Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

thikim

Użytkownicy
  • Zawartość

    4352
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Zawartość dodana przez thikim

  1. Jakiś cytat? Na poparcie tezy że w szkołach podstawowych tego uczą Raczej nie powinni tego uczyć bo "istota żywa" nie jest pojęciem podręcznikowym. A czy istota może być nieżywa? Słowo "przodek" ma dużo znaczeń. O tym w jakim znaczeniu autor chciał go użyć świadczy całe zdanie. I pierwotne zdanie sugerowało rzeczywiście znaczenie osobowe.
  2. thikim

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    W homeopatii nie ma substancji czynnej w śladowych ilościach - nie powinno jej tam być w ogóle. Co do placebo nie możecie się dogadać bo stosujecie różne definicje. Ja przychylam się do definicji z której skorzystała bea. Jajcenty zastosował własną. A Usher coś pomiędzy.
  3. thikim

    Z mózgami jest jak z odciskami palców: nie ma dwóch identycznych

    DNA bliźniaków różni się.
  4. thikim

    Czujny menedżer uratował Apple'a przed kradzieżą

    Wszędzie są takie zasady. Wszędzie są nieprzestrzegane. I dobrze bo: Nie da się pracować na bezpiecznych zasadach Tylko 5000? A ich żony, dzieci i kochanki?
  5. thikim

    Z mózgami jest jak z odciskami palców: nie ma dwóch identycznych

    To już dużo. Dalsze badania pozwolą wyselekcjonować indywidualne cechy wolno i szybkozmienne. I podnieść i skuteczność i przedział czasu zwiększyć. Wszystko w kontekście: Cecha mózgu: DNA - to samo w wieku 13 i 70 lat
  6. thikim

    Prędkość światła

    No raczej nie. Być może na początku rozmawialiśmy o paradoksie bliźniąt ale co najmniej od tego postu z marca: Już rozmawiamy o czymś innym Rozmawiamy nie o całej podróży dwójki bliźniaczek co wystartowały z planety tylko o fragmencie w którym sobie lecą i liczą impulsy. A to coś zupełnie innego.
  7. thikim

    Prędkość światła

    Tak Zauważ jednak że w związku z tym że prędkość A względem B równa się prędkość B względem A to i dylatacja A względem B jest równa dylatacji czasu B względem A
  8. thikim

    Prędkość światła

    Liczą patrząc na biegun czy równik? Zakładając że odpowiedzią jest: "oddalony bardzo" to policzą tyle samo. No i jeszcze zakładam że "oddalony bardzo" oznacza że dominuje obrót rzeczywisty pulsara a nie ruch po okręgu bliźniaków. To tak żeby nie pominąć że jeśli pulsar byłby nieruchomy to krążąc blisko też byśmy widzieli że się obraca.
  9. thikim

    Orbita Ziemii względem Słońca

    Ziemia też oddala się od Słońca. W tempie 10 cm na rok Z tym że nie tłumaczymy tego niestabilnością orbity tylko ubytkiem masy Słońca.
  10. thikim

    Orbita Ziemii względem Słońca

    Pomijając: - wpływ innych obiektów (komety, planety itp) i rozpatrując jedynie układ Słońce - Ziemia - Księżyc to nie ma takiego zagrożenia. Można napisać że jest odwrotnie niż napisałeś: Ziemia krąży po elipsie z powodu grawitacji a nie grawitacja zmienia się z powodu zmiany odległości. Układ jak każdy może być stabilny bądź nie. W przypadku Ziemia-Słońce jest po prostu stabilny.
  11. thikim

    Orbita Ziemii względem Słońca

    Trochę zagmatwałeś pytanie.Pytasz o to czy zmiany odległości Ziemia-Słońce nie spowodują w przyszłości jeszcze większych zmian odległości?
  12. thikim

    Prędkość światła

    Zakładając że nie ma różnic w polu grawitacyjnym to to tempo upływu czasu jest takie samo. To nie znaczy że zegary wskazują ten sam czas.
  13. thikim

