naukowcy od dłuższego czasu próbowali sprawdzić, czy rozstąpienie się wód Morza Czerwonego mogło być spowodowane naturalnymi procesami. Pojawiały się spekulacje o wystąpieniu tsunami, jednak przebieg takiego zjawiska nie odpowiadałby biblijnemu opisowi, a pojawienie się lądowego pomostu nie byłoby związane z wiatrem. Drews przestudiował starożytne mapy Delty Nilu i znalazł miejsce, które mogłoby posłużyć do przekroczenia Morza. Następnie szczegółowo przeanalizował dane archeologiczne, pomiary satelitarne oraz współczesne mapy, by ocenić przepływ i głębokość wody sprzed 3000 lat. Uzyskane dane wykorzystał w komputerowy modelu zakładającym, że Żydom pomógł całonocny wiatr. Z wyliczeń wynika, że wiatr wiejący przez 12 godzin z prędkością 101 km/h otworzyłby na 4 godziny w głębokich na około 3 metry wodach przejście o długości około 3-4 kilometrów i szerokości około 6 km. Przeprowadzono kilkanaście symulacji, które ujawniły, że lądowe pomosty mogłyby powstać jeszcze w dwóch sąsiednich miejscach. Jednak ukształtowanie terenu powodowało, że woda byłaby w nich zepchnięta w jedną stronę, a zatem nie mielibyśmy znanego z biblijnego opisu "tunelu" pomiędzy ścianami z wody. http://www.youtube.com/watch?v=XZqIZqDh1ns
  4. KopalniaWiedzy.pl

    Najstarsza Biblia w Sieci

    Codex Sinaiticus, najstarsza znana nam wersja Biblii, został udostępniony online. Prace nad przeniesieniem dzieła do postaci cyfrowej trwały cztery lata. Codex jest bowiem niezwykle delikatny, a ponadto jego fragmenty znajdują się w czterech różnych miejscach - British Library w Londynie, klasztorze świętej Katarzyny na górze Synaj, Rosyjskiej Bibliotece Narodowej i w bibliotece uniwersytetu w Lipsku. Codex Sinaiticus jest dziełem czterech skrybów piszących po grecku, którzy stworzyli go w połowie IV wieku. Został on spisany na welinie - bardzo cienkim, cennym pergaminie z cielęcej skóry. Oryginalny Kodeks Synajski liczył sobie około 1400 stron, do naszych czasów przetrwało ich około 800, w tym cały Nowy Testament. Do oryginalnego tekstu przez wieki były dodawane poprawki i komentarze. Kodeks jest jednym z najcenniejszych zabytków pisanych, którym dysponuje ludzkość. Podczas prac nad digitalizacją dzieła dokonano kilku odkryć, w tym chyba najważniejszego - że nad księgą pracowało czterech, a nie trzech, skrybów. Naukowcy wciąż jednak nie znają odpowiedzi na wiele ważnych pytań. Nie wiadomo gdzie Codex został spisany, jak długo trwały prace nad nim, ani nawet który zakon go zamówił. Udostępnienie dzieła w Internecie powinno przyspieszyć prace nad wyjaśnieniem zagadek Kodeksu Synajskiego. Dotychczas dostęp do dzieła był bardzo utrudniony, a więc zainteresowani naukowcy nie tyle mogli badać sam Codex, co starać się sprawdzić swoje teorie na jego temat. Teraz badania powinny być znacznie łatwiejsze. Niezwykłą księgę można oglądać pod adresem www.codexsinaiticus.org/en
  5. KopalniaWiedzy.pl

    Robot skryba

    W średniowieczu to najczęściej mnisi przepisywali księgi. Teraz nikt już tego nie robi. No, może z wyjątkiem robotów. W Karlsruhe maszyna nazwana Bios zakończyła po siedmiu miesiącach przepisywanie Biblii. Robot pracował dzień i noc. W czerwcu 2007 roku do jego pamięci załadowano 66 ksiąg, informacje o każdej literze alfabetu i o tym, jak ją wykaligrafować. Do ręki, o przepraszam, ramienia, dano mu pióro, a pod nie podłożono początek 900-metrowej rolki papieru. Eksperyment prowadzono w Centrum Sztuki i Mediów. Biblię przepisano, oczywiście, w języku niemieckim. Bios zużył 700 ml atramentu, postawił 3,5 mln liter i popełnił 2 błędy ortograficzne. Przed ośmioma laty troje artystów, Martina Haitz, Matthias Gommel i Jan Zappe, rozpoczęło projekt Robotlab. Chcieli programować roboty, które parałyby się sztuką. W fabrykach na całym świecie pracuje ponad milion robotów. Chcieliśmy zbadać ich potencjał artystyczny. Na pytanie, dlaczego wybrali akurat Biblię, Zappe odpowiada, że to jedna z najważniejszych dla ludzkości ksiąg, ponadto zawiera dużą ilość danych. Olbrzymi rulon papieru został pocięty na strony i trafił na wystawę wraz z Biosem. Jak widać, precyzja współczesnych robotów typu Kuke jest naprawdę godna podziwu. Bios posługiwał się XV-wieczną czcionką szwabachą. Artyści z Robotlab chcą stworzyć forum, na którym ludzie mogliby się spotkać z robotem twarzą w "twarz". W normalnych okolicznościach nie ma do tego okazji. Wcześniej Niemcy programowali inne roboty, które malowały portrety albo profile pojedynczych osób. Potrzebne dane uzyskiwały z kamer wideo. W ramach projektu Empathizer maszyny poruszały się w odpowiedzi na impulsy elektryczne generowane przez ludzki mózg. Na witrynie Robotlab można obejrzeć trwające nieco ponad dwie minuty nagranie pracy Biosa.
  6. KopalniaWiedzy.pl

    Biblia w Google Earth

    The Glue Society, grupa artystyczna z Sydney, podjęła się realizacji nietypowego zadania: przedstawienia 4 scen z Biblii (potopu, przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone, ukrzyżowania oraz Adama i Ewy w Edenie), widzianych okiem Google Earth. Wykonanie projektu zlecił Eric Romano. Gotowe prace trafiły do jego Miami Art Fair. Romano bardzo spodobała się instalacja przygotowana w 2006 roku przez grupę na imprezę Sculpture by the Sea. Miał to być komentarz dotyczący globalnego ocieplenia. Artyści umieścili wtedy na pograniczu chodnika i plaży wielką plamę topniejących w słońcu lodów. Trzeba im przyznać, że to trafiona metafora. Lubimy lekko dezorientować widzów naszymi pracami. Przy tych "obrazach" czuliśmy, że technologia pozwala zwizualizować wydarzenia, które się naprawdę wydarzyły lub nie, w bardzo realistyczny sposób. Fotografia satelitarna jest tak zaufaną metodą, że ciekawie było trochę zmącić tę pewność – opowiada James Dive z The Glue Society. W bieżącym roku artyści chcą przygotować podobne "zdjęcia" wydarzeń mitologicznych i historycznych.
×