Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

raweck

Użytkownicy
  • Zawartość

    122
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana raweck w dniu 5 lipca 2017

Użytkownicy przyznają raweck punkty reputacji!

Reputacja

6 Obiecująca

O raweck

  • Tytuł
    Gwarek

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Poznań
  1. raweck

    Religijne dogmaty (offtop z „Bilionowe Apple”)

    Z jednej strony krytykujesz wiarę, a z drugiej strony strony próbujesz argumentować opierając się na wierze w teorie spiskowe? Abstrahując od tego, że trudno obiektywnie powiedzieć, co to znaczy zły, co to znaczy dobry. Tak jak wśród Niemców byli źli i dobrzy, tak w Kościele są źli i dobrzy. Jedni i drudzy w różnych okresach historii mieli u władzy różny procent jednych i drugich. Naród, organizacja, rasa, partia, płeć, itd. to tylko pewna klasa (używając języka matematycznego) ludzi. Czy naród nie posiada własnej ideologii? W normalnej sytuacji raczej nie powołałbym się tutaj na Wikipedię, ale ponieważ sam się na nie powołujesz, to ułatwię sobie sprawę, bo tutaj jest to opisane najbardziej lapidarnie: " Ideologia – powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu klasowego lub grupowego albo narodowego." Co jest właściwie prawdziwym tematem tej dyskusji?
  2. raweck

    Religijne dogmaty (offtop z „Bilionowe Apple”)

    Czy z analogicznego powodu gardzisz, na przykład, Niemcami?
  3. raweck

    Bilionowe Apple

    Poczułbym się dużo lepiej, gdyby to była prowokacja... Szanse na to są chyba takie jak na kupienie akcji Kościoła. Swoją drogą to mógłby być ciekawy pomysł na scenariusz filmowy: prywatyzacja Kościoła. Emisja akcji w celu utworzenia nowych ośrodków misjonarskich. Budowa szkół i szpitali. Pozyskanie nowych wiernych. Wykształceni i pod opieką medyczną generują wyższe PKB dzieląc się nim na tacy, generując kasę na dywidendę. Tylko, że w rzeczywistości takie emisje akcji faktycznie mają miejsce. Niebieski Depozyt Papierów Wartościowych skrzętnie rejestruje kto dorzucił się jakim procentem swojego wdowiego grosza. Dywidenda zostanie wypłacona po śmierci...
  4. raweck

    Bilionowe Apple

    Ta dyskusja przestała już być merytoryczna...
  5. raweck

    Dynamiczne opłaty remedium na korki drogowe?

    Jak to jest, że w jednym fragmencie chcesz wprowadzać podatki nie próbując zrozumieć przyczyny (braku powszechności telepracy), a w drugim zarzucasz innym (że poganiają podatkami oraz nie próbują zrozumieć przyczyny i skutku korków)?
  6. raweck

    Bilionowe Apple

    Oczywiście, że ma wartość. Jest opiniotwórcza, potrafi wywierać wpływ na wielu ludzi. To jest obiektywna wartość choćby dla działów marketingu, PR, polityków. Firmy i nie tylko firmy płacą za taki "towar" duże pieniądze. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego? Oczywiście, że tak. Czym jest wartość według ciebie? Wartość wynika z tego ile ktoś w danym momencie chce za to zapłacić. Ile jest warty litr wody? Na czystym brzegu jeziora Bajkał pewnie nic. Na środku Sahary nawet czyjeś życie, jeżeli nawet nie jest bezcenna. Wartość zależy od stosunku popytu do podaży, która może zmieniać się w czasie, przestrzeni i relacjach podmiotów. I tutaj jesteś w błędzie. Firma była dużo warta tylko poprzez swoją kapitalizację. Jej akcje były dużo warte, ponieważ popyt na te akcje przewyższał podaż. Jeżeli miałeś akcje, to mogłeś je w takiej cenie sprzedać. To była realna wartość tych akcji w danym momencie czasowym. Niekoniecznie firmy. Na pewno wiesz, że nie ma jednej wartości firmy. Jest na przykład wartość księgowa. Jest odniesienie kapitalizacji do zysku. Można by dalej wymieniać. To wszystkie elementy wynikają z tego, że nie ma jednej obiektywnej wartości. Wszystko zależy od tego przez pryzmat czego spojrzymy na firmę. To, że firma ma potencjał, nie znaczy, że z niego skorzysta. To czy uda się z tego skorzystać może zależeć od wielu czynników, takich jak ludzie zarządzający, ale także zachowań rynku. Nie wiesz, możesz tylko zgadywać z jakim prawdopodobieństwem może się to udać i przełożyć to na własną wycenę danej firmy. Na giełdzie generalnie pesymiści sprzedają optymistom. Mafia działa wbrew prawu. Jeżeli widzisz, że łamie prawo zgłoś to. Prawo powinno być egzekwowane od wszystkich. W kościołach bywam raczej tylko zwiedzając je jako elementy historii ludzkości. Co nie znaczy, że czasem nie wezmę udziału w jakimś nabożeństwie dotyczącym moich znajomych. Ateista chyba nie ma zakazu pojawienia się na mszy świętej? Co więcej, czasem rzucę też coś na tacę. W końcu dla ateisty, to rodzaj wydarzenia kulturalnego, to jeżeli mogę, dlaczego nie miałbym zapłacić za opcjonalny bilet wstępu? Jeżeli instytucja kościoła kiedyś upadnie, to nie będzie to oznaczało, że nie miał on wartości. Dla wielu wykonał konkretną pracę. Czy sól jest dużo, czy mało warta? Wiesz, że w XIV wieku była nazywana białym złotem? Wiesz, że była przyczyną wielu konfliktów, płacono solą, wymierzano kary przeliczane na ilość soli? Ile musisz zapłacić obecnie za sól w sklepie? Kosztuje grosze, prawda? Czy to znaczy, że sprzedający ją kiedyś byli mafijnymi oszustami?
  7. raweck

