Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

radar

Użytkownicy
  • Zawartość

    1324
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Ostatnia wygrana radar w dniu 17 stycznia

Użytkownicy przyznają radar punkty reputacji!

Reputacja

46 Bardzo dobra

1 obserwujący

O radar

  • Tytuł
    Lis Major

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Nie powiem
  1. Eksperci od sztucznej inteligencji wzywają do bojkotu KAIST

    Co jeden komentarz to lepszy Mnie, jako praktyka, interesuje bardziej JAK miałoby wyglądać Uważam to za dobry pomysł, w sensie, "wgrania świadomości", niekoniecznie Boga. Przypomina mi się akcja z Terminatora II: - Obiecaj mi, że nikogo nie zabijesz! (po strzale w kolana) - Będzie żył
  2. Szwajcarzy stworzyli ogniwo paliwowe na kwas mrówkowy

    Ale z tym wymknięciem się spod kontroli jest jeszcze taki problem, że zaczęły by żreć nie tylko odpady, ale i produkty. Masz magazyn np. w hurtowni, a po weekendzie cała woda butelkowana poszła w piach, bo butelki zeżarte O innych produktach nie wspomnę. Akcesoria i wyposażenie aut, okna, agd, rtv. O otulinach przewodów (elektrycznych) nie mówiąc. Zżarło by mi skrętkę i neta brak. To mógłby być armagedon
  3. Tak jak napisałem wyżej. Bez dodatkowego wspomagania nie jest w stanie zareagować szybciej niż auto. No i jeśli przez 99% czasu nie ma co robić to kto utrzyma skupienie dłużej niż... X godzin? Pewnie przez pierwsze parę dni to ręce trzymała tuż nad kierownicą, a nogę nad hamulcem. A po jakimś czasie... J/w. Pewnie widziała...
  4. ale jechał 65. ale po co znowu "promować" teorię, że człowiek też nie dałby rady skoro eksperci wyraźnie wskazują, że jest inaczej (włącznie z zatrzymaniem 2,5 metra przed) ? Człowiek zobaczyłby wcześniej (niż kamera) i tyle. Ale to całkowita liczba, pytanie ile jest potrąceń. Wg. statystyk KGP około 50% potrąceń w PL jest z winy pieszych. Może było to przedwczesne, a może nie. Moim zdaniem samo pozwolenie na te testy było przedwczesne. Skoro człowiek w kabinie i tak nie jest w stanie zareagować, bo czas, bo brak skupienia, bo jak w artykule zakładasz, że auto zareaguje poprawnie to na jakiej podstawie wydano pozwolenia? To trochę tak jakbyśmy pozwolili na testy aut bez niczego, zwalniasz ręczny i jedzie z górki sam. I tu i tu zero kontroli, jedyna różnica to z komputerem (może) mamy logi ze zdarzenia. Skoro padło już wcześniej w wątku nawiązanie do samolotów, to nie powinno się pozwolić na takie testy dopiero gdy będzie realna szansa na kontrolę? Podwojone systemy (choćby te które montowane są już teraz, line assist, city break, nigh vision dla człowieka, niezależne systemy ostrzegania człowieka o przeszkodzie, etc)? Jakieś większe marginesy bezpieczeństwa (odstępy, prędkość, etc) tak żeby człowiek w kabinie miał szansę zareagować? A może najpierw powinni zapłacić "tysiącom" kierowców za zamontowanie systemu w ich samochodach? Nagrywają jazdę, czujniki, etc, a komp na bieżąco (z wyprzedzeniem) podejmuje decyzje i przewiduje reakcję innych na drodze, ale nie steruje autem. Potem ocenia się poprawność decyzji na podstawie porównania komp-człowek? Zdaje sobie sprawę, że wypadków tak się nie przetestuje, ale takie "kwiatki" jak ten pewnie szybko by wyszły. Kasa, kasa, kasa... A propos tej babki co przechodziła. Po chwili zastanowienia chyba wiem o co kaman. Kobiety z reguły dużo gorzej oceniają odległość i prędkość obiektu, a dodatkowo z nocy tylko na podstawie świateł jest jeszcze trudniej. Dodajmy do tego, że została "złapana" na prawą stronę auta, czyli już prawie przeszła. Ergo, wg. mnie źle to "obliczyła", a dodatkowo pewnie myślała, że kierowca pewnie też trochę zareaguje i ją ominie... albo miała to w d... bo to tez dość prawdopodobne
  5. Ty "se" lepiej misiek przeczytaj ten wątek: http://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/29712-eksperci-twierdz%C4%85-%C5%BCe-cz%C5%82owiek-unikn%C4%85%C5%82by-wypadku-w-kt%C3%B3rym-zgin%C4%99%C5%82a-piesza/ A propos tej babki co przechodziła. Po chwili zastanowienia chyba wiem o co kaman. Kobiety z reguły dużo gorzej oceniają odległość i prędkość obiektu, a dodatkowo z nocy tylko na podstawie świateł jest jeszcze trudniej. Dodajmy do tego, że została "złapana" na prawą stronę auta, czyli już prawie przeszła. Ergo, wg. mnie źle to "obliczyła", a dodatkowo pewnie myślała, że kierowca pewnie też trochę zareaguje i ją ominie... albo miała to w d... bo to tez dość prawdopodobne @Mariusz. Ty byś lepiej jakoś łączył te wątki, wszystko się miesza w gorącym temacie, a co "5 minut" powstaje nowy artykuł. Może aktualizacje zamiast oddzielnych artykułów?
