Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Z ostatniej godziny
  2. mankomaniak

    Homo erectus wyginął przez lenistwo i konserwatyzm

    Konserwatyzm to nie przyczyna, a skutek niższej inteligencji. Wiadomo np., że konserwatyści (czyli prawica) ma ogólnie niższe IQ od lewicy.
  3. Rowerowiec

    Homo erectus wyginął przez lenistwo i konserwatyzm

    Czasem konserwatyzm pozwala po prostu żyć zgodnie z naturą. Nie wiem czy to do czego teraz doszła ludzkość, to idealne miejsce. Może po prostu zbadano za mało śladów działalności erectusa.
  4. Dzisiaj
  5. mankomaniak

    Religijne dogmaty (offtop z „Bilionowe Apple”)

    Co ty z tymi Niemcami. Powiedz to wprost: byli dobrzy i źli naziści. Są dobrzy i źli pedofile itd. (By the way co 20 ksiądz to pedofil (4% księży wg wikipedii)).
  6. wilk

    Od teraz w Chinach pstrąg to też łosoś

    Unii wolno, to czemu nie Chinom… ;-)
  7. 3grosze

    Religijne dogmaty (offtop z „Bilionowe Apple”)

    Nie komentowałem, bo thikim swój komentarz podsumował samokrytycznie:
  8. W Chinach oficjalnie stwierdzono, że pstrąg tęczowy może funkcjonować w handlu jako łosoś. Stało się tak po majowych doniesieniach Centralnej Telewizji Chińskiej (CCTV), że przez lata pstrągi były oznaczane i sprzedawane jako łososie. Wg nadawcy, aż 1/3 ryb sprzedawanych w Chinach jako łososie to de facto pstrągi z prowincji Qinghai. Zamiast zakazać tej praktyki, CAPPMA (China Aquatic Products Processing and Marketing Alliance), organizacja non-profit działająca pod egidą Ministerstwa Rolnictwa, orzekła jednak, że by ujednolicić przemysł, nazwę "łosoś" uznaje się za termin ogólny, obowiązujący w odniesieniu do wszystkich ryb z rodziny łososiowatych (Salmonidae). Zewnętrznie pstrąg tęczowy i łosoś nie są do siebie podobne, ale ich czerwonawe mięso trudno już odróżnić. Wiadomość podana przez CCTV rozjuszyła konsumentów, którzy zaczęli podnosić, że pstrąg uchodzi za rybę bardziej podatną na zakażenie pasożytami. Jedzenie jego surowego mięsa zwiększa więc ryzyko parazytozy. Krótko po doniesieniach medialnych w Sieci pojawiły się wpisy, że pstrągi z prowincji Qinghai są nie tylko zapasożycone, ale i często malowane, by bardziej przypominały łososie. Twierdzenia te zostały odrzucone przez China Fisheries Association (CFA), które oświadczyło, że krajowe pstrągi są higienicznie karmione i hodowane w warunkach kwarantannowych. CAPPMA uprasza firmy związane z rybołówstwem/przetwórstwem i restauracje, żeby oznaczały produkty, tak by konsumenci wiedzieli, skąd pochodzi ryba i jaki gatunek reprezentuje. « powrót do artykułu
  9. ex nihilo

    Religijne dogmaty (offtop z „Bilionowe Apple”)

