Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. Usher

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    Ujmę to inaczej: to nie były badania efektu placebo, ich rezultat jedynie sugeruje występowanie takiego efektu. Nie ma pewności, co to za efekt, bo sposób prowadzenia badań nie spełniał kryteriów badań placebo. Jednak naukowcy zamiast zbadać, czy to jest faktycznie efekt placebo (a to jest trudne do zrobienia), czy może odruch warunkowy (to sprawdzić łatwiej), próbują zbijać kasę na nieudokumentowanym odkryciu – i mogą się zawieść, jeśli nie wezmą pod uwagę tego, o czym pisze @bea. A może cząsteczki aromatu też mają działanie psychoaktywne, więc nie są placebo? Aha, w ewentualnych badaniach istotna też może być pora dnia czy stan najedzenia badanych – zapach ogólnie odbierany jako przyjemny w pewnych okolicznościach może zniechęcać (znowu trzeba wstawać do nielubianej pracy czy rozmawiać z nielubianym szefem-kawoszem) lub rozleniwiać (kawa po niedzielnym obiedzie).
  3. Rowerowiec

    Oryginalny rower trójkołowy – projekt studenta Politechniki Krakowskiej

    Kiedyś pracowałem w serwisie i miałem do naprawy rower trójkołowy z kołami skrętnymi z przodu. Zrobiony na listwie podobnie jak w ciągniku. W zakręty wchodził super i pod krawężniki dawał sobie radę lepiej niż normalny rower. A tutaj mamy jeszcze przechył i to już w ogóle musi działać lepiej. Ten mój niestety nie miał wychylenia i opony szybko się zużywały na zakrętach i objawiało się to większymi oporami przy skręcie, bo koła dążyły do prostowania. Konstrukcja była niezbyt sztywna.
  4. KopalniaWiedzy.pl

    Symbioza w nowym wydaniu

    Bakterie żyjące w wabiku (esca) elastycznej wici (illicium) żabnicokształtnych reprezentują 3., nieznany dotąd, typ symbiozy. Naukowcy z Uniwersytetu Cornella wyjaśniają, że występujący u samic narząd przypomina kij zakończony latarką, w której wnętrzu żyją bioluminescencyjne bakterie. Emitujący światło "obiekt" przyciąga potencjalne ofiary oraz partnerów. Autorzy publikacji z pisma mBio dodają, że żabnicoksztłatne spędzają większość swojego życia w kompletnych ciemnościach, na głębokości poniżej 1000 m, dlatego badanie ich jest naprawdę trudne. Ostatnio po raz pierwszy udało się zsekwencjonować i opisać genomy bakterii z wabika. Pozyskano je z okazów ryb, np. Melanocetus johnsonii i Cryptopsaras couesii, z Zatoki Meksykańskiej. Okazało się, że bakterie utraciły niektóre z genów potrzebnych do samodzielnego życia w wodzie. Stało się tak, bo ryby i mikroorganizmy rozwinęły ścisłe, korzystne dla obu stron związki: bakterie generują dla żabnicokształtnych światło, a ryby zapewniają im składniki odżywcze. Szczególnie interesujące [...] jest to, że ewolucja nadal trwa, mimo że same ryby wyewoluowały ok. 100 mln lat temu. Nie wiadomo czemu, bakterie nadal tracą swoje geny - opowiada prof. Tory Hendry. Amerykanie wyjaśniają, że w większości znanych relacji symbiotycznych między organizmami wyższymi i bakteriami chodzi o związek 1) między żyjącymi wolno bakteriami, które nie wyewoluowały, by podtrzymać symbiozę albo 2) o gospodarza i bakterie wewnątrzkomórkowe, u których w wyniku ewolucji doszło do znacznych redukcji genomu. Bakterie z wabika żabnicokształtnych reprezentują jednak 3. typ symbiozy. Wstępne dane sugerują, że te mikroorganizmy mogą się przemieszczać z esca do wody. To 3. rodzaj sytuacji, gdzie bakterie nie utykają ze swoim gospodarzem, ale widać zachodzącą nadal ewolucję. Badania pokazały, że w porównaniu do wolno pływających krewnych, u bakterii z wabika genom jest mniejszy o połowę. Mikroorganizmy straciły większość genów odpowiedzialnych za wytwarzanie aminokwasów i rozkładanie składników odżywczych innych niż glukoza. Sugeruje to, że żabnicokształtne zapewniają im m.in. aminokwasy. Co ważne, bakterie zachowały pewne geny przydające w się w wodzie; mają np. pełny szlak do wytwarzania wici. Choć znikła u nich większość genów zaangażowanych w wyczuwanie w środowisku wskazówek chemicznych związanych z pokarmem i innymi użytecznymi substancjami, kilka genów pozostało, dzięki czemu nadal istnieje zestaw bodźców (związków), na które mikroorganizmy te mogą zareagować. Bakterie zredukowały się więc do czegoś, co je obchodzi - podsumowuje Hendry. « powrót do artykułu
  5. 3grosze