  6. Nie ma co gdybać Panowie, takie testy robiono już dawno i niejeden raz. Np. https://static.prsa.pl/images/5305a124-550e-447d-bf6e-cc3457a9a059.jpg Dodajmy do tego fakt, że oczy widzą lepiej niż kamera, aczkolwiek jak się zagapisz to oczywiście nie zdążysz. Wszystko zależy. Fakt jest taki jak się spodziewałem i pisałem o tym, to algorytm/czujniki dały ciała. Kamery w podczerwieni są stosowane w nowych samochodach klasy premium już jakiś czas (asystent nocnej jazdy) i rozpoznają ludzi i zwierzęta "bezbłędnie" z dużo większej odległości. Dlaczego zabrakło (?) ich tutaj? No bo zawiódł. Miał być bezpieczniejszy i ma warunki żeby być (czujniki, 100% "skupienie", dużo szybszy czas reakcji), a dał ciała. Upada też Wasza teoria o tym jakoby "nie dałoby się i tak uniknąć" więc nie ma co gadać o wtargnięciu na jezdnię (bo jest to niezaprzeczalne), ale clue pozostaje, technika dała ciała. Kiedyś będzie znacznie lepsza od nas.. kiedyś. Babka w aucie też jest raczej "niewinna", nie zdążyła by nawet złapać kierownicy, a fizycznie nie może być czujna przez 100% czasu jazdy. Człowiek to nie maszyna
  7. Nie ma co gdybać Panowie, takie testy robiono już dawno i niejeden raz. Np. https://static.prsa.pl/images/5305a124-550e-447d-bf6e-cc3457a9a059.jpg Dodajmy do tego fakt, że oczy widzą lepiej niż kamera, aczkolwiek jak się zagapisz to oczywiście nie zdążysz. Wszystko zależy. Fakt jest taki jak się spodziewałem i pisałem o tym, to algorytm/czujniki dały ciała. Kamery w podczerwieni są stosowane w nowych samochodach klasy premium już jakiś czas *asystent nocnej jazdy) i rozpoznają ludzi i zwierzęta bezbłędnie z dużo większej odległości. Dlaczego zabrakło (?) ich tutaj? Np. Poczytajcie tu ile to już lat: http://premiummoto.pl/asystent-jazdy-nocnej-jak-dziala/ Taki wypadek nie powinien się wydarzyć!
  8. Trochę odjechałeś. Skala skomplikowania danego testu i skala wpływu na uczestników. Już prędzej nie monter, a projektant tych hamulców. Przypominam tylko, że "nadal spadają" po dekadach doświadczeń, ulepszeń i naprawdę wnikliwych badań każdej katastrofy. Do tego jakie koszty, jakieś środki bezpieczeństwa, pilnowanie przeglądów, resurs silników, jakość materiałów i serwisu. Kiedy ktoś zapewni takie coś samochodom? Aleś Ty zabawny. W artykule stoi "wyszła z zacienionego chodnika", za szybko przepisane. Z mojego punktu widzenia zawiódł. Nie widzę żadnego sensu jechać 65km/h tuż przy chodniku o 22 w nocy, skoro widząc pieszego mam miejsce zjechać bardziej na lewo/prawo? Zastanawia mnie również fakt przekroczenia prędkości przez "automat", może to tylko błąd pomiaru czy w stanach też "do 5 więcej nie łapią"? Zdaje się, że to samo napisałem na początku swojego postu, czyżbyś miał ? Nie widziałem żeby ktoś tu pisał o szukaniu winnych, do czego pijesz? Ale przecież my właśnie oczekujemy "nadludzkich" wysiłków. Nawet w poprzednim wątku snujemy tu wizję "nieprawdopodobnych dokonań" Ja zdaje sobie sprawę, że się nie zawsze da, ale czy mamy obniżać wymagania? Człowiek jest bardziej zawodny, ale dlaczego pozwalać maszynie robić te same błędy "bo człowiek też nie dałby rady"? To mi się nie podoba w tym wątku i stąd też mój wcześniejszy wpis. Już pierwszy post i: Skąd to wiadomo!?! A potem "że kierowca też pewnie nie dałby rady" czy inne "wygląda na to...". Na jakiej podstawie? Informacji prasowych i obejrzeniu filmiku i "zeznań kierowcy". A co miał zeznać? "Widziałem ją z daleka, ale nie chciało mi się naciskać hamulca"? Czy może "nie widziałem jej, bo grałem na komórce w..." Zresztą stawianie jakichkolwiek zarzutów kierowcy w tej sytuacji to kpina. Co miał niby zrobić skoro "nie musi" koncentrować uwagi na jeździe? Po ilu km człowiek się znuży skoro przez 99,99% czasu auto jedzie poprawnie? On tam jest raczej po to żeby przyjechać autem jak komp padnie, zepchnąć na pobocze jak całkiem