    Dynamiczne opłaty remedium na korki drogowe?

    BARDZO MĄDRZE NAPISANE! BRAWO To było tak nierozsądnie napisane, że nawet tego nie komentowałem, ale jeżeli ktoś to jeszcze pochwala, to muszę się do tego odnieść. Firma nie korzysta z telepracy, bo ma taką fanaberię. Utrzymywanie stanowiska pracy w siedzibie firmy kosztuje. Jeżeli telepraca będzie opłacalna, to będzie rozprzestrzeniać się na rynku, ponieważ każda zdrowa firma dąży do maksymalizacji zysku. Nie zawsze jest jednak możliwa. Współpracuję z programistami. Często pojawia się tutaj telepraca, ale nie jako stała forma współpracy. Telepraca ma wiele zalet, ale ma też wady. Nie integruje pracowników tak jak praca na miejscu. W moim konkretnym przypadku wykształcenie nowego pracownika jest bardzo kosztowne i czasochłonne. Z tego powodu ważna jest niska rotacja pracowników. Jednym ze sposobów osiągnięcia tego jest budowanie odpowiedniej atmosfery pracy i integracji pracowników. Abstrahując od tego, że Państwo powinno jak najmniej wtrącać się w biznes ponieważ zarówno subsydia i dodatkowe podatki wypaczają rzeczywistość: Zwroty typu: - "firmy, które mogą zatrudniać telepracowników, ale tego nie robią" - "płaciły te właśnie powiększone stawki, nie mogąc nimi jednocześnie obciążać końcowego produktu lub wypłat pracowników" są infantylne Nie da się ani tego obiektywnie ocenić, ani wyegzekwować.
  8. raweck

    Dynamiczne opłaty remedium na korki drogowe?

    Spójrz na zakorkowaną ulicę. Co widzisz? w większości aut siedzi jedna osoba: kierowca. Dlaczego? - Wygodniej wsiąść do auta w garażu i wysiąść w miejscu docelowym zamiast dojść na przystanek i czekać na autobus, szczególnie jeśli pogoda nie jest sprzyjająca, a przystanek odległy. - Przemieszczający zmoknie po drodze albo ugotuje się w środku transportu, często w niewybrednie pachnącym towarzystwie. - Autobus z reguły też stoi w korkach. Tramwaj i metro oczywiście w tej kwestii mają przewagę. Czyli niezależnie od tego czy podróżny przemieszcza się sam czy z kimś wybiera najwygodniejszy dla siebie scenariusz. Jestem kierowcą. Korzystam także z komunikacji publicznej. Podpisuję się pod powyższym. Karanie mandatami, bo tak postrzegam dodatkowe opłaty za przejazd o "niewłaściwej godzinie", to infantylne rozwiązanie. Jestem w stanie zrozumieć opłaty za przejazd pustym autem osobowym prowadzonym tylko przez kierowcę, tylko jak to egzekwować? System automatycznego poboru opłat na autostradzie powinny być maksymalnie proste, aby ludzie chcieli ich używać. Powinny bazować na istniejących rozwiązaniach technicznych, np na aplikacjach w smartfonach. GPS, dostęp do internetu, Blutooth, Wi-Fi, opcjonalnie OCR tablicy rejestracyjnej - te technologie powiązane ze sobą mogą dawać precyzyjną informację o aktualnym samochodzie zbliżającym się do bramki na autostradzie. Zakładam, że auto nawet nie musiałoby się zatrzymywać. Na pasie którym przejechałoby auto bez aplikacji może działać coś w rodzaju fotoradaru i odpowiedniej opłaty po fakcie za nieopłacony przejazd. 100 osób w autobusie a 100 osób w samochodach. Załóżmy średnio po 1,5 osoby na samochód, czyli około 60 samochodów zaokrąglając w dół. Ile miejsca zajmuje jeden autobus, a ile zajmuje 60 samochodów? Czy komunikacja powinna być opłacana z podatków? Nie wiem... Na pewno brak sensownego połączenia powoduje, że często wybieram auto zamiast komunikacji publicznej. Wydaje się, że metro najlepiej rozwiązuje korki. Nie jeździ na trasach kolizyjnych. Jest niewrażliwe na pogodę. Niestety jest drogie w realizacji.
  9. raweck