    "woda to związek chemiczny wodoru." -> 100% poprawne
  10. SERS, niezwykle czuła laboratoryjna metoda analizy składu chemicznego, po dekadach od wynalezienia ma szansę się upowszechnić. Właśnie znika główna przeszkoda hamująca rozwój tej obiecującej techniki badawczej: niskiej jakości podłoża, na które nanoszono próbki. Nowe podłoża, gwarantujące powtarzalność pomiarów i odpowiednie wzmocnienie sygnałów, są już dostępne dzięki naukowcom z Instytutu Chemii Fizycznej PAN w Warszawie. Kolejny skok jakościowy w technikach detekcji niewielkich ilości związków chemicznych będzie z dużym prawdopodobieństwem związany ze wzmacnianą powierzchniowo spektroskopią ramanowską (Surface Enhanced Raman Spectroscopy, SERS). SERS jest techniką znaną od dekad, o potencjalnie znakomitej przyszłości. Pojawiają się na przykład koncepcje mikroskopów ramanowskich, zdolnych do śledzenia pojedynczych cząsteczek chemicznych bez ich wcześniejszego znakowania, tak uciążliwego np. we współczesnej mikroskopii fluorescencyjnej. Szerokie stosowanie SERS było dotychczas radykalnie ograniczone z uwagi na niską jakość podłoży, na które należało nanosić badany roztwór, żeby otrzymać odpowiednie wzmocnienie sygnału. W Instytucie Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk (IChF PAN) w Warszawie już kilka lat temu zaprezentowano prototypowe podłoża spełniające wszystkie wymogi niezbędne do przekształcenia SERS w rutynową, powszechną technikę laboratoryjną. Obecnie, po kolejnych udoskonaleniach i testach, nowe podłoża, już z normami ISO, stają się dostępne dla wszystkich zainteresowanych dzięki działającej w ramach IChF PAN inicjatywie SERSitive (www.sersitive.eu), finansowanej ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Co ciekawe, rozpoczynająca się właśnie produkcja i dystrybucja podłoży SERSitive będzie prowadzona nie w odrębnej firmie, lecz w ramach działań statutowych IChF PAN. Informacje dotyczące podłoży SERS i ich produkcji przedstawiono na konferencji 20th International Conference on Spectroscopy and Spectral Analysis (ICSSA 2018), właśnie odbywającej się w Vancouver w Kanadzie. SERS wykorzystuje subtelne zjawisko fizyczne. Gdy światło pada na cząsteczkę, fotony są pochłaniane i wkrótce emitowane ponownie, niemal zawsze z tą samą energią co niesiona przez zaabsorbowany foton (jest to tzw. rozpraszanie rayleighowskie). Zdarza się jednak, że podczas absorpcji część energii pochłanianego fotonu zwiększy energię drgań lub obrotów cząsteczki. W takim przypadku emitowany nieco później foton będzie miał odrobinę mniejszą energię od pierwotnego. Analogicznie, może dojść do sytuacji, gdy energia wyemitowanego fotonu nieco się zwiększy, ponieważ uniesie on część energii drgań lub obrotów cząsteczki. Mówimy wtedy o rozpraszaniu ramanowskim. W zarejestrowanym widmie cząsteczki, po obu stronach częstotliwości typowej dla rozpraszania rayleighowskiego, pojawią się wówczas piki wynikające ze zjawiska Ramana. Sygnał ramanowski w widmie jest jednak bardzo słaby, ponieważ w ten sposób rozprasza się tylko jeden foton na miliony innych. Na szczęście od 1974 roku wiadomo, że sygnał ramanowski może się wzmocnić miliony, a niekiedy nawet miliardy razy, jeśli cząsteczki analizowanego związku będą osadzone na silnie schropowaconym podłożu. Główny problem z podłożami do SERS polegał na tym, że muszą one spełniać szereg kryteriów. Powinny być na przykład powtarzalne i jednorodne, a przy tym uniwersalne przynajmniej pod kątem zastosowań w badaniach określonej grupy związków chemicznych. Aby wyeliminować tło w widmach, podłoża muszą też być czyste, a jednocześnie powinny zapewniać duże wzmocnienie sygnału. Tymczasem dostępne do tej pory podłoża nie gwarantowały dosłownie niczego: sygnał ramanowski był raz wzmacniany, a raz nie, przy czym raz wzmocnienie mogło sięgać 100 tysięcy razy, a innym razem 10 tysięcy. Wyzwaniem okazało się nie tyle osiągnięcie dobrego wyniku w poszczególnych parametrach, ile spełnienie wszystkich wymogów jednocześnie. W praktyce skala trudności okazała się tak wielka, że przez kilkadziesiąt lat nikt nie wyprodukował podłoży gwarantujących zadowalającą jakość pomiarów! – wyjaśnia mgr Monika Księżopolska-Gocalska (IChF PAN), która pracuje w grupie prof. dr. hab. Roberta Hołysta i od początku prowadzi nadzór nad projektem SERSitive. Podłoża SERSitive powstają w procesie elektrochemicznego nanoszenia nanocząstek srebra i złota na szkło przewodzące, tzw. ITO (szczegóły procesu są chronione dwoma patentami). Wielkości nanocząstek wahają się od 50 do 200 nanometrów. Silnie schropowacone podłoża są dostępne w dwóch odmianach: pokrytej wyłącznie nanocząstkami srebra oraz hybrydowej, zawierającej nanocząstki i srebra, i złota. Płytki mają rozmiary 9x7x0.7 mm, przy czym obszar aktywny ma wielkość 4x5 mm. Rozmiary płytek zostały tak dobrane, aby łatwo było nakroplić roztwór, a kropla dobrze się rozprowadziła. W razie potrzeby płytkę można nawet zanurzyć w niewielkim naczyniu z badaną substancją – mówi mgr inż. Paweł Albrycht (IChF PAN), zajmujący się w grupie SERSitive udoskonalaniem i modernizacją podłoży. Platformy SERSitive wzmacniają sygnały całej gamy substancji chemicznych, zwłaszcza wielocząsteczkowych o dużych cząsteczkach z wiązaniami podwójnymi. W praktyce oznacza to zdolność do detekcji wielu związków organicznych. W testach medycznych czy kryminalistycznych możliwe jest wykrywanie obecności narkotyków we krwi czy moczu, a także konkretnych bakterii w materiale biologicznym. O skali wyzwań związanych z podłożami do SERS może świadczyć fakt, że na udoskonalenie elektrochemicznych metod ich wytwarzania świat musiał czekać aż 47 lat. Gdy sześć lat temu sami zaczynaliśmy prace nad tymi podłożami, przez pierwsze półtora roku nam także nie wychodziło kompletnie nic. Fakt, że dziś jesteśmy w stanie nie tylko wytwarzać odpowiednie podłoża, ale nawet oferować je innym, pokazuje, jak wielką rolę w rozwoju współczesnej nauki odgrywa upór wsparty rzetelną wiedzą i intuicją badawczą – podsumowuje prof. Hołyst. O właściwościach podłoży SERSitive może się przekonać każdy zainteresowany: do testów są one udostępniane bezpłatnie. « powrót do artykułu
  11. (pm)