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    1.Zgadzam się: wyzwolone zapachem kawy pobudzenie typowe dla reakcji na jej spożycie, to klasyczne warunkowanie pawłowskie (reakcja odruchowa na skojarzony bodziec). 2.Nie zgadzam się: czynnik obojętny jednak wywołał reakcję. A dla pogodzenia obu stanowisk: dzwonek Pawłowa i zapach kawy (różne od bodźca zasadniczego, a więc nie spełniające kryterium badania efektu placebo ) rejestrowane w mózgu przez, odpowiednio: ośrodki słuchu i węchu, wywołują cudownie reakcje fizjologiczne (wydzielanie śliny i zmianę samopoczucia). I tu zaczyna się placebo. Można się domyślać, że Twoje negatywne skojarzenia z kawą znalazłyby odzwierciedlenie w tym badaniu: poczułabyś się gorzej. Jak nie patrzeć: też placebo ( wiem co to nocebo).
  6. Naukowcy ze Stanford University wykorzystali namagnetyzowany przewód do przechwycenia komórek nowotworowych swobodnie poruszających się w krwi chorego. Technika ta może wkrótce posłużyć do wczesnej diagnozy nowotworów. Najpierw do układu krwionośnego wprowadza się namagnetyzowane nanocząstki, które przygotowano tak, by przyczepiały się do komórek nowotworowych. Po wprowadzeniu do żyły przewód wyłapuje te nanocząstki z przyczepionymi doń komórkami. Technika, którą przetestowano dotychczas na świniach, pozwala na wychwycenia od 10 do 80 razy więcej komórek nowotworowych niż inne techniki wykrywania nowotworów we krwi. To czyni ją potencjalnie bardzo użytecznym narzędziem do wczesnej diagnostyki. Może być ona wykorzystana również do oceny skuteczności terapii antynowotworowej. Jeśli terapia taka będzie skuteczna, we krwi powinno pojawić się więcej komórek, co jest spowodowane obumieraniem guza i odrywaniem się od niego komórek, następnie, po skurczeniu się guza, liczba komórek we krwi powinna się zmniejszyć. Naukowcy skupiają się na wykorzystaniu przewodu w nowotworach, jednak przyznają, że może on mieć znacznie szersze zastosowanie. Można go użyć w każdej innej chorobie, w przebiegu której we krwi pojawiają się charakterystyczne dla niej molekuły czy komórki. Wyobraźmy sobie, że badamy pacjenta pod kątem infekcji bakteryjnej, krążącego resztkowego DNA nowotworowego czy komórek odpowiedzialnych za stany zapalne. W każdym z tych przypadków przewód oraz nanocząstki pomogą wzmocnić sygnał i tym samym wykryć chorobę, mówi profesor Sanjiv Gambhir, główny autor badań. Nowa technika wykrywania komórek nowotworowych we krwi może okazać się bardzo użytecznym narzędziem. Teoretycznie do wykrycia nieprawidłowych komórek wystarczyłoby pobranie krwi i jej zbadanie pod mikroskopem. Problem jednak w tym, że w wielu przypadkach we krwi znajduje się bardzo mało komórek nowotworowych, pobierając więc krew możemy nie pobrać żadnej z nich. Przewód i namagnetyzowane nanocząstki powinny poradzić sobie z tym problemem. Niewielki przewód można umieścić w ciele pacjenta na dłuższy czas, co znakomicie zwiększa szansę, że przyczepią się do niego nanocząstki z dołączonymi do nich komórkami. Naukowcy nie starali się jeszcze o zgodę na przeprowadzenie testów swojej technologii na ludziach. Podczas badań na świniach przewód był wprowadzany do żyły w pobliżu ucha świni. Żyła ta jest podobna do żyły na ludzkim ramieniu. I to właśnie tam naukowcy mają zamiar umieszczać swój przewód. Wstępne wyniki badań są bardzo obiecujące. Wykazały one bowiem, że przewód, w porównaniu do 5-mililitrowej próbki krwi pobranej za pomocą strzykawki, przyciąga nawet 80-krotnie więcej komórek nowotworowych. Jego maksymalna skuteczność jest więc taka, jak skuteczność pobrania i przebadania 80 próbek krwi. A wszystko to w zaledwie 20 minut. « powrót do artykułu
  7. Jajcenty