    Nauka w San Escobar

    A nie robią? Pewna Pani mówiła że tylko "tuman" pracuje za <6000 Ale to żartem. Ani Ty ani ja nie mamy na to żadnego wpływu jak jest Co najwyżej możemy mniej lub bardziej trafnie opisać to co jest. A ponieważ g... wiemy, to wierzymy, że jest jakoś. Chyba że napiszesz że wiesz wszystko - wtedy przyznam Ci rację że nie wierzysz Jedyne co mogę przyjąć do wiadomości to że jest co najmniej jeden osobnik Hs który TWIERDZI że nie używa wiary. Twierdzi to z zapałem kapłana jakiejś religii Tylko jak nazwać jego proces myślowy dotyczący dnia jutrzejszego? Zgadywanie? A może w ogóle nie myśli na temat jutra? Ani tego co będzie za godzinę?
  14. Może ktoś coś takiego robił. Mam sporo numerów telefonów: chciałbym mieć (zrobić ręcznie) z tego jakiś CZYTELNY plik który można by zaimportować i jest zonk. Wygląda na to że tak prosta zdawałoby się rzecz: zrobić w Excelu kolumny: nazwa i telefon, wpisać i zaimportować. Tymczasem jak robię eksport kontaktów to dostaję owszem plik csv i od biedy można go przeczytać ale od biedy. Polskie litery zmienione w krzaki. Kolumny jak to w csv nierozdzielone. Ogólnie kaszana a nie plik postaci: Nazwisko Imię Telefon Kowalski Jan 700-700-700 I szukam na lewo i prawo. Można się bawić w wizytówki ale tworzenie wizytówek nie jest tak proste jak pliku o którym wspominam. Aż jestem w szoku że tak podstawowy problem nie doczekał się systemowego rozwiązania przez te kilkanaście lat popularności telefonów komórkowych. Ktoś ma jakieś pomysły?
  15. thikim

    Format do importowania kontaktów do telefonu

    Sprawdzam po kolei i większość już się nie nadaje Bo to, bo tamto, bo nie potrafi google csv obsłużyć, bo ma własny bardzo ubogi format. Chyba trzeba będzie symulator androida odpalić.
  16. thikim

    Format do importowania kontaktów do telefonu

    Przyznaję, robi to wrażenie Jednakowoż dla mnie w tej chwili ważniejsze jest aby import można było robić przez telefon bez kontaktów googla. Tak to już widzę że ja to sobie zaimportować mogę przez kontakty google ale wielu moich znajomych to raczej tego nie używa. Idealnie to byłoby wysłać emailem plik tak żeby sobie ściągnęli i importowali w jakiś sposób z kontaktów. Być może trzeba jednak użyć jakiejś innej aplikacji kontaktów, która takie coś obsługuje, bo moja ze wstępnego rozeznania (MIUI, Android) nie obsługuje tego. Albo chociaż aplikacja która mi na telefonie zaimportuje kontakty z pliku csv.
  17. thikim

    Format do importowania kontaktów do telefonu

    PS2. Udało się dla jednego kontaktu Mam arkusz gdzie mam kolumny: Stanowisko Imię Nazwisko telefonkomórkowy telefonstacjonarny email Drugi arkusz mi to przerabia automatycznie na kolumny googlowo-androidowo-gmailowe czyli ta masa kolumn co wcześniej podałem. Eksportuje to do csv który zaimportowałem przez kontakty google. I działa. Muszę to sprawdzić dla większej ilości kontaktów, grup oraz dla polskich liter. Ale wygląda bardzo obiecująco. Teraz jak wypełnię pierwszy arkusz kontaktami to mogę takie kontakty rozdać i to w różnych wersjach współpracownikom, tak że wszyscy będą mogli w każdej chwili importować sobie aktualny spis telefonów zamiast przez kolejnych parę lat mozolnie sobie je uaktualniać i szukać numerów. Wiadomo RODO trochę to komplikuje dziś
  18. thikim