    Neolityczni rolnicy poradzili sobie ze zmianami klimatu

    "farmerzy" 8 tys. lat emu??? Czyżby tłumaczył wujek Gugiel?
  12. Przed 8200 laty wcześni rolnicy potrafili przystosować się do zmian klimatycznych. Dowody na takie przystosowanie znaleźli właśnie uczeni z Univrsity of Bristol. W PNAS opublikowali oni właśnie wyniki swoich badań społeczności epok kamienia i miedzi z Çatalhöyük we wschodniej Anatolii. W szczytowym momencie rozwoju osadnictwa w tej miejscowości doszło do znanych nam zmian klimatycznych, które wiązały się ze spadkiem temperatur spowodowanych przedostaniem się do oceanu olbrzymich ilości wody polodowcowej z dużego jeziora w Kanadzie. Badania kości wykazały, że w tym czasie pasterze skupili się na hodowli owiec i kóz, które są bardziej odporne na suszę niż krowy. Liczne ślady nacięć na kościach zwierząt świadczą też o tym, iż maksymalnie starano się wykorzystać każde źródło pożywienia, którego musiało wówczas brakować. Uczeni przeanalizowali też pozostałości tłuszczu zwierzęcego na ściankach naczyń ceramicznych. Znaleźli tam tłuszcze przeżuwaczy, zgodny ze znalezionymi kośćmi, a stosunek izotopów wodoru w tłuszczu pozwolił wykryć zmianę wzorców opadów. Zmiana stosunku izotopów nastąpiła w czasie zmiany klimatycznej, co wskazuje na zmianę wzorca opadów. Dotychczas dane świadczące o wzorcach opadów otrzymywaliśmy z osadów jezior lub oceanów. Po raz pierwszy informacje takie uzyskano z naczyń ceramicznych. To zaś otwiera nowe pole badawcze, możemy rekonstruować klimat w miejscu, w którym żyli ludzie, mówi główna autorka badań doktor Melanie Roffet-Salque. « powrót do artykułu
  13. KopalniaWiedzy.pl