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    Leki homeopatyczne są idealnym przykładem placebo w sensie Jajcentego, o ile mierzymy* skutek. Pacjent dostaje wodę i zdrowieje, mimo że miał grzybice ucha. To jest moc *) mierzymy, a nie pytamy: to jak się dzisiaj czujemy?
  8. Jajcenty

    Zidentyfikowano chleb co najmniej 4 tys. lat starszy od początków rolnictwa

    Niewielu rzeczy jestem pewien tak bardzo, ja tego, że nie jesteś autorem gramatyki języka polskiego. Popełniłeś zabawny lapsus, nie widzisz go, nawet kiedy zwrócono Ci na niego uwagę. Jak na aspirującego do tytułu Wiedzącego - słabo.
  9. Usher

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    @thikim Nie wszystkie środki homeopatyczne są tak rozcieńczone (czytaj nieobecne) jak w oscillococcinum. W homeopatii stosuje się różne stopnie rozcieńczenia, ujmując najprościej, proporcjonalne do aktywności substancji czynnej. Środki homeopatyczne są często preparatami złożonymi, więc substancje najsłabiej rozcieńczone są do możliwe wykrycia prostymi metodami analitycznymi. Przy większych rozcieńczeniach faktycznie może być średnio jedna cząsteczka substancji aktywnej w jednej dawce preparatu lub nawet mniej. Jeśli chodzi o placebo, to nie była definicja, tylko popularne ujęcie, dalekie od ścisłości, bo przy badaniu efektu placebo istotny jest też fakt niemożliwości szybkiego (organoleptycznego) odróżnienia placebo od lekarstwa. Opisane w artykule badania nie spełniają tego kryterium (i nie wiem jak można je przeprowadzić, aby je spełniały), więc nie można ich nazwać badaniami efektu placebo.
  10. grzegorj

