Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów ' Apple' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 6 wyników

  1. Apple zamknie lukę, która pozwala organom ścigania na zdobycie informacji osobistych z zablokowanego iPhone'a. Dziura zostanie załatana wraz z najbliższą aktualizacją iOS-a. Po jej naprawieniu nie będzie już możliwe pobranie danych przez port Lightning. Nadal będzie on wykorzystywany do transferu danych, jednak jeśli w ciągu godziny po zablokowaniu telefonu urządzenie nie zostanie odblokowane za pomocą hasła, transfer danych zostanie wyłączony. To właśnie tę dziurę wykorzystano podczas głośnego włamania do iPhone'a mordercy z San Bernardino. Po odmowie współpracy ze strony Apple'a, FBI wynajęło nieujawnioną dotychczas firmę, która wydobyła dane z zablokowanego telefonu. Postawa Apple'a, które odmówiło FBI pomocy przy zdobyciu danych z telefonu terrorysty, wywołała dyskusję na temat kwestii prawnych, etycznych i technicznych. Koncern został ostro skrytykowany m.in. przez kandydata na prezydenta, Donalda Trumpa. Teraz firma jeszcze bardziej zwiększy bezpieczeństwo swoich urządzeń i utrudni tym samym organom ścigania dostęp do telefonów przestępców. Dyrektor wykonawczy Apple'a Tim Cook stwierdził, że prawo do prywatności jest podstawowym prawem człowieka i skrytykował Facebooka oraz Google'a za przechowywanie i przetwarzanie w celach marketingowych olbrzymich ilości dancyh swoich użytkowników. Sprzeciwiał się też próbom uzyskania przez FBI dostępu do iPhone'a terrorysty z San Bernardino twierdząc, że stworzyłoby to niebezpieczny precedens. Nie wiadomo, dlaczego Apple tak długo zwlekało z załataniem dziury, która była znana organom ścigania i, prawdopodobnie, przestępcom. « powrót do artykułu
  2. Infekcja wirusem komputerowym, do jakiej doszło w TSMC wywołała obawy o ciągłość dostaw 7-nanometrowych układów scalonych. Infekcja nie mogła wydarzyć się w gorszym momencie. Trzeci kwartał roku to szczyt sezonu dla producentów układów. Wówczas produkują kości, które trafiają do takich odbiorców jak Apple, przygotowujących swoje produkty na okres świątecznych zakupów. Do infekcji doszło wieczorem 3 sierpnia. TSMC musiało wyłączyć część ze swoich linii produkcyjnych. Zainfekowane zostały główne fabryki TSMC pracujące z 12-calowymi plastrami, w tym Fab 12 w Hsinchu Science Park i Fab 15 w Central Taiwan Science Park. Niektóre zakłady zostały zamknięte nawet na 10 godzin, co oznaczało uszkodzenie tysięcy plastrów. Teraz w Fab 15 trwa walka z czasem. TSMC chce wywiązać się z zamówień na 7-nanometrowe układy scalone. Kości te produkowane są głównie dla Apple'a, AMD, Qualcommu, Nvidii i Xilinksa. Tego typu układy stanowią coraz ważniejsze źródło przychodu TSMC. Firma już wcześniej zapowiadała, że w trzecim kwartale bieżącego roku uzyska z nich 10% przychodów, w czwartym będzie to 20%, a w całym roku ponad 20% przychodów TSMC ma pochodzić właśnie z najnowocześniejszych układów scalonych. Wstępne szacunki mówią, że atak szkodliwego kodu wpłynie na 3% przychodów z bieżącego kwartału, a opóźnione dostawy układów scalonych trafią do zamawiających w czwartym kwartale. Straty firmy wyniosą najprawdopodobniej 88-98 milionów dolarów, z czego wartość zniszczonych plastrów to około 30 milionów. Pojawiły się już głosy, że cała ta sytuacja wpłynie na spadek zaufania klientów do TSMC. Tajwański producent układów scalonych poinformował, że przyczyną infekcji był "błąd podczas instalacji oprogramowania dla nowego narzędzia". Dalszych szczegółów nie podano. « powrót do artykułu
  3. Przez długi czas wydawało się, że Apple będzie pierwszą firmą, której rynkowa kapitalizacja przekroczy bilion dolarów. Jednak koncernowi z Cupertino zaczął deptać po piętach Amazon, a i reszta konkurencji nie jest daleko. Co ważne, eksperci nie obawiają się bańki na rynku IT. Dotychczas rekordzistą w wycenie giełdowej na rynku IT pozostaje Microsoft. W grudniu 1999 roku cena akcji koncernu Gatesa zbliżyła się do 120 USD, co dało rynkową kapitalizacje na poziomie 618,9 miliarda USD. Po przeliczeniu na obecną wartość dolara Microsoft był wówczas warty 1,027 biliona USD. Dotychczas żadna firma z branży IT nie pobiła tego rekordu. Jednak coraz więcej wskazuje, że już wkrótce bariera biliona dolarów zostanie przełamana. Spółką o najwyższej kapitalizacji na rynku IT jest obecnie Apple, wyceniane przez giełdę na 938,7 miliarda USD. Na drugim miejscu znajdziemy szybko rosnącego Amazona o kapitalizacji na