Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Jarek Duda

Użytkownicy
  • Zawartość

    725
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Ostatnia wygrana Jarek Duda w dniu 26 listopada 2017

Użytkownicy przyznają Jarek Duda punkty reputacji!

Reputacja

40 Bardzo dobra

O Jarek Duda

  • Tytuł
    Nadsztygar
  • Urodziny 03.06.1980

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Owszem popularne jest wyobrażenie kwantowych fluktuacji czasoprzestrzeni, tylko że jest ich tak wielka swoboda że wynikłych nieskończoności tym razem już nie da się naprawić - problem renormalizacji GRT ( https://en.wikipedia.org/wiki/Quantum_gravity#Nonrenormalizability_of_gravity ). Więc może trochę tutaj przesadziliśmy ... najlepszy test GRT jaki mamy to Gravity Probe B ( https://en.wikipedia.org/wiki/Gravity_Probe_B ), który tak naprawdę testował gravitomagnetyzm (https://en.wikipedia.org/wiki/Gravitoelectromagnetism): konieczność naprawienia Newtona dla Lorentzowskej niezmienniczości - w analogii do naprawienia Coulomba: poprzez wprowadzenia pola (gravito)magnetycznego i równań Maxwella. Eksperymentalnie niewiele wiemy o dalszych poprawkach - dalej pozostaje gigantyczna swoboda - nierenormalizowalne GRT wybrane z powodów estetycznych jest tylko jedną z nieskończonej ilości możliwych ekstrapolacji.
  2. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Sory ale nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Przykład oddziaływania to elektromagnetyczne między elektronem a jądrem - coś niezwykle powszechnego. Przykład pomiaru to np. Stern-Gerlach, spektrometr, CCD ... niezwykle skomplikowane układy pomiarowe przygotowane przez świadomego obserwatora ... Powiedziałbym że ograniczenia na pomiar warunków w centrum gwiazdy nie są słabsze niż Heisenberg ... a jednak wyobrażamy sobie że następują tam oddziaływania (nijak mające się do pomiaru), potrafimy budować wewnętrzne spójne modele gwiazdy: łącznie z sytuacją w jej centrum.
  3. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Zasada nieoznaczoności to fundamentalne ograniczenie ... na pomiar - niedoskonałość metod pomiarowych. Nic nie mówi o obiektywnej fizyce. Na przykład polecam pomiar średnich trajektorii interferujących fotonów: mamy fundamentalne ograniczenie na pomiar ... pojedynczej trajektorii, jednak z tysięcy potrafimy precyzyjnie odtworzyć obiektywne średnie trajektorie interferujących fotonów (zgadzające się z de Broglie-Bohm): http://science.sciencemag.org/content/332/6034/1170.full
  4. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nieoznaczoności: "Zasada nieoznaczoności (zasada nieoznaczoności Heisenberga lub zasada nieokreśloności) − reguła, która mówi, że istnieją takie pary wielkości, których nie da się jednocześnie zmierzyć z dowolną dokładnością. " ... ogranicza zdolności pomiaru, a nie że obiektywną fizykę. Pomiar jest niezwykle wyrafinowanym procesem, niszczącym oryginalny stan. Dobrą idealizacją jest eksperyment Sterna-Gerlacha: lecą cząstki o losowym spinie, w silnym polu zaczynają precesować - żeby wytracić energię ustawiają się równolegle lub anty-równolegle, te dwie możliwości potrafimy rozróżnić.
  5. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Pole np. elektryczne to E(t,x,y,z). Te 4 współrzędne określają miejsce w czasoprzestrzeni - w każdym jest określone pole (wektor), którego gęstość energii trzeba scałkować żeby dostać energię pola w danym obszarze.
  6. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Z punktowością ładunku jest problem nieskończonej energii, natomiast skończona (nie typu delty Diraca) wartość pola zawiera w tym punkcie zero energii. Co do zakrzywienia, oczywiście energia jest równoważna masie (E=mc^2 uwalniane podczas anihilacji), też w modelach solitonowych: całka z gęstości energii pola budującego cząstkę to powinna być jej masa (dla punktowego ładunku wychodzi nieskończoność - bzdura). Idealnie byłoby mieć jedno pole unifikujące wszystkie oddziaływania - którego rodzina wzbudzeń (np. topologicznych) zgadza się z tym co znamy z fizyki cząstek i jest efektywnie opisywana przez perturbacyjne QFT modelu standardowego. Czasoprzestrzeń to jest miejsce gdzie to wszystko się dzieje - gdzie jest określone pole.