    Zidentyfikowano chleb co najmniej 4 tys. lat starszy od początków rolnictwa

    Jak już wyżej pisałem, nie mogło. Niezręcznością było napisanie o mieleniu, przesiewaniu i zgniataniu przodków, a nie użycie słowa „przodkowie”, co także pisałem. Obecnie nie ma to już zresztą żadnego znaczenia, bo tekst artykułu został poprawiony.
  11. @bea. Po pierwsze, nie rozpychaj się swoimi dociekaniami. Nie do tego służy wytłuszczenie (pogrubienie) tekstu. Po drugie, obejrzyj sobie dowolny serial typu CSI. Teraz do rzeczy - jeśli pieprzyków jest mało, ich rozmiary mierzymy linijką i zapisujemy na piechotę. Robimy zdjęcie każdego pieprzyka z osobna, aby sprawdzić, czy nie zachodzi zmiana kształtu w czasie. Jeśli pieprzyków jest dużo, a taki problem poruszasz, można zapewne znaleźć wystarczająco mały w miarę płaski wycinek skóry, gdzie jest ich duże zagęszczenie. Zdjęcia robi się w tym samym miejscu (np. kładąc rękę na biurku) i przy tym samym oświetleniu (sztucznym, np. biurkową lampą halogenową). Zdjęcie robimy ze stałej wysokości (odległości), np. z górnej krawędzi monitora (możemy kupić statyw), a dla ułatwienia przeskalowania różnych zdjęć obok ręki na białej kartce kładziemy linijkę z wyraźną podziałką. Oczywiście rękę, kartkę i linijkę za każdym razem kładziemy w tych samych miejscach, np. zaczynając od krawędzi biurka. Rozmiary pieprzyków oczywiście też zapisujemy. Nawet proste darmowe aplikacje do obróbki zdjęć potrafią zrobić rzeczy następujące: - obrócić zdjęcie z dokładnością do jednego stopnia; - przeskalować jedno ze zdjęć, aby uzyskać dopasowanie obrazu (np. podziałki na linijce) z dokładnością do jednego piksela; - skorygować kolorystykę zdjęcia (możemy wykorzystać białą kartkę do korekty balansu bieli); - odwrócić barwy na jednym ze zdjęć (zamienić je w negatyw); - nałożyć negatyw na pozytyw (to już chyba nie wszystkie programy potrafią). Po nałożeniu na siebie jednego zdjęcia i jego negatywu w rezultacie powinna wyjść w miarę jednolita zbliżona do szarości płaszczyzna. Jeśli zrobimy korekcję barwną pozytywu, aby zasymulować zmianę oświetlenia, po nałożeniu nieskorygowanego negatywu płaszczyzna przestanie być jednolicie szara i jednobarwna - zmiany jasności i koloru będą odpowiadały zastosowanej korekcie, ale będą to zapewne przejścia gradientowe, płynnie rozmyte po całej powierzchni. Jeśli negatyw będzie przesunięty względem pozytywu, na zdjęciu pojawią się kontury obiektów przesunięte w jedną stronę; jeśli jedno zdjęcie nieco przeskalujemy, wszystkie obiekty zyskają konturowe obwódki. Jeśli po dopasowaniu przesunięcia, obrotu i skali nałożone zdjęcia nadal nieco się różnią, pozostaną widoczne wyraźnie odgraniczone przebarwienia i kontury różniących się szczegółów: - Ciemny pieprzyk na pozytywie starego zdjęcia i jasny negatyw powiększonego pieprzyka na nowym zdjęciu w sumie dadzą ciemną plamę starego pieprzyka i jasną obwódkę jego przyrostu. - Jeśli jeden z pieprzyków zmieni barwę, po złożeniu otrzymamy w tym miejscu plamę rozmiaru pieprzyka jaśniejszą lub ciemniejszą od otoczenia, być może zabarwioną na inny kolor. Teraz przystępujemy do pomiaru obiektów, których nie dało się dopasować, aby się upewnić, że różnica jest rzeczywista. Różnica może bowiem wynikać np. z pochylenia aparatu czy przekręcenia ręki, co wymagałoby kolejnej korekty przez nieproporcjonalne zniekształcenie (rzutowanie – kłaniają się podstawy rysunku technicznego) jednego z obrazów (a to potrafi nawet MS Paint!). W wolnej chwili możesz sprawdzić, czy zmyślam… @ex nihilo Zwróć uwagę, że ten test ma grać rolę badań przesiewowych. Zmniejszenie nietrafności z 20% do 10% to dwukrotne zmniejszenie zbędnych wydatków na kosztowne i czasem bolesne (biopsja) badania szczegółowe, więc się opłaca. Poza tym badania pomogą dokładniej określić współczynniki fałszywych pozytywów i fałszywych negatywów, a może się okazać, że tych ostatnich nie bardzo się da ograniczyć bez spełnienia dodatkowych warunków, a wtedyi test przestanie być tani albo ogólnie przydatny…
  12. ex nihilo