poziomie 881,8 miliarda dolarów. Cena akcji koncernu wzrosła w ciągu roku z 987 do 1817 dolarów. Wartość konglomeratu Alphabet (Google) giełda określa na 861 miliardów dolarów, a obecny rekordzista, Microsoft, jest wyceniany na 827,3 miliarda USD. Część analityków uważa, że wartość Apple'a może przekroczyć miliard dolarów już jutro, po opublikowaniu przez firmę kwartalnych wyników. Te powinny być dobre dzięki dużej ofercie iPhone'ów, rosnącemu zainteresowaniu iPadami oraz silnej pozycji oferowanych usług. Jednak analityk Nate Thooft z Manulife Asset Management mówi, że jego zdaniem Apple nie jest warte tyle, na ile wskazuje giełdowa kapitalizacja firmy. Sektor IT jest obecnie bezpieczną przystanią dla pieniędzy, stwierdza. Warto też przypomnieć, że obecnie sytuacja na rynku jest znacznie lepsza, zdrowsza niż wtedy, gdy Microsoft bił rekord wyceny. Niedługo później pękła bańka dotcomowa. Wielkim problemem z bańką dotcomową był fakt, że większość firm działających na tym rynku nie miało wpływów, nie miało dochodów, działało wyłącznie w odpowiedzi na modne wówczas zjawisko. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Te wszystkie firmy IT mają swoje miejsce w życiu wielu ludzi, zauważa Gregori Volokhine. Pod koniec lat 90. większość czołowych firm IT była wyceniana 100-krotnie drożej niż ich roczne zarobki. Teraz jest zupełnie inaczej, dodaje Edward Jones. Obecnie inwestycja w wysokie technologie jest dobrym pomysłem nawet w czasie kryzysu gospodarczego. Jeśli gospodarka zwalnia, jeśli firmy muszą ciąć koszty, zwalniać ludzi, to zaczynają inwestować w technologie pozwalające na większe zautomatyzowanie pracy, wyjaśnia Maris Ogg. Z kolei Nicholas Colas uważa, że inwestorzy jeszcze nie potrafią dobrze wycenić wartość firm z branży IT. Wycena wartości FANG (Facebok, Amazon, Netflix, Google) i innych firm, których model biznesowy zależy od internetu, to nowe wyzwanie dla inwestorów. Te firmy zostały założone przez małą grupkę ludzi, są rozwijane i utrzymywane przez około 10 000 programistów (a czasem znacznie mniej), a ich produkty są używane przez miliardy na całym świecie. To nowe zjawisko i sądzę, że rynki jeszcze nie potrafią dobrze wycenić wartości tych przedsiębiorstw. « powrót do artykułu
  4. Tablety tracą na popularności, ale wygląda na to, że mimo to Microsoft chce zwiększyć swoje udziały w tym rynku. Jak donosi Bloomberg, w drugiej połowie bieżącego roku ma zadebiutować tania linia urządzeń Surface, która ma konkurować z edukacyjnymi iPadami Apple'a. Microsoft już raz próbował konkurować z Apple'em ceną. W 2012 roku rozpoczął sprzedaż urządzeń Surface RT, które początkowo sprzedawano po 499 dolarów. Gdy nie zdobyły one popularności, koncern z Redmond postawił na droższe Surface Pro. Te spotkały się z dobrym przyjęciem i prawdopodobnie przyczyniły się do tego, iż klienci zaczęli domagać się od Apple'a by i ten wypuścił droższe lepiej wyposażone iPady. Apple zaprezentował je w roku 2015. Nowy tablet Microsoftu ma mieć 10-calowy wyświetlacz i zaokrąglone brzegi, czym będzie różnił się od obecnych urządzeń Surface. Zostanie wyposażony też w złącze USB-C. Początkowa cena urządzenia ma wynieść około 400 dolarów. Jak twierdzi cytowane przez Bloomberga źródło, nowe tablety będą o 20% lżejsze niż high-endowe modele i będą w stanie pracować około 9 – 10 godzin na pojedynczym ładowaniu.  Procesor i układ graficzny będą produkowane przez Intela. Microsoft wciąż nie rezygnuje z walki z Apple'em. Co prawda w ubiegłym roku podatkowym wpływy z Surface spadły o 2%, gdyż zmniejszyła się sprzedaż Surface Pro, ale już w ostatnim kwartale wzrosły one o 32%, co wskazuje, że klienci znowu zaczęli interesować się sprzętem Microsoftu. W ciągu ostatnich czterech kwartałów Apple sprzedało 44 miliony iPadów i zanotowało niemal 20 miliardów USD wpływu. W tym samym czasie cały microsoftowy biznes związany ze sprzętem Surface przyniósł 4,4 miliarda dolarów wpływów. Według firmy badawczej ICD w pierwszym kwartale 2018 roku Microsoft sprzedał 725 000 tabletów, czyli o 1,8% więcej niż rok wcześniej. Apple sprzedał w tym samym czasie 9,1 miliona iPadów. Wiadomo też, że Microsoft przygotowuje tańszą wersję swojej klawiatury, myszki i piórka dla tabletu. Firma planuje kilka modeli taniego Surface'a. Będą się one różniły m.in. ilością dostępnej pamięci masowej oraz możliwością skorzystania z łączności LTE. Na urządzeniach zostanie zainstalowany Windows 10 Pro. « powrót do artykułu
  5. KopalniaWiedzy.pl