  7. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Przez pole określone w każdym punkcie uznaje się funkcję pole(czas, położenie). Wspominałem o zmianie kształtu czasoprzestrzeni w GRT, przyjmuje się że jej wewnętrzne zakrzywienie zależy od gęstości energii. Oddziaływanie elektromagnetyczne działa non-stop między wszystkimi naładowanymi cząstkami we wszechświecie, np. elektronem i pobliskim jądrem. Nie ma potrzeby dodatkowego "instrumentu", zresztą pewnie też zbudowanego z naładowanych cząstek (budujących atomy).
  8. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Co do interpretacji fizyki jako automat komórkowy, zwykle dla nich przyjmuje się dyskretną strukturę - co jest niezgodne np. ze szczególną teorią względności: taka dyskretna sieć musiałby się modyfikować z boostami ... Natomiast przechodząc do granicy ciągłej, w każdym punkcie mamy "coś" - fizycy nazywają coś takiego polem. Dobrze wiedzą też jak konstruować reguły działania takiego pola/automatu: mechaniką Lagrangowską, której skutecznie używamy we wszystkich skalach od QFT to GRT, nie słyszałem o żadnym argumencie sugerującym jej słabość, potrzeby wyjścia poza nią (?). Czyli ze spojrzenia na fizykę jako automat komórkowy, wracamy do sprawdzonego podejścia: teorii pola rządzonej mechaniką Lagrangowska, z nieintuicyjną regułą minimalizacji działania - naprężenia czasoprzestrzeni jako 4D galareta. Kwestia odpowiedniego doboru pola i Lagrangianu.
  9. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Oddziaływanie jest non-stop: pole elektryczne związane z pojedynczym elektronem jest ~1/^r^2, teoretycznie obejmując cały wszechświat - pojedynczy elektron oddziałuje dosłownie ze wszystkim. Nie ma tutaj problemów kauzalnych: trzeba używać pozycji retardowanej o prędkość światła, tworzenie nowych elektronów jest tylko w parze z pozytronem: powstaje dipol elektryczny o którym informacja propaguje się z prędkością światła. Czasoprzestrzeń to arena, natomiast pole(t,x,y,z) to co się dzieje na tej arenie, jak ustalony kierunek pola E i B w każdej pozycji i czasie ... w GRT dodatkowo wpływa na kształt tej areny.
  10. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Odnośnie interpretacji nieintuicyjnych własności mechaniki kwantowej, dla mnie to są konsekwencje tego że wbrew intuicjom nie żyjemy po prostu w "ewoluującym 3D", tylko jednak w pełnej 4D czasoprzestrzeni ( https://en.wikipedia.org/wiki/Eternalism_(philosophy_of_time) ), co jest wyraźnie w wielu miejscach w fizyce, np.: - mechanika Lagranżowska, której używamy od QFT do GRT, ma równoważne sformułowanie przez minimalizację działania dla ustalonej sytuacji w przeszłości i przyszłości, - mechanika kwantowa ma bazowo ewolucję unitarną (szczególnie funkcja falowa wszechświata) - symetryczną czasowo, - szczególna teoria względności pozwala na boosty, czyli zmianę kierunków czasowych i przestrzennych, - ogólna teoria względności jeszcze bardziej operuje na 4D czasoprzestrzeni (4D "block universe"), np. pod horyzontem czarnej dziury czas dosłownie zamienia się z przestrzenią, - QFT, QM, GRT są czasowo lub CPT symetryczne, - mechanikę kwantową można równoważnie zdefiniować Feynmanowskimi całkami po trajektoriach. Patrząc się czterowymiarowo, podstawowy obiekt to nie punktowa cząstka, tylko jej 1D trajektoria - rozważając ich zespoły Feynmanowskie lub Boltzmannowskie, dostajemy regułę Borna i łamanie nierówności Bella ( https://arxiv.org/pdf/0910.2724 ). Też inne "problematyczne kauzalnie" kwantowe zjawiska jak eksperyment Wheelera, delayed choice, czy algorytm Shora: https://www.dropbox.com/s/0zl18yttgnpc52w/causality.pdf
  11. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Brzmi jak wyobrażenie cząstki jako soliton pola - z którym w pełni się zgadzam. Czyli podstawowym obiektem jest pole wypełniające czasoprzestrzeń, m.in. objawiające się jako elektromagnetyczne, które może przybierać stabilne zlokalizowane konfiguracje (np. z powodów topologicznych) - solitony/cząstki. Cytat z Einstein, Infeld "Evolution of Physics: The Growth of Ideas from Early Concepts to Relativity and Quanta.": "We cannot build physics on the basis of the matter-concept alone. But the division into matter and field is, after the recognition of the equivalence of mass and energy, something artificial and not clearly defined. Could we not reject the concept of matter and build a pure field physics? . . . There would be no place, in our new physics, for both field and matter, field being the only reality." Nie jestem pewien co masz na myśli przez "obserwacja" - przez świadomego (z duszą?) obserwatora? Natomiast pomiar jest niezwykle wyrafinowanym destruktywnym procesem, dla zrozumienia którego dobrze przeanalizować jego idealizację: Sterna-Gerlacha https://en.wikipedia.org/wiki/Stern–Gerlach_experiment