    Nauka w San Escobar

    No to wierzcie... Wasza sprawa, nie moja :D A o czymś takim jak prawdopodobieństwa słyszał? https://pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia) No i tyle. A czy przyjmiesz to do wiadomości, to mnie nie obchodzi. Do wierzenia Cię nie namawiam, bo to nie moja zabawka, ale jak chcesz, to sobie wierz (albo nie wierz).
  13. ex nihilo

    Zidentyfikowano chleb co najmniej 4 tys. lat starszy od początków rolnictwa

    Ale takie skojarzenia wywołać mogło, co - pomimo formalnej poprawności (pomijam "ziarna") - jest co najmniej niezręcznością, no chyba, że byłoby to celowe.
  14. ex nihilo

    Australijczycy opracowali test do wykrywania czerniaka za pomocą badań krwi

    Nie widzę sensu wieloletnich badań klinicznych i długotrwałej procedury dopuszczenia w przypadku testu, który nie powoduje jakiegokolwiek ryzyka dla pacjenta, nawet gdyby miał mieć skuteczność znacznie mniejszą niż 80%. Biurokratyczna bzdura.
  15. Wczoraj
  16. grzegorj

    Zidentyfikowano chleb co najmniej 4 tys. lat starszy od początków rolnictwa

    Na pewno tak. Po co się odzywasz, jak nie wiesz? Zapraszam do poczytania: http://grzegorj.5v.pl/ - a na drugi raz się nie ośmieszaj. Ja ci mam cytaty przytaczać? Kup sobie podręcznik biologii i sam przeczytaj. Skoro to pojęcie znajduje się w podręcznikach, to jest podręcznikowe, z definicji. Trudno dyskutować z kimś, komu nawet nie chce się przeczytać wypowiedzi, i jeszcze śmieje się potem głupawo. Pisałem przecież wyżej o wirusach, które uważane są za istoty, ale nie za żywe. A co do istot nieżywych... „istota sprawy” nie jest żywa. No, chyba że nadal uważasz, że jest. I co, kto się teraz z kogo śmieje? Jak powiedziałem, trudno dyskutować z arogantem, który próbuje śmiać się z tego, co mówi ktoś inny, a sam jest na tyle leniwy, że nawet nie raczy przeczytać, co tamtem napisał. Zdanie nie sugerowało znaczenia osobowego, bo termin przodek, choć ma rodzaj męskoosobowy, NIGDY nie sugeruje takiego znaczenia. W bardzo wielu kontekstach nie odnosi się bowiem do osoby. Jednak bez względu na to, do czego odnosi się termin przodek, zachowuje on rodzaj męskoosobowy i nie dopuszcza łączliwości z innymi formami niż męskoosobowe. Tak trudno to zrozumieć? Ja nie zamierzam wdawać się w pyskówki z dyletantem, któremu nie chce się czytać tego, co piszę, a mimo to usiłuje mnie przekrzyczeć. Nie zgadzasz się z tym, co napisałem, i próbujesz wypisywać coś całkiem innego, to przedstaw przykłady, które uzasadnią twoje stanowisko. Przecież podałem przykłady zdań nieodnoszących się do osób, w których użyto wyrazu „przodek” i oczywiście formy męskoosobowej (bo „przodek” jest rodzaju męskoosobowego). No ale skoro za mało było tych przykładów, proszę bardzo, jeszcze jeden. Przodkowie ssaków żyli w chłodnym klimacie, dlatego rozwinęli zdolność do utrzymywania stałej temperatury ciała. Czy takie zdanie sugeruje, że przodkowie ssaków byli osobami? Lekceważenie argumentów i przykładów, które świadczą na korzyść odmiennej opinii, i wypisywanie własnych poglądów BEZ podania jakichkolwiek argumentów jest przejawem braku kultury osobistej.
  17. Nawet jeśli kształt jednego nie będzie pozwalał na analizę porównawczą, to można opierać się o proporcje wobec innych pobliskich. Zresztą problemu z nałożeniem zdjęć na siebie w programie graficznym i porównywaniem raczej nie ma.
  18. Cukier poprawia pamięć u starszych osób i motywuje je do maksymalnego wysiłku podczas wykonywania złożonych zadań. Podczas badań prowadzonych przez zespół pod kierunkiem doktoranta Konstantinosa Mantantzisa zauważono, że zwiększenie poziomu cukru we krwi poprawia pamięć i wydajność u starszych osób oraz powoduje, że są one bardziej zadowolone podczas wykonywania zadań. Naukowcy podzielili badanych na kilka grup. W grupach ludzi w wieku 18–27 lat i 65–82 lat różne osoby otrzymały napój zawierający niewielką ilość glukozy lub napój ze słodzikiem, który miał spełniać funkcję placebo. Po jego wypiciu badani mieli do rozwiązania