    Format do importowania kontaktów do telefonu

    Notepad++ rzeczywiście ładnie to otworzył, prawidłowo widać polskie litery. Już przynajmniej widać pewien schemat: Nagłówek: Name,Given Name,Additional Name,Family Name,Yomi Name,Given Name Yomi,Additional Name Yomi,Family Name Yomi,Name Prefix,Name Suffix,Initials,Nickname,Short Name,Maiden Name,Birthday,Gender,Location,Billing Information,Directory Server,Mileage,Occupation,Hobby,Sensitivity,Priority,Subject,Notes,Language,Photo,Group Membership,E-mail 1 - Type,E-mail 1 - Value,E-mail 2 - Type,E-mail 2 - Value,Phone 1 - Type,Phone 1 - Value,Phone 2 - Type,Phone 2 - Value,Phone 3 - Type,Phone 3 - Value,Phone 4 - Type,Phone 4 - Value,Address 1 - Type,Address 1 - Formatted,Address 1 - Street,Address 1 - City,Address 1 - PO Box,Address 1 - Region,Address 1 - Postal Code,Address 1 - Country,Address 1 - Extended Address,Organization 1 - Type,Organization 1 - Name,Organization 1 - Yomi Name,Organization 1 - Title,Organization 1 - Department,Organization 1 - Symbol,Organization 1 - Location,Organization 1 - Job Description,Website 1 - Type,Website 1 - Value (czyli cała masa kolumn których nikt nie używa i przez które ciężko jest z tego formatu komukolwiek skorzystać). Przykładowy wpis: .Poczta glos.,,,.Poczta glos.,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,"Właściwa sieć komórkowa: +48601222222 Numer telefonu czyli najważniejsza rzecz jest dopiero w ok. 30-stej kolumnie!! I tu jest pewien problem. Ten strasznie rozbudowany nagłówek sprawia że mój pomysł jest taki. Robię arkusz nr 1 i w nim robię prosty nagłówek, to co rzeczywiście potrzebuję: Stanowisko, Imię, Nazwisko, telefon komórkowy, telefon stacjonarny, email Bo więcej nie potrzebuję. Arkusz nr 2 będzie korzystał z danych z Arkusza nr 1 uzupełniając je o pola potrzebne do importu, na Chyba, że nie ma potrzeby takiego uzupełniania i wystarczy tylko zaimportować kolumny które są potrzebne. Bardziej zależy mi na kierunku: plik ->telefon niż odwrotnie. Dzięki za wskazówki. PS. Używam MS Office więc na razie nie będę instalował OO, jeśli jest inny sposób. Ale tak czy inaczej trzeba mocno z budową się bawić bo jest to bardzo rozbudowany format.
  19. thikim

    Nauka w San Escobar

    A to nawet gorzej że nie tumany. Sam pomyśl. Ile rozwiązań widzi tuman a ile geniusz? Tuman znajduje krzyż i mówi: krzyż. Geniusz widzi krzyż i myśli: 1. Krzyż 2. Dwa kawałki drewna. 3. Dwa kawałki sosny. 4. Celuloza. 5. Związek chemiczny węgla, wodoru i tlenu. itd. Koniec końców geniusz wymyśli cały wszechświat rozwiązań - z których tylko jedno będzie prawdziwe. Problem w tym że jak nie wiadomo które to lepiej jest gdy jest mniej rozwiązań. Mniej złych rozwiązań to lepsze rozwiązanie niż więcej złych rozwiązań. Nie ma żadnego powodu żeby zmuszony do zgadywania geniusz zgadywał lepiej niż tuman To jest pojedynek na polu niewiedzy, a nie wiedzy. A koniec końców - mogą być geniusze. Najlepsi fantaści to geniusze No ja też po pytam po co "miałbyś"? A dokładniej to zapytam: dlaczego "nie miałbyś". Powód zasadniczy w postaci "nie wiedzy" jest.
  20. thikim

    Oumuamua to nie asteroida

    Nie szukałbym za bardzo sensacji bo to jest proste tylko dla tych którzy nigdy się tym nie zajmowali https://pl.wikipedia.org/wiki/Problem_n_ciał
  21. thikim

    Nauka w San Escobar

    A tu się wyjątkowo zgodzę z 3grosze Można oczywiście różne intelektualne lub nie wybiegi robić, ale to nie zmienia tego że w każdej sprawie można mieć: a. wiedzę albo b. wiarę (można jeszcze nie zajmować się daną sprawą :D, dość trudno jednak nie myśleć o tym co się będzie robić jutro albo za godzinę) Przy czym mądrzy mawiają że wiedzy nie mają Oczywiście - są różne rodzaje wiary, wiara religijna jest tylko jednym z nich. Ci co wymyślili spaghetti latające w pewnym momencie sami w to zaczęli wierzyć wiarą religijną - pieniądze zdaje się pomogły uwierzyć niedowiarkom
  22. thikim