    Bilionowe Apple

    Jeżeli potrafią zebrać ludzi z całego świata i uzbierać miliard złotych, to firma nie jest bezwartościowa. Oznacza to, że mają ogromny autorytet. Sama cena akcji (np. 1gr) nic nie mówi. Dopiero cena w powiązaniu z ilością sprzedawanych akcji ma znaczenie. Zauważ, że przy emisji akcji jest coś takiego jak prawo poboru, a konkretnie mam tu na myśli wartość tego prawa. Dzięki czemu przy sprzedaży nowej akcji za 1gr nie tracą (w odniesieniu do wartości posiadanych akcji) aktualni akcjonariusze.
  10. raweck

    Bilionowe Apple

    Zapominasz o jednym "drobiazgu". Musiałbyś znaleźć miliard ludzi, którzy będą chcieli je kupić za złotówkę. Tak zwane rozwodnienie akcji. Cena jednej akcji ma sens w stosunku do zysku, do wartości księgowej i w kontekście kapitalizacji (oczywiście trochę upraszczając). Sama cena jednej akcji nie mówi nic, ponieważ akcja kosztująca np. 1000 zł może być bardziej atrakcyjna cenowo dla inwestora niż akcja kosztująca 1 zł. No chyba, że przez wartość jednej akcji nie postrzegasz jej ceny, tylko jej cenę w stosunku do wspomnianych wcześniej wartości. Wtedy jednak wracamy do odniesień o których wcześniej pisałem.
  11. raweck

    Elastyczny diament

    Ciekawe, czy udałoby się stworzyć diamentowe rurki na kształt łodygi trawy?
  12. raweck

    Komu powierzamy swoje sekrety?

    Chyba mała sprzeczność?
  13. raweck

    Komu powierzamy swoje sekrety?

    Zgadza się, że gdzieś jest stan zero. Stan zero jest jednak rzadszy niż stan niezerowy. Nie wymieniamy otoczenia codziennie. Innymi słowy częściej funkcjonujemy w stanie niezerowym. Natomiast jeżeli chcemy, aby ktoś powierzył nam swój sekret, to najprostszą metodą jest podzielić się najpierw własnym. Będąc w stanie zerowym z jakimiś osobami, chcąc podzielić się jakimś sekretem poszukamy osób z którymi jesteśmy już w stanie niezerowym. Podsumowując: 1. Mówiąc o laboratoryjnym przypadku sytuacji zerowej: OK, tak to zapewne jest. 2. Patrząc na życie, działanie w stanie zerowym jest dużo mniej prawdopodobne, czyli wtedy inne czynniki mają większe znaczenie. Czemu mają służyć wnioski z tego eksperymentu?
  14. raweck

    Komu powierzamy swoje sekrety?

    Postawiłbym tezę, że istotniejsza jest tutaj reguła wzajemności. Jeżeli ktoś nam zaufa, powierzy swój sekret, to tym łatwiej powierzymy tej osobie własny sekret. Innymi słowy: ująłbym tak: Ktoś, kto chce, by powierzano mu tajemnice, powinien podzielić się własną tajemnicą i wykazywać empatią. Nie przekreślam asertywności i empatii, tylko ośmielam się stwierdzić, że pominięto inny, istotny element tej układanki.
  15. raweck

    Co ósma osoba ma na dłoniach ślady narkotyków

    W takim razie pytanie ile tego jest w żywności? W jakich ilościach przyjmujemy to nieświadomie? Oczywiście w takich ilościach oddziaływanie może być żadne... Może być, ale nie musi...
×