zadanie, a naukowcy sprawdzali zaangażowanie, liczbę punktów w teście pamięci, nastrój badanych oraz ich własną opinię na temat swojego zaangażowania w zadanie. Okazało się, że zarówno ludzie młodzi jak i starsi, którzy otrzymali napój z glukozą mocniej angażowali się w wykonanie zadania w porównaniu z grupami, które otrzymały napój ze słodzikiem. Tutaj jednak podobieństwa się kończyły. U osób starszych, którzy przyjęli glukozę zauważono też znacznie lepszą pamięć i lepszy nastrój w porównaniu z ich rówieśnikami, którzy spożyli słodzik. Takiego zjawiska nie zaobserwowano u młodych badanych. Co więcej, obiektywne testy wykazały, że starsze osoby, które spożyły glukozę, bardziej starały się wykonać zadanie, to gdy mieli sami ocenić swoje wysiłki, nie uznawali, by starali się bardziej niż zwykle. Naukowcy uważają, że krótkoterminowa dostawa energii w postaci zwiększonego poziomu glukozy we krwi była ważnym czynnikiem motywującym starszych ludzi do pracy na maksymalnych obrotach. Zaś zwiększona motywacja może wyjaśnić fakt, że osoby te czuły się też pewniej, zmniejszyło się ich postrzegania włożonego wysiłku oraz poprawiło nastrój. « powrót do artykułu
  19. Podczas International Joint Conference On Artificial Intelligence, która odbywa się właśnie w Sztokholmie, Future of Life Insitute zaprezentował dokument, którego sygnatariusze zobowiązali się do nieprowadzenia prac nad śmiercionośnymi autonomicznymi systemami bojowymi. Dokument podpisało ponad 160 organizacji i ponad 2400 osób. Wśród sygnatariuszy znajdziemy m.in. google'owskie DeepMind u jego założyciele czy Elona Muska. DeepMind to twórca algorytmów sztucznej inteligencji, które pokonały człowieka w go. My, podpisani poniżej, uznajemy, że decyzja o odebraniu życia człowiekowi nigdy nie powinna być podejmowana przez maszynę. Moralnym uzasadnieniem takiego stanowiska jest przekonanie, że decyzja o odebraniu życia nie może zostać podjęta przez maszynę, za którą to decyzję odpowiedzialni będą inni lub nikt. Argument praktyczny zaś brzmi: wprowadzenie do użytku śmiercionośnej, autonomicznej broni, która będzie wybierała cele bez interwencji człowieka, będzie miało destabilizujący efekt zarówno na państwa jak i na poszczególnych ludzi, czytamy w oświadczeniu. My, niżej podpisani, wzywamy rządy do stworzenia międzynarodowego prawa zabraniającego istnienia autonomicznych systemów bojowych. [...] nie będziemy nigdy uczestniczyli ani wspierali rozwoju, wytwarzania, handlu ani użycia śmiercionośnych autonomicznych systemów bojowych. Wzywamy firmy technologiczne, organizacje, liderów politycznych i społecznych oraz prawodawców i wszystkich innych ludzi do przyłączenia się do nas. Niezależnie od powyższego apelu 26 państw wezwało do nałożenia światowego zakazu tworzenia śmiercionośnych autonomicznych systemów bojowych. Państwa te to Algieria, Argentyna, Austria, Boliwia, Brazylia, Chile, Chiny, Kolumbia, Kostaryka, Kuba, Dżibuti, Ekwador, Egipt, Ghana, Gwatemala, Watykan, Irak, Meksyk, Nikaragua, Panama, Pakistan, Peru, Palestyna, Uganda, Wenezuela i Zimbabwe. Wśród instytucji podpisanych pod zobowiązaniem znajdziemy University College London, Europejskie Stowarzyszenie Sztucznej Inteligencji, portugalski Universidade NOVA czy Polskie Stowarzyszenie Sztucznej Inteligencji. Apel podpisało wielu naukowców zajmujących się robotami, informatyką i sztuczną inteligencją. Znajdziemy tam uczonych z Uniwersytetu w Montrealu, Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, New York University, MIT, Uniwersytetu Kalifornijskiego, Cornell University i wielu innych szacownych instytycji naukowo-badawczych. « powrót do artykułu
  20. Jakiś cytat? Na poparcie tezy że w szkołach podstawowych tego uczą Raczej nie powinni tego uczyć bo "istota żywa" nie jest pojęciem podręcznikowym. A czy istota może być nieżywa? Słowo "przodek" ma dużo znaczeń. O tym w jakim znaczeniu autor chciał go użyć świadczy całe zdanie. I pierwotne zdanie sugerowało rzeczywiście znaczenie osobowe.
  21. thikim