  12. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Bycie solitonem nie stoi w sprzeczności z mechaniką kwantową. Z jednej strony są metody kwantyzacji dla nich: https://www.google.com/search?q=soliotn+quantization Z drugiej znamy solitony topologiczne w nadprzewodniku gdzie ta topologia daje kwantowanie pola magnetycznego (analogicznie dostajemy kwantowanie ładunku): fluxony/wiry Abrikosova. Mimo że widać je pod mikroskopem, to nie przeszkadza temu że doznają interferencji ( https://journals.aps.org/prb/abstract/10.1103/PhysRevB.85.094503 ), tunelowaniu (https://journals.aps.org/prb/pdf/10.1103/PhysRevB.56.14677) czy efektu Aharonova-Bohma (http://www.tau.ac.il/~yakir/yahp/yh33). Mechanika kwantowa strasznie miesza ludziom w głowie że konieczne jest przeskakiwania między dwoma naturami: korpuskularną i falową - nie podając ani mechanizmu ani nawet warunków na taki "przeskok między naturami" ... więc może po prostu cząstka jest równocześnie korpuskułą i sprzężoną falą? Zresztą mamy nawet dedykowany eksperyment używający obu natur równocześnie ... i działa: https://en.wikipedia.org/wiki/Afshar_experiment Bycie równocześnie korpuskułą i sprzężoną falą można klasycznie zrealizować na kropelkach - od kilkunastu lat odtwarzają w ten sposób kolejne zjawiska kwantowe: prążki interferencyjne w statystyce cząstek, tunelowanie (wykładniczy spadek prawdopodobieństwa z szerokością bariery), kwantyzację orbit na kilka sposobów (łącznie z rozszczepieniem Zeemanowskim i podwójną kwantyzację: promienia i momentu pędu jak w Bohr-Sommerfeld), czy odtwarzanie funkcji falowej statystyką trajektorii - zebrane materiały: https://www.dropbox.com/s/kxvvhj0cnl1iqxr/Couder.pdf Polecam eksperyment w którym dosłownie robią zdjęcia orbitali elektronowych (https://journals.aps.org/prb/abstract/10.1103/PhysRevB.80.165404): pole elektryczne wybija elektrony z pojedynczego atomu na końcu igły, odpowiednio ukształtowane pole elektryczne działa jak soczewka, te elektrony ostatecznie trafiają na matrycę detektorów - uśredniając po pojedynczych elektronach znajdujemy prawdopodobieństwa elektronów w orbitalach. Konstrukcja powyższej soczewki zakłada trajektorię elektronu jako naładowanej korpuskuły.
  13. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    thikim, pisałem odnośnie ogólnego rozwoju fizyki, wypełniania braków ... i zaczepki będę ignorował. ex nihilo, elektron jest niezwykle skomplikowanym obiektem (bardzo upraszczanym w perturbacyjny QFT): ładunkiem elektrycznym, dipolem magnetycznym (małym magnesikiem), ma moment żyroskopowy oraz zegar de Brogliea (potwierdzony eksperymentalnie: https://link.springer.com/article/10.1007/s10701-008-9225-1 ): Samo bycie ładunkiem elektrycznym (i to elementarnym: niepodzielnym) oznacza stabilną konfigurację pola elektrycznego E ~ 1/r^2. Stabilne konfiguracje pól nazywamy solitonami - technicznie elektron jest solitonem. ps. Żeby docenić akrobacje jakie można wyczyniać tym malutkim magnesikiem z momentem żyroskopowym, polecam nie tylko precesję Larmora, ale przed wszystkim spin echo: https://en.wikipedia.org/wiki/Electron_paramagnetic_resonance#Pulsed_electron_paramagnetic_resonance
  14. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    No tak, po co uprawiać fizykę skoro możemy np. zbierać znaczki? Jeśli jednak wybieramy fizykę, powinna ona dążyć do zrozumienia świata - wiadomo że są braki np. z ciemną materią, kwantową grawitacją ... ale powyższy artykuł przypomina że mamy braki w dużo bardziej powszechnych sprawach, jak to że nie rozumiemy jąder atomowych - mamy tylko powierzchowne zgadywane modele ... i wracamy do mojego pierwszego postu powyżej. Praktycznie cała fizyka bazuje na równaniach Maxwella ... które nie radzą sobie z opisem nawet pojedynczego elektronu. Może warto jednak wysprzątać u dołu zanim pójdziemy wyżej, szczególnie że istnieje przynajmniej jeden w miarę prosty sposób (Gauss-Bonnet jako prawo Gaussa + potencjał dla regularyzacji) żeby te braki naprawić.
  15. Jarek Duda