    XVI-wieczna rzeźba ofiarą konserwatora-amatora

    Raczej nie rozumiesz że renowacja też jest formą sztuki. Chyba 3grosze Nie, nie odpowiada. Jeśliś takiś pewny odpowiedzialności to proszę tu podać jakiś wyrok, może być z Polski albo z przykładami z poprzednich lat z Hiszpanii gdzie ktoś odpowiadał (bo to jak wiemy (wiecie?) nie pierwszy taki wypadek ) Nie potrafisz? Najpierw 3grosze i jego koledzy rozmyli pojęcie odpowiedzialności a potem jak jest kuku to krzyczą o odpowiedzialności A ja polecam projekt Cmentarze cała Polska. http://www.cmentarze.piotrjuszczyk.pl/ Owszem. Na Ziemi nie ma rzeczy idealnych. Nie do weryfikacji w większości przypadków.
  23. thikim

    XVI-wieczna rzeźba ofiarą konserwatora-amatora

    Nie jest to szczyt "altretyzmu" ale kto da gwarancję że gdyby zgoda była to efekty byłyby inne? Nikt mądry. Artyści rządzą się swoimi prawami, są lepsi i gorsi oczywiście, ale i tak to jeden pies - wizja dzisiejszego artysty nie będzie zgodna z wizją artysty sprzed wieków. Czyli jakich? Jeśli już mówimy o zabytku to zazwyczaj obejmują go prawa własności parafialnej (czyli nikogo) reprezentowanej przez księdza (czyli forma demokracji parlamentarnej) z ograniczeniami narzuconymi przez ustawy o "zabytkach". Przy takim kociokwiku to nikt za nic nie odpowiada. Szkoda że nie na papierze toaletowym. Jeśli urzędnik taki jak burmistrz jest przekonany o popełnieniu przestępstwa to powinien pisać do prokuratora a nie do twitterowiczów Znaczy się burmistrz prowadzi śledztwo czy Policja szuka eksperta? A nie. Już rozumiem: władze rozpoczęły śledztwo mające na celu znalezienie eksperta Owszem, to trudna sprawa znaleźć eksperta. Ale obawiam się że to śledztwo skończy się na przeszukaniu ogłoszeń w necie
  24. Parę się znajdzie: I nie wiem na jakim etapie jest to: https://tylkonauka.pl/wiadomosc/w-2018-roku-zobaczymy-zdjecie-czarnej-dziury Ja bardziej liczę na obserwacje fal grawitacyjnych. Mogą namieszać
  25. thikim

    Nauka w San Escobar

    Oczywiście - ja się z tym zgadzam. Tylko "byt" to pojęcie względne. Co innego poziom bytu (bo to należy rozumieć pod pojęciem byt) znaczył 10 tys. lat temu a co innego znaczy dziś. Co wtedy znaczył to my wiemy tak samo jak sztab Wermachtu wiedział co to znaczy -40 stopni na froncie wschodnim. G... wiedzieli. Znali liczbę, ale jej nie rozumieli. Ba, a nawet ich czas nie dzielił, meldunków co to znaczy były setki i i tak nie rozumieli O ileż bardziej skąpe my mamy źródła 10 tys. BC? Nic pisanego. Jeżeli nie wiemy jak się żyło 10 tys. lat temu to na jakiej podstawie uważamy że jakieś grupy żyją jak 10 tys. lat temu? Skutek poprzedził tu przyczynę? Znamy poziom technologii. O społeczeństwie g... wiemy. Czasem jakiś archeolog znajdzie jakiś grób i na tej podstawie piszę całą książkę teorii które z d... są wzięte. Wyobraź sobie że za 100 tys. lat ktoś znajduje krzyż ale nie ma już ani jednego chrześcijanina ani jednej książki o chrześcijaństwie. Pobawimy się w snucie przypuszczeń jakie wysnuje ten badacz na temat krzyża? Wiesz że to będzie science fiction? Tak samo 10 tys. lat wstecz: science fiction tylko na odwrót. Dokładnie. Cieszę się że rozumiesz To teraz przyjmij za wiarę: "Wiem że nic nie wiem" W takiej sytuacji religia jest niezbędna. I to samo Ciebie się tyczy. Czy wiesz co będziesz robił jutro? Możesz mieć tylko wiarę a nie wiedzę na ten temat. Możesz wierzyć że jutro wstaniesz na wsi coś tam w kurniku porobisz. To nie jest wiedza, tylko wiara. Oczywiście niektórzy są pewni swojej wiedzy Jak będę robił z tego doktorat to wsadzę. Jak piszę na forum to do niczego mi to nie jest potrzebne
×