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    W homeopatii nie ma substancji czynnej w śladowych ilościach - nie powinno jej tam być w ogóle. Co do placebo nie możecie się dogadać bo stosujecie różne definicje. Ja przychylam się do definicji z której skorzystała bea. Jajcenty zastosował własną. A Usher coś pomiędzy.
  22. Usher - ale jednak fotografowanie ciała, to nie to samo co fotografowanie nieba. Ciało ma różne wklęsłości i wypukłości. Przecież tu nie chodzi tylko o liczbę pieprzyków, ale też ich kształt, fakturę, wymiary i zabarwienie. Ciężko zrobić dobrej jakości fotki, zawsze pod tym samym kątem, w tej samej perspektywie i oświetleniu... Jakoś sobie tego nie wyobrażam
  23. Istnieje już rozwiązanie, które astronomowie stosują do wykrywania nowych obiektów – porównuje się zdjęcia tego samego obszaru wykonane w odstępie czasu. W tym przypadku zamiast zdjęć nieba trzeba porównywać zdjęcia licznych pieprzyków. Może to robić sam pacjent, jeśli dostanie apkę na smartfona. Zadanie to nie przekracza możliwości gimnazjalisty, o czym świadczy choćby przykład z Polski: https://www.tp.com.pl/sierpc/odkryli-kolejna-asteroide.html
  24. Usher

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    W największym uproszczeniu placebo to bodziec zastępczy zamiast substancji czynnej lub substancja czynna w ilościach śladowych (homeopatycznych), które nie powinny wywołać oczekiwanej reakcji fizjologicznej badanych. W tym przypadku mamy i jedno, i drugie – zamiast kofeiny i innych substancji czynnych z kawy są tylko związki aromatyczne w ilościach śladowych (węch jest bardzo czuły). Wspominasz o psie Pawłowa, czyli o warunkowaniu, ale sugestia zbadania tej możliwości już jest zawarta wyżej – w tym, co pisze @bea.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×