    Rosną szanse na wykrycie „grudek” w jądrach atomowych

    Doświadczenie z QFT mają głównie fizycy teoretyczni, szczególnie fizyki cząstek. Na zewnątrz neutron wygląda jak cząstka neutralna - bez pola elektrycznego i jego wynikłej energii ... natomiast proton ma: pole elektryczne i dodatkową energię. Odnośnie istoty ładunku elektrycznego, jest on w równaniach Maxwella (jako delta Diraca gęstości ładunku), tylko że są tam dwa problemy: 1) nie jest skwantowany: prawo Gaussa może zwracać ładunek będący dowolną liczbą rzeczywistą, podczas gdy w przyrodzie jest on całkowitą wielokrotnością e lub e/3. 2) Punktowy ładunek miałby nieskończoną energię pola elektrycznego. Można naprawić powyższe problemy używając (topologicznego) twierdzenia Gaussa-Bonneta w miejsce prawa Gaussa: mówi ono że całka po zamkniętej powierzchni z krzywizny pola wektorowego daje ładunek topologiczny wewnątrz tej powierzchni - który musi być całkowity. Łatwo też tą drogą zregularyzować pole elektryczne ładunku do skończonej wartości używają potencjału typu Higgsa: które intuicyjnie pozwala zdeformować pole elektryczne do innych oddziaływań (słabe/silne) żeby uniknąć nieskończoności. Slajdy: https://www.dropbox.com/s/aj6tu93n04rcgra/soliton.pdf W powyższy sposób dostajemy prosty model elektronu (Faber, lata 90). Lokalne ułamkowe ładunki, jednak sumujące się do całkowitych (confinement), mogą być wymuszane np. przez strukturę barionu - dostaję coś takiego w modelu który rozważam. Jak już próbowałem wytłumaczyć powyżej, to jest bardziej skomplikowane: matematycznie bardzo trudno rozważać nie-punktowe cząstki w standardowej metodologii (perturbacyjne QFT: diagramy Feynmana), ale są inne równoważne metodologie które są w stanie odpowiadać na te brakujące pytania (jak struktura pola elektrycznego dookoła elektronu - nie przekraczając jego masy) - problem jest głównie społeczny: że mainstream widzi perturbacyjne QFT jako jedyne słuszne podejście, ignorując brakujące problemy i pytania.
×