    Peptydy do walki z amyloidem

    Niemieccy naukowcy opisali nową klasę peptydów makrocyklicznych (MCIPs), które skutecznie hamują tworzenie blaszek amyloidowych. Odkryliśmy peptydy makrocykliczne, które są stabilne w osoczu i w modelu hodowli komórkowej potrafią pokonywać ludzką barierę krew-mózg - opowiada prof. Aphrodite Kapurniotu z Uniwersytetu Technicznego w Monachium. Jak dotąd zademonstrowaliśmy te właściwości wyłącznie w probówce, dlatego konieczne są dalsze badania. [Już teraz można jednak powiedzieć, że] są to 2 wysoce pożądane cechy dla inhibitorów amyloidu. Zespół z Monachium złożył już wniosek patentowy na nowo opracowaną klasę peptydów makrocyklicznych. Będą dobrą alternatywą dla obecnych metod bazujących na przeciwciałach [...], bo są łatwe do wytworzenia, mają obiecujące właściwości i przez peptydową naturę taniej je wyprodukować. W najbliższej przyszłości Niemcy chcą sprawdzić, czy MCIPs będą skuteczne także w warunkach in vivo. Poza tym akademicy sądzą, że MCIPs nadają się na szablony do opracowania drobnych cząsteczek peptydomimetyków, które mogą znaleźć zastosowanie jako leki przeciwamyloidowe na alzheimera i cukrzycę typu 2. « powrót do artykułu
  14. 3grosze

    Homo erectus wyginął przez lenistwo i konserwatyzm

    Skoro nie znasz innych znaczeń tej jednostki leksykalnej, to uprzejmie informuję: SJP: 1. przywiązanie do tego, co dawne i niechęć do zmian; zachowawczość; a nie posądzać erectusa o wyznawanie zatwardziałej ideologii.
  15. Poliploidalne komórki nowotworowe – komórki posiadające więcej niż dwie kopie każdego z chromosomów – są znacznie większe od innych komórek, oporne na chemio- oraz radioterapię i często łączy się je z nawrotami choroby. Naukowcom z Brown University udało się przeprowadzić pierwsze badania, które ujawniły cechy charakterystyczne tych komórek. Ze Scientific Reports dowiadujemy się, że komórki te są sztywniejsze i potrafią przemieszczać się na większe odległości niż inne komórki rakowe. Sądzę, że to właśnie poliploidalne komórki nowotworowe pozwalają wyjaśnić, dlaczego guzy szybko stają się tak złożone i heterogeniczne. Jeśli zrozumiemy fizyczne właściwości tych komórek, może uda nam się opracować metody ich eliminacji. Będzie to korzystne dla pacjentów, mówi profesor farmakologii molekularnej, fizjologii i biotechnologii Michelle Dawson. Dawson i jej zespół skupili się an komórkach potrójnie ujemnego raka piersi. To trudny w leczeniu i agresywny nowotwór. Naukowcy zauważyli, że w przypadku tej choroby poliploidalne komórki nowotworowe stanowią 2–5 procent nieprawidłowych komórek i posiadają cztery, osiem lub szesnaście kopii chromosomu. Po leczeniu chorych standardową chemioterapią okazało się, że działa ona głównie na zwykłe komórki raka piersi, gdyż odsetek komórek poliploidalnych zwiększył się od 3 do 10 razy. To potwierdziło, że są one znacznie bardziej odporne na działanie leków. Następnie do komórek poliploidalnych i standardowych komórek nowotworowych wprowadzono fluorescencyjne nanocząstki. Obserwacje wykazały, że w komórkach poliploidalnych poruszają się one dwukrotnie wolniej, co wskazuje, że komórki te są bardziej sztywne. To z kolei pozwala im na osiągnięcie większych rozmiarów. Badacze odkryli, że komórki te zawierają więcej aktyny, biopolimeru, nadającego komórce kształt i pozwalającego jej się poruszać. Duże komórki poruszały się też inaczej niż te standardowe. Przemieszczały się wolniej, ale na większe odległości. Podczas testów laboratoryjnych profesor Dawson potraktowała komórki lekiem, który niszczy aktynę i okazało się, że doszło do rozmiękczenia komórek poliploidalnych. Uczona zauważa jednak, że w ten sposób nie można leczyć pacjentów, gdyż uszkodzi się też zdrowe komórki. Konieczne jest dokładne przyjrzenie się komórkom poliploidalnym na poziomie molekularnym, by znaleźć różnice pomiędzy nimi a innymi komórkami i w ten sposób je zaatakować. W powyższych badaniach skupiono się na komórkach poliploidalnych potrójnie ujemnego raka piersi, jednak komórki takie występują też w innych nowotworach piersi, w nowotworach jajników i prostaty. Wielkie komórki nowotworowe łamią wszelkie zasady komórek raka – są sztywniejsze, większe, mają nietypową niespolaryzowaną strukturę komórkową – i poruszają się na większe odległości. Bez badań podstawowych nad tymi komórkami nie opracujemy nowych metod leczenia, wyjaśnia Dawson. « powrót do artykułu
  16. thikim

