Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją od 23.05.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Ludzie, ale o czym ta dyskusja ? Gartner nie bierze pod uwagę firm o obrocie niższym niż 1mld $ W artykule jest mowa o gotowych kompach, do których zaliczają się między innymi laptopy. Maszyny takie w krajach jak USA miały kiedyś nawet 90% udziałów, od prawie dwóch dekad ich udziały spadają, pecety "składają" coraz mniejsze firmy a ich sprzedaż nigdy nie była brana pod uwagę. Dowodem na to o czym piszę, jest ciągle rosnąca sprzedaż komponentów idących kanałami "detalicznymi". Lokalnie (przy skali o jakiej mowa) działające firmy podobne do naszych Moreli, Komputronika itp obecnie mają co raz większe udziały rynkach.
  2. 1 punkt
    Ano najprościej zniknąć populację tak zdestabilizowaną. Patrz eksperyment Calhouna. Może podzielisz się odnośnikami do? Ja słyszałem tylko o Calhounie, a chętnie uzupełnię wiedzę.
  3. 1 punkt
    Nie wiedziałem, że mamy aż tylu klimatologów zajmujących się globalnym ociepleniem. A oni oprócz podpisania petycji mają jakieś opublikowane prace naukowe na ten temat? Dobrze by było aby nie były sponsorowane hahaha
  4. 1 punkt
    Jak to? A to? Dobór to synonim presji, selekcji. Także tego... nie rozumiem który włos dzielimy i na ile części?
  5. 1 punkt
    Nie tylko powiedziałem na czym polega bug, ale jeszcze byłem pierwsiejszy
  6. 1 punkt
    Wzięli pod uwagę produkcję żywności dla turystów - to gdyby turysta siedział w domu, to niczego by nie jadł? :d
  7. 1 punkt
    To jasne że np na skrzyżowaniach będzie jakaś infrastruktura komunikująca się z autonomicznym autem. Ale stworzenie dokładnej mapy nie jest, wydaje mi się takie trudne. Na drogach jest coraz więcej samochodów wyposażonych w różne czujniki itp. coraz więcej aut jest cały czas połączona z siecią. Wystarczy wypracować standard i zbierać dane ze zwykłych samochodów wyposażonych w te sustemy. Podobnie dzieje się np w mapach Googla przy określaniu natężenia ruchu. Więc jeśli ktoś się za to poważnie zabierze to kwestia max kilku lat.
  8. 1 punkt
    https://www.miejski.pl/slowo-W+razie+_"w_"
  9. 1 punkt
    (Od razu ostrzegam że się rozpisałem z dygresjami i nie liczę na to że ktoś to przeczyta ) "Natura" i owszem problemy ograniczonej puli genetycznej likwidowała, ale wracając do pytania. Co w razie "W"? Czy jako cywilizacja jesteśmy obecnie w stanie ... w razie kataklizmu ogarniającego całą planetę ... powiedzmy stworzyć zamkniętą społeczność, czy społeczności? Wiem że to scenariusz dziesiątek publikacji z zakresu SF. Zimnowojenne schrony atomowe, kolonie na innych ciałach niebieskich, i tym podobne. Szkopuł w tym że to beletrystyka a w realnym życiu? Chińczycy pod Pekinem mają monstrualny kompleks bunkrów, to samo (podobno) Moskwa. Na całym świecie rozsiane banki nasion. Większość krajów rozwiniętych ma zabezpieczone w odpowiedni sposób dziedzictwo naukowe i kulturalne. O tych projektach przynajmniej się słyszało. ... Teraz w tym monnecie coś w nas trafia pandemia, meteor, rozbłysk słoneczny, et cetera, grunt że populacja spada z poziomu 7 miliardów do optymistycznie paru milionów ludzi którzy zdołali się ukryć w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, wojskowi, naukowcy, politycy, miliarderzy, więc ludzi nieprzypadkowych o określonych umiejętnościach, wiedzy i z dostępem do zasobów. Scenariusz w miarę realny? Jak by to wyglądało? Czy by przetrwali? Czy mieli by perspektywę rozwoju (odbudowa cywilizacji), czy dogorywali by w ruinach starej. A skąd te pytania i co mnie skłoniło do ich zadania? Jak tylko przeczytałem artykuły przypomniałem sobie inny z przed paru lat o kondycji naszej rodzimej Obrony Cywilnej. Z racji ustawowego