Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.05.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    (Od razu ostrzegam że się rozpisałem z dygresjami i nie liczę na to że ktoś to przeczyta ) "Natura" i owszem problemy ograniczonej puli genetycznej likwidowała, ale wracając do pytania. Co w razie "W"? Czy jako cywilizacja jesteśmy obecnie w stanie ... w razie kataklizmu ogarniającego całą planetę ... powiedzmy stworzyć zamkniętą społeczność, czy społeczności? Wiem że to scenariusz dziesiątek publikacji z zakresu SF. Zimnowojenne schrony atomowe, kolonie na innych ciałach niebieskich, i tym podobne. Szkopuł w tym że to beletrystyka a w realnym życiu? Chińczycy pod Pekinem mają monstrualny kompleks bunkrów, to samo (podobno) Moskwa. Na całym świecie rozsiane banki nasion. Większość krajów rozwiniętych ma zabezpieczone w odpowiedni sposób dziedzictwo naukowe i kulturalne. O tych projektach przynajmniej się słyszało. ... Teraz w tym monnecie coś w nas trafia pandemia, meteor, rozbłysk słoneczny, et cetera, grunt że populacja spada z poziomu 7 miliardów do optymistycznie paru milionów ludzi którzy zdołali się ukryć w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, wojskowi, naukowcy, politycy, miliarderzy, więc ludzi nieprzypadkowych o określonych umiejętnościach, wiedzy i z dostępem do zasobów. Scenariusz w miarę realny? Jak by to wyglądało? Czy by przetrwali? Czy mieli by perspektywę rozwoju (odbudowa cywilizacji), czy dogorywali by w ruinach starej. A skąd te pytania i co mnie skłoniło do ich zadania? Jak tylko przeczytałem artykuły przypomniałem sobie inny z przed paru lat o kondycji naszej rodzimej Obrony Cywilnej. Z racji ustawowego obowiązku dokonywano inwentaryzacji sprzętu, obiektów, sprawdzano gotowość do podjęcia zakładanych działań. i ... klops. Tak więc wzięło mnie na rozważania, co by było gdyby, optymistą nie jestem. Półtorej miesiąca na zapasach przetrwam (gdzie i jak to inna kwestia), ale chciałbym przynajmniej wiedzieć. Jako gatunek przetrwamy? Są jakieś oficjalne, współczesne i dostępne dla ogółu analizy, raporty, opracowania, schematy procedur co można podlinkować. Te do które można na szybko wygooglować odnoszą się do okresu Układu Warszawskiego nie dość że fragmentaryczne to i niewiele z nich wynika. Technologia poszła naprzód, możliwości są większe. O ile poradniki z czasów zaszłych jak poradzić sobie w warunkach skrajnych, odkopywane z półek bibliotek osiedlowych przez entuzjastów preperingu nadal są przydatne, to nie ma w nich informacji o: gdzie w mojej okolicy jest sprawny schron, bunkier przeciwlotniczy jakie procedury obowiązują ludność cywilną (aktualne) jak przebiegają drogi ewakuacji z ośrodków miejskich gdzie znajdują się awaryjne źródła wody (pompy miejskie, takie z rączką) To wszystko warto by wiedzieć przed tragedią, bo umówmy się nie wiadomo jak będą funkcjonowały służby, czy będą funkcjonowały. Pomijając to że zasadniczej służby wojskowej niema (a w ramach niej człowiek coś tam wiedzy podłapał), nie każdy służy w formacjach mundurowych Wojsko, WOT, Policja, Straż Pożarna, jednostki ratunkowe: GOPR, WOPR czy biały personel (też mają przeszkolenie w razie "W"). Jako cywil chciałbym żeby w ramach szkoły, studiów, szkoleń BHP, były przekazywane informacje z zakresu Obrony Cywilnej, Albo żeby władza reaktywowała obowiązkowe szkolenie wojskowe (dla obu płci). Nie piszę tego jako wielki entuzjasta militaryzacji, ale jako "cykor" który chciałby wiedzieć jak przeżyć. A jak nie to Bill Gates, Warren Buffett, rodzinka Rokefelerów i reszta miliarderów gdzieś wypłyną ... może.
  2. 1 punkt
    Z tego co pamiętam, to przy zamkniętej populacji potrzeba minimum 1000 członków aby nie doszło do niekorzystnych zmian genetycznych. Jeśli mamy do czynienia z małymi grupami o dużej dzietności i kontaktach oraz wymianie osobników populacji raz na jedno-dwa pokolenia, to możliwe jest uzyskanie zbliżonych efektów przy znacznie mniejszej ilości. Rozsądny szaman/wódz/kapłan/starszy zdawał sobie sprawę z zagrożeń rozmnażania wsobnego i pilnował aby utrzymać normy socjalne ograniczające takie sytuacje. A czego nie udało się upilnować to rozwiązywała natura, jednostki z dużymi defektami nie miały szans na dojrzewanie i dalsze przekazywanie niekorzystnych mutacji.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×