Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów ' USA' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 3 wyniki

  1. USA wydały ostrzeżenie dla Amerykanów przebywających w Chinach. Powodem jest wystąpienie u jednego z pracowników rządowych niezwykłych odczuć dźwiękowych i ciśnienia, które wskazują na łagodne uszkodzenie mózgu. Mamy tutaj do czynienia z podobnymi objawami, jakie w latach 2016 – 2017 wystąpiły u ponad 20 pracowników ambasady USA na Kubie. Tajemnica tamtych przypadków wciąż nie została wyjaśniona. Osoba, która zachorowała w Chinach pracowała w Kantonie. Tajemnicze objawy wystąpiły u niej w okresie od końca 2017 roku do kwietnia 2018. Została ona wysłana do USA w celu przeprowadzenia badań medycznych. Przed kilkoma dniami ambasada USA w Pekinie została poinformowana, że wyniki tych badań wskazują na łagodne traumatyczne uszkodzenie mózgu. Przedstawiciele Departamentu Stanu sprawdzają, czy to atak dźwiękowy, podobny do tego, co wydarzyło się na Kubie. Chińskie MSZ nie zajęło jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie, jednak rzecznik prasowa ambasady USA w Pekinie stwierdziła, że chińskie władze zapewniły nas, że również prowadzą śledztwo i podejmą odpowiednie kroki. Departament Stanu radzi, by osoby, doświadczające niezwykłych zjawisk związanych z dźwiękiem lub ciśnieniem, jak najszybciej oddaliły się z miejsca, gdzie one występują. « powrót do artykułu
  2. W Science Advances ukazały się wyniki badań, które obalają obowiązującą teorię dotyczącą pochodzenia turkusów używanych przez cywilizacje Mezoameryki. Przez ponad 150 lat uznawano, że Aztekowie i Mistekowie importowali turkus z południowo-zachodnich regionów obecnych Stanów Zjednoczonych. Przeprowadzone szeroko zakrojone badania geochemiczne turkusów ujawniły jednak, że ich źródłem była Mezoameryka. Profesor geochemik Alyson Thibodeau z Dickinson College oraz naukowcy z University of Arizona, California State University w San Bernardino oraz Museo del Templo Mayor w Mexico City, zmierzyli sygnatury izotopowe turkusowych dzieł sztuki wykonanych przez Azteków i Misteków. Skupili się przede wszystkim na izotopach strontu i ołowiu we fragmentach mozaik. Badali dziesiątki fragmentów znalezionych w Templo Mayor oraz obiekty znajdujące się w zbiorach amerykańskiego National Museum of American Indian. Analizy wykazały, że sygnatury izotopowe turkusów są zgodne z budową geologiczną Mezoameryki, a nie południowego-zachodu USA. Ta praca zmienia nasze zrozumienie tych dość rzadkich zabytków i rzuca nowe światło na dostępność turkusu, bardzo cenionego w Mezoameryce towaru luksusowego, mówi Thibodeau. Najnowsze badania to wynik wieloletniej współpracy pomiędzy archeologami a geochemikami. Już w swoich wcześniejszych pracach Thibodeau wykazała, że złoża turkusu w południowo-zachodnich USA różnią się pomiędzy sobą sygnaturami izotopowymi i zidentyfikowała źródło turkusów znalezionych na stanowiskach archeologicznych w Arizonie i Nowym Meksyku. Uczona dodaje, że teoria mówiąca, iż turkusy w mezoamerykańskich zabytkach pochodzą z południowego-zachodu USA nigdy nie była w pełni wsparta na dowodach. To odkrycie może zmienić nasze poglądy na naturę i rozmiar długodystansowych kontaktów pomiędzy Mezoameryką a społecznościami z południowego-zachodu USA. Mam nadzieję, że zainspiruje to innych, by sceptycznie podchodzili do różnych stwierdzeń, mówi Thibodeau. « powrót do artykułu
  3. Trwająca od 5 lat sądowa batalia Microsoftu przeciwko rządowi USA dobiega końca. Departament Sprawiedliwości zwrócił się do Sądu Najwyższego o oddalenie sprawy, a wniosek został poparty przez Microsoft. Sprawa, o której mowa, sięga 2013 roku, kiedy to amerykańskie organa ścigania, prowadzące śledztwo w sprawie o przemyt narkotyków, zażądały od Microsoftu wydania e-maili przechowywanych w centrum bazodanowym w Dublinie. Microsoft odmówił, twierdząc, że jako iż dane są przechowywane poza granicami USA nie podlegają jurysdykcji amerykańskich władz. Z kolei prowadzący sprawę prokuratorzy twierdzili, że skoro dane są przechowywane przez amerykańską firmę to, na podstawie US Stored Communications Act z 1986 roku, podlegają amerykańskiej jurysdykcji. W ciągu pięciu lat walki sądowej sprawa trafiała do kolejnych instancji, Microsoft zyskiwał poparcie innych firm z branży IT, ostatecznie jednak pozostał sam na placu boju. W końcu skargę wniesiono do Sądu Najwyższego, który zgodził się jednoznacznie rozstrzygnąć spór. Całkiem niedawno, bo 27 lutego, Microsoft i Departament Sprawiedliwości przedstawiły swoje argumenty Sądowi Najwyższemu. Teraz wydaje się, że spór dobiegł końca. Departament Sprawiedliwości zwrócił się bowiem do Sądu Najwyższego z wnioskiem o oddalenie sprawy, a Microsoft wniosek poparł. Przyczyną takiej decyzji jest nowa ustawa, która została podpisana 22 marca przez prezydenta Trumpa. Obie strony uznały, że nowe prawo rozstrzyga spór. Ustawa, o której mowa, to CLOUD (Clarifying Lawful Overseas Use od Data) Act. Stanowi ona, że amerykańskie organa ścigania mają prawo uzyskiwać w sądach i egzekwować nakazy dotyczące wydania danych przechowywanych za granicą przez amerykańskie firmy. Jednocześnie jednak, firmy przechowujące takie dane mogą sprzeciwić się wydaniu takich danych, jeśli jest to sprzeczne z prawem kraju, w którym dane są przechowywane. We wniosku popierającym stanowisko Departamentu Sprawiedliwości prawnicy Microsoftu napisali, że Microsoft zgadza się ze stanowiskiem rządu, iż obecnie pomiędzy stronami nie ma sporu dotyczącego kwestii zaprezentowanych przed sądem. To jednak nie oznacza, że Microsoft przekaże dane, których domagają się śledczy. Co prawda Departament Sprawiedliwości uzyskał już nowy wydany na podstawie CLOUD Act, jednak Microsoft ma prawo, jak wspomnieliśmy, odwołać się od niego. Cały spór może więc rozpocząć się od nowa. « powrót do artykułu
×