stanie albo przejąć kontrolę jak zacznie się coś dziać, coś się popsuje, ale na to musi mieć czas. W końcu nie może pewnie trzymać rąk na kierownicy? Przykro mi, że masz takie ubogie życie, ale cieszę się, że mogłem pomóc. Mimo wszystko wycofuję się ze swojego ostrego tonu, zaznaczam jednak, że ja nie piszę o kodeksie drogowym, a o doświadczeniu. Oczywistym jest, że nie zawsze da się uniknąć zdarzenia, ale jak napisałem w poprzednich akapitach, sprzeciwiam się stawianiu z góry tezy o wyższości samochodu autonomicznego i "że na pewno kierowca nie dałby rady", bo już się zaczyna wybielanie, a dopiero jedna osoba widziała film. J/w, imho w tej sytuacji doświadczony kierowca zachowałby się lepiej.
  9. Ale bzdura! Podobne bzdury pisali niektórzy w poprzednim wątku. Jedyne co na razie wiemy to to, że algorytm nie dał rady, tyle! To czy człowiek nie dałby rady to czyste dywagacje. Taki samochodów powinien mieć (i pewnie ma) kilka czujników, radar, lidar, a nie tylko kamery. Jaki wpływ ma "zacieniony" chodnik? Albo jaki powinien mieć wpływ? Żaden! Próbowaliście gdzieś "wyskoczyć" prowadząc rower? Tak na 2 metry chociaż, podbiec może? Tak się nie da, chyba, że było to celowe samobójstwo, rzuciła rower i skoczyła pod auto. Na razie piszą, że "wyszła" na chodnik prowadząc rower, a to nie jest takie hop siup w pół sekundy (pół sek. to ponoć dla programu pikuś, co on tam nie zdąży przeliczyć). Co to oznacza? Zwłaszcza w kontekście "samochód nawet nie próbował hamować"? A no to, że ją olał. Albo rower albo jego bagaż albo +ona sprawiło, że źle ją zinterpretował. Trzeba powiedzieć wprost, że albo program ją nie/źle rozpoznał, albo "nie dostosował prędkości do warunków..." (nie wspominając o tym, że przekraczał prędkość o 3mph, hę?) Kto normalny jedzie 65km/h zaraz obok chodnika po którym idzie pieszy? Tak blisko, że nawet nie zdąży zareagować? Głupek (albo samochód ubera). To co pisał Przemek ma sens, ale oczywiście nie jest to "intuicja", ale właśnie doświadczenie, algorytm. Co innego gdy widzę pieszego przy ulicy, który: - stoi do mnie przodem i mnie widzi czy stoi tyłem lub bokiem - rozgląda się za autami czy np gada przez tel? - słuchawki w uszach? - grupka dzieci: stoją i patrzą zanim wejdą na ulicę czy bawią się, wygłupiają i nie widzą świata na około? - dla mnie jako kierowcy istotne też jest czy pieszy idąc wzdłuż ulicy zaraz napotka jakąś przeszkodę, kałużę czy coś i zechce mi to omijać wchodząc na ulicę. - jedzie coś za mną czy nie, z przeciwka, droga jedno czy dwupasmowa, mam gdzie uciec czy nie Każda z tych sytuacji to inna reakcja, czasami tylko wzmożona uwaga (czy program przewiduje w ogóle coś takiego), czasami noga z gazu, czasami na hamulcu czy hamowanie, czasami klakson, ale prawie zawsze "odsunięcie" się od delikwenta jak najdalej żeby mieć miejsce i czas na reakcję. No, ale to trzeba "wiedzieć". Ile z tych (niewielu) opcji da się zaprogramować, a ile jest poza zasięgiem obecnej techniki video/przetwarzania obrazu i AI? Poprawna interpretacja tego co widzę...? Nie "pierdzielcie", że kierowca, który by tak potrącił pieszego miałby się jak usprawiedliwiać. Nie zwolnił, nie "przewidział", jego wina i finito. W przypadku "zacienionego" chodnika to właśnie człowiek mógłby się tłumaczyć, że "nie widział", a zestaw czujników? Po ch to wszystko skoro nie działa? Zobaczcie inne filmiki udostępniane z prac na tymi autami, wszystko w miarę wolno, obliczone "z wyprzedzeniem". Tylko czyim kosztem te manewry? Dlatego wtedy masz obowiązek!!! zwolnić i "przewidzieć", a co jeśli... Zła widoczność? Ogranicz prędkość do takiej, która umożliwi Ci zareagowanie! I znowu, kierowca ma obowiązek nie tylko "obserwować", ale i przewidywać. Rozwinięcie j/w Szkoda, że kosztem życia jakiejś babki. W tym momencie programista zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności. Wyobraźcie sobie, że to Wy pisaliście ten kawałek kodu, który zawiódł. Mogliście lepiej sprawdzić, lepiej zaprojektować/przetestować ten kod, skonsultować może... a tu "się nie chciało" i teraz ktoś nie żyje. Nie, że bug, strata kasy, zły PR, coś tam... "zabiliście" kogoś i może następne jazdy skończą się podobnie, trochę masakra
  10. Pierwsza piesza ofiara samochodów autonomicznych