    Religijne dogmaty (offtop z „Bilionowe Apple”)

    No, nie zmieniaj i nie urywaj w połowie zdania definicji. Bo to jest tak jakbyś zamiast napisać: woda to związek chemiczny wodoru i tlenu napisał: woda to związek chemiczny wodoru. LOL Czyli jednym słowem: bzdura. Masz rację. Wynika to z mętności tych terminów. Trzeba by jednak wyjść od jakiejś definicji konkretnej: Prawnik by tu załamał ręce, ale wypchał kieszenie. Dogmat to nie to co jest w Objawieniu Bożym - to nie wystarcza, drugim warunkiem jest sformalizowanie przez władzę nauczycielską Kościoła. To że w Piśmie Świętym napisano: "Jadł i pił" nie oznacza że to jest dogmat. No więc teraz wyznanie wiary spełnia warunki dogmatu i tu masz rację. Wyznanie wiary zaś było przyjęte jako jedna treść. W skład tej treści z kolei wchodzi i kwestia stworzenia świata. Czy można mówić o dogmacie o stworzeniu świata to jest kwestia retoryczna. Dalej jednak nie widzę dowodu na to że nauka wyparła to z poglądów ludzkości. Z analogicznego powodu to Niemców szanuje
  17. Krzychoo

    Wszechświat jako symulacja

    To było dobre!
  18. thikim

    Homo erectus wyginął przez lenistwo i konserwatyzm

    Czytam tytuł: przez lenistwo i konserwatyzm. Czytam treść: na końcu uwaga o konserwatyzmie, niemalże na siłę doklejona. tylko co to ma wspólnego z konserwatyzmem? https://pl.wikipedia.org/wiki/Konserwatyzm Konserwatyzm w przeciwieństwie do rewolucjonizmu opiera się na naturalnym ewolucyjnym rozwoju. Brak rozwoju to nie konserwatyzm tylko stagnacja ewolucyjna. Jaki z tego ogólny wniosek?
  19. ozeo

    Homo erectus wyginął przez lenistwo i konserwatyzm

    Z tego co rozumiem nasz gatunek chodzi po ziemi przez okres 1/10 tego co Homo erektus. Wyzywanie ich od leniwych jest podobne do myśli dziecka że dziadek jest gorszy bo wolniej od niego biega. Co do skał to może byli po prostu krótkowidzami albo to że je widzieli nie znaczy że potrafili zinterpretować że to coś innego od tego co mają pod nosem.
  20. raweck

    Religijne dogmaty (offtop z „Bilionowe Apple”)