obowiązku dokonywano inwentaryzacji sprzętu, obiektów, sprawdzano gotowość do podjęcia zakładanych działań. i ... klops. Tak więc wzięło mnie na rozważania, co by było gdyby, optymistą nie jestem. Półtorej miesiąca na zapasach przetrwam (gdzie i jak to inna kwestia), ale chciałbym przynajmniej wiedzieć. Jako gatunek przetrwamy? Są jakieś oficjalne, współczesne i dostępne dla ogółu analizy, raporty, opracowania, schematy procedur co można podlinkować. Te do które można na szybko wygooglować odnoszą się do okresu Układu Warszawskiego nie dość że fragmentaryczne to i niewiele z nich wynika. Technologia poszła naprzód, możliwości są większe. O ile poradniki z czasów zaszłych jak poradzić sobie w warunkach skrajnych, odkopywane z półek bibliotek osiedlowych przez entuzjastów preperingu nadal są przydatne, to nie ma w nich informacji o: gdzie w mojej okolicy jest sprawny schron, bunkier przeciwlotniczy jakie procedury obowiązują ludność cywilną (aktualne) jak przebiegają drogi ewakuacji z ośrodków miejskich gdzie znajdują się awaryjne źródła wody (pompy miejskie, takie z rączką) To wszystko warto by wiedzieć przed tragedią, bo umówmy się nie wiadomo jak będą funkcjonowały służby, czy będą funkcjonowały. Pomijając to że zasadniczej służby wojskowej niema (a w ramach niej człowiek coś tam wiedzy podłapał), nie każdy służy w formacjach mundurowych Wojsko, WOT, Policja, Straż Pożarna, jednostki ratunkowe: GOPR, WOPR czy biały personel (też mają przeszkolenie w razie "W"). Jako cywil chciałbym żeby w ramach szkoły, studiów, szkoleń BHP, były przekazywane informacje z zakresu Obrony Cywilnej, Albo żeby władza reaktywowała obowiązkowe szkolenie wojskowe (dla obu płci). Nie piszę tego jako wielki entuzjasta militaryzacji, ale jako "cykor" który chciałby wiedzieć jak przeżyć. A jak nie to Bill Gates, Warren Buffett, rodzinka Rokefelerów i reszta miliarderów gdzieś wypłyną ... może.
  10. 1 punkt
    Z tego co pamiętam, to przy zamkniętej populacji potrzeba minimum 1000 członków aby nie doszło do niekorzystnych zmian genetycznych. Jeśli mamy do czynienia z małymi grupami o dużej dzietności i kontaktach oraz wymianie osobników populacji raz na jedno-dwa pokolenia, to możliwe jest uzyskanie zbliżonych efektów przy znacznie mniejszej ilości. Rozsądny szaman/wódz/kapłan/starszy zdawał sobie sprawę z zagrożeń rozmnażania wsobnego i pilnował aby utrzymać normy socjalne ograniczające takie sytuacje. A czego nie udało się upilnować to rozwiązywała natura, jednostki z dużymi defektami nie miały szans na dojrzewanie i dalsze przekazywanie niekorzystnych mutacji.
  11. 1 punkt
    A szczególnie przed pisaniem o tym na publicznie dostępnym forum, do którego danych będzie można uzyskać bezproblemowy dostęp tak długo jak będzie istniała nasza cywilizacja dzięki archiwom google, wayback machine, itp.
  12. 1 punkt
    Przepraszam za praktyki gornicze ale z ciekawosci musze. Do jakiego mniej wiecej rozmiaru planety typu ziemskiego mozliwe jest istnienie na niej zycia typu ziemskiego? Czy gdyby promien ziemi mial o 50% wieksza dlugosc to ewolucja tutaj przebieglaby podobnie? Wyobrazcie sobie identyczna ziemie, z identycznym rozkladem ladow i oceanow tylko z promieniem bliskim 10000km. Jak taka zwiekszona izolacja ladow moglaby wplynac na rozne cywilizacje? Czy jesli wzrost promienia skutkowalby analogicznym wzrostem masy (wzrost grawitacji proporcjonalny do wzrostu objetosci/masy planety przy tej samej sredniej gestosci) to o ile bylibysmy nizsi zwazywszy na znacznie zwiekszona grawitacje? Tzn. zdaje se sprawe z tego, ze jesli planeta bylaby tyle wieksza i podobna do ziemi to i srednia gestosc mhsialaby jej wzrosnac bo wzrost objetosci/masy scisnalby ja na skutek grawitacji.