    ...ale bzdety tu niektórzy piszą. Pozwolę sobie rozwinąć temat w tym drugim wątku.
  11. W sumie ciekawa propozycja. Pismo powinno się składać z dwóch akapitów, drugi pełny jak do tej pory, a pierwszy to samo, ale bez tych wszystkich odnośników do ustaw, rozporządzeń, dat, etc. Problem jest też taki jak opisał ex nihilo, brak jednolitości pomiędzy urzędami. Jakby mieli centralną bazę pism i formularzy, rozporządzeń (interpretacji), etc (do tego chyba zdążają), to nie byłoby problemów, że jeden urząd tak, a drugi siak, jeden normalne pismo, a drugi "coś"
  12. Przesadzacie. "Po pierwsze primo", znam mnóstwo oczytanych ludzi, którzy ni w ząb nie rozumieją co jest napisane w ustawie, rozporządzeniu etc. Z moich obserwacji wynika, że jest to umiejętność związana bardziej z logicznym myśleniem niż "oczytaniem". Trzeba umieć znaleźć się głownie w odnośnikach do innych paragrafów, punktów, wyłączeń etc. i umieć z tego złożyć logiczną całość. Do tego umiejętność "ignorowania"/tłumaczenia z "polskiego na nasze" _trudnych_ słów. Dodatkowo słownictwo "urzędowe" nijak się ma do jakiejkolwiek beletrystyki, fantastyki, romansów czy kryminałów. Jest specyficzne dla danej dziedziny (stąd na pewno różny poziom zrozumienie dla różnych ministerstw), więc oczytanie całe g pomaga. "Po drugie primo", słownictwo często wymuszane jest przez prawo, musi być prawnie jednoznaczne, określone i zdefiniowane. Stąd też wszelkie "ozdobniki" typu "... o którym mowa w... (15 kolejnych słów)", "z wyłączeniem...(20 kolejnych słów)", etc. etc. Oczywiście dałoby się to zmienić, ale musiałaby się jednocześnie zmienić wykładnia prawa, gdzie ustawodawca określa jeszcze swoją intencję, a nie tylko suchy paragraf stosowany stricte. Bez tego byłoby dużo niejasności.
  13. Im większa równość płci, tym mniej kobiet na kierunkach ścisłych