    Z jednej strony krytykujesz wiarę, a z drugiej strony strony próbujesz argumentować opierając się na wierze w teorie spiskowe? Abstrahując od tego, że trudno obiektywnie powiedzieć, co to znaczy zły, co to znaczy dobry. Tak jak wśród Niemców byli źli i dobrzy, tak w Kościele są źli i dobrzy. Jedni i drudzy w różnych okresach historii mieli u władzy różny procent jednych i drugich. Naród, organizacja, rasa, partia, płeć, itd. to tylko pewna klasa (używając języka matematycznego) ludzi. Czy naród nie posiada własnej ideologii? W normalnej sytuacji raczej nie powołałbym się tutaj na Wikipedię, ale ponieważ sam się na nie powołujesz, to ułatwię sobie sprawę, bo tutaj jest to opisane najbardziej lapidarnie: " Ideologia – powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu klasowego lub grupowego albo narodowego." Co jest właściwie prawdziwym tematem tej dyskusji?
  21. nantaniel

    Ogromne zapotrzebowanie napędza czarny rynek awokado

    Albo pojawi się jakaś inna moda i cena tego "zielonego złota" poleci na łeb na szyję.
  22. Filipe

    Ogromne zapotrzebowanie napędza czarny rynek awokado

    Weganski boom. Szkółki powinny się cieszyć, za kilka lat sprzedaż wzrośnie wielokrotnie.
  23. wilk