    Sprzedaż pecetów spada od lat

    Firma analityczna Gartner informuje, że I kwartał 2018 roku był 14. z kolei kwartałem, w którym sprzedaż pecetów spadała. W ciągu pierwszych trzech miesięcy bieżącego roku sprzedano 61,7 miliona pecetów, czyli o 1,4% mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Producentów komputerów może pocieszyć fakt, że ich średnia cena rośnie. Najwięcej maszyn sprzedało HP, do którego w I kwartale bieżącego roku należało 20,8% rynku pecetów. Na drugiej pozycji (20,0%) uplasowało sie Lenovo. Na miejscu trzecim (16,0%) znajdziemy Della, a na czwartym Apple'a (6,9%). Te cztery pierwsze firmy zanotowały wzrosty sprzedaży w porównaniu z rokiem ubiegłym. O największym sukcesie może mówić Dell, który sprzedał o 6,5% maszyn więcej. Sprzedaż HP wzrosła o 2,8%, Apple'a o 1,5%, a Lenovo o 0,3%. Największe spadki odnotował za to Asus. Sprzedaż komputerów tej firmy zmniejszyła się o 12,5%, a jego udział w rynku wyniósł 6,3%, wobec 7,1% w roku ubiegłym. Powodów do radości nie ma też Acer. Tutaj spadek sprzedaży to 8,6%, a udziały rynkowe zmniejszyły się z 6,7 do 6,2%. Za spadki odpowiedzialne są rynku Azji/Pacyfiku i USA. W innych regionach miały miejsce minimalne wzrosty, ale nie były one na tyle duże, by utrzymać sprzedaż. Rośnie średnia cena pecetów. Producenci komponentów, wobec spowolnienia na rynku smartfonów i niepewnej przyszłości rynku komputerów osobistych nie zwiększają swoich możliwości produkcyjnych. Przez to co jakiś czas dochodzi do niedoborów, co w połączeniu z rosnącą ceną materiałów prowadzi do podniesienia cen podzespołów. W obliczu rosnących cen komponentów producenci komputerów nie zmniejszają zamówień, a przerzucają ceny na konsumentów. Jako, że mniej ludzi kupuje nowe komputery, ich producenci muszą osiągnąć maksymalny zysk z każdej sprzedanej sztuki. Zwiększają więc cele sprzedażowe i starają się skupić nie na niskich cenach, a na postrzeganej przez konsumenta wartości sprzętu, mówi analityk Mikako Kitagawa. « powrót do artykułu
  6. KopalniaWiedzy.pl

    Stokrotka do recyklingu iPhone'ów

    Apple zainstalowało w swojej fabryce robota Daisy, którego zadaniem jest recykling iPhone'ów. Daisy jest w stanie przetworzyć 200 urządzeń na godzinę, odzyskując z nich cenne materiały. Daisy to ulepszona wersja Liama z 2016 roku. Przy jej budowie wykorzystano zresztą niektóre części Liama. Starszy robot radził sobie z recyklingiem tylko iPhone'ów 6. Daisy pracuje z 9 modelami telefonów Apple'a. Robota uruchomiono w związku ze zbliżającym się Dniem Ziemi. W Apple'u wciąż pracujemy nad rozwiązaniami, których celem jest powstrzymanie zmian klimatycznych i zaoszczędzenie cennych zasobów naszej planety. W uznaniu Dnia Ziemi postaraliśmy się, by oddanie starego iPhone'a i jego recykling były tak proste, jak to tylko możliwe. Klienci mogą to zrobić za pośrednictwem programu Apple GiveBack. Jednocześnie przedstawiamy Daisy światu pokazując, czego można dokonać, gdy spotykają się innowacyjność i ochrona środowiska, powiedziała Lisa Jackson, wiceprezes Apple'a ds. inicjatyw środowiskowych i społecznych. Z okazji Dnia Ziemi Apple pochwaliło się też, że firmowe fabryki, biura i centra bazodanowe są w 100 procentach zasilane energią odnawialną. Greenpeace pochwaliło inicjatywę Apple'a, jednak ekolodzy zwracają uwagę, że firma powinna bardziej skupić się na produkcji urządzeń, które można naprawiać i rozbudowywać. Zamiast skupiać się na budowie kolejnego robota do recyklingu należy zmienić projekt iPhone'a, radzą przedstawiciele Greenpeace'u. Dzięki temu użytkownicy wykorzystywaliby telefon znacznie dłużej, odwlekając dzień, w którym musi się nim zająć Daisy, czytamy w oświadczeniu Greenpeace'u.   « powrót do artykułu
×