    Dokładnie to i nic więcej...
  14. Trwałe ustąpienie bólu po nagłym zanurzeniu w zimnej wodzie

    Dokładnie w ten sposób ja radzę sobie ze swędzeniem i bólem (na razie niezbyt mocnym, głównie przy skurczach i uderzeniach). Uwierzcie mi, że to działa, aczkolwiek jest to niezwykle trudne, zwłaszcza, że ewolucyjnie "ma swędzieć", bo to oznacza, że coś jest nie tak. Nie pamiętam kiedy ostatni raz podrapałem się np. po ugryzieniu komara (a te mnie lubią). Gdy się o tym myśli to swędzi mocno, ale wystarczy "celowo zdecydować", że się nie będzie o tym myślało i koniec. To działa. Podobnie walczę ze skurczami, mam uraz ręki i łapią mnie skurcze. Potrafię już na samym początku "siłą woli" przeciwstawić się napięciu mięśni. One chcą się napiąć (pod wpływem bólu?), a ja mimo to je rozluźniam i skurcz ustaje momentalnie zanim się zacznie. Trzeba tylko poćwiczyć.
  15. Po raz pierwszy zmierzono potencjał gotowości poza laboratorium

    Jakby odczytywali zdalnie mogłoby się przydać w sportach walki (zawodowcy twierdzą, że to i tak widać po oczach) Już widzę jak ludziom będzie się wszczepiać specjalne chipy żeby policjant wiedział z wyprzedzeniem czy chcesz go zaatakować. To samo w sumie w autach (o ile nie będą szybciej jeździć samodzielnie), będzie można stwierdzić czy zareagujesz czy nie i wtedy podjąć akcję samodzielnie.
×