    Wszechświat jako symulacja

    https://straszne-historie.pl/story/2313-zycie_w_maszynie https://qntm.org/responsibility
  24. Wczoraj
  25. Po 17 dniach żałoby orka Tahlequah porzuciła swoje zmarłe młode. Historia matki, która przez tak długi czas nie chciała porzucić ciała swojego dziecka i transportowała je ze sobą na odległość 1600 kilometrów poruszyła wiele osób na całym świecie, jednak orki nie są jedynymi zwierzętami, które przeżywają żałobę. Od wielu lat naukowcy donoszą o obserwacjach zwierząt, które najwyraźniej odczuwają żal, smutek i żałobę po śmierci swoich bliskich. Zdobywamy kolejne dowody na to, że zwierzęta są znacznie bardziej podobne do ludzi, niż jesteśmy skłonni to przyznać. Żałoba wydaje się najbardziej powszechna u zwierząt prowadzących wysoce społeczny tryb życia. To logiczne. Gdy żyjemy w grupie, w otoczeniu rodziny, obchodzi nas śmierć członka rodziny czy kogoś znajomego. Te zwierzęta, które prowadza samotny tryb życia i nie opiekują się swoim potomstwem, nie mają po kim odczuwać żałoby. Przypadek Tahlequah to kolejne doniesienie o orce, która nie rozstaje się z martwym dzieckiem. Podobnie czynią inne walenie, jak delfiny czy wieloryby. Wielokrotnie obserwowano, jak np. delfiny wystawiały głowy swoich martwych towarzyszy nad wodę, jakby chciały pomóc im oddychać. Żałobę obserwowano też u słoni. Obserwacje pokazały, że zwracają one uwagę na kości innych słoni, a gdy przechodzą obok martwego zwierzęcia swojego gatunku są wyraźnie poruszone. Słonie potrafią całymi dniami czuwać przy martwym członku swojego stada, kołysząc się w przód i w tył i dotykając jego ciała. W ubiegłym roku poinformowano zaś o niezwykłych obserwacjach, wskazujących, że pekari, zwierzęta spokrewnione ze świniami, również odczuwają żałobę. Uczeń z Arizony, który znalazł martwe pekari, w ramach projektu szkolnego ustawił w pobliżu zwłok kamerę. Nagrał niezwykły film, który zaskoczył specjalistów. Okazało się, że zwłoki były wielokrotnie odwiedzane przez inne pekari z tego samego stada. Zwierzęta przychodziły pojedynczo lub parami i stały przy zmarłym towarzyszu. Czasami trącały go pyskami, czasami kładły się obok i spały. Najłatwiej zrozumieć nam zachowania naszych najbliższych krewnych, małp. Niedawno dowiedzieliśmy się o wypadku, jaki miał miejsce w jednym ze stad rokselan. Samica spadła z drzewa i uderzyła głową o kamień. Jej partner usiadł obok umierającej i delikatnie ją dotykał. Gdy zmarła spędził z nią jeszcze kilka minut delikatnie ciągnąc ją za dłoń, a później odszedł. Zdaniem behawiorystów, to dowód zrozumienia przez zwierzę ostateczności śmierci. Znamy też przypadki szympansic, które czasami przez całe tygodnie nosiły martwe młode. Zaobserwowano też przypadek, gdy zmarła trzymana w niewoli szympansica Pansy. Inni członkowie jej stada przyszli, oczyścili jej ciało, a następnie unikali miejsca, gdzie Pansy leżała. Przypomina to ludzkie rytuały pogrzebowe. Nie wszystkie naczelne obchodzą długotrwałą żałobę. Niewykluczone, że decydująca rolę odgrywa tutaj środowisko. Tam, gdzie jest gorąco i wilgotno zwłoki szybko się rozkładają, co zmusza zwierzęta do ich porzucenia. Z drugiej jednak strony dżelady brunatne, które żyją w chłodnym klimacie, noszą swoje zmarłe młode nawet przez 48 dni. « powrót do artykułu
  26. Popularność awokado jest w Nowej Zelandii tak duża, że w szkółkach i sklepach ogrodniczych obowiązują zapisy na długie listy oczekujących na sadzonki. Chętnych nie brakuje, bo ceny za owoc sięgają obecnie 3 dolarów nowozelandzkich (1,95 USD). Wcześniej w tym roku było jeszcze drożej - za sztukę trzeba było bowiem zapłacić aż 7 dolarów nowozelandzkich, czyli ok. 4,60 USD. Ludzie wciąż pytają o awokado - podkreśla Lloyd Houghton, właściciel szkółki Wairere. Na samo awokado odmiany Haas jest aż 86 zamówień, a gdy doda się do tego 3 inne hodowane przez niego odmiany, liczba chętnych na sadzonki sięgnie już 200. "Zielone złoto", jak mówią o awokado Nowozelandczycy, jest też rozchwytywane w The Plant Depot w Te Rapie (Hamilton), gdzie sadzonek nie ma już od kwietnia, a na następne trzeba poczekać mniej więcej do końca września. Choć szkółki ze wszystkich sił próbują sprostać zapotrzebowaniu, ich wysiłki spełzają na niczym. Trudno się zresztą dziwić, bo statystyki pokazują, że jeszcze 5 lat temu sięgało ono 30 tys. sadzonek, a obecnie oscyluje już wokół 200 tys. Wg Jen Scoular z New Zealand Avocado i szkółkarzy, owoce smaczliwki wdzięcznej są bardzo poszukiwane zarówno w kraju, jak i za granicą, dlatego zdecydowanie można mówić o ich niedoborze. Szkółkarze dodają, że by sadzonki awokado były gotowe do sprzedaży, muszą rosnąć aż 2 lata. Później na owoce trzeba zaś poczekać 5 kolejnych lat. Wysokie zapotrzebowanie (a w związku z tym i ceny) awokado wywołały w Nowej Zelandii falę przestępstw. Owoce są kradzione z drzewek pod osłoną nocy i w biały dzień. Hodowcy podejrzewają, że złodzieje są dobrze zorganizowani. Z myślą o świadomych klientach organizacja New Zealand Avocado podała wskazówki, jak odróżnić kradzione awokado od pozyskanych legalnie. Kluczowa ma być długość szypułki - prawidłowa wynosi 3-5 mm. Przy owocach z czarnego rynku bywa dłuższa (tak się ułamała podczas zbierania) albo nie ma jej w ogóle (gdy złodziej nie przejmował się detalami i brutalnie obchodził się z drzewkiem). « powrót do artykułu
  27. Filipe

    Homo erectus wyginął przez lenistwo i konserwatyzm

    Nie widzę różnicy między H. sapiens a H. erectus pod tym względem... jesteśmy tak samo leniwi i konserwatywny... sięgamy po najprostsze metody i niszczymy tym planetę... da się w zgodzie z naturą lecz wymaga to więcej nakładów pracy... umyslowej oraz wspolpracy calego swiata. Leniwi możnowladcy i zwykli ludzie po prostu tego nie dostrzegają. Świat umiera... kiedy się obudzić? Na sam koniec żeby popatrzeć? Gratulacje.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×