  13. 1 punkt
    W marcu bieżącego roku w Chinach sprzedano 59 000 samochodów elektrycznych. Tym samym sprzedaż tego typu pojazdów wzrosła o 85% rok do roku. W I kwartale 2018 całkowita sprzedaż pojazdów elektrycznych w Państwie Środka wyniosła ponad 122 000 sztuk. Znaczącym graczem na chińskim rynku jest miejscowa firma BYD (Build Your Dreams). Marzec był dla niej drugim najlepszym miesiącem w historii. BYD sprzedała wówczas 13 100 samochodów. Lepszy był tylko grudzień ubiegłego roku, kiedy to sprzedaż sięgnęła 16 000 sztuk. Przedstawiciele BYD mają nadzieję, że wkrótce będzie jeszcze lepiej, gdyż zadebiutuje sedan Qin oraz SUV Tang. Dlatego też przedsiębiorstwo ma nadzieję, że w drugiej połowie bieżącego roku będzie każdego miesiąca sprzedawało ponad 20 000 pojazdów elektrycznych. Tym samym chińska firma będzie mogła mierzyć się z Teslą, która planuje tygodniową sprzedaż na poziomie 5-6 tysięcy sztuk samochodu Model 3. W Chinach najlepiej sprzedają się niewielkie samochody elektryczne o zasięgu 100-250 kilometrów. Jednak nie tylko takie pojazdy znajdują nabywców. Powodzeniem cieszy się najnowszy SUV BYD model Song EV400 o zasięgu 350 kilometrów, który przyspiesza od 0 do 100 km/h w ciągu 4,8 sekundy. Pojazd jest sprzedawany za mniej niż 30 000 dolarów. « powrót do artykułu
  14. 1 punkt
    Rozszerz proszę wypowiedź. Jakoś nie mogę skojarzyć tego z piramidą żywieniową. Przeczytałem notkę na wiki i nie mogę pojąć, poza tym, że twórca tej fundamentalnej zasady jawi mi się teraz jako lewicowy utopista. Tym dziwniej mi, że się na niego powołujesz. I nie, wspólny Nobel z Haykiem nie wystarczy. Metyfory (tak wiem, metafory) Bastiata też pasują tu jakoś mało... BTW całe PKB jest tak liczone. Płacę fryzjerowi i PKB rośnie - stajemy się bogatsi - absurd. @wilk: psy nie jedzą kotów , chętnie je ganiają bo one tak fajnie uciekają, ale na tym się kończy. Jako mieszkaniec blokowiska, uważam koty za moich sprzymierzeńców. Trzymają faunę piwniczną i gołębie pod kontrolą - choć tu przydałby się jaki sokół w okolicy - te latające szczury są naprawdę uciążliwe. Wolne koty żyją dość krótko, podobno, jakieś 3 lata. Mają mocno pod górę w porównaniu z kotem domowym i nie ma ryzyka eksplozji populacji. robimy oftopa stulecia? "Bastiat i Myrdal a sprawa kota piwnicznego"
  15. 1 punkt
    Wie pan jak to zauważono? Z pewnością nie na oko.
  16. 1 punkt
    Jest tutaj: http://kopalniawiedzy.pl/konkursy/Zapraszamy-do-wielkanocnego-konkursu-Do-wygrania-egzemplarz-ksiazki-Pierwsze-znaki,27988
  17. 1 punkt
    Po ciężkich bojach udało się przywrócić automatyczną publikację wątków do artykułu. Przyjemnego komentowania
  18. 1 punkt
    Ciepłych, spokojnych Świąt Wielkanocnych. Z rodziną przy stole, pysznymi potrawami i mokrym Dyngusem. Ania, Jacek i Mariusz « powrót do artykułu
  19. 1 punkt
    To prawda, a z drugiej strony również to, że autycy w odpowiedzi na najprostsze bodźce zewnętrzne są przytłoczeni przez nadmiar przetwarzanych informacji i powoduje to dyskomfort. PS. Nic "nadnaturalnego" tu nie występuje. Co najwyżej są one "nadzwyczajne".
  20. -1 punktów
  21. -1 punktów
    Złapałaś wilka.
  22. -1 punktów
    A my i tak " w niebo ślem rakiety": https://wiadomosci.wp.pl/panstwowa-fucha-ojca-prezydenta-polski-jan-duda-zarobil-70-tysiecy-6247442318444161a
  23. -1 punktów
    Grupa 0, to uniwersalny dawca krwi (AB biorca).
  24. -1 punktów
    Po to powstały WOT. Raczej tak. Ale to zależy od charakteru czynnika powodującego wymieranie. Zakładając jednak że pytanie nie jest bezprzedmiotowe przy założeniu że czynnik ustępuje lub nie dotyczy tej populacji to: powinni przetrwać. Aczkolwiek dużo zależy od rozmnażania. A jak widać nawet w sprzyjających warunkach może być z tym źle. Zakładając że ich rząd nie przyjąłby modelu chińskiego w rodzaju: jedno dziecko na rodzinę albo zachodniego w rodzaju: więcej dzieci jest w małżeństwach jednopłciowych - to powinni przetrwać. Ludzie generalnie są stworzeni do przetrwania chyba że wszelkimi sposobami z tym przetrwaniem walczą.
  25. -1 punktów
    Błądzi pan tak, jak błądzić bardziej nie można. Pan również lubi wsadzać armacie od przodka? Jak niby nieaktywny w rządzie "mistrz" m? Zakładając, że czynnik zadający pytanie, do którego inny czynnik, który sili się na odpowiedź – jaka by nie była – spróbuje ogarnąć odpowiedź, która (co prawda) jego nie dotyczy, bo ten, który próbuje odpowiedzieć, na głowie stając, nie bardzo rozumie, o co mu samemu chodzi. Panie thikim, ogarnij się pan. Tak z grubsza chociaż. Szanowny panie. Szanujemy pana prywatność. Rób to pan bez przechwalań. 10 razy 500 plus masz już pan w końcu. Masz to pan z moich podatków. Pomyśl pan jeszcze raz, bo ja nie